dokowski
27.03.06, 15:48
To będzie króciutki esej dla moderatorów, aby rosła nam kultura moderacji.
Nich jest rodzajem wirtualnej osobowości. Jeden człowiek może mieć kilka
nicków, a kilka różnych osób może używać jednego nicka, np. koledzy ze szkoły
podszywający się pod nielubianego nauczyciela. W konsekwencji tego ataku
część klasycznych sztuczek erystycznych ad personam trafia w próżnię.
Nawet jeśli jakaś osoba używa tylko jednego nicka, to zdarza się, że robi to
jako troll, albo przeciwnie, udaje kogoś lepszego niż jest w realu. Nawet
więc jednonickowcy często nie biorą do siebie wycieczek osobistych.
Podsumowując należy stwierdzić, że obelgi bezpośrednie w rodzaju: "piszesz
bzdury", "ty debilu", "ty bolszewiku" ... nie są obraźliwe w wirtualnej
rzeczywistości, bo są faktycznie skierowane przeciwko treściom postów, a nie
przeciwko człowiekowi.
O wiele większy ciężar gatunkowy mają aluzje i obelgi skierowane przeciwko
prawdziwemu człowiekowi, stojącemu za użytym nickiem. Wszelkie uwagi na temat
jego rodziny lub przyjaciół w realu, jakaś krytyka miejsca, skąd pisze autor
postu (skoro imigrant to zdrajca lub ignorant na tematy polskie), ujawnianie
jakichś prywatnych informacji innym, cytowanie cudzych maili (choćby
zmyślonych).
Sądzę, że tekst typu "pewnie byłeś molestowany w dzieciństwie, skoro takie
rzeczy wypisujesz" jest stokroć gorszym chamstwem niż napisanie "ty
zidiociały chamski komuchu"