forum Polonia i kradzieze pseudonimow

18.06.06, 07:59
Mniej wiecej dobe temu ktos ukradl moj pseudonim na forum Polonia. Balmy,
moderator tego forum, pozostaje obecny: wycina moja podszywke kiedy ta
podszywka uzywa niecenzuralnych slow, wrzucil moj watek na "wystawke" i
wyrzucil go stamtad kiedy podszywka sie odezwala. W miedzyczasie, Balmy
obiecal mi, ze kradzieze pseudonimow nie sa mozliwe kiedy forumowicze moga
udowodnic, ze taka kradziez zdarzyla sie. Od mniej wiecej dziesieciu godzin
informuje Balmy, ze moj pseudonim zostal ukradziony na forum, ktorym on sie
opiekuje. Wciaz czekam na odpowiedz.
    • james_bond007 Re: forum Polonia i kradzieze pseudonimow 18.06.06, 18:03
      To dopiero początek. Następnym rokiem będzie kradzież tożsamości, pracy, konta w
      banku, domu i partnerki.
      Teściową będziesz mógł zachować...
      • ghotir Re: forum Polonia i kradzieze pseudonimow 18.06.06, 21:37
        sprawa kradziezy mojego pseudonimu zostala rozwiazana - prawdopodobnie tylko na
        chwile, ale to osobna sprawa - przez moderatora wspomnianego forum.

        W sprawie mozliwych sposobow kradziezy tozsamosci nie mylisz sie 007. Moja zona
        niedawno byla przedmiotem takiej kradziezy przez jakas grupe udajaca
        amazon.com. Ona dotad ma klopoty spowodowane przez jej odpowiedz na pytania od
        tej grupy, ktorej strona wyglada dokladnie tak jak strona amazon. Pisze to
        tutaj aby ostrzec klientow amazon. Zanim cokolwiek odpowiecie na e-mailowe
        pytania skontaktujcie sie ze strona o ktorej wiecie ze nalezy do amazon.

        Lubie moja tesciowa, chetnie ja zachowam :)
    • jabbur Re: forum Polonia i kradzieze pseudonimow 21.06.06, 12:41
      Jeżeli się logujesz, to nikt nie może "ukraść" Twojego loginu.
      • ghotir Re: forum Polonia i kradzieze pseudonimow 23.06.06, 09:10
        jabbur napisał: "Jeżeli się logujesz, to nikt nie może "ukraść" Twojego loginu."

        Daruj sobie kategoryczne stwierdzenia w sprawie internetu.
        Owszem, loguje sie. To nie zmienia faktu, ze jakis forumowicz podszywal sie
        pode mnie. Ten forumowicz zaszedl tak daleko, ze trzeba bylo probowac
        odpowiadac na jego posty aby wyswietlic podszywke.
        Wybacz osobista wycieczke ale trudno mi sie powstrzymac. Czasy pewnosci
        intelektualnej skonczyly sie gdzies w okolicach poczatkow liberalizmu. Ja nawet
        datowalbym to duzo bardziej do tylu, mniej wiecej do Lutra. Zatem po ponad
        dwustu lub piecciuset latach przeciwnych doswiadczen twierdzisz, ze istnieje
        cos takiego jak pewnosc twierdzen intelektualnych? Nawet w dobie Internetu?
Pełna wersja