3ym
27.06.06, 13:19
W każdy dzien roboczy około godziny 8 pewna osoba podbija wątki (które są
owocem jest chorej wyobraźni) jakoby Bydgoszcz była miastem która zabija,
miastem afer, w którym nie da się żyć.
Mieszkam w tym mieście i mogę zaświadczyć, że tak nie jest. Ktoś ma jakiś
interes w tworzeniu takiego obrazu mojego miasta. Ale nie w tym rzecz. Kiedy
ja próbuja zapoczątkować jakąś dyskusję to po chwili moje posty znikają.
Oczekuje wytłumaczenia w jaki sposób łamią netykietę, skoro te posty znikają?
Dlaczego dostajemy (wiele osób tego doświadczyło) bana kiedy uruchamianimy
jakąś dyskusję?
Na maila nie dostałem odpowiedzi. Może upublicznienie tego apelu coś zmieni?