pogrom kielecki i kropka

12.07.06, 08:46
drogi oskarze.... oczywiscie ze nie tylko twoj watek o pogromie
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=44959440
wylecial na osla, rowniez twoje pytanie wylecialo....
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=45085452
natomiast watek jednej z gwiazd forum swiat
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45063653
ktory byl "odpowiedzia" na twoj watek, oczywiscie dalej kroluje na forum.

w ostatnich dniach oskarze, wiekszosc watkow zydow i israelczykow, ktorzy
jeszcze tu pisza, jak rowniez watki forumowiczow nie plujacych na nas, jest
wywalanych na osla, albo wogole znikaja na wsjegda. jak rozumiem, kropka
postanowila wyczyscic swoje ulubione forum z zydow i robi to bardzo
konsekwentnie. wszystkie smierdzace, antysemickie posty sa i rozmnazaja sie w
tempie.
ja zycze kropce powodzenia w jej ciezkiej pracy i mysle, ze powinienes rowniez
zlozyc jej gratulacje.
    • itp432 Re: pogrom kielecki i kropka 12.07.06, 09:02
      Cześć,

      Można wnioskować, że GW zależy na:

      A. ?

      B. ?

      C. ?
    • krystian71 czemu wyklikalas moj pelen troski post 12.07.06, 11:21
      a ja przeciez tylko wyrazilem wspolczucie,ze dalas zapedzic sie do naroznika pt
      FoM, gdzie jakos dziwnym swedem wszystkie twoje wpisy laduja.
      Ja wiem,ze moderacja to nader powazny temat, nawet wazniejszy od aktualnych
      morderstw IDF-u w Strefie Gazy, i o sluszna linie tego portalu nalezy dbac.
      i z tego obowiazku nikt nigdy zadnej Kukulki nie zwolni
      Ale osoba o tak renesansowych zainteresowaniach jak ty,nie powinna pozwolic
      zamknac sie w tym bezplodnym getcie
      • giwi Re: czemu wyklikalas moj pelen troski post 12.07.06, 12:33
        Wątki dotyczące moderacji są tu przenoszone.
        • krystian71 widzisz,dana, sluchaj sie giwi! 12.07.06, 14:42

    • negevmc Re: pogrom kielecki i kropka 12.07.06, 15:01
      Dano, ponad półtora roku temu gdy trafiłem na forum GW (było to FŚ)
      pomyslałem, że to fantastyczna okazja do dialogu.
      Z Polski wyjechałem nie tak znowu dawno, doskonale znam realia i mentalność.
      Nikt mnie stamtąd nie wyganiał, nikt mi Gwiazd Dawida na drzwaich nie rysował,
      czuję do Polski zrozumiały sentyment bez żadnych historyczno-narodowych
      uprzedzeń. Także w Izraelu mieszkam wystarczająco długo aby poznać tutejszy
      sposób myślenia i problemy. Dodajmy do tego moje umiarkowanie w poglądach
      politycznych oraz nieskrępowane żadnymi nacjonalistycznymi czy religijnymi
      więzami kanony moralne i dostaniemy, jakby sie zdawać mogło idealną wręcz
      okazję na wymianę poglądów czy dialog polsko-żydwoski/izraelski.
      Miałem nadzieję na taką swobodną pozbawioną uprzedzeń i duchów przeszłości
      rozmowę. Dużo czasu i dużo nerwów zabrało mi zrozumienie, że w warunkach
      internetowego forum jest ona niemożliwy.
      Nie mam ochoty nawet na analizowanie przyczyn takiego stanu rzeczy.
      Prawicowcy, lewacy, nacjonaliści z jednej i drugiej strony, fundamentaliści
      religijni, patrioci (w swoim mniemaniu) ale także zwykli frustraci, pieniacze,
      ludzie pozbawieni skrupułów i kultury, nieudolna administracja, niejasne (żeby
      nie powiedzieć wręcz zabawne w swojej naiwności) zasady netykiety - wszystko to
      razem do kupy sprawia, że rosądna rozmowa jest NIEMOŻLIWA.
      Tak więc Dano przyjmij do wiadomości, że podobnie jak fizycznie niemożliwa jest
      podróż z prędkością większą od światła, tak niemozliwa jest kulturalna wymiana
      poglądów na publicznym forum Gazety Wyborczej.
      Byłem naiwny, że myślałem inaczej, byłem wręcz głupi, gdy niedowierzałem mojej
      Lepszej Połowie gdy po jednym spojrzeniu na forum powiedziała mi to co ja Ci tu
      teraz wyłuszczam. I Ty w końcu także jesteś głupia, że mając o tyle dłuższy od
      mojego staz forumowy masz jeszcze nadzieję, że coś zmienisz.
      Daj sobie spokój. Są fora prywatne, są fora poza GW, grupy dyskusyjne (przecież
      wiesz o czym mówie) i dziesiątki innych sposobów na wymianę poglądów.
      Po kiego, diabła idziesz na to smieszne Forum Świat i wdajesz się w bezcelowe i
      nietaktowne dyskusje. Tam nic nie zdziałasz i to nie dlatego, że nie umiesz
      tylko dlatego, że nic zdziałać się NIE DA.
      Na koniec tylko proszę pozwól sobie przypomieć słowa Winstona Churchila, że
      jeśli nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze.
      Portal GW jest narzędziem do zarabiania pieniędzy nikt przeciez w to nie wątpi
      i nikt nie krytykuje. Jak w każdym darmowym portalu internetowym pieniadze
      zarabia się reklamach. Reklamy są tym droższe im więcej jest reklamodawców.
      Tych s kolei jest tym więcej im więcej ludzi "wchodzi" do portalu.
      Jak myślisz dlaczgo igrzyska (starozytne), mecze pięsciarskie, football etc.
      gromadzą i przyciągają nieporównywalnie więcej publiczności niż teart, balet,
      opera czy inna rozrywka intelektualna ? Czy trzeba tłumaczyć dalej ?
      Ok - więc portal internetowy w stylu forum GW musi zapewnić igrzyska,
      mordobicie, afery i kłótnie bo inaczej NIE ZAROBI NA SIEBIE.
      Czy moderatorzy są specjalnie instruowani czy nie, nie mam pojęcia i doprawdy
      nie spędza mi to pytanie snu z powiek bowiem sama NATURA komercyjnego portalu
      internetowego zmusza jego twórców do przyciągnięcia jak największej
      publiczności a tu wbrew temu co twierdził Lenin ilość nie przechodzi w jakość.


      Innymi słowy Dano: azwi al titragszi ;-)

      Twój
      Neg
      • manny_ramirez Dana tam wchodzi 12.07.06, 15:08
        bo moze okazac swoja bohaterstwo w wlace o lepszy zycie w Izraelu o i przy
        okazji dokopac jaskom z Polski ktorzy uwazaja ze wprowadzenie w Izraelu
        dyktatury i wytepienie wszystkich Arabow to pomysl godny nazisty
        • dana33 Re: Dana tam wchodzi 12.07.06, 16:00
          no i w twoim przypadku manny, bylam slepa.... co za rozczarowanie....

          na fs juz nie wchodze od prawie 2 tygodni. dzisiaj to byl wyjatek dla oscara,
          bo obluda kropki po prostu krzyczala do nieba. nie z powodow, ktore podal negev,
          tylko dlatego, ze doszlo w koncu do mnie, ze z ta forumowa zgraja nigdy bym nie
          miala nic do czynienia w realu, to dlaczego mam miec wirtualnie?
          a ty manny, nie masz pojecia o bohaterstwie, kto, kiedy i dlaczego. natomiast
          umiesz sie w ostatnich czasach osmieszyc niezle.... zranione ego to zly
          doradca, dorosnij.
          • manny_ramirez moje ego jest calkiem ok 12.07.06, 18:39
            ale moje oczy sie otworzyly jak poczytalem osobe ktora uwazalem za inteligentna
            i godna wrecz podziwu a ktora zaczela pisac ze chcialaby dyktatury i usuniecia
            wszystkich Arabow. Jesli to nie nazizm to nie wiem co jest.
            • krystian71 Re: moje ego jest calkiem ok 12.07.06, 19:30
              to bylo bardzo dawno temu, wtedy dana jeszcze jako moskowit pisala, teraz juz
              jej sie oczy otwarly, wybuchla wojna a dana pragnie tylko spokoju.
              Nie widzisz jaka jest przybita?
              • manny_ramirez Re: moje ego jest calkiem ok 12.07.06, 19:36
                tak, dana jako moskowit, ja jako xavras a ty nigdy jako nikt inny

                abigail:)
                • krystian71 Re: moje ego jest calkiem ok 12.07.06, 20:36
                  zupelnie serio manius.Ja nigdy jako ktos inny, a juz zwlaszcza taki, co pod
                  wlasnym nickiem do swojego zdania wstydzi sie przyznac.
                  Tobie sie to zdazalo?
                  Bo skoro o wprowadzeniu czasowej dyktatury w IL wspomniales , to naturalna sila
                  rzeczy przypomnialy mi sie te wszystkie deklaracje ,ktore tu mosko niby do dany
                  wysylal.
                  Ty tego nie pamietasz? To dziwne ...Pod zadnym ze swoich licznych nickow sie z
                  ta ideologia nie zetknales?
                  To jeszcze bardzij dziwne
                  • manny_ramirez Re: moje ego jest calkiem ok 12.07.06, 21:25
                    widzisz krystianie ja mam troche rozumu aby mimo wszystko odrozniac to co
                    poniektorzy pisza na forum od tego co pisza na privie i swoje zdane wyrabiam w
                    duzej mierze na podstawie tego drugiego.

                    a co do konkretnej sprawy to rzeczywiscie nie zauwazylem zeby dana do moskowita
                    czy tez odwrotnie pisali cos o dyktaturze, jesli tak to tyko wpisuje sie w moje
                    pozniejsze ustalenia.
                    • krystian71 Re: moje ego jest calkiem ok 13.07.06, 10:16
                      przykro mi manius,ze masz krotka pamiec.
                      I na jakies privy sie powolujesz.
                      Lepiej zejdzmy z tego tematu, lepiej rzecz jasna dla ciebie.
                      Jest tyle wazniejszych obecnie spraw,zemi az szkoda czasu by na temat privow i
                      ich wplywow na tresc ogolnie dostepnych forow dyskutowac, i do tego tematu
                      wracac, dawno to dla mnie przestalo byc istotne.
                      Od czasu gdy na privie rozmawiam z osobami i tylko takimi osobami, ktore widza
                      roznice ,ipo pokrojeniu i posoleniu nie wyciagneli by prywatnych rozmow na
                      forum publiczne.Kumasz?
                      Teraz co do moskowita, sprawa jest jasna.Wyszukiwarka mi szwankuje, ale gdybys
                      jeszcze mial jakies watpliwosci, poprosze o pomoc przyjaciol.
                      Bo pamiec mi nie szwankuje.
                      Pierwsze wejscie moskowita na to forum skierowane bylo stricte do dany, w
                      ktorym on (niby ten moskowit) podrzucal jej temat do przemyslenia.
                      Kompromitacje i nieskutecznosc ustroju demokratycznego w wydaniu Panstwa Israel
                      i w jego bojach o przetrwanie i koniecznosc zaprowadzenia w nim czasowej, jak
                      sie wyrazal, dyktatury z zawieszeniem wszelkich demokratycznych praw.
                      To byly posty zatytuowane (chyba) "Do Dany", zapewne latwe do odnalezienia w
                      archiwum a wedlug mnie, wyrazaly tylko te jej altera pars, ktora obawiala sie
                      wyraznie na forum wyartykulowac.
                      Coz, w stanie niepewnosci i zagrozenia , tak sie zdaza
                      • manny_ramirez Re: moje ego jest calkiem ok 13.07.06, 11:20
                        alez ja nic nie wykladam, ja tylko stwierdzam ze podejmuje decyzje o osobie
                        bardziej na podstawie informacji z priva niz na podstawie tekstow opulikowanych
                        na forum,

                        na forum bowiem mozna sobie rozne twarze urobic, na privie zas czlowiek juz
                        bardziej szczery raczej jest. To stwierdzenie faktu wylacznie jest. ZADNYCH
                        INFORMACJI PRZECIEZ NIE UJAWNIAM.

                        Ty zas przyjmujesz ze na forum ludzie pisza dokladnie tak jakby to robili w
                        realu a to troche absurd jest. Chyba nie zdajesz sobie sprawy ilu ludzi na
                        forum po prostu bawi sie najzwyklej w swiecie.
                        • krystian71 Re: moje ego jest calkiem ok 14.07.06, 09:34
                          Chyba nie zdajesz sobie sprawy ilu ludzi na
                          forum po prostu bawi sie najzwyklej w swiecie.
                          • manny_ramirez Re: moje ego jest calkiem ok 14.07.06, 10:27
                            Ja mam 35 lat i jestem brunetem z 188 wzrostu i 105 kilo wagi, bez miesni i
                            znajomosci karate:)

                            Jak bym kiedys wpadl na wybrzeze zawsze moge osobiscie udokumentowac:))
      • przemkowa.b negevmc, masz maila ode mnie na gazetowy/ntxt 12.07.06, 15:32

      • krystian71 nie wszyscy sa tak nieczuli negew, 12.07.06, 17:16
        dluga praca dany na tym forum jednak przyniosla wyniki i ty nie dezawuuj jej
        osiagniec,oto co znalazlem na innym forum tej samej gazety.
        Nie wolno zamykac sie tylko w gettcie forow dyskusyjnych o rachelce,( wiesz o
        czym mowie)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=45012600&a=45055835
        Podróż sentymentalna.

        Autor: kochajacyinaczej
        Data: 11.07.06, 15:51


        --------------------------------------------------------------------------------
        Obozy zagłady powstawały na polskiej ziemi i polski był język katów ofiar tzw.
        Holocaustu. Wielkość historyka poznaje się po stawianych pytaniach - o wysokiej
        próbie moralnej - które wprawiają w zakłopotanie i wstrząsają sumieniami
        oprawców i ich potomków. Przeczytałem uważnie razy kilkanaście monografię
        historyczną J.T. Grossa o Jedwabnem i kaźni tysięcy niewinnych ofiar
        zwierzęcego antysemityzmu wyssanego z mlekiem matki przez polskiego kołtuna.
        Czytałem z zapartym tchem, nie jedząc i nie pijąc, zatracając się w każdym
        słowie, z którego ciekła krew moich braci. Nie jest pozycja łatwa, nie każdy
        jej podoła. To raczej literackie ćwiczenie duszy w skurczach i konwulsjach.
        Uderza w sumienie z siłą prasy parowej z magnitogorskiego kompleksu
        przemysłowego. Gorycz, zawiść, mordercza złość: wszystko co prymitywne, podle i
        wstrętne w ludzkim zwierzęciu słowiańskim, zostało na kartach tej bezcennej
        książki obnażone i poddane socjologicznej analizie. Płakałem i rzęsiście
        zraszałem łzami odmawiając Midrasze każde zdanie zapisane ręką wielkiego
        historyka. Nie była to lektura lekka, miejscami odrażająca jej treść w opisie
        polskiego mordercy wybijającego siekierami złote uzębienie tlących się jeszcze
        ofiar powodowały u mnie skurcze moszny. Ciemno robiło mi się przed oczami,
        chciałem słabnącą ręką zamknąć owe arcydzieło historiografii, ale nie mogłem.
        Przed szklistymi od łez oczami przesuwa się obraz dintojry, zanim jeszcze piece
        Auschwitz osiągnęły pełną moc energetyczną. Cisnął mi się usta spieczone tylko
        niemy krzyk: Nie, to niemożliwe, by tak wielu zezwierzęconych bandytów
        wyładowało swe sodomiczne żądze na tak nielicznych sprawiedliwych i
        bogobojnych. Dlaczego zabijali zamiast współdziałać i pieczętować wielowiekowe
        braterstwo kulturowe? Znalazłem odpowiedź – to czarnosecinny kler i
        sparszywiała ideologia endecka zatruły umysły wczorajszych sąsiadów, a dziś
        bestii z żagwiami w dłoniach. Już wielki Polak i syn ziemi polskiej Miłosz
        opisywał wstrząsające zachowania mieszkańców Warszawy, którzy z uśmiechem na
        zdeformowanych od nienawiści mordach bujali się na huśtawkach gdy Żydzi
        pokazywali jak należy walczyć i ginąć z honorem, którego jak widać zabrakło
        Polakom. W maju 1943 roku po mieście rozchodził się rechot dziczy
        obserwującej „spadochroniarzy”, którzy wybierali śmierć niż hańbę niewoli. Nie
        przywykli żyć z kajdanami na rękach. Rozlegały się oklaski i wyrazy podziwu
        motłochu za każdy celny strzał niemieckiego żołnierza dobijającego rannego
        bojownika, który też nie oczekiwał litości. On swe zadanie wypełnił – pokazał
        jak ginie bohater. A potem przyszedł koszmar Powstania Warszawskiego podczas
        którego wyrzynano resztki tych co rok wcześniej dali świadectwo wolności ducha
        mieszkańcom Warszawy. Armia Czerwona, jej zwarte i zdyscyplinowane szeregi
        przyniosły chwilowy oddech wolności, strach przed pogromami ustąpił. Nie na
        długo. Jak się okazuje, cywile, żołnierze, milicjanci i harcerze z piastowskimi
        orłami na czapkach dokonywali najohydniejszych aktów okrucieństwa na udręczonej
        gromadce Żydów ocalałych z tzw. Holocaustu. Myśleli naiwnie, że antysemityzm
        zdyskredytowany sześć milionów razy, zginął w Auschwitz wraz ze swoimi
        ofiarami. Jakże się mylili. Antysemityzm przetrwał najsilniej właśnie w Polsce.
        Bito Ocalałych na ulicach, rzucano w nich kamieniami (Chrystus by nie rzucił…),
        kopano, dręczono na różne filisterskie sposoby jakie podpowiadał chory polski
        umysł. Zabijano ich dla resztek pieniędzy jakie nosili w dziurawych ubraniach,
        z zawiści za przedsiębiorczość, do której ten rolniczy w sumie naród nie jest
        zdolny, jeszcze inni mordowali za mityczne i nie poparte faktami rzekome wpływy
        Żydów w kręgach komunistycznych. Ostatnie badania IPNu wyraźnie ukazały
        kłamstwa powielane przez pogrobowców endeckich – przecież 53% kadry dowódczej
        UB było w rękach polskich, więc gdzie ci Żydzi? Urządzano nagonki, prawie
        po „pańsku” – z tym że zwierzyną były niedobitki, nagonką plebs. Zabijano,
        okradano, wywlekano z pociągów, roztrzaskiwano głowy żelaznymi prętami.
        Wykluczono łomem i siekierą Starszych Braci w wierze z życia społecznego kraju.
        A przecież współbudowali go, uczyli lud jak żyć godnie i szanować bliźniego,
        formowali życie kulturalne. Jakąś część swojego charakteru tu zostawili, piętno
        odcisnęli wyraźne, i co ich spotkało? Wiemy aż za dobrze. Rację ma Gross gdy
        pisze: „ Żydzi byli tak przerażający i niebezpieczni nie z powodu tego, co
        zrobili lub mogli zrobić Polakom, tylko ze względu na to, co zrobili im
        Polacy”. Jakże głęboko mądre są to słowa. Poruszają najczulszą strunę w duszy
        każdego wrażliwego człowieka. Tak – mordowano swoje ofiary po raz drugi by
        spopielić swoją winę. Nic bardziej wstrętnego nie może wymyśleć zdegenerowany
        umysł. I tak prysnął mozolnie budowany przez komunę (który to już!!) mit
        fałszywych pretensji Polski do łatwej roli „niewinnego” świadka nazistowskich
        zbrodni.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja