Dodaj do ulubionych

lamanie netykiety pzrez moderatorki forum

12.10.06, 13:13
Rekodziela i ozdoby.

Wczoraj jedna z uczestniczek zaatakowala mnie personalnie w watku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=50018606
Odpowiedzialam jej z pewnoscia nie lamiac netykiety. Moja odpowiedz zostala
usunieta, zas wypowiedz uzytkownika t.he wisi nadal.

Uwazam to za ewidentne naruszenie zasad moderacji. Jest to zreszta nagminne
na tym forum. Moderatorki tna wszytskie wypowiedzi nie chwalace prac.
Jakakolwiek krytyka jest natychmiast usuwana. Bardzo prosze o albo zmiane
moderatorek, albo o jakakolwiek inna reakcje. Atmosfera i anujace zasady na
forum Rekodziela przypomina III Rzesze. Demokracji brak. Zaznaczam, ze jest
to forum publiczne i takie zachowania nie powinny byc tolerowane pzrez
administracje portalu. Moze uzytkowniczki powiny zosatc poproszone o
pzreniesienie sie na forum prywatne- wtedy beda mogly ciac do woli wg
wlasniego widzimisie.
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 13:28
      Sorry śliczne, ale moim zdaniem:
      1) Ty pierwsza zaczęłaś tekstem: "Stworzyliscie sobie tutaj TWA rodem z PiS".
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=50018606&a=50168743
      No to Ci odpowiedziano:
      "Rodem z PiS są Twoje obyczaje i paranoje ;) Natomiast najważniejsze, że
      subiektywnie i obiektywnie nosisz gustowną bluzeczkę, paznokietki gustownej
      długości i z gustownego akrylu oraz firmujesz blog pełen gustownych
      gustowności ;)))"

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=50018606&a=50170268
      Ja tu nie widzę ataku personalnego niezgodnego z Netykietą. Ale ja się pewnie
      nie znam, jestem prymitywem.
    • t.he Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 14:10
      Może ja odpowiem, bo to ja odpowiadam za domniemany atak w "atmosferze III
      Rzeszy" ;) BTW, wycieranie sobie gęby dowolnymi tragicznymi wydarzeniami z
      historii powinno być karane banem. Napewno znacznie przekracza granicę dobrych
      obyczajów. Przychodzicie na forum, na którym panuje atmosfera życzliwości i
      robicie uwagi, które można sklasyfikować tylko jako chamskie. Na jednym forum
      dano Wam do zrozumienia, że jesteście niemile widziane, więc szukacie drugiego
      do awantur? Co do rzekomego ataku personalnego :) Nie publikujesz swoich prac,
      za to szeroko swój wizerunek. To taka sama emanacja gustu jak rękodzielo. Może
      być więc swobodnie oceniany w kategoriach estetycznych, skoro sama do takich
      ocen ochoczo się zabierasz. Podobnie jak oceniane mogą być rzeczy, które można
      obejrzeć w polecanym przez Ciebie blogu.
      • eary zaraz .. zaraz... 12.10.06, 14:22
        w nosie mam strony konfliktu i opowiadanie sie za jakas partia. Ale troche
        pojechalas/pojechales wrzucajcac teksty o tragicznych wydarzeniach. Mentorskie
        podejscie? mysle ze nie musisz pouczac. kazdy jest swiadom.. a cynizm nie jest
        wycieraniem sobie geby. wnioski daleko posuniete. nie wspominajac ze sama/sam
        umiescilas /les usmieszek po cytacie. bez sensu nadawanie dyskusji na forum
        wymiaru historyczno-patriotycznego albo nawet sugerowanie takiego wymiaru. A
        tym bardziej sama osobiscie uznalabym za uwlaczajace mojej inteligencji nie
        zrozumienie przeslania autorki tego cytatu.

        Co do meritum sporu- co to za cholerna moda na "oko za oko". Wy sie tam
        wszystkie lubicie i jestescie kochane dla siebie, ok ale to forum publiczne-
        ktos jest cholerykiem czy cynikiem to ma zakaz wstepu i wypowiedzi a jak sie
        wypowie to od razu atak na niego? po co? skoro jestescie mile i dobre w obec
        siebie to nie przejmujcie broni wam nie znanej z rak ludzi ktorzy taki sposob
        oceny maja.

        Czy na krytyke trzeba reagowac zlosliwoscia? i co to do cholery za wymowka- bo
        ona tak robi czy mowi czy cokolwiek wiec ja tez moge! a co ze swoim stylem
        bycia ze swoimi zasadami?

        Tylko "oko za oko" sie liczy? zobacz autorke watku- swietna kobieta, przyklad
        na to ze nie trzeba przejmowac czyjegos oreza zeby pokazac mu "fige". bedac
        mila wytracila margie pare argumentow.

        Zastanowcie sie wszystkie. Skoro forum ma charakter mily i przyjemny to takie
        badzcie a nie obludnie zmieniacie bron jak rekawiczki w zaleznosci w jakim
        tonie sie odpowiada.

        POZDRAWIAM I ZYCZE starej ZYCIOWEJ madrosci : madrosc ustepuje glupocie. i
        rozumcie sobie jak chcecie
        • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 14:35
          Kompletnie się z tym nie zgadzam. Głupota, której się ustępuje ma tendencje do
          panoszenia się. Forum to pewna społeczność, więc ma prawo do dezaprobaty norm,
          które ktoś z zewnątrz próbuje jej narzucić. A najlepszą metodą jest danie
          odczuć komuś takiemu, jak smakuje to co robi. Choć dziewczynom odpowiadającym
          koleżankom autotytułującym się hienami daleko do impertynencji "hien".
          Natomiast używanie porównań do czasu faszyzmu jest grubym nadużyciem i nie
          powinno być puszczane mimo uszu. W każdym razie ja nich nie puszczę. To jest
          świetne forum, które zmieniło życie wielu osób. Próby piromańskie nie będą więc
          tam nigdy tolerowane :)
          • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 14:53
            widzisz... robisz panstwo w panstwie- zabijacie wszelka odmiennosc. do czego to
            prowadzi? nie wiem dlaczego ale przypomnial mi sie niedawno podgladany
            odcinek "z archiwum X" o idealnym amerykanskim miasteczku.. bardzo adekwatne.
            Chamstwa chamstwem nie zwalczysz. ani w spoleczenstwie internetowym (pomimo ze
            takiego nie ma i mozemy mowic tylko o "spoleczenstwie" a nie spoleczenstwie-
            kazdy socjolog ci to wytlumaczy ale nie o tym mowa) ani w zyciu normalnym. Co
            najwyzej wzbudzisz kpiacy usmiech.
            Kazde "spoleczenstwo" ma swoj margines- czesc dziewczyn robi wlasnie ten
            margines powodujac ze jest jakas rownowaga. wstawiasz sie za "slabszymi" w
            obronie? a jesli oni nie sa slabsi (jak autorka tamtego watku) i jesli nie
            potrzebuja twojej pomocy? a ty robisz tylko balagan?
            Same sobie wybieracie metody walki z chamstwem, tak ty jak i dziewczyny
            tworzace margines (ps dla tych co nie wiedza: margines to nie znaczy ze sa
            gorsze, na marginesie tez znajduja sie gwiazdy ;) i kazdy kto ma odmienne
            stanowisko).

            Jesli na chamstwo reagujesz chamstwem to chyba nie oczekujesz ze w zamian
            uzyskasz pochylenia czola i przeprosin prawda??? nie wierze ze ktos moze tak
            obrazac wlasny intelekt ze wlasnie na to by liczyl.. ani nie wierzysz w
            skruche?? najwyzej mozesz liczyc ze sama zaczniesz podkladac ogien. Bo w koncu
            ogien zwalczasz ogniem..

            A autorka tamtego watku? uwage margie obrucila w zart, jak i inne uwagi czy
            krytyki. nie chamsko, tylko zartem. efekt- margie odpuscila ton krytyczny i
            byla normalnie zyczliwa.

            Naucz sie od niej czegos.. od autorki.. chcesz bronic forum (publicznego-
            podkresle) ale nie zamykaj go sila na odmiennosc. i to chamstwem.. nie wierze
            tak na prawde ze sama wieryzsz w skutecznosc tej formy.

            Poza tym- dlaczego ktos nie moze wypowiedziec swojego zimnego zdania? teraz
            widzialam jak przyczepilas sie do Neu w innym watku- walczac z "hienami" (co za
            durny sposob zamykania ludiz w szufladkach) wybralas sobie kilka nickow w
            postach ktorych wyszukujesz kazdego bledu i sie czepiasz, wygarniasz od
            zenujacych.

            Slowem robisz sie "hiena" w walce z "hienami". Rezultat: Mord w imie Krucjat
            (ps w trakcie krucjat zginelo wiecej ludzi niz w trakcie czasow faszystowskich.
            Wlasnie w trakcie zwalczania ognia ogniem. Porownanie slabe- tak jak i
            wyciaganie niuansow i podszywanie ich podszewka historyczno-patriotyczna.
            • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:09
              Zastanawiam się czego oczekuje cham wobec swoich chamskich uwag, skoro lekka
              ironia tak przeszkadza. Czyzby pokory? Wykluczone, obawiam się. Nikt nie zabija
              odmienności. Pojawiają się wyłącznie próby postawienia tamy chamstwu.
              Odmienność panuje tam akurat spora, o czym pewnie nie wiesz, bo nie jestes
              stałą uczestniczką tego forum. Pokazywane są prace w kompletnie różnej
              stylistyce i w różnych wątkach rózni ludzie wyrażają zainteresownie. Nie było
              natomiast dotąd takiego obyczaju, żeby prace odbiegające od tego, co ktoś uważa
              za stylistykę bliską sobie, w impertynencki sposób komentować w
              duchu "bezguście". Staję więc w obronie SWOJEGO prawa do czytania forum, na
              którym panują dobre obyczaje.
              No właśnie, "margie odpuściła ton krytyczny". Problem w tym, że margie nie
              chodzi o wyrażanie zdania na temat prac, to bowiem zalezy od tego, czy ktos się
              jej przeciwstawia czy nie. Margie chodzi o to, żeby coś zepsuć i nie potrafi
              zrozumieć, że wywoła to opór. Co do Neu. Zamieściła na forum zaczepną uwagę,
              ktora jednak nie była przemyślana (jak to uwagi zamieszczane w celu
              namieszania) podważyłam więc jej sens. I nie sądzę bym doczekała się
              merytorycznej odpowiedzi.
              Naucz sie czegoś. Mianowicie mierzenia koleżanek tą sama mierą, jaka mierzysz
              innych. Skoro "hienom" przyznajesz określone prawa, dlaczego odmawiasz
              mniejszych praw mnie?
              • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:23
                Kolezankom?

                Nie.. znam moze trzy nicki, zadnych imion. Rozmawiam z kim akurat mam ochote.
                Mowisz o zamiarach Margie i jej celach jakbys ja dobrze znala.
                Mierze wszystkich rowna miara- dlaczego? bo nikogo nie znam.

                Owszem, forum tego tez nie znam, tak jak nie znam za dobrze wnetrz ani tam
                panujacych intryg, nie znam forum wnetrznosci i nie znam forum rekodziela.
                Jestem tam gdzie akurat mnie przywieje. Dlatego mam obiektywne spojrzenie na
                wasze awantury.

                Margie jest dla mnie typowym szeryfem- walczy czasem za bardzo i bez sensu ale
                rozumiem z czym. Ton magdy1 nie zawsze mi sie podoba.. ale potrafi byc
                rzaeczowa i przywyklam do czytania jej z przymrozeniem oka. Ale tez tak
                traktuje swoje prace..z przymrozeniem oka.. moje mieszkanie, moje rysunki moje
                opowiadania. Jesli daje je do oceny wiem ze przeczytam kilka gorzkich slow.
                Trzeba umiec to spokojnie przyjac.

                masz prawo do chamstwa- mojej zgody chyba nie potrzebujesz. ale nie dziw sie ze
                patrze na ciebie tak jak na opisywane tak "hieny". Chamstwo trafilo na chamstwo.
                Neu napisala wyraznie co jej sie nie podobalo - o dziwo kwiatki ktore jej sie
                nie spodobaly, reszcie tez nie pasowaly.

                Czego oczekuje cham wobec swoioch chamskich uwag, skoro lekka ironia tak
                przeszkadza? oczekuje ze inteligentni ludzie beda umieli zajrzec pod podszewge.
                a ci ktorzy nie dostrzega drugiego dna i tak sie tego chama przyczepia.

                czego jeszcze? moze po prostu zauwazenia.

                Albo po prostu jest glupcem.
                • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:33
                  > Mierze wszystkich rowna miara

                  Nie prawda. Patrz tu:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=50169130&a=50221411
                  Oceniam zamiary Marge na podstawie faktów. Najpierw twierdzi, że obiektywnie
                  ocenia pracę, potem, ze reakcja ocenianej zmienia jej postrzeganie przedmiotu.
                  Cóż...:)

                  Nic nie staje się chamstwem pod wpływem oceny osoby, która "nikogo nie zna",po
                  czym przystępuje do opisu koleżanek i to w kontekscie tego, co robią czasem,
                  nie zawsze itd.

                  Neu zarzuciła dziewczynie odejście od kanonu art deco. Zadałam proste pytanie:
                  dlaczego miałaby się go trzymać. Wiem, trudno logicznie odpowiedzieć. Kwestii
                  kwiatków nie poruszałam ani nie poruszam, choć uwazam, że napisava o nich
                  niegrzecznie.
                  • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:43
                    Nie rozumiesz.
                    Czy Neu powiedziala cos o autorce? nie.. o jej pracy.
                    Wiec dlaczego mialam powiedziec cos Neu?
                    skrytykowalam twoje stwierdzenie o "zalosnosci".

                    czytaj ze zrozumieniem.

                    Poza tym wlasnie osoby obiektywne maja prawo do obiektywnej oceny. No i po raz
                    kolejny: skad ta nieznosna mania szufladkowania? jakich kolezanek?
                    • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:54
                      A kto mówi, że miałaś powiedzieć coś o Neu? "Czytaj ze zrozumieniem.". Neu
                      wytknęła rzekome błędy w utworze Ary, ja wytknęłam jawne błędy (językowy i
                      logiczny) w utworze Neu. O co więc chodzi? Używam słowa koleżanki zamiast
                      wymieniania nicka po nicku lub innego wielosłownego opisu. Co to ma do
                      szufladkowania?
                      • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:03
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=50169130&a=50221411ty.

                        Odpowiedz nie jest utworem. Utworem sa wszelkiego rodzaju prace powstale w
                        skutek artystycznej dzialalnosci.
                        brak merytoryki.

                        wczesniej uzywalas innego.. zdaje sie... hieny?

                        mam wrazenie ze rozmawiam z rybka w akwarium.. zanim doplynie do jednego brzegu
                        zapomina jak ten drugi wyglada.

                        Walczysz chamstwem z chamstwem- nie dziw sie ze chamem moga cie nazwac.

                        zdaje sie ze merytorycznie nie mamy sobie juz nic do powiedzenia.

                        A co do szufladkowania- moze to moje dziwne przeczucie ale "kolezanki" mialy
                        inny podtekst. oczywiscie moge sie mylic- za co jesli tak jest, uprzejmie
                        przepraszam.
                        • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:14
                          eary napisał(a):

                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=50169130&a=50221411ty.
                          >
                          > Odpowiedz nie jest utworem. Utworem sa wszelkiego rodzaju prace powstale w
                          > skutek artystycznej dzialalnosci.
                          > brak merytoryki.


                          To nie jest prawda. Wszystko, co stworzysz jest utworem. Piosenka, list,
                          wiersz, symfonia, koszyk, post, aniołek z masy solnej, pocztówka, własny dom i
                          osobisty ymydż. Czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego nie można się przyczepić do
                          osoby, która przyczepia się do kogoś innego? Czy chodzi o filozofię Kalego?


                          >
                          > wczesniej uzywalas innego.. zdaje sie... hieny?
                          >
                          > mam wrazenie ze rozmawiam z rybka w akwarium.. zanim doplynie do jednego
                          brzegu
                          >
                          > zapomina jak ten drugi wyglada.
                          >
                          > Walczysz chamstwem z chamstwem- nie dziw sie ze chamem moga cie nazwac.
                          >
                          > zdaje sie ze merytorycznie nie mamy sobie juz nic do powiedzenia.
                          >
                          > A co do szufladkowania- moze to moje dziwne przeczucie ale "kolezanki" mialy
                          > inny podtekst. oczywiscie moge sie mylic- za co jesli tak jest, uprzejmie
                          > przepraszam.

                          Nie miały. Nie używam też innego nicka, przeczucia Cię mylą. Możesz dowolną
                          liczbę razy nazwać moją ironię chamstwem. Ja mogę się zrewanżować. Do czego to
                          doprowadzi? Napewno nie zmieni faktu, że ton wypowiedzi "koleżanek" na forach,
                          na których ludzie pokazują dośc osobiste rzeczy spotyka się i spotka ze
                          sprzeciwem. Może warto byłoby pomyśleć dlaczego?
                            • wilma.flintstone Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 19:35
                              A ja mam pytanie do obu pan - czy Wy znacie definicje chamstwa? Z jakiej racji
                              operujecie takimi opiniami wobec kogos, kto na to nie zasluzyl? Bardzo prosze o
                              wskazanie palcem, ktore wyrazy, zwroty, wyrazenia, zdania lub cokolwiek innego
                              w wypowiedzi Neu daje Wam prawo do zonglowania tym wyrazem tak hojnie?

                              No a jesli chodzi o pania T.he - coz za akrobatyka moralna!
                              • eary Re: zaraz .. zaraz... 13.10.06, 10:02
                                Wilma,

                                A gdzie powiedzialam ze Neu miala cos wspolnego z chamstwem, nie oslabiaj mnie..

                                Mowimy obie (przynajmniej tak mi sie zdaje) o ZWALCZANIU chamstwa za pomocą
                                chamstwa. Nie w kategoriach konkretnej wypowiedzi ale faktu ze zarzekajac sie
                                ze forum jest przyjazne i sympatyczne, jesli trafi sie ktos z bardziej cientymi
                                komentarzami (odbior chamstwa to bardzo subiektywna sprawa) to nie ma juz
                                milego forum tylko natychmiast pojawia sie atak w stylu "zab za zab". tak to
                                sie nic nie wywalczy i to probuje uswiadomic.
                                The sie wkurza ze ktos niszczy ich forum po czym sama dokladnie dorzuca sie do
                                tego niszczenia jakimis atakami.
                                Chamstwo jest postepowaniem niezgodnym z normami spolecznymi, razacym w jawny
                                sposob w odczucia innych jednostek lub zachowaniem ogolnie przyjetym za naganne.

                                • wilma.flintstone Re: zaraz .. zaraz... 13.10.06, 15:59
                                  Faktem jest, ze rozmowa toczyla sie na temat "hien" i sposobu, w ktory t.he z
                                  nimi walczy. I Ty tu caly czas piszesz o zwalczaniu chamstwa chamstwem, w
                                  rozmowie z t.he o metodach, ktorymi sie posluguje w walce z nieporzadanymi
                                  goscmi na jej forum. Nazywasz jej metody chamstwem, ktore jest odpowiedzia na
                                  chamstwo "hien", bo to przeciez o nich mowa, czyz nie?
              • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:28
                ps nie podzielam twojego zdania. mamy inne wizje swiata. Chamstwo zwalczam
                usmiechem- mimo ze kosztuje mnie to wiecej niz jadowita riposta, ktorymi
                potrafie rzucac jak z rekawa.
                Bronie swoich praw udawadniajac siesznosc i malosc innych racji, ale nie ich
                autorow. Rozdzielam ludzi od ich opinii.

                Jako czlowiek- jestes inteligentna osoba, ktora ma zasady. W sumie takim samym
                szeryfem jak Margie. ale macie inny styl walki.. co smieszniejsze.. w zasadzie
                i rezultacie walczycie o to samo.. o porzadek i jedne prawa dla wszystkich.

                chcialabym zebys nie walczyla ze spotkanym chamstwem innym chamstwem.. i tak w
                ten sposob daje ci inne prawa.. ale moze dlatego ze widze ze trafilam na
                inteligentna osobe z ktora mozna przeprowadzic rzeczowa, lekko cedoniczna
                dyspute. I moze dlatego oczekuje wiecej.

                zycze tylko rozrozniania chamstwa od krytyki.. i mniej szeryfowego podejscia
                • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:40
                  Nie jestem żadnym szeryfem. Nie lubię impertynentów, którzy na rodzinne
                  muzykowanie przychodzą z tubą i wrzeszczą przez nią, że "to się nie nadaje do
                  filharmonii". Jedyną normalną reakcją jest przerwać granie i pokazać komuś
                  takiemu drzwi.
                  Polskie serwisy społecznościowe w sposób dramatyczny różnią się od zachodnich.
                  Przez dwa pokolenia byliśmy pod butem chamstwa i to jest skutek. Co na ulicy w
                  Polsce, to na polskich forach. Co na ulicy w Nowym Jorku, to na myspace. Forum
                  ozdóbkowe odbiega od polskiego standardu, rodzi fajne skutki w życiu ludzi,
                  więc moja propozycja jest taka: komu to nie pasuje, niech uprawia swój styl w
                  swoim gronie. Wszyscy będą kontenci.
                  • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:46
                    nie szufladkuj.
                    To forum otwarte.
                    Nawiazujesz do zagranicy: przypomnialo mi sie jak ogladalam nawalanie czym sie
                    dalo w londynskiej Izbie. piekne :)

                    Kultura w Stanach mnie nie obchodzi, zaden to dla mnie wzor.

                    Czy jesli ktos ci powie: nie smakuje mi i podziekuje tez go wywalisz z obiadu?
                    Walczac chamstwem z chamstwem sama budujesz stereotyp POLSKI WALCZACEJ :)
                    Chamstwa chodzacego na ulicach, bo chyba do tego uderzalas.
                    • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:59
                      Co mają do rzeczy jakieś incydenty w takiej czy innej izbie? Każdy, kto
                      podróżuje zagranicę wie, że ludzie na zachodzie odnosza się do innych ludzi
                      inaczej niż w Polsce. Nie przychodza do mnie na obiad ludzie, którzy mówią "ale
                      ohydny obiad, nie masz pojęcia o gotowaniu". Nie zadaję się po prostu z
                      chamami :) Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, bo nic nowego do sprawy nie
                      wnosi.
                      • magdajeden Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:00
                        t.he napisała:

                        Nie przychodza do mnie na obiad ludzie, którzy mówią "ale
                        >
                        > ohydny obiad, nie masz pojęcia o gotowaniu". Nie zadaję się po prostu z
                        > chamami :)

                        hmm, dobrze ci radzę przeszukaj doniczki i zajrzyj pod meble ;)
                      • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:06
                        ps zycze ci szczerych przyjaciol.
                        bo moi, moze chamy ale umieja mi powiedziec ze idziemy gdzies na obiad bo tego
                        zjesc sie nie da. ale chociaz szczerze wiem w czym mi do twarzy ;)

                        A incydenty (takie) pokazuja maniery, owego pieknego, innego niz polska swiata.

                        Ale racja patrzac na chamow walczacych z chamstwem chamstwem rozumiem ze w
                        polsce jest inaczej.

                        Over and out ;)
                  • monikaannaj Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:49
                    Problem w tym ze wiele prezentowanych na forum RIO rzeczy nie nadaje sie nie
                    tylko do filharmoniii ale i do ulicznych kapeli. To co sie na tym forum
                    upowszechniło - czyli ZERO nie tylko krytyki ale i POMOCY, jest idiotyczne.
                    Nawet autorka najgorszego bohomazu nie usłyszy szczerej wypowiedzi, która
                    uswiadomiłaby jej być może ze niekoniecznie powinna wręcząc swoje cudo w
                    prezencie. Ze powinna uwazniej przyglądac sie profesjonalnie wykonanym pracom i
                    zrozumiec na czym polegają jej błedy. Nie, nic z tych rzeczy. Wy ją
                    zagłasczecie - piękne, super, urocze, wesolutkie.
                    A jak już coś jest napraw wyjątkowo denne - to po prostu olejecie. zero
                    wypowiedzi. I autorka tez nie dostaje nic - zadnych porad, zadnych wskazówek.
                    Smutne.
                    • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:06
                      Każdy, kto wprost prosi o krytykę, dostaje ją. Jeżeli nie wiesz, nie formułuj
                      nieprawdziwych tez. Napady "hien" nie są podyktowane troską o obdarowywanych,
                      ponieważ dotycza nie tylko darów. Nie mówiąc już o tym, że "hieny" nie wiedza
                      nic ani o guście obdarowywanych ani o tym, czy przypadkiem nie cenią najwyżej
                      tego, że ktoś w coś włożył serce i czas. Co zdarza się cenić ludziom mądrym i
                      wrażliwym. Nikt nie pozostaje też bez komentarzy. Większość osób wychodzi z
                      założenia, że kiedy nie wiedzą, jak coś podpowiedzieć bez sprawiania
                      przykrości, wolą nie kłapać paszczą :)
                      • monikaannaj Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:30
                        Co to znaczy - nie wiesz? Czytam to forum regularnie, od bardzo dawna.
                        Gusta ludzi sa naprawde bardzo różńe. Wierze sczerze ze niektórym podbojaa sie
                        np. pucołowate aniołki z masy solnej... Które sa psakudne to raz a dwa na maksa
                        nieorginalne. Na stoiskach w centrach handlowych leza tonami.
                        Autorki takich aniołkow zawsze zbierają mnóstwo ochów i achów. Powiedz mi -
                        jaka krzywde może im wyrządzic jeśłi uswiadomia sobie że po tej planecie chodzą
                        tez ludzie którym na widok takich aniołków robi sie niedobrze?

                        Chwalicie sie ze wiele z was dzięki temu forum rozpoczęło nowe zycie. Sklepy,
                        kariery, sukcesy itp itd. Oczywiscie rozczarowaniem nikt sie nie pochwali -
                        takich statystyk pewnie nie prowadzicie?
                          • monikaannaj Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:36
                            Aha. czyli macie tam taki kod, który pozwala sie autorce skapnąc: zebrałam tylk
                            4 komentarze znaczy sie moja praca jest kiepska, a te 4 frajerki chwala mnie
                            albo z litosci albo sa slepe. Od ilu komentarzy mozna juz sie czuć pewnie?

                            PS. Nigdy nikogo nie zaatakowałam na forum RIO.
              • magdajeden Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:30
                to moze szanowne panie wyjaśnią dlaczego wywalono większą czesc mojego wątku
                popielniczkowego? tam nikt niczego nie łamał - mimo,ze moderatorka zarzuciła mi
                łamanie netykiety.
                ktos sobie zrobił własny folwark z waszego forum i nie jestesmy to my, tzw
                hieny, musicie szanowne panie poszukac na wlasnym podwórku "wielkiego brata"
                  • magdajeden Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:48
                    t.he napisała:

                    > Ponieważ okazywałaś pogardę ludziom, których maksimum możliwości jest taka
                    > popielniczka.

                    słucham??? przepraszam komu? czyli idąc twoim tokiem myslenia okazywałam pogardę
                    sobie. nawet jesli (uznajmy, ze na potrzeby tej dyskusji nazwiemy autoironię
                    pogardą), to co ciebie obchodzą moje uczucia w stosunku do mojej osoby??

                    a dla wiadomosci twojej i innych osób - nie okazuję pogardy ludziom, nie mam
                    tego w zwyczaju. i nie jest moją winą ani zamierzonym działaniem, ze spora grupa
                    osób jako pogardę odczytuje ironię, satyrę bądz inną formę krytyki. to juz jest
                    problem wasz, nie mój.
                    a o wyjasnienie szczegółów na temat poszatkowania mojego popielniczkowego wątku
                    nadal uprzejmie proszę, bo powyzszy argument mnie rozbawił
                    • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:26
                      Za to jest Twoim zwyczajem kłamać ;) Celem wątku z popielniczką była parodia. A
                      przedmiotem parodii czyjeś mniejsze niż innych możliwości. Dowody w
                      komentarzach na Waszym forum. Żegnam życząc większej życzliwości świata i
                      przede wszystkim dla świata :)
                      • magdajeden Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:37
                        t.he napisała:

                        > Za to jest Twoim zwyczajem kłamać ;) Celem wątku z popielniczką była parodia. A
                        >
                        > przedmiotem parodii czyjeś mniejsze niż innych możliwości. Dowody w
                        > komentarzach na Waszym forum. Żegnam życząc większej życzliwości świata i
                        > przede wszystkim dla świata :)

                        następna, która ocenia innych swoją miarą.
                        nie, nie mam zwyczaju kłamac.
                        pokazałam cos co było moim dziełem. w jakim celu? nie wiem, byc moze po czesci
                        autoironicznym po czesci krytyczno-sarkastycznym (nowe słowe, hehe)
                  • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:50
                    co za bzdura.. akurat w tamtym watku uczestniczylam. popielniczka fajna.. ale
                    ekhm.. nie chcialabym takiej w prezencie :) i tyle..okazac pogarde mowiac o
                    popielniczce? jak niskie mniemanie o sobie trzeba miec zeby sie obruszac na
                    krytyke aniolka, popielniczki, stoliczka czy czegos?
                    I szczerze.. jesli czyims maksimum jest taka popielniczka (magda1- przepraszam)
                    to moze niech nie uszczesliwia kogos na sile.

                    Sluchalas Idola? tam tez byli tacy co to za szczyt mozliwosci uwazali wykonanie
                    Rynkowskiego.. bogu dzieki ze ktos im poradzil inna droge zyciowa..
                    • magdajeden Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 15:59
                      eary napisał(a):

                      > co za bzdura.. akurat w tamtym watku uczestniczylam. popielniczka fajna.. ale
                      > ekhm.. nie chcialabym takiej w prezencie :) i tyle..okazac pogarde mowiac o
                      > popielniczce? jak niskie mniemanie o sobie trzeba miec zeby sie obruszac na
                      > krytyke aniolka, popielniczki, stoliczka czy czegos?
                      > I szczerze.. jesli czyims maksimum jest taka popielniczka (magda1- przepraszam)
                      >
                      > to moze niech nie uszczesliwia kogos na sile.
                      >
                      > Sluchalas Idola? tam tez byli tacy co to za szczyt mozliwosci uwazali wykonanie
                      >
                      > Rynkowskiego.. bogu dzieki ze ktos im poradzil inna droge zyciowa..


                      hehe, wybaczam, ale z bólem serca :)
                      popielniczka była zabawą i jako taka była wręczona prezentobiorcy ;) czasami
                      trzeba umiec sie usmiechnąć, posmiac sie z samego siebie ot cała filozofia.
                      i nie boli mnie krytyka mojej popielniczki, bo kon jaki jest kazdy widzi -
                      zabolalo mnie wyciecie wiekszosci postów z mojego wątku (pierwszego na tym
                      forum) tylko dlatego, ze były utrzymane w zartobliwej formie.
                      • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:10
                        ech.. Taka cene placa ludzie z sarkastycznym poczuciem humoru. Jak bylam
                        mlodsza nik nie umial zrozumiec mojego postepowania dlatego mi mowiono ze
                        jestem arogancka, a ja bylam sarkastyczna.

                        Ps ale pomyslalam ze moglabys taka popielniczke mi zrobic, moze moj rzucilby
                        palenie ;) zartuje.. ja nawet takiej nie umialabym zrobic.
                        • magdajeden Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:15
                          eary napisał(a):

                          > ech.. Taka cene placa ludzie z sarkastycznym poczuciem humoru. Jak bylam
                          > mlodsza nik nie umial zrozumiec mojego postepowania dlatego mi mowiono ze
                          > jestem arogancka, a ja bylam sarkastyczna.
                          >
                          hehe, to pocieszające, znacznie "mądrzej" brzmi sarkazm niż arogancja - tez sie
                          przerzucę na te opcję.
                          chociaz ja ostatnio czesciej słyszę, ze kąśliwa jestem :))

                          > Ps ale pomyslalam ze moglabys taka popielniczke mi zrobic, moze moj rzucilby
                          > palenie ;) zartuje.. ja nawet takiej nie umialabym zrobic.

                          nie potrafię tworzyc pod presją. z powodu ostatnich wydarzeń sztuka mi nie
                          wychodzi :(
                          • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:30
                            nie kasliwa- tylko butna ;) "madrzej"

                            No czasem przeginasz..

                            ale z drugiej strony, czasem brak mi dystansu :)

                            To wszystko tu, te rozmowy, krzyki, wiaza sie z brakiem dystansu. Do siebie, do
                            swojej pracy, swoich odczuc. Zazdroszcze Ci dystansu.

                            Pamietaj tylko ze malo ludzi potrafi go zlapac i za to bedziesz obrywac.
                              • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:44
                                heh.. no wiecej takich pomyslow.. oby nigdy tu nie trafil oby nigdy tu nie
                                trafil :P

                                co do dystansu- nie chce mi sie przeskakiwac wyzej- szkoda ze the nie ma.. i
                                kazdy kto sie boi krytyki. Ludzie dzieki temu macie jednego beznadziejnego
                                malarza mniej! :D (ps nie ciebie, mnie ;) )
                                • magdajeden Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:46
                                  eary napisał(a):

                                  > heh.. no wiecej takich pomyslow.. oby nigdy tu nie trafil oby nigdy tu nie
                                  > trafil :P
                                  >
                                  > co do dystansu- nie chce mi sie przeskakiwac wyzej- szkoda ze the nie ma.. i
                                  > kazdy kto sie boi krytyki. Ludzie dzieki temu macie jednego beznadziejnego
                                  > malarza mniej! :D (ps nie ciebie, mnie ;) )

                                  wiem, ze mnie, wiem, w mojej osobia macie jednego genialnego rzeźbiarza więcej ;)
                    • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:29
                      > jak niskie mniemanie o sobie trzeba miec zeby sie obruszac na
                      > krytyke aniolka, popielniczki, stoliczka czy czegos?

                      Niskie. Niektórzy autorzy mają właśnie niskie i maja też nadzieję, że ktoś ich
                      pochwali. Być może pierwszy raz w zyciu. Trudno tej postawy nie zauwazyć.
                      Czujesz się w związku z tym kimś lepszym? Brzydko.


                      > I szczerze.. jesli czyims maksimum jest taka popielniczka (magda1-
                      przepraszam)
                      >
                      > to moze niech nie uszczesliwia kogos na sile.

                      Nie Twoja sprawa, co kto komu daje :)
                      • eary Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:34
                        pffff... przepychanka.

                        Z niskim mniemaniem idzie sie do specjalisty a nie do "swiatka" internetowego
                        gdzie rozne istoty chodza.

                        Zaczynasz wymyslac przeciwtezy do stawianych tez.

                        • t.he Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 16:40
                          Interesuje mnie co jest, a nie co powinno być. Skoro mam szansę sprawić komuś
                          przykrość, unikam tego. Jeżeli ktoś do tego dąży i jeszcze nazywa dążenie fajną
                          przyprawą na forum, mówię mu co myślę. Nie ma o czym dalej rozmawiać, bo
                          reprezentujemy różne Rzeczypospolite ;)
                          • nzuri Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 17:29
                            t.he napisała:

                            > Interesuje mnie co jest, a nie co powinno być. Skoro mam szansę sprawić komuś
                            > przykrość, unikam tego.

                            Szczerze mówiąc, ani tutaj ani na RIO tego nie widać. Dajesz po oczach i
                            jeszcze udowadniasz, ze tak trzeba.
                            To jest forum publiczne i każdy kto prezentuje swoje
                            zdjęcia/wyroby/potrawy/wnętrza musi liczyć się z tym, że po pierwsze komuś się
                            nie spodoba, po drugie ten ktoś o tym powie, czasem ironicznie.
                  • wilma.flintstone Re: zaraz .. zaraz... 12.10.06, 19:48
                    t.he napisała:

                    > Ponieważ okazywałaś pogardę ludziom, których maksimum możliwości jest taka
                    > popielniczka.


                    Magda, nie gadaj juz z nia, to jest jakis wyzszy stopien wtajemniczenia...I ja
                    sie boje, ze i Ty sie wtajemniczysz i juz z Toba pogadac tez nie bedzie
                    mozna...:D
      • alfika Re: the... 12.10.06, 14:43
        jeśli "atmosferą życzliwości" nazywasz przytyki i kretyńskie komentarze w kilku
        wątkach do kogoś, kto nie pieje z zachwytu, to rozmijamy się z pojęciem
        życzliwości - a zapewne i rzeczowosci - a szkoda

        część moich odpowiedzi też została usunięta, dzięki czemu pozostało wrażenie
        całkowitego oddania placu "życzliwym" paniom z forum - a to nie jest ani dobry
        obyczaj, ani demokracja

        na tak moderowane tzw. forum nie ma nawet sensu wchodzić - zresztą dużo osób
        zrezygnowało z tego, skoro nie pasowały do "jedynej słusznej opcji", przyjętej
        przez tzw. moderatorki
        • t.he Re: the... 12.10.06, 15:11
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=50186954&a=50222705

          Proponuję nie zamieszczać tych samych postów na różnych forach, bo czemu takie
          duble miałyby służyć poza stratą czasu piszących i czytających? Chyba można
          porozmawiać w jednym miejscu.
          • alfika Re: the... 12.10.06, 16:35
            aniołku, po prostupomyliłam fora, na których ci odpowiadam :)
            tu nie mam zamiaru dyskutować

            wytłumaczenie przyjęte czy zostanę przykładnie ukarana?

            bez przesadnej formalności, proszę :)
      • margie Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 14:53
        ?????? Czy ja dobrze czytam???? Akurat nie do ciebie bylo to porownanie
        skierowane, dotyczylo raczej calosci waszych dzialan w ciagu ostatniego
        tygodnia. I ja sobie geby nie wycieram tragicznmi wydarzeniami, tylko porownuje
        zasady demokracji i wolnosci slowa do zasad stosowanych w czasie tamtego
        niechlubnego rezimu. Jakby cie nienawisc nie zaslepila, to moze bys dobrze
        zrozumiala.

        Swoje prace publikowalam, w koncu moje mieszkanie jest moja praca. I nie
        zauwazylam, abym propagowala swoj wizerunek. I nad uwazam ze ocena mjego
        wygladu, paznokci oraz ubioru jest atakiem personalnym. To ze umiescilysmy
        swoej zdjecia na prywatnym forum, nie oznacza, ze powodem byla chec poddania
        sie ocenie, a jedynie ze chcialysmy wiedziec jak wygladamy, bo pzrejemniej sie
        gada, jak sie widzi z kim. Dalej twierdze, ze zasady moderacji stosowane na
        forum rekodziela sa naruszeniem netykiety. Zaden z postow opublikowany pzrez
        ktorakolwiek z uczestniczek mojego forum nie byl naruszeniem netykiety.
        Natomiast swoj post byl.

        A forum, na ktore sie powolujesz, rzekomo na kttorym nas nie chciano teraz
        blaga o nasz powrot, taka prawda..
        • Gość: do margi Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 15:01
          opamietaj sie kobieto i skieruj ta energie w kosmos . Po raz kolejny dano ci do
          zrozumienia ze nikt twojej krytyki nie chce i nie potrzebuje wiec nie pchaj sie
          oknem skoro wyrzucaja cie drzwiami. Zachowaj troche zdrowego rozsadku i daj
          ludziom w spokoju dzielic sie swoimi spostrzezeniami na temat dobrze im znany o
          ktorym ty nie masz pojecia. Masz troche godnosci osobistej? Pisz na forum ktore
          sobie stworzylas i uwierz ze zadne inne nie bedzie w stanie ciebie i twoich
          kolezanek w wersji "hiena" zniesc a tolerowac nie musi.
          • eary drogi "do Margie", "hieny" 12.10.06, 15:09
            Po pierwsz:
            Wielkie kwantyfikatory sa syndromem niepewnych racji- zapamietaj i uzywaj z
            rozwaga zwrotow: nikt, nigdy, wszedzie, zawsze itd. W ten sposob twoje teksty
            nabiora troche rzeczowosci i moze odrobine bardziej beda rozsadne.

            Co do samej tresci- kim jestes tajemnicza osobko bez imienia aby oceniac co
            WSZYSTKIM ODPOWIADA? kim jestes aby mowic kto gdzie ma byc? I kim jestes skoro
            sie boisz wlasnego ogona?

            Ja np chce krytyki rzeczowej i taka otrzymuje od owych "hien" jak jest tylko
            zlosliwoscia to sie usmiecham i koniec zlosliwosci- moze sprobuj? to wlasnie
            takie...MILSZE.. zachowanie sugerujecie owemu tajemniczemu zakonowi "hien".

            Idz poszukac wszystkich, wszedzie bo nikt nie bedzie chcial z toba gadac :)
            (zlosliwosc :))
              • eary Re: drogi "do Margie", "hieny" 12.10.06, 15:54
                ee... no ale chyba potrafisz otworzyc sobie watek i przeczytac te nicki? nie?

                hm.. przecenilam cie..

                Monikaannaj
                Hanula
                Athropos

                I prosze.. nie ujmuj swojemu intelektowi i nie udawaj ze nie rozumiesz.. bo to
                troche slabo..
              • monikaannaj Re: drogi "do Margie", "hieny" 12.10.06, 16:34
                masz na mysli te zupełnie od czapy kwiatki na kartce z kobietą? Raqny, przecie
                ztak karteczka bedzie ZDECYDOWANIE lepsz bez tych kwiatkow! Przedobrzyła
                dziewczyna i tyle - to sie zdarza. Komus kto t zauwazył powinno sie podziekowac
                a nie objezdzac go!
                    • t.he Re: drogi "do Margie", "hieny" 12.10.06, 16:45
                      Widzę, że masz pewne kłopoty z czytaniem. Napisałam, że nie komentuję stosunku
                      Neu do kwiatków. Komentuję jej bezsensowną uwagę na temat nietrzymania się
                      przez Arę kanonu art deco. Odpowiedź na mój zarzut "ale kwiatki słusznie
                      zganiła" jest...hmmm... ;)
                • eary Monika, daj spokoj.. 12.10.06, 16:41
                  .. Jak nie zrozumiala po tylu postach nie zrozumie..

                  Krytyka to sie stala sila zla. Szkoda, ja dzieki krytyce nie skonczylam jako
                  mizerny malarz.. :) moze ktos dzieki krytyce nie myslalby ze jest krolem.. no
                  nie wiem.. masy solnej? :)

                  Szczerosc to material deficytowy a jednak nieporzadany
                  • monikaannaj Re: Monika, daj spokoj.. 12.10.06, 16:50
                    > Szczerosc to material deficytowy a jednak nieporzadany

                    Najwyraźniej. Wtrąciłam sie w tę dyskusje, bo naprawde od dawna czytam i
                    oglądam to forum, choc ostatni z coraz mniejszą przyjemnoscia.
                    sama mam od czasu do czasu jazde na twórczośc. i nawet jeden całkiem ładny
                    różany stoliczek na balkonie. Inne rzeczy ko ńczą w piwnicy - ciesza mnie w
                    trakcie wykonywania - ale potem chocbym nie wiem jak starała sie je pokochac
                    nie moge nie zauwazac jaka sa amatorszczyzna. Porównuje je z naprwdę ładnymi
                    rzeczami i wiem co jest nie tak. Niestety - nie mam czasu na doskonalenie
                    kunsztu...

                    gdybym pokazała mój stoliczek pewnie by sie spodobał. Moze nawet katastofalne
                    podkładki pod kubki by sie spodobały. I co z tego? Nie dowiedziałabym sie
                    nieczego sensownego - ani jakie popełniłam błedy, ani jak sie ustrzec w
                    przyszłosci.

                    Co do tzw. hien - sledziłam ich działalność na wnetrzach i choc czasem
                    faktycznie waliły mocno, były jak pieprz w bigosie. bez pieprzu została mdła
                    paciaja i tyle.
                    • eary Re: Monika, daj spokoj.. 12.10.06, 16:55
                      niektorzy wola rosnacy obraz w lustrze niz pieprz w bigosie.

                      Osobiscie wyczuwam pustke na wnetrzach. nawet jak nikt otwarcie sie do tego nie
                      przyzna.

                      Co do tego co napisalas: wlasnie, napisanie : slicznie! co ci daje? dlaczego
                      tworzysz? zeby uslyszec: slicznie? czy zeby sie pozbyc jakiegos ladunku
                      energii? jak tworzy sie dla slicznie, to nie ma sensu.. bo tworzy sie tylko dla
                      budowania swojego ego i jest sztuka dla sztuki. bez wiekszych celow.

                      Ale tego tez nikt nie zrozumie.. i dalej bedzie sie czytac sale: bardzo bardzo
                      i same slicznie.
                  • magdajeden Re: Monika, daj spokoj.. 12.10.06, 16:50
                    eary napisał(a):

                    > .. Jak nie zrozumiala po tylu postach nie zrozumie..
                    >
                    > Krytyka to sie stala sila zla. Szkoda, ja dzieki krytyce nie skonczylam jako
                    > mizerny malarz.. :) moze ktos dzieki krytyce nie myslalby ze jest krolem.. no
                    > nie wiem.. masy solnej? :)
                    >
                    > Szczerosc to material deficytowy a jednak nieporzadany

                    tiiii, a moze ten twój krytyk to był taki krytyk jak z koziej d.. trąba, moze ty
                    jednak jestes/byłabys malarz?
          • margie Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 15:40
            zaraz, zaraz, a co ma pierni do wiatraka???? Co to za tekst ze nikt nie chce
            mojej krytki? A czyjas chce? Jakos nie zauwazylam:)) Twoj post jest
            eweidentnym przykladem braku demokracji i sprawiedliwosci oraz przestrzegania
            prawa- wychodzi na to, z ejakbym piala z zachwytu, to wszytsko byloby OK? A jak
            mi sie nie podoba, to fora ze dwora?

            Gdyby wszyscy tak podchodzili do zycia jak ty, to bylibysmy jeszzce w epoce
            kamienia lupanego. I co ma sparwy moja godnosc osobista? Naruszyla ja t.he i o
            nia walcze sobie znanymi sposobami i metodami i to jest chyba akurat normalne?

            A text pt: cytuje:Pisz na forum ktore sobie stworzylas i uwierz ze zadne inne
            nie bedzie w stanie ciebie i twoich kolezanek w wersji "hiena" zniesc a
            tolerowac nie musi. jest totalnie bez sensu i pozbawiony jakiejkolwiek logiki:
            bo co to znaczy ze inne fora nie sa w stanie zniesc mojej osoby i ze nie musza
            tolerowac? No wlasnie ze musza!!! Ja nie jestem wykletym banita ani osoba
            pozbawiona praw publicznych , forum jest publiczne, wiec sorry, ale musza
            znosic i tolerowac:)) Nie ma wyjscia:) Dopoki nie narusze netykiety, a na to
            nie liczcie:))
        • t.he Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 15:25
          margie napisała:

          > ?????? Czy ja dobrze czytam???? Akurat nie do ciebie bylo to porownanie
          > skierowane, dotyczylo raczej calosci waszych dzialan w ciagu ostatniego
          > tygodnia. I ja sobie geby nie wycieram tragicznmi wydarzeniami, tylko
          porownuje
          >
          > zasady demokracji i wolnosci slowa do zasad stosowanych w czasie tamtego
          > niechlubnego rezimu. Jakby cie nienawisc nie zaslepila, to moze bys dobrze
          > zrozumiala.

          W przeciwieństwie do Ciebie nie nienawidzę :) Nie mam takiego zwyczaju po
          prostu. Ty jesteś bardzo zaangażowana emocjonalnie, o czym świadczą niesmaczne
          i dramatycznie wyolbrzymione porównania oraz publikowanie odezw teraz już na
          czterech forach ;) O mailowaniu do adminów nie wspominając ;) Mnie również
          wycięto, w przeciwienstwie do Ciebie bez związku z netykietą, a jednak mam do
          tego dystans i nie wszyczynam afer w związku z tym, bo nie uważam tego za żadną
          sprawę :) Tp porównanie moderatorek do funkcjonariuszy faszystowskiego reżimu
          jest dla mnie bulwersujące właśnie. Obraża pamięć ofiar.



          > Swoje prace publikowalam, w koncu moje mieszkanie jest moja praca. I nie
          > zauwazylam, abym propagowala swoj wizerunek. I nad uwazam ze ocena mjego
          > wygladu, paznokci oraz ubioru jest atakiem personalnym.

          Uważaj, jak uważasz :) Do Twojego wyglądu łatwiej i szybciej dotrzeć niż do
          mieszkania, a prac nie publikujesz. Co więcej, ymydż jest - powtórzę - emanacją
          gustu. Skoro więc ochoczo krytykujesz cudzy, musisz być gotowa na krtykę
          własnego.


          To ze umiescilysmy
          > swoej zdjecia na prywatnym forum, nie oznacza, ze powodem byla chec poddania
          > sie ocenie, a jedynie ze chcialysmy wiedziec jak wygladamy, bo pzrejemniej
          sie
          > gada, jak sie widzi z kim.

          A co to ma do rzeczy? Zdjęciami można się wymienić w trybie prywatnym, jeżeli
          ktoś jest uczulony na krytykę własnego gustu. Jednoczesnie przyznając sobie
          prawo do krytyki cudzego :)


          Dalej twierdze, ze zasady moderacji stosowane na
          > forum rekodziela sa naruszeniem netykiety. Zaden z postow opublikowany pzrez
          > ktorakolwiek z uczestniczek mojego forum nie byl naruszeniem netykiety.
          > Natomiast swoj post byl.

          Niemal każdy post Twój i Twoich koleżanek narusza netykietę, a przede wszystkim
          emanuje z niego wielka pogarda dla innych.



          > A forum, na ktore sie powolujesz, rzekomo na kttorym nas nie chciano teraz
          > blaga o nasz powrot, taka prawda..


          Gdzie te błagania? :D Bo widze tylko nieśmiałą propozycję jednej osoby i
          krytyczne uwagi co do Twoich obyczajów pod Twoimi komentarzami :)))
          • magdajeden Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 16:57
            t.he napisała:


            > W przeciwieństwie do Ciebie nie nienawidzę :) Nie mam takiego zwyczaju po
            > prostu. Ty jesteś bardzo zaangażowana emocjonalnie, o czym świadczą niesmaczne
            > i dramatycznie wyolbrzymione porównania oraz publikowanie odezw teraz już na
            > czterech forach ;) O mailowaniu do adminów nie wspominając ;) Mnie również
            > wycięto, w przeciwienstwie do Ciebie bez związku z netykietą, a jednak mam do
            > tego dystans i nie wszyczynam afer w związku z tym, bo nie uważam tego za żadną
            >
            > sprawę :)

            moze jakby cie regularnie cięli "za niewinnosc" od miesiąca to zmieniłabys zdanie.

            Tp porównanie moderatorek do funkcjonariuszy faszystowskiego reżimu
            > jest dla mnie bulwersujące właśnie. Obraża pamięć ofiar.

            dramatyzujesz

            >
            > Niemal każdy post Twój i Twoich koleżanek narusza netykietę, a przede wszystkim
            >
            > emanuje z niego wielka pogarda dla innych.


            znowu straszliwie dramatyzujesz. dużo rzeczy emanuje moze z naszych postów ale
            pogarda ..... eeee chyba masz kłopoty z poczuciem własnej wartosci
    • Gość: HIENY Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 14:49
      tylko po to tam wchodzicie żeby sie dowartościować a potem komentowac na waszym
      forum.
      po ptakach, wyciely, zostawily tylko prymitywne wypociny prymitywa.o dziwo,
      teraz nawet juz nie mozna stawac tam w obronie osob, ktore sa szkalowane.
      ja tam juz nie zagladam, rzygac mi sie doslownie chce od tych moherowych
      pie..
      nie myslalam, ze wsrod osob cos tam, badz co badz tworzacych, jest tylu
      glupkowatych prostaczkow.

      no, ale jak to mowia, do nich nalezec bedzie krolestwo niebieskie.

      ...moze jednak tam jeszcze zajrze?na swoj sposob sa zabawne.
      • monikaannaj Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 15:29
        Na forum rękodzieło faktycznie coraz trudniej wchodzic. Słodko jest tak że az
        mdli. Nawet pod najpaskudniejszymi bzdetami - same milusie komentarze.

        Moim zdaniem to nie tylko jest głupie i załosne - ale i krzywdzące wobec tych
        dziewczyn, które w pocie czoła kleją jakies serwetki i nie dostają szczerej
        oceny nawet.
        Już nie mówię o złoscliwych komentarzach - chociaz takie sa swietna przyprawa
        na forum - ale nawet rzeczowe uwagi na temet artystycznej wartości dzieł nie sa
        tam mile widziane.

        • wilma.flintstone Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 20:15
          Nie, Magda. Nie kolejny. To ta sama nawiedzona, ktora ostatnio tu polemizowala
          tez z nami o moderacji. Ten sam sposob formulowania mysli i ten sam sposob
          wpisywania tutulu postu w okienku na nicka. No i jescze ta Neostrada. Po
          prostu wszyscy przeciwnicy hien maja internet z Neostrady! Wejdz tutaj:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=29416150&a=29416150 Neostrada
          jest tu w mniejszosci wsrod niezalogowanych nickow, a tu popatrz, no co za
          przypadek i to juz drugi raz!
    • el_capricho Re: lamanie netykiety pzrez moderatorki forum 12.10.06, 23:38
      po przeczytaniu tego wątku odwiedziłam forum Rękodzieło (po raz pierwszy, jakoś
      nie trafiło mi się nigdy wcześniej).

      w moim odczuciu jest rzeczywiście specyficzne. momentami szokujące. czasami
      trudno uwierzyć, że autorami prac są dorośli ludzie.

      mimo to - a raczej właśnie dlatego - myślę, że nie powinno byc traktowane
      inaczej niż jako grupa terapeutyczna. merytoryczna krytyka prac jest bez sensu,
      a robienie sobie uciechy tak tanim kosztem - nieetyczne i poniekąd obrzydliwe.
      w tym kontekście uważam, że t.he ma sporo racji, a Hieny lepiej żeby się
      zabrały za ambitniejsze spory (tj poszukały sobie równorzędnych partnerów).

      natomiast ton tej polemiki jest przygnębiający. wychodzi na to, że wart Pac
      pałaca..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka