forum wege robi sie strasznie smutne

01.01.07, 22:55
wieczne pyskowki misia1 i brak moderatora, aby pyskacza uciszyc
misiu1 pisze o kobiecych fatalaszkach, obraza innych dyskutantow, podaje
tendecyjne wiadomosci - ten watek o demencji
wege, nie dajmy sie wciagac misiowi w dykusje, ignorujmy go
przejmijmy sami role moderatora tego forum, kurcze, to wymaga samodyscypliny i
nie pasmy agresywnych miesozercow
    • rd1993 popieram! 01.01.07, 23:11
      ignorujmy wypowiedzi służące infantylnej rozrywce


    • cyberski Re: forum wege robi sie strasznie smutne 02.01.07, 09:34
      Nie ma sprawy...
      Ja am nie mam problemu z wciąganiem mnie w dyskusje z misiem1
    • Gość: ja Re: forum wege robi sie strasznie smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 12:47
      Należy mieć takiego "Morderatora" to nie bedzie smutno !!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=75&w=36783977
    • Gość: asa Re: forum wege robi sie strasznie smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 14:21
      Moze tak zegar "morderatorzy" poprawicie co ???

      Czy w dupie jak zwykle to macie ???
    • Gość: . Re: forum wege robi sie strasznie smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 15:07
      ggigus napisała:

      > przejmijmy sami role moderatora tego forum, kurcze, to wymaga samodyscypliny i
      > nie pasmy agresywnych miesozercow

      kurcze, wypada sie z nia zgodzic - jezeli jej mialoby sie to udac, to brumbak
      tez by zamilkl lub sie ucywilizowal:)))
      • ggigus tajemniczy znawco z adresem neostrady 03.01.07, 00:33
        tak dobrzez nasz sytuacje, ze moglbys wystapic pod znanym tu i gdzie indziej
        nickiem (jednym z wielu Twoich nickow??)
        odwagi, znawco!
        • cyberski [...] 03.01.07, 09:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ggigus babskie rojenia? macie klopoty z seksizmem, kolego 03.01.07, 21:39
            cyberski?
            ano tak
            i skad wiesz, do kogo pisalam, skad wiesz, ze do ciebie? masz rojenia z powodu
            przerostu gruczolu wladzy, taa?
            • cyberski :))) 04.01.07, 08:58
              Nie mam...
              Wobec dam zachowuję się jak należy...
              Wyjątki czynię dla tych którzy sobie swoim postępowaniem tego życzą :)
              Nie mam bowiem obowiązku "kochać, lubić lub szanować" wszystkich...
          • evita_duarte Re: tajemniczy znawco z adresem neostrady 04.01.07, 05:29
            cyberski napisał:

            > Sie rozpędzasz Ggigus z tymi swoimi "babskimi rojeniami"...
            > Z taką szybkością za co najwyżej kilka lat w Twoim świecie pozostaną dwie
            osoby
            > :
            > Ty i ta "wielonickowa", znana tylko Tobie tajemnicza osoba...
            >



            Babskimi rojeniami?? Co to ma w ogole znaczyc?? Czy na tym forum nie ma admina?
            Czy po prostu toleruje sie takie chamstwo, to obraza kobiety.
            • cyberski Re: tajemniczy znawco z adresem neostrady 04.01.07, 08:44
              Nie znasz histori więc się nie irytuj...
              Ggigus sama w prywatnej korespondencji do mnie nazwałą mnie "chłopem"...
              Zatem domyślnie wyraziłą zodę bym nazywał ją "babą"...
              Ja się tylko dopasowuję do jej poziomu :)
              • jureek Re: tajemniczy znawco z adresem neostrady 04.01.07, 10:52
                cyberski napisał:

                > Nie znasz histori więc się nie irytuj...
                > Ggigus sama w prywatnej korespondencji do mnie nazwałą mnie "chłopem"...
                > Zatem domyślnie wyraziłą zodę bym nazywał ją "babą"...

                Ggigus zrobiła to w prywatnej korespondencji, Ty piszesz o "babskich urojeniach"
                publicznie.

                > Ja się tylko dopasowuję do jej poziomu :)

                Tani chwyt erystyczny, rozczarowujesz mnie Cyberski.
                Jura
                • cyberski Re: tajemniczy znawco z adresem neostrady 04.01.07, 14:47
                  jureek napisał:

                  [...]
                  > Tani chwyt erystyczny, rozczarowujesz mnie Cyberski.
                  > Jura

                  Jaki klient, taki towar :)
                  W końcu "nie rzuca się pereł przed świnie" :)
              • evita_duarte Re: tajemniczy znawco z adresem neostrady 04.01.07, 19:24
                cyberski napisał:

                > Nie znasz histori więc się nie irytuj...

                Nie musze znac historii, takie stwierdzenie jest obrazliwe nie tylko dla samej
                ggigus ale dla kobiet w ogole.

                > Ggigus sama w prywatnej korespondencji do mnie nazwałą mnie "chłopem"...
                > Zatem domyślnie wyraziłą zodę bym nazywał ją "babą"...
                > Ja się tylko dopasowuję do jej poziomu :)
                >


                Nie interesuje mnie twoja a nikogo innego prywatna korespondencja. Mozesz
                zablokowac maile od kazdego jesli masz ochote. A chamstwo na forum to zupelnie
                cos innego
        • Gość: . Re: tajemniczy znawco z adresem neostrady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 09:54
          musze sie zastanowic:
          czy dwa to "wiele"?:))
          z tego jeden unikalny zalogowany a drugi uniwersalny niezalogowany

          ale oczywiscie oprocz tego jestem takze pascalem, brumbakiem, messja, khaki,
          olsem, i wszystkimi innymi nickami jakie dowolnemu oszolomowi moga przyjsc do
          glowy:-D
          • Gość: cyberski Ggigus, dla Twojej masochistycznej ciekawości... IP: *.tdi.tktelekom.pl 03.01.07, 10:20
            Zobacz sobie teraz mój adres spod którego piszę...
            Choć pewnie Ty dorobisz sobie kolejne rojenie w tej kwestii...
            Na przykład takie, że "cyberski" zalogowany i "cyberski" niezalogowany to dwie różne osoby...
            Albo takie, że "cyberski" posiadł umiejętnośc teleportacji na terenie RP...
            Wszak w tej kwestii jesteś nad wyraz płodna...
    • Gość: ("\(^_^)/") Re: forum wege robi sie strasznie smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 18:02
      strasznie smutne to niech sobie będą nastroje nieprzygotowanych merytorycznie
      wegetarian, zbierających ostatnio na forum srogie cięgi pod coraz to nowymi
      nickami. dla pozostałych obserwacja tego pouczającego spektaklu powinna
      stanowić źródło nadziei i radości z faktu, że mimo postępującej wulgaryzacji
      internetu są jeszcze miejsca gdzie rozum triumfuje nad ignorancją, a chłodna
      logika nad ideologicznym zacietrzewieniem.

      zaś autorce tego tragikomicznego wątku podsunę jedną wskazówkę, która byłaby
      może i cenna, gdyby tylko jej adresatka potrafiła ją zastosować: aby uniknąć
      dyskusji z misiową Nemesis wystarczy nie zamieszczać wypowiedzi zawierających
      brednie i kłamstwa...
    • brumbak1 Re: forum wege robi sie strasznie smutne 03.01.07, 19:46
      ggigus napisała:

      > wieczne pyskowki misia1 i brak moderatora, aby pyskacza uciszyc
      > misiu1 pisze o kobiecych fatalaszkach, obraza innych dyskutantow, podaje
      > tendecyjne wiadomosci - ten watek o demencji
      > wege, nie dajmy sie wciagac misiowi w dykusje, ignorujmy go
      > przejmijmy sami role moderatora tego forum, kurcze, to wymaga samodyscypliny i
      > nie pasmy agresywnych miesozercow.


      to nie jest metoda dobra ale nie najgorsza
      proponowałem to 3 lata temu....

      lepsza to po prostu wywalenie opiekuna grupkikiboli zasmiecajacych forum vege -
      niejakiego b.pascala

      opiekunem forum powinien ktos pozyytnie zainteresowany tym forum a nie szyderca
      i cynik
      • ggigus skoro nie moge zmusic adminstratorow do odp. 03.01.07, 21:40
        na moje pytanie, jak mam ich zmusic do co-moderatora?
        • brumbak1 Re: skoro nie moge zmusic adminstratorow do odp. 03.01.07, 21:47
          ggigus napisała:

          > na moje pytanie, jak mam ich zmusic do co-moderatora?
          ....
          dobre pytanie..
          ..
          sami nie zrobimy nic

          Admilicja ustapi tylko przed siła
          bo argumenty , prośby etc, olewa totalnie


          siła + ilość

          jeżeli bedzie dostatecznie duzo internautów które ma dośc lamania przez
          Admilicje zasad i wartości Agory , jezeli beda to nagłasniac to w wkońcu
          mury runą
          " Czasem gdy runie piedestał. widac ,że nikt na nim nie stał"

          • ggigus jak wyrazic sile internetowo? o odp. prosze 03.01.07, 22:04
            na priv.
      • Gość: . Re: forum wege robi sie strasznie smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:51
        brumbak1 napisał:

        > to nie jest metoda dobra ale nie najgorsza
        > proponowałem to 3 lata temu....
        >
        a potem zaczalem sie bawic w kibola
        • ggigus o tajemniczy wielbiciel! 03.01.07, 22:05

    • ggigus z tego watku znikaja posty!!! 03.01.07, 23:51

      • evita_duarte Szkoda, ze nie te chamskie 04.01.07, 05:31
        ktore powinny zniknac:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=54757164&a=54826067
    • b.pascal Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 05.01.07, 10:50
      Na forum Wege powtarza się pewien negatywny schemat. Postaram się go poniżej
      streścić w punktach, bo może to pozwoli wreszcie go przezwyciężyć. Wygląda to w
      przybliżeniu tak:
      1. Na forum trafia nowy użytkownik, zwykle jest to wegetarianin zaangazowany
      ideologicznie (czasem wręcz zacietrzewiony).
      2. Użytkownik wspomniany w punkcie 1 zauważa (zwykle ze zdumieniem), że na forum
      Wege wypowiadają się nie tylko wegetarianie, ale także osoby jedzące mięso, a
      nawet takie, które są przeciwnikami tej diety.
      3. Spostrzeżenie dokonane w punkcie 2 skłania użytkownika z punktu 1 do podjęcia
      dyskusji z oponentami wegetarianizmu. Wychodząc z założenia, że na pewno racja
      jest po jego stronie po pewnym czasie stwierdza, że został pobity na argumenty,
      bo nie wziął pod uwagę, że zaczął dyskusję z osobami zwykle doświadczonymi,
      mającymi wiedzę w temacie i otrzaskanymi w wielu takich wcześniejszych dyskusjach.
      4. Skutkiem punktu 3 jest frustracja, która powoduje, że dyskusja zaczyna się
      zmieniać w pyskówkę. Zamiast argumentów pojawiają się wycieczki osobiste, itp.
      Czasem punkt 4 następuje bezpośrednio po punkcie 2.
      5. Następuje nieunikniona interwencja moderatora będąca bezpośrednim następstwem
      punktu 4. Niestety, zwykle dotyka ona użytkownika z punktu 1, bo jego oponenci
      funkcjonując na forum dużo dłużej zwykle nauczyli się już (często na własnych
      błędach), jak prowadzić dyskusję nie łamiąc Netykiety.
      6. Następstwem punktu 5 jest to, że użytkownik w subiektywnym poczuciu krzywdy
      zalicza moderatora do grona przeciwników wege i niekiedy zaczyna podejmować
      różne działania przeciw niemu.
      7. Ten punkt nie zawsze jest realizowany, ale zdarza się, że twórczym
      rozwinięciem punktu 6 jest przyjęcie tezy, jakoby moderator i wszyscy oponenci
      użytkownika byli jedną osobą. To pogląd z gruntu błędny, ale jest doskonałym
      uzasadnieniem działań z punktu 6 i zwalnia od jakichkolwiek refleksji.

      Niestety ode mnie zależy tylko punkt 5, którego niestety nie mogę nie
      realizować, bo właśnie w tym celu zostałem na forum Wege skierowany. Tak więc
      to, czy ten schemat nadal będzie obowiązywał, czy nie, zależy przede wszystkim
      od samych forumowiczów. Od tego, czy będą stosować się do zapisów Netykiety i od
      tego, czy przyjmą do wiadomości, że PUBLICZNE forum Wege jest miejscem, gdzie
      wypowiadać się mogą WSZYSCY użytkownicy niezależnie od stosowanej diety czy
      prezentowanego światopoglądu, o ile będą mieli do napisania coś na temat
      wegetarianizmu i zrobią to zgodnie z regulaminem i Netykietą, że dopuszczalne są
      tam zarówno opinie pozytywne, jak też negatywne na temat wegetarianizmu oraz że
      ŻADNA opcja kulinarna czy światopoglądowa nie może sobie rościć prawa do
      ulgowego traktowania i nie może być faworyzowana ze względu na tematykę forum.
      Wiele osób to rozumie. Niektóre mniej, a jest co najmniej jedna osoba, która
      tego poglądu nie zamierza przyjąć do wiadomości i bynajmniej się z tym nie
      kryje. Nie muszę chyba dodawać, że te ostatnie dwie kategorie osób są
      najbardziej aktywne w działalności wymierzonej przeciwko mnie.
      To tyle wyjaśnień, dlaczego forum Wege jest smutne. Uprzedzam, że dyskusji na
      ten temat prowadzić nie będę. Jak ktoś się ze mną nie zgadza, to jego
      niezbywalne prawo, a ja nie będę tego prawa łamać. :)
      • jureek Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 05.01.07, 11:11
        b.pascal napisał:

        > To tyle wyjaśnień, dlaczego forum Wege jest smutne. Uprzedzam, że dyskusji na
        > ten temat prowadzić nie będę.

        Człowieku, jeśli nie zamierzasz dyskutować, to po co w ogóle tu piszesz. To jest
        forum _dyskusyjne_, a nie tablica ogłoszeń.
        Jura
        • bartoszcze Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 05.01.07, 11:23
          Przedstawił swoje stanowisko. Teraz możemy o nim podyskutować:)
          Rozumiem, że Pascal odcina się od dalszej dyskusji dlatego, że musiałby się co
          tydzień powtarzać, aczkolwiek ubolewam, że w wielu przypadkach nie podjął
          takiej dyskusji.
          • b.pascal Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 05.01.07, 20:21
            bartoszcze napisał:

            > Rozumiem, że Pascal odcina się od dalszej dyskusji dlatego, że musiałby się co
            > tydzień powtarzać,

            Nie. Przedstawiłem mój subiektywny punkt widzenia, a ten z samej swej natury nie
            podlega dyskusji. Jakbym napisał, że mi niedobrze albo że mnie boli głowa, to
            też nie dyskutowałbym z nikim na ten temat. :)

            > aczkolwiek ubolewam, że w wielu przypadkach nie podjął takiej dyskusji.

            Dyskusja ma sens, kiedy jest szansa na zbliżenie stanowisk. Ja się nadziei na
            taki obrót rzeczy już jakiś czas temu wyzbyłem. :)
            • rd1993 Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 06.01.07, 22:31
              b.pascal napisał:
              >3. Spostrzeżenie dokonane w punkcie 2 skłania użytkownika z punktu 1 do podjęcia
              >dyskusji z oponentami wegetarianizmu. Wychodząc z założenia, że na pewno racja
              >jest po jego stronie po pewnym czasie stwierdza, że został pobity na argumenty,
              >bo nie wziął pod uwagę, że zaczął dyskusję z osobami zwykle doświadczonymi,
              >mającymi wiedzę w temacie i otrzaskanymi w wielu takich wcześniejszych >dyskusjach.


              >po jego stronie po pewnym czasie stwierdza, że został pobity na argumenty,
              >bo nie wziął pod uwagę, że zaczął dyskusję z osobami zwykle doświadczonymi,
              >mającymi wiedzę w temacie i otrzaskanymi w wielu takich wcześniejszych >dyskusjach.

              ???
              o jakim doświadczeniu, otrzaskaniu w temacie (tu:wege) a tym bardziej podbiciu
              na argumenty mówisz ?
              tym bardziej w kontekście rzekomej przewagi anty-wega nad wegiem!

              bycie nowym na forum wege - nie znaczy zieloności w specyfice tematu
              (tym bardziej dla wieloletniego wega!)


              chłopie - sam już nie kontrolujesz że na każdym kroku ujawniasz swoje
              anty-wegowe zapędy!

              (ostrzegam Cie też że skrupulatnie kopiuje każdy swój wpis - tak na wszelki
              wypadek gdybyś znowu miał go wyciąć - co nadczęsto Ci sie zdarza ostatnio...)
              • misiu-1 Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 07.01.07, 09:28
                rd1993 napisała:

                > bycie nowym na forum wege - nie znaczy zieloności w specyfice tematu
                > (tym bardziej dla wieloletniego wega!)

                To prawda, że nie musi oznaczać. W Twoim jednakowoż przypadku...

                > chłopie - sam już nie kontrolujesz że na każdym kroku ujawniasz swoje
                > anty-wegowe zapędy!

                Jak widać z powyższego, ocena sytuacji zawarta w p.6 była słuszna, a inne Twoje
                wpisy dowodzą słuszności także diagnozy z p.7.
                • rd1993 Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 07.01.07, 18:09
                  misiu dlaczego do mnie piszesz raz jako b.p... a raz jako miś ? hę ???



                  • misiu-1 Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 07.01.07, 18:59
                    Bo razem z przemysłem mięsnym, farmaceutycznym, środowiskiem medycznym,
                    docentem Książykiem i samym sobą w pięciu osobach zawiązałem spisek w celu
                    opanowania forum wegetariańskiego i zamiany go w mięsne. W następnej
                    kolejności, na złość wegetarianom, wdrożymy produkcję marchewek wołowych,
                    drobiowej kapusty i pomidorów z wieprzowiny. :-)
              • b.pascal Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 07.01.07, 10:22
                rd1993 napisała:

                > ???
                > o jakim doświadczeniu, otrzaskaniu w temacie (tu:wege) a tym bardziej podbiciu
                > na argumenty mówisz ?

                O takim, jakie widać na każdym kroku. :)

                > tym bardziej w kontekście rzekomej przewagi anty-wega nad wegiem!

                Raczej w kontekście przewagi osoby uczestniczącej w dziesiątkach takich dyskusji
                nad osobą, która takich dyskusji nie prowadziła. To, czy się jest wege,
                nie-wege, anty-wege nie ma tu nic do rzeczy. :)

                > bycie nowym na forum wege - nie znaczy zieloności w specyfice tematu
                > (tym bardziej dla wieloletniego wega!)

                Zgadzam się całkowicie. Zwłaszcza, że są osoby, które na forum Wege są bardzo
                długo i nadal nie potrafią formułować argumentów w dyskusji lub formułują takie,
                które bardzo łatwo odeprzeć. :)

                > chłopie - sam już nie kontrolujesz że na każdym kroku ujawniasz swoje
                > anty-wegowe zapędy!

                To Twoja subiektywna opinia na mój temat. Biorąc pod uwagę to, że wielokrotnie
                interweniowałem w przypadku Twoich wpisów zdziwiłbym się, gdyby ta opinia była
                odmienna. :)

                > (ostrzegam Cie też że skrupulatnie kopiuje każdy swój wpis - tak na wszelki
                > wypadek gdybyś znowu miał go wyciąć - co nadczęsto Ci sie zdarza ostatnio...)

                A proszę Cię bardzo. Ja dla odmiany nie będę Cię przed niczym ostrzegał. Podałem
                Ci na maila dwie przyjacielskie porady, jak pisać na forum, żeby wpisy były
                zgodne z zasadami i uniknąć w ten sposób moich interwencji. Dlatego zakładam, że
                bogatsza o tę wiedzę z premedytacją piszesz tak, żeby dać mi podstawę do
                interwencji. Twój wybór. :)
            • bartoszcze Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 07.01.07, 17:35
              b.pascal napisał:

              > Dyskusja ma sens, kiedy jest szansa na zbliżenie stanowisk. Ja się nadziei na
              > taki obrót rzeczy już jakiś czas temu wyzbyłem. :)

              Hmm. Mam rozumieć, że straciłeś nadzieję, że możesz się kiedykolwiek wycofać ze
              swojego stanowiska? A nie dalej jak dzisiaj napisałeś na tym forum, że bywasz
              elastyczny w swoim podejściu..
              Oczywiście, nie w każdym przypadku się okaże, że nie masz racji:)
              • rd1993 Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 07.01.07, 18:12
                "konsekwencja" wypowiedzi b.pascala jest powszechnie znana na forum...
                • b.pascal Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 07.01.07, 20:34
                  Czy konsekwencja jest zaletą bezwzględnie, czy zależnie od okoliczności? Ja
                  skłaniam się raczej do tej drugiego stwierdzenia, bo inaczej trzeba by uznać, że
                  konsekwencja w czynieniu zła jest cnotą. :)
                  A jeśli konsekwencja nie zawsze jest wskazana, to bycia niekonsekwentnym nie
                  można traktować jako zarzut. Ja osobiście nad konsekwencję przedkładam
                  elastyczność, która pozwala reagować stosownie do zmieniających się
                  okoliczności. Ta cecha zapewniła sukces gatunkowi ludzkiemu i uważam, że to ją
                  przede wszystkim należy pielęgnować. :)
                  • rd1993 Re: Zgadzam się. A oto dlaczego tak się dzieje: 12.01.07, 23:20
                    b.pascal napisał:

                    > Czy konsekwencja jest zaletą bezwzględnie, czy zależnie od okoliczności? Ja
                    > skłaniam się raczej do tej drugiego stwierdzenia, bo inaczej trzeba by uznać, ż
                    > e
                    > konsekwencja w czynieniu zła jest cnotą. :)
                    > A jeśli konsekwencja nie zawsze jest wskazana, to bycia niekonsekwentnym nie
                    > można traktować jako zarzut. Ja osobiście nad konsekwencję przedkładam
                    > elastyczność, która pozwala reagować stosownie do zmieniających się
                    > okoliczności. Ta cecha zapewniła sukces gatunkowi ludzkiemu i uważam, że to ją
                    > przede wszystkim należy pielęgnować. :)
                    >

                    >Ja osobiście nad konsekwencję przedkładam
                    > elastyczność

                    Twój filozoficzny wywód jest nawet ciekawy
                    szkoda jednak że właśnie ELASTYCZNOŚĆ to coś czego nie znasz wogóle!
                    dobra - może z teorii
                    właściwiej będzie jeśli powiem tak: elastyczny to ty wogóle nie jesteś

                    gdybyś był elastyczny (jak to ładnie nazwałeś) - nie mielibyśmy tu z Toba takich
                    problemów pascalku...
                    jesteś nadzwyczaj skostniały w myśleniu - dlatego bez google pod ręką nie masz
                    nic do powiedzenia (prócz niskich złośliwostek które wyniosłeś jeszcze z
                    piaskownicy)
                    elastyczność i towarzyszące jej twórcze podejście do życia są Tobie obce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja