Dlaczego giwi wyrzucasz opracowania

05.05.07, 18:29
dotyczace historii Polski? Zatykanie Polakom ust i odcinanie ich od wiedzy to
ma by wolnosc slowa? kto ci placi za oklamywanie Polakow?
    • skin-01 Re: Dlaczego giwi wyrzucasz opracowania 05.05.07, 18:31
      cchiałem sięwłaśnie wpisać do twojego watku i potem pojawił sie tekst że został
      wątek na oślą wsadzony... GW chce by POlacy nie byli świadomi swej historii by
      mozna byyło Polakami manipulowac i im kit wciskiwać ..taki a la Gross..
      • euro.pa Re: Dlaczego giwi wyrzucasz opracowania 05.05.07, 18:37
        pewnie dlatego, ze GW nalezy do globalnej finajery, ktora okradla Polske, wiec
        nie chca zeby Polacy sie o tym dowiedzieli. Oficjalna wresja jest -
        solidarnosc byl to zryw Polakow do walki o wolnosc, fakt jest taki, ze byl to
        skok globalnych mafii na polska kase dokonany rekami oszukanych polskich
        robotnikow.
        • pozarski Ciekawe,co jeszcze robicie na forum GW,jak 05.05.07, 18:39
          wam jej forumowa polityka nie odpowiada?Idzcie pisac do GP albo na jakis inny
          smietnik. Kto(albo co) was tu trzyma?
          • euro.pa Re: Ciekawe,co jeszcze robicie na forum GW,jak 05.05.07, 20:09
            Mielismy nadzieje, ze GW przestrzega konstytucyjnej wolnosci slowa.
        • skin-01 Re: Dlaczego giwi wyrzucasz opracowania 05.05.07, 18:40
          TROCHE INACZEJ.. GW CHCE BY TEN ZWRYW SOLIDARNOŚCI KOJARZYŁ SIĘ WYŁĄCZNIE Z
          KOREM I LUDŹMI MICHNIKA
          • pozarski Re: Dlaczego giwi wyrzucasz opracowania 05.05.07, 18:41
            Eeee,chyba nie jest az tak zle,zeby pisac duzymi literami?
        • andrze.n Re: Dlaczego giwi wyrzucasz opracowania 05.05.07, 18:43
          a oglupieni robotnicy nawet sie z tego ciesza, ale w interpretacji Gw ciesza sie poprawnie i korzystnie dla siebie...Nie rozbierzesz tego bez wolnej dyskusji, ktorej nawet w TVP nie ma, wszedzie sa lewackie tabu jak w jakis arabowach....DNO
    • t-800 Bo to nie po linii /bt. 05.05.07, 18:43

Inne wątki na temat:
Pełna wersja