Dodaj do ulubionych

wiem, ze aquanet nie jest moderowany....

18.02.08, 23:41
ale to chyba troche za duzo, nie?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=75886542
obejrzyjcie wlacznie ze zdjeciem...
ten gosc nie powinien jakos byc zabanowany? bo z mlota to on nie
leci....
Obserwuj wątek
    • jureek kolejna skarżypyta 20.02.08, 10:17
      Jak administracja zamknie aquanet, to będę wiedział, komu mam za to
      "podziękować". Ty, vicky, maruder i cała ta ferajna, co żyć bez siebie nie może,
      ale na tyle honoru nie ma, żeby sprawy załatwiać między sobą, bez wciągania w
      nie nadzorców forumowych.
      Jura
      • marouder.eu Jureek a powiedz.. 20.02.08, 11:08
        ...nie dokladal nikt staran w dziecinstwie, bys jednak pojmowal roznice miedzy
        broniacym sie a atakujacym?
        No tak myslalem, ze nie dokladal:(

        Mowiac juz jednak powazniej, Vickcia i Okraglakowie (w wiekszosci, sa wyjatki!)
        nie respektuja zadnych umow.
        • jureek Re: Jureek a powiedz.. 20.02.08, 11:25
          marouder.eu napisał:

          > ...nie dokladal nikt staran w dziecinstwie, bys jednak pojmowal roznice miedzy
          > broniacym sie a atakujacym?

          Oczywiście, że każdy ma prawo do obrony. Pewne jednak sposoby obrony uznaję za
          niehonorowe. Weźmy taki przykład. Załóżmy, że w czasie okupacji jeden chłop
          ukradł drugiemu krowę. Na pewno nie pochwalę tego okradzionego (obiektywnie
          pokrzywdzonego), gdy poleci na skargę do niemieckich władz okupacyjnych, wiedząc
          o tym, że te w odwecie spacyfikują całą wioskę.
          Brońcie się jak chcecie, ale nie wciągajcie w to siwych i innych nadzorców
          forumowych. Dorośli ludzie powinni być w stanie sami rozwiązać konflikty, bez
          wciągania w to władzy.

          > Mowiac juz jednak powazniej, Vickcia i Okraglakowie (w wiekszosci, sa wyjatki!)
          > nie respektuja zadnych umow.

          Widzę, że onio też kapują na potęgę. Pod tym względem obie strony są siebie warte.
          Jura
            • jureek Re: Jureek a powiedz.. 20.02.08, 12:45
              dana33 napisała:

              > rozumiem twoj bol, jura....
              > a jakby na tym zdjeciu zamiast flagi israelskiej byla polska, to bys
              > przeszedl nad tym bez reakcji?

              Ja nie mówię, żeby nie reagować. Piszę o tym, że można zareagować inaczej, że
              nie każda reakcja jest właściwa, że niektóre mogą przynieść więcej strat niż
              korzyści.
              Wytłumaczę to na przykładzie. Dzisiaj na akwanecie pojawiła się Twoja podszywka
              "Dana3.3" i założyła wątek mający w zamierzeniu obrzydzić Twoje prywatne forum.
              Aż się zdziwiłem, że dwóch myślałem że niegłupich forumowiczów dało się na to
              nabrać, więc wyjaśniłem im, że mają do czynienia z podszywką. To była moja
              reakcja. Był jednak ktoś jeszcze, kto zareagował inaczej i wyklikał ten wątek na
              oślą i wątek tam wylądował. I właśnie tę drugą reakcję uważam za przynoszącą
              więcej szkody niż pożytku. Moim skromnym zdaniem ujawniona podszywka nie
              przynosi już bowiem szkody osobie pod którą się podszywa, lecz kompromituje
              podszywacza i osoby z nim związane. Gdyby wątek został na forum, to
              niezorientowani forumowicze sami mogliby wyrobić sobie zdanie o środowisku
              stosującym takie podłe metody jak podszywanie, tymczasem klikacz koszowy, który
              pewnie chciał dobrze, sprawił, że zamieciono pod dywan dowody degrengolady
              moralnej osób Ciebie atakujących.
              Pozdrawiam
              Jura
              • marouder.eu Tylko,ze osoba Vickci oraz osoby innych Okraglakow 20.02.08, 13:10
                ...sa bardzo dobrze znane forumowiczom. Istnieja teraz jedynie dwa miejsca na
                portalu, gdzie moga przelac swoje upiorne natchnienia, mianowicie Okraglak i
                Aquanet.

                Dla mnie zarowno dobre imie moich znajomych, jak i forum Aquanet stanowia
                znacznie wieksza wartosc niz pseudomoralne postepowanie wobec Vikci i jej kamandy.
                Nauczmy sie w koncu korzystac z przyslugujacych nam praw i obyczajow. Miedzy
                nimi de facto nie ma sporu.
                Polacy dziedzicza po przodkach dziwaczna maniere wrogiego roznicowania siebie i
                panstwa np., a w tym wypadku siebie i zasad funkcjonowania portalu.
                • jureek Re: tak bardzo Ci zależy... 20.02.08, 14:46
                  ... na dobrym imieniu akwanetu, że wolałbyś nawet żeby akwanet zlikwidowano,
                  byleby zachował dobre imię?

                  marouder.eu napisał:

                  > Nauczmy sie w koncu korzystac z przyslugujacych nam praw i obyczajow.
                  > Miedzy
                  > nimi de facto nie ma sporu.
                  > Polacy dziedzicza po przodkach dziwaczna maniere wrogiego roznicowania siebie i
                  > panstwa np., a w tym wypadku siebie i zasad funkcjonowania portalu.

                  Sorry, ale nie przekonasz mnie do kapowania i wciągania państwa w sprawy, które
                  mogę załatwić sam.
                  Jura
                  • marouder.eu Nie manipuluj Jura 20.02.08, 15:07
                    Niczego takiego nie napisalem.

                    A jesli idzie o tzw. kablowanie, to zadaj sobie pytanie, kiedy interes
                    wlasciciela portalu jest tozsamy z interesem jego pracownikow i uzytkownikow?
                    • jureek Re: takie mogą być skutki 20.02.08, 16:17
                      marouder.eu napisał:

                      > Niczego takiego nie napisalem.

                      Nie napisałeś, ale obiektywnym skutkiem Twoich działań w obronie dobrego imienia
                      akwanetu może być zlikwidowanie tego forum, czym już zresztą grozi Siwa. Co mi z
                      tego, że chciałeś dobrze, jeśli w efekcie forum zniknie?

                      > A jesli idzie o tzw. kablowanie, to zadaj sobie pytanie, kiedy interes
                      > wlasciciela portalu jest tozsamy z interesem jego pracownikow i uzytkownikow?

                      Mój interes jako użytkownika akurat nie jest zbieżny z interesem właściciela.
                      Właściciel dba o dwie sprawy:
                      1. kasę za reklamy, co wiąże się z postępującą onetyzacją (tabloidyzacją) forum,
                      promowaniem dyskusji na nienajwyższym poziomie intelektualnym, ale takich, które
                      mogą liczyć na dużą oglądalność. Stąd te wszystkie plotki, bebo i co tam
                      jeszcze. Stąd także prewencyjne duszenie w zarodku tematów kontrowersyjnych,
                      gdzie dyskusja może rozwinąć się w takim kierunku, że mogłaby odrzucać czytaczy.
                      2. "święty spokój" - właściciel nie chce się narażać na kłopoty, procesy sądowe
                      itp. I to jest drugi powód, oprócz kasowego, że dusi się w zarodku
                      kontrowersyjne wątki i ogranicza możliwości kontrowersyjnych, nie płynących z
                      prądem forumowiczów.
                      Doskonale rozumiem te interesy właściciela, ale nie wymagaj ode mnie, żebym
                      pisał, że są one zbieżne z moimi.
                      Zauważyłeś pewnie, że niewiele piszę na akwanecie. Są tego dwa powody:
                      1. Zle mi się dyskutuje w warunkach cenzury. Nie chodzi o to, że bardzo mi
                      zależy, żeby sobie swobodnie pobluzgać. Bardziej obawiam się innej sytuacji (nie
                      bezpodstawnie, bo już tak się zdarzało), że do dyskusji wetnie się cenzor i
                      zamknie usta mojemu adwersarzowi. A ja nie lubię boksować się z przeciwnikiem,
                      któremu "sędziowie" krępują ręce.
                      2. Traktuję forum przede wszystkim poznawczo, jako pewnego rodzaju zwierciadło
                      rzeczywistości, wykrzywione co prawda, ale jakoś tam oddające różne ludzkie
                      postawy i poglądy. Nie mam najmniejszej ochoty poznawać w realu kiboli, dresów
                      czy zoologicznych antysemitów. Dzięki forum mogę bezpiecznie poznać ich sposób
                      myślenia i mentalność. Z tego powodu każdą ingerencję cenzorską traktuję jako
                      zakłócenie funkcji forum, jako zwierciadła rzeczywistości. Jeśli w
                      rzeczywistości są antysemici, to chcę żeby byli też na forum. Nie chcę forum
                      jako potiomkinowskiej wioski.
                      Widzisz więc, że mój interes jako użytkownika nie jest zbieżny z interesem
                      właściciela portalu. Złożyłem kiedyś propozycję adminom, jak te sprzeczne
                      interesy pogodzić, Tebe nawet się zainteresował, ale lata minęły i żadnych
                      działań w tym kierunku nie zauważyłem. Wręcz przeciwnie - nowe adminki jeszcze
                      bardziej nasilają modelowanie (czytaj - manipulowanie) forum, aby było "proste,
                      łatwe i przyjemne"
                      Jura
                      • marouder.eu Re: takie mogą być skutki 21.02.08, 11:14
                        Moj zas interes, jako uzytkownika zbiega sie z interesem wlasciciela i
                        pracownikow forow Agory w sytuacji, gdy czesc dotychczasowych uzytkownikow oraz
                        czytaczy forow ze wstretem je opuszcza na skutek inwazji jakichs indywiduów
                        podszywajacych sie pod znanych uzytkownikow, znieslawiajacych ich i ich rodziny,
                        pomawiajacych ich, lzacych ich przynaleznosc etniczna, falszujacych historie i
                        wspolczesnosc itd., itp.

                        Aby cos postulowac Jura, nalezy korzystac przynajmniej z juz istniejacych
                        narzedzi. O dobrych intencjach i piekle znasz powiedzenie?
                        • jureek Re: takie mogą być skutki 21.02.08, 13:45
                          No cóż, Twoje interesy są zbieżne z interesami właściciela portalu, a moje nie
                          są. Dlaczego nie są, wyjaśniłem już w poprzednim poście.
                          Namawiasz mnie do korzystania z istniejących narzędzi. Jeśli kosz masz na myśli,
                          to próżne Twoje przekonywanie, bo klikanie w celu usunięcia wątków, abstrahując
                          od moralnej oceny tego procederu, nie leży po prostu w moim interesie. Nie sądzę
                          też, żeby zgłaszanie postulatów miało być uwarunkowane korzystaniem z
                          istniejących narzędzi.
                          Jura
                      • james_bond007 Re: takie mogą być skutki 21.02.08, 21:52
                        Nie mam najmniejszej ochoty poznawać w realu kiboli, dresów
                        > czy zoologicznych antysemitów. Dzięki forum mogę bezpiecznie poznać ich sposób
                        > myślenia i mentalność.

                        Dlaczego chcesz różnicować to, co wolno w necie i w realu? Na ulicy możesz
                        zostać ukarany za przeklinanie, albo za napisanie "dópa" na ścianie". Dlaczego
                        uważasz, ze na forum ma być inaczej, i tutaj mają być dozwolone zachowanie,
                        które nie są tolerowane w normalnym, świecie? Skoro napis wykonany na scianie
                        "Jurek to hój" zostanie zamalowany (jesli tylko własciwe osoby dowiedzą się o
                        czymś takim) dlaczego tutejsi admini mają zostawiać na swoich forach takie rzeczy?

                        Czy należysz do tych osób, które słysząc pod sklepem monopolowym bluzgi takie,
                        ze więdną uszy, z aprobatą kiwa głową, ze oto tak pięknie kwitnie wolność słowa?
                        Czy może nie masz nic przeciwko temu, ze jakiś "polityk" nawie drugiego baz
                        zadnych podstaw agentem SB albo pedofilem? W końcu jest wolność słowa i nie
                        należy ograniczać ich ekspresji. A skoro zas takie zachowanie w realu można
                        trafić do sądu, to dlaczego na forum ma być inaczej i takie wpisy mają dalej byc
                        dostępne?

                        Wolność słowa kończy się tam (jak resztą kazdy inny rodzaj wolności), gdzie
                        zaczyna ingerować w prawa innych osób. Ja nie widzę powodu, aby w internecie
                        miało być w zakresie inaczej, niż gdzie indziej.

                        Czytając twoje wypowiedzi jak w tym wątku widzę ciebie jako podstarzałego hipisa
                        z zaawansowaną łysiną i mięśniem piwnym krzyczącego zachrypnietym głosem
                        "anarchia!". Jakie reakcje może wzbudać taki osobnik?
                        • jureek Re: porównania bywają efektowne... 22.02.08, 13:54
                          ... ale nie zawsze oddają istotę rzeczy.
                          Pisząc, że można być ukaranym za napis "dópa" na ścianie przeoczyłeś fakt, że
                          tak samo spotka Cię kara gdy napiszesz na tej ścianie "świat jest piękny!".
                          Chcesz zrównywać internet z realem, a nie zauważasz, że i w tym realu, w
                          zależności od sytuacji możesz powiedzieć mniej lub więcej. Tak więc nie będę
                          aprobował bluzgów na ulicy, ale w hajparku owszem. Nie twierdzę także, że
                          internet ma być wyłączony spod działania prawa. Przecież każdy obrażony ma do
                          dochodzenia swoich praw przed sądem. Nie protestuję także, gdy admini wycinają
                          teksty, gdy każe im to zrobić sąd lub nawet prokurator.
                          Co do Twojego skojarzenia mojej osoby z podstarzałym hippisem. Czemu nie? A
                          chcesz wiedzieć z kim Ty mi się kojarzysz? Z "Malczikami", czyli bohaterami
                          piosenki Kazika, młodymi, dynamicznymi, odnoszącymi sukcesy w wyścigu szczurów,
                          idealnymi niewolnikami korporacji. Tu masz Kazika dla przypomnienia:
                          www.youtube.com/watch?v=BCmWa2N4ZPYJura

                          • james_bond007 Re: porównania bywają efektowne... 22.02.08, 18:54
                            jureek napisał:

                            > ... ale nie zawsze oddają istotę rzeczy.
                            > Pisząc, że można być ukaranym za napis "dópa" na ścianie przeoczyłeś fakt, że
                            > tak samo spotka Cię kara gdy napiszesz na tej ścianie "świat jest piękny!".

                            Ale nie za nadużywanie "wolności słowa", tylko za uszkodzenie mienia. To tak,
                            jakbyś w necie podesłał komuś wirusa.

                            > Chcesz zrównywać internet z realem,

                            Ależ ja nie widzę zasadniczej różnicy.

                            a nie zauważasz, że i w tym realu, w
                            > zależności od sytuacji możesz powiedzieć mniej lub więcej. Tak więc nie będę
                            > aprobował bluzgów na ulicy, ale w hajparku owszem.

                            A cóż to jest ów "hajpark"? W Polsce nie ma miejsc wyjętych spod ogólnie
                            obowiązującego prawa, gdzie możesz mówić absolutnie wszystko.

                            Nie twierdzę także, że
                            > internet ma być wyłączony spod działania prawa. Przecież każdy obrażony ma do
                            > dochodzenia swoich praw przed sądem.

                            Nie udawaj jeszcze głupszego niż jesteś. Jeśli wprowadzić taki system, żeby
                            kady mógł pozywać każdego, trzeba stworzyć u temu odpowiednie ramy. A więc na
                            początek zwiększyć 10-krotnie liczbę sędziów. A co do netu - wprowadzić pełną
                            jawność IP na wszystkich forach i obowiązek podpisywania się własnym nazwiskiem
                            pod kazdą wypowiedzią. Coś za coś. Skoro JEDYNYM sposobem dochodzenia moich
                            praw jest sąd, żądam zapewnienia mi prawnych i faktycznych ram do korzystania z
                            moich uprawnień. Mozesz pisać wszystko - ale podpisz się pod tym nazwiskiem, aby
                            każdy, kto poczuł się obrazony, mógł cię pozwać.
                            Podtrzymuję, że widać u ciebie jakieś anarchistycvne ciągoty.Skoro zyjemy w
                            ramach państwa, z całym jego aparatem administracyjno-porządkowym, to wytłumacz
                            mi, po co miałaby być ta cała policja i inne słuzby, skoro - jeśli moje prawa
                            zostaną naruszone - moge wystapić do sądu? Tak, admini na forum przypominają
                            policjantów czy strazników w realu. I tak jak oni są tu niezbędni. Czy jeśli
                            ktoś ci zablokuje wyjazd z parkingu, pozywasz go do za to sądu, czy wzywasz
                            straz miejską?
                            Twoje podejscie skutkowałoby własnie zalewem owego szamba, o którym pisze któryś
                            z aesów. Nikt nie wycina, hulaj dusza, piekła nie ma, mogę napisać, ze prezydent
                            posuwa w dupe swoją matkę, niech mnie pozywa przed sąd, jeśli chce. Lepsza
                            moneta wypiera gorszą, podobnie jest poziomem na forach, przykład nie tylko
                            aqwanetu, ale też kilku innych. Aż do całkowitego zniechęcenia i zaprzestania
                            pisania przez tych, co nie rzucają bluzgami. I opanowana netu przez niewyżyte
                            dzieci neostrady.
                            Absolutnej wolności słowa nie ma, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Twoje
                            koncepcje to całkowita utopia, jak komunizm - w załozeniach moze nawet i
                            słuszne, ale za cholerę nie da się zastosować w praktyce. Z tych samych powodów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka