czy negatywna opinia o smaku kostki sojowej

16.03.08, 17:42
namoczonej w wodzie może obrazić zajadającego się takimi kostkami forumowicza?
I czy jest to naruszenie netykiety?
    • giwi Re: czy negatywna opinia o smaku kostki sojowej 16.03.08, 17:44
      To robi dobrze mięsożernemu żołądkowi, to i dla netykiety dobre. :-)
      • mateuszwierzbicki Re: czy negatywna opinia o smaku kostki sojowej 16.03.08, 17:49
        znaczy można się brzydzić, ale na wszelki wypadek lepiej jeść, żeby nie łamać
        netykiety? ;)
        • giwi Re: czy negatywna opinia o smaku kostki sojowej 16.03.08, 17:57
          Żeby nie złamać netykiety, trzeba namoczyć w mięsnej kostce rosołowej. :-) Moczona w wodzie jest paskudna w smaku. Jak mi się nudzi mięso, to kupuję wyroby sojowe. Pasztety są bardzo dobre, mleko sojowe też (drogie!), kostki jednak smakują bez przypraw jak szary papier toaletowy. Nigdy go nie jadłam, ale kojarzy mi się kolorystycznie. :-)
          • mateuszwierzbicki Re: czy negatywna opinia o smaku kostki sojowej 16.03.08, 18:01
            ja myślę, że producenci tych kostek specjalnie taką ich recepturę opracowali,
            aby po ich spożyciu forumowicze masowo łamali netykietę narażając się na bany! ;)
          • snajper55 Re: czy negatywna opinia o smaku kostki sojowej 16.03.08, 22:11
            giwi napisała:

            > kostki jednak smaku ją bez przypraw jak szary papier toaletowy.

            Giwi, na pewnym forum za takie słowa, to... Lepiej nie mówić... ;)))

            S.
      • marouder.eu Tak?? A na mnie byly tu skargi, gdy.. 16.03.08, 17:50
        ...zgodnie z prawad napisalem, ze smak namoczonej w wodzie kostki sojowej
        przypomina z grubsza smak niektorych wyrobow przemyslu papierniczego!

        giwi napisała:

        > To robi dobrze mięsożernemu żołądkowi, to i dla netykiety dobre. :-)
        • mateuszwierzbicki Re: Tak?? A na mnie byly tu skargi, gdy.. 16.03.08, 17:56
          może jednak nie przypomina w smaku tych wyrobów i dlatego skargi były? ;)
          • marouder.eu Popelnilem eksperyment domowy... 16.03.08, 20:09
            W eksperymencie polegajacym na spozyciu jednej (01) namoczonej kostki sojowej
            przez kazdego z uczestnikow i opisaniu swoich wrazen smakowych brali udzial:

            1. Ja
            2. Moja Mila
            3. Nasz starszy syn miesozerca
            4. Nasz mlodszy syn wegetarianin

            Oto wyniki eksperymentu:

            1. Ja- smakuje jak papier toaletowy (wyobraznia tak mi podpowiedziala)!

            2. Moja Mila- smakuje jak papier gazetowy (domyslam sie, ze na bazie dawnych
            doswiadczen zwiazanych z brakami papieru sniadaniowego za PRL)!

            3. Nasz starszy sen miesozerca- Tfu, Konrad (imie mojego mlodszego syna) moze
            lepiej jadaj po prostu siano!

            4. Nasz mlodszy syn wegetarianin (po przelknieciu z widocznym trudem- ale jak
            sie je dobrze zamarynuje, to mozna zrobic smaczny gulasz!
            • mateuszwierzbicki Re: Popelnilem eksperyment domowy... 16.03.08, 20:27
              to ja też jutro przeprowadzę, zakupiwszy uprzednio jedną taką kostkę.
              • marouder.eu Gudlak ale musze cie przestrzec, gdyz... 16.03.08, 20:52
                ...domownicy mi zlorzeczyli po przeprowadzonym eksperymencie, ktory sie odbyl
                tuz po smacznym obiedzie!
                • mateuszwierzbicki Re: Gudlak ale musze cie przestrzec, gdyz... 16.03.08, 21:35
                  dlatego ja eksperyment przeprowadzę indywidualnie!
                  • giwi Re: Gudlak ale musze cie przestrzec, gdyz... 16.03.08, 21:42
                    Ale nie zapomnij tego ugotować! :-)
                    • mateuszwierzbicki Re: Gudlak ale musze cie przestrzec, gdyz... 16.03.08, 21:54
                      dla czystości metodologicznej doświadczenia kostkę rozpuszczę w wodzie z kranu! :)
                      • giwi Re: Gudlak ale musze cie przestrzec, gdyz... 16.03.08, 23:26
                        A nie lepiej prosto z Wisły przzy kolektorze? Rozpuszcza idealnie. :-)
            • siwa Re: Popelnilem eksperyment domowy... 16.03.08, 23:15
              Dementi. Jadam i lubię. Szczególnie z sosem.
              Jednocześnie informuję, iż gusta forumowiczów nie są objęte regulaminem i nie
              banujemy, nawet za bardzo odległe, skojarzenia kulinarne.
              • giwi Re: Popelnilem eksperyment domowy... 16.03.08, 23:25
                No właśnie, jesz w wersji rozpustnej a nie moczoną wyłącznie w wodzie. Kolega założyciel medytuje nad kostką siermieżną. :-)
              • marouder.eu Tylko po dlugotrwalym marynowaniu.. 16.03.08, 23:38
                ...np. w mieszance sosu grzybowo-sojowego, octu winnego oraz zaleznej od
                upodoban kombinacji roznych przypraw, kostka nadaje sie do dalszej obrobki
                fizyko-chemicznej w kuchni celem pozniejszego spozycia.
                • siwa Re: Tylko po dlugotrwalym marynowaniu.. 17.03.08, 09:11
                  Zrób eksperyment 2.0
                  • marouder.eu Na twoja odpowiedzialnosc! 17.03.08, 09:24
                    Bedzie to eksperyment twojego imienia.

                    Nie wiem jeszcze jak zmusic Konrada do konsumpcji miesa oraz wyrazenia
                    pozytywnej opinii o jego walorach smakowych, lecz jako osoba inteligentna i
                    odpowiedzialny rodzic cos napewno wymysle.

                    Wszystkie ewentualne wyrazy oburzenia, wydziwianie nade mna oraz zwyczajne
                    smichy-smichy, ktorych mi po spozyciu kostek sojowych nie szczedzono, beda tą
                    razą rowno dzielone pomiedzy ciebie i mnie!
                    • bj32 Re: Na twoja odpowiedzialnosc! 17.03.08, 12:11
                      Zważywszy, że masz gotować bez wody doradzę życzliwie sróbować
                      ugotować to w:
                      mleku z warzywami, piwie z warzywami, piwie z fistaszkami [opłusz z
                      soli, żeby nie było, ze oszukujesz], spirytusie, spirytusie
                      mieszanym z porterem, wszystkim naraz [wtedy na pewno nie da sie
                      zjeść...].
                      • marouder.eu O!:) Widzisz Siwa, BJ mnie uratowala przed.. 17.03.08, 12:34
                        ..ostatecznym daniem plamy, gdyz mialem zamiar potraktowac mieso tylko
                        mikrofalowka:))

                        bj32 napisała:

                        > Zważywszy, że masz gotować bez wody doradzę życzliwie sróbować
                        > ugotować to w:
                        > mleku z warzywami, piwie z warzywami, piwie z fistaszkami [opłusz z
                        > soli, żeby nie było, ze oszukujesz], spirytusie, spirytusie
                        > mieszanym z porterem, wszystkim naraz [wtedy na pewno nie da sie
                        > zjeść...].
                    • siwa Re: Na twoja odpowiedzialnosc! 17.03.08, 12:15
                      Uniosę to brzemię pod warunkiem, ze wyniki eksperymentu będą opublikowane na f.
                      Kuchnia ;)
                      (ja bym mojej rodziny nie namówiła do konsumpcji, Konrad, nie daj się ;)
                      • marouder.eu Prosze! Najpierw namawia mnie do znecania sie nad 17.03.08, 12:31
                        ..rodzina, w czym, przyznaje, bylem nadto powolny jej sugestiom, a na koniec
                        wzywa syna do oporu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja