Solidarność czy sitwa?

08.04.08, 02:47
Czy to prawda, że aesowi nie wolno publicznie krytykować innego aesa?
Wygląda to prawie jak w jakiejś sekcie.
Do zadania tego pytania zainspirował mnie ten post:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=77923530&a=78010335
Jura
    • giwi Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 10:09
      Oczywiście, że sitwa. Przecież dobrze o tym wiesz. :-D




      • yavorius Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 10:33
        I jeszcze stalinizm!
        • snajper55 Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 12:15
          Jednym słowem: Układ.

          S.
          • hymenaios Re: Solidarność czy sitwa? 09.04.08, 08:54
            Zupełnie jak w komitecie rejonowym partii. Stare dawne czasy wam się
            odtworzyły.
    • bartoszcze Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 10:36
      W tamtym wątku nie było nic na temat nie wolno.
      Na pewno taka publiczna krytyka podważa autorytet aesa (oczywiście autorytet
      buduje się mądrymi decyzjami i wypowiedziami, a nie "powagą urzędu" czy cichym
      wsparciem Centrali), a wcale nie jest wykluczone, że krytykowany miał rację. To
      raczej kwestia moralnej odpowiedzialności za słowa ze strony krytykującego aesa.
      IMHO Wilson uzasadniał się dość przekonująco, ale nie jestem władny oceniać, czy
      miał rację (chociaż mam niewielkie zaufanie do krytykującego).
      • plyn_z_wisla Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 11:08
        > IMHO Wilson uzasadniał się dość przekonująco, ale nie jestem władny oceniać, czy
        > miał rację
        I tak to wygląda, bo Wilson wygłosił swoje 'oświadczenie' i kasuje każdą polemikę, która się pod nim pojawiła.
        Gdyby dyskusja toczyła się tu, na FoM, poza zasięgiem nożyczek Wilsona, Wilsonowi zabrakłoby argumentów i już nie wyglądałoby to tak 'przekonująco'.
        • snajper55 Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 12:19
          plyn_z_wisla napisał:

          > I tak to wygląda, bo Wilson wygłosił swoje 'oświadczenie' i kasuje każdą polemi
          > kę, która się pod nim pojawiła.

          Wszak napisał, dlaczego tak robi:

          "Trudno w inny sposob kasowac spam. A wyjasnien moge udzielic mailem, bo to nie
          jest forum do wyjasniania netykiety i regulaminu - do tego sluza inne fora."

          I ma pełną rację.

          S.
          • plyn_z_wisla Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 12:29
            > "Trudno w inny sposob kasowac spam.
            Problem w tym, że 'spamem' nazywane są niewygodne pytania i polemiki.

            > A wyjasnien moge udzielic mailem, bo to nie
            > jest forum do wyjasniania netykiety i regulaminu - do tego sluza inne fora."
            Wilson manipuluje dyskusją. Założyłem na Żoliborzu wątek z linkiem do FoM, żeby nie dyskutowano tam, ale na FoM.
            Jednak Wilson pozwolił, by w tym wątku wypowiadały się osoby krytykujące mnie i chwalące Wilsona, także wypowiadał się sam. Polemiki np. merytoryczne posty z linkami kasował.
            Skoro tam 'nie jest forum do wyjasniania netykiety i regulaminu' to nie powinien dopuszczać żadej dyskusji tam i nie powinien się sam tam wypowiadać! A jeśli dopuścił do dyskusji tam, to nie powinien być stronniczy.

            PS. Napisałem do Wilsona maila żądając podania linków do moich postów zawierających jakoby 'obraźliwe treści'. Nadal się ich nie doczekałem.
            • giwi Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 12:53
              Gdy piszesz do Wilsona z pytaniami lub pretensjami, wysyłaj z kopią na forum@agora.pl Jeśli są jakieś nieprawidłoowści, administracja na pewno zareaguje. To znacznie skuteczniejsze, niż zakładanie kilku wątków na ten sam temat.
              • plyn_z_wisla Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 13:04
                No więc tak zrobiłem i nie ma reakcji ze strony administracji.
                Wygląda jakby poczta na forum@agora.pl się zacięła, bo nie ma też żadnej odpowiedzi na parę innych moich mail dotyczących paru szczegółowych kwestii.
              • roztoczanski Giwi, 08.04.08, 19:29
                skuteczność wyjaśniania nieprawidłowości jest przeważnie bliska zeru, niezależnie od formy ;)
                • giwi Re: Giwi, 08.04.08, 20:24
                  Nieprawda! Jeśli masz na myśli siebie, to zauważyłam na FoFF, że nie przyjmujesz do wiadomości odpowiedzi sprzecznych ze swoimi oczekiwaniami.
                  • roztoczanski Re: Giwi, 04.05.08, 11:39
                    Z moich doświadczeń wynika, że prawda.
                    Podejrzewam, że wiesz o tym lepiej niż ja ;)
          • jureek Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 12:52
            snajper55 napisał:

            > Wszak napisał, dlaczego tak robi:
            >
            > "Trudno w inny sposob kasowac spam. A wyjasnien moge udzielic mailem, bo to nie
            > jest forum do wyjasniania netykiety i regulaminu - do tego sluza inne fora."
            >
            > I ma pełną rację.

            Twoja ocena jest niewiarygodna, bo jaki aes nie możesz napisać, że inny aes nie
            ma racji ;)
            Tymaczasem Wilsom racji nie ma. Zdażyłem przeczytać, to co wyciął, i nie był to
            spam. Poza tym odsyła na inne fora, ale na nich dyskusji nie podejmuje. Tchórz.
            Jura
            • giwi Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 12:59
              A skąd wiesz czy to nie był spam (ja też nie wiem)? Mogło być to samo w innych wątkach. Na podstawie jednorazowej inspekcji nie powinieneś uogólniać.
              • plyn_z_wisla Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 13:16
                Widzisz.
                Cała afera zaczęła się od skasowania wątku o wiadukcie.
                Ja sobie doraźnie poradziłem zakładając podobny wątek w innym miejscu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=77885910
                Jednak chciałem podrążyć sprawę samowoli Wilsona. Odpowiedzi są rozbieżne, bo Siwa stwirdziła, że wątek się powtarza (??? jakim cudem - wątek dotyczył tekstu zamieszonego ledwie dzień wczesniej w portalu ZM). Z kolei Wilson zarzuca mi, że były tam (po raz kolejny jakoby) jakieś 'obraźliwe treści'.
                Chciałem grzecznie dyskutować tutaj, na FoM. Założyłem wątek na FoM i JEDEN wątek na Żoliborzu z odsyłaczem do FoM.
                Jednak Wilson dopuścił do tego, żeby na Żoliborzu nastąpiła dyskusja o moderacji i sam w niej się wypowiadał, jednak wybiórczo ciął wypowiedzi. Zostawiał te przychylne sobie, inne pokasował.
                Widziałem wtedy, że jeden z pokrzywdzonych forumowiczów zakładał tam osobny wątek z pytaniem-zarzutem do Wilsona (tym pytaniem, które Wilson skwapliwie usuwał z mojego wątku). Te wątki też poleciały.
                Forumowicz ten potem skarżył się tu, na FoM i wypoominał administracji brak reakcji.
                Natomiast ani ja, ani nie widziałem, żeby ktokolwiek inny śmiecił po innych wątkach na Żoliborzu.
                Na FoM pozwoliłem sobie tylko niniejszy na wtręt w wątku Jury oraz na wyciągnięcie do osobnego wątku sprawy czym jest spam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=78029812
                • giwi Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 13:49
                  Bardzo rzadko zaglądam na Żoliborz, więc nie wypowiadam się na temat moderacji. Samemu Twojemu postowi jako takiemu niczego nie brakuje. Więc albo jest jakiś powód usunięcia albo to pomyłka. Napisz do Siwej.

                  (Jeśli chodzi o sam wiadukt, prawie codziennie tamtędy przejeżdzam i jestem przerażona jego stanem.)
                  • Gość: płyń z Wisłą! Re: Solidarność czy sitwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 14:15
                    W sumie, to na dzień dzisiejszy chyba nie ma już sensu przywracania tamtego wątku na Żoliborzu.
                    Ten nowszy, na Warszawie, rozwinął się bardziej merytorycznie od niego.

                    Chciałem tylko uściślić pewne reguły na przyszłość.
            • snajper55 Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 16:14
              jureek napisał:

              > Twoja ocena jest niewiarygodna, bo jaki aes nie możesz napisać, że inny aes nie
              > ma racji ;)

              Ja mogę. Gorzej, że ty jako nie ases nie możesz napisać, że jakiś aes MA rację. ;)

              > Tymaczasem Wilsom racji nie ma. Zdażyłem przeczytać, to co wyciął, i nie był
              > to spam.

              Ja poparłem jego wypowiedź o wycinaniu postów o moderacji. I w tym MA rację. Ja
              robię tak samo. Od takich dyskusji jest to forum.

              O reszcie się nie będę wypowiadał, bo forum nie znam.

              S.
              • Gość: płyń z Wisłą! Re: Solidarność czy sitwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 16:21
                > Od takich dyskusji jest to forum.
                Więc to powiedz Wilsonowi.
                Bo on wyznaje zasadę, że o moderacji można rozmawiać na forum Żoliborza, pod warunkiem że robi to on i osoby które go popierają.
                Krytykujących wycina i odsyła tu. Stąd biorą się zarzuty jego stronniczości.
              • jureek Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 16:58
                snajper55 napisał:

                > Ja mogę. Gorzej, że ty jako nie ases nie możesz napisać, że jakiś aes MA rację.
                > ;)

                Nie tylko mogę, ale i nieraz tak pisałem. Na ogół w sytuacji, gdy aes ma
                przeciwko sobie jakieś zasiedziałe na forum TWA, które po swojemu chciałoby
                rządzić na forum bez oglądania się na regulamin, staję po stronie aesa. Tak było
                np. z Pejsatym i Edzioszką na forum zwierzęta.

                > Ja poparłem jego wypowiedź o wycinaniu postów o moderacji. I w tym MA rację. Ja
                > robię tak samo. Od takich dyskusji jest to forum.

                W takim razie niech będzie konsekwentny. Jeśli nie powinno się na forum miejskim
                dyskutować tematów metaforumowych, to powinno dotyczyć to wszystkich. Nie może
                być tak, że aes oskarża publicznie jakiegoś forumowaicza o "wylewanie jadu", a
                potem korzystając z nożyczek nie pozwala na ten zarzut odpowiedzieć.

                > O reszcie się nie będę wypowiadał, bo forum nie znam.

                Ogólnie jest po prostu niedobrze, gdy moderacją forum zajmuje się przedstawiciel
                jakiejś grupy interesów. Wcześniej były skargi, że na forum Ursynów wycinani są
                przedstawiciele ZM, teraz, gdy sami dorwali się do władzy na forum Zoliborz,
                wycinają tych, którzy ich wcześniej wycinali. Tak to się nakręca.
                Jura
      • jureek Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 12:57
        bartoszcze napisał:

        > W tamtym wątku nie było nic na temat nie wolno.

        Może za mocno powiedziałem. Raczej nie wypada, nie uchodzi...

        > Na pewno taka publiczna krytyka podważa autorytet aesa (oczywiście autorytet
        > buduje się mądrymi decyzjami i wypowiedziami, a nie "powagą urzędu" czy cichym
        > wsparciem Centrali),

        Otóż to!

        >a wcale nie jest wykluczone, że krytykowany miał rację.

        O tym można podyskutować, pod warunkiem, że nie ucina się dyskusji zwrotem
        "jesteś aes, więc nie krytykuj innego aesa".

        > To
        > raczej kwestia moralnej odpowiedzialności za słowa ze strony krytykującego aesa
        > .

        Chodzi mi o to, że ktoś tam nie odniósł się merytorycznie do wypowiedzi, tylko z
        młota napisał, że jako aes nie powinien mówić źle o innym aesie. W ten sposób
        buduje się syndrom oblężonej twierdzy.

        > IMHO Wilson uzasadniał się dość przekonująco, ale nie jestem władny oceniać, cz
        > y
        > miał rację (chociaż mam niewielkie zaufanie do krytykującego).

        A to już inna inkszość :)
        Pozdrawiam
        Jura
    • rusek11 lubie kropke,he 08.04.08, 13:47
      p.s. i wybaczam jej przynaleznosc do "solidarnosci" i "sitwy".
    • siwa Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 14:21
      Nie wolno to chyba przesada. Ale gdyby mi ols publicznie nakopał na FoM albo FoF
      to byłabym chyba rozżalona. Pewnie AESi reagują podobnie.
      • jureek Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 17:00
        Krytyka nie musi być od razu dokopaniem. Takie odbieranie każdej krytyki to
        także syndrom oblężonej twierdzy.
        Jura
        • xenocide Re: Solidarność czy sitwa? 08.04.08, 18:27
          jureek napisał:

          > Krytyka nie musi być od razu dokopaniem. Takie odbieranie każdej krytyki to
          > także syndrom oblężonej twierdzy.
          > Jura

          Jura bez przesady siwa uzyla "dokopania" w przenosni gdybys znal olsa to bys w
          zyciu o czyms takim nie pomyslal.
          Co do meritum, to przy takiej ilosci aesow jaka jest na portalu trudno mowic o
          sitwie.
      • hiperrealizm rozżalona???? 08.04.08, 18:27
        Z kim ja muszę pracować.....
    • hiperrealizm W KK obowiązują takie zasady n/t 08.04.08, 18:29

    • znana.jako.ggigus solidarnosc sitwy przerosnietych 15.04.08, 17:11
      gruczolow wladzy

      to sie zdarza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja