Opcja "nieprzyjaciel".

27.11.08, 09:26
Mam pytanie.

Czy jeśli uaktywnię opcję "nieprzyjaciel", przez co nie widzę
postów pewnych osób, a zdarzy się, że znajdę się w "drzewku", w
którym łamią one regulamin (bez mojej wiedzy, bo ja tego nie widzę,
widzę inne osoby) - moje posty zostaną usunięte wraz z
całym "drzewkiem" idąc na moje "złe konto"?

Jakie są zasady usuwania postów z "drzewek"?

    • pozarski Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 10:14
      I ja jestem ciekaw,choc na aqua sprawa jest prosta. Sa watki,ktorych autorzy, w
      sprawach,ktore mnie interesuja, pisza zawsze to samo i nawet nie trzeba otwierac
      ich postow,zeby wiedziec,co sie w nich znajduje.Jesli wchodze w taki watek(nawet
      jesli mam takiego x-a zapisanego jako nieprzyjaciela,widze watek w stanie
      niezalogowanym),czynie tak na wlasna odpowiedzialnosc,zdajac sobie sprawe,ze
      moge byc zaliczony do statystyki ofiar automatu. Raz sie zyje, Wodo.;)
      • woda.woda Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 10:21
        Raz się żyje, Pożarski, ale ciekawi mnie to:)
        Jeśli jest możliwość niewidzenia nicka, a ten niewidzialny nick
        wetnie się w "drzewko" a następnie zostanie usunięty - to czy jeśli
        rozmawiam z kimś widzialnym a obecnym w tymże "drzewku" też polecę
        z nim razem?

        Niech lecę, ale niech wiem, za co:)
    • giwi Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 10:16
      Nie usuwam postów z drzewek bez czytania. Jeśli nie odnoszą się do usuniętego i nie są na podobnym poziomie to zostają. Jak nie widzisz to nie odpisujesz i masz szansę na przetrwanie. :-)
      • woda.woda Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 10:21
        Jeśli nie odnoszą się do usuniętego i
        > nie są na podobnym poziomie to zostają.

        O! O to mi szło, dzięki:)
    • wariant_b Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 11:41
      Jeśli jakiś fragment dyskusji, w której uczestniczyłaś zniknął,
      wątek w którym brałaś udział nie znalazł się na "Ośle" lub na
      jakimś innym forum (zestaw podała kiedyś bodaj Siwa, w każdym
      razie są to fora ze wspólną administracją, co Kraj) a wyparował,
      możesz być pewna, że zaliczyłaś tyle karnych punktów, ile było
      Twoich wypowiedzi. Jeśli nie zgodziłaś się z decyzją admina
      o usunięciu wątku na Osła, jako nie pasującego do tematyki
      forum, mimo, iż zdążył już zgromadzić 150 wpisów - możesz mieć
      prawie pewność, że zniknie, dzieląc 150 karnych punktów między
      uczestników dyskusji. Jeśli tak długi wątek wyleci, możesz mieć
      statystyczną pewność, że reklamację ktoś zgłosi.

      Ostatnio przerabialiśmy to chyba w wątkach dzikiej.logiki
      i być może to one przypuszczalnie Cię pogrążyły.

      Chyba tyle wynika z badań empirycznych.
      • woda.woda Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 12:19
        Wydaje mi się, że pewne sprawy są już wyjaśnione.

        1. Jeśli wątek leci na Oślą, punkt jest tylko dla pierwszego postu,
        pozostałe osoby są bezpieczne.
        2. Jeśli wycinane są posty wewnątrz wątku, zawsze indywidualnie.
        • wariant_b Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 12:45
          Wodo, jeśli wątek leci na "Osła" i ktoś to reklamuje,
          to zwykle admin usuwa ten wątek "w Kosmos", przypuszczalnie
          kasując pierwszy post (prawda Giwi, że tak się to robi?)
          Wątku z wykasowanym pierwszym postem nie widać, wiesz o tym.
          Skutek wykasowania postu już ustaliliśmy - wlepia karne punkty
          wszystkim, którzy bezpośrednio lub pośrednio na niego odpowiedzieli.
          Jeśli to pierwszy post wątku - wszystkim, którzy uczestniczyli.

          Konkluzja, poniekąd znana, ale nie ujęta Regulaminem:
          "nigdy nie dyskutuj z adminem".
          • woda.woda Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 13:03
            Hmmm...

            > Skutek wykasowania postu już ustaliliśmy - wlepia karne punkty
            > wszystkim, którzy bezpośrednio lub pośrednio na niego
            odpowiedzieli.
            > Jeśli to pierwszy post wątku - wszystkim, którzy uczestniczyli.


            skąd to wziąłeś?
            • siwa Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 14:33
              Jeśli nick nie ma koloru niebieskiego albo pomarańczowego na FoM, proszę o
              uznanie opisów mechanizmu forum za apokryf.
              • woda.woda Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 15:18
                Aha, czyli niekanonicznie.
                A jaka jest kanoniczna odpowiedź na moje pytanie?
                • siwa Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 15:38
                  Nie możesz odpowiedzieć na skasowany post którego nie widzisz, jeśli odpowiadasz
                  na regulaminowy
                  • woda.woda Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 15:42
                    > Nie możesz odpowiedzieć na skasowany post którego nie widzisz,
                    jeśli odpowiadas
                    > z
                    > na regulaminowy
                  • logo.vlad Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 15:43
                    siwa napisała:
                    > Nie możesz odpowiedzieć na skasowany post którego nie widzisz,
                    > jeśli odpowiadasz na regulaminowy
                    • siwa Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 15:47
                      Uwaga: Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając na
                      czerwony kosz.

                      Nie czytasz, nie stosujesz się, lecisz.
                      • woda.woda Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 15:48
                        Przecież nie wiem, że odpisuję na post łamiący regulamin.
                        • woda.woda Czy to jest słaby punkt moderacji? 27.11.08, 15:53
                          woda.woda napisała:

                          > Przecież nie wiem, że odpisuję na post łamiący regulamin.
                          • giwi Re: Czy to jest słaby punkt moderacji? 27.11.08, 16:07
                            Wiesz. Jeśli w poście są bluzgi albo cała pyskówka, to dopisywanie się grozi kalectwem :-). Zajrzyj do Netykiety, tam jest wszystko napisane. Nie zauwazyłam, żebyś tkwiła w jakiejś szczególnej niewiedzy, raczej intuicyjnie omijasz zapowietrzone miejsca.
                            Na Kraju jest podczepiony wątek, ja tam dodatkowo napisałam, jak funkcjonowac bezboleśnie na forum. Można w razie watpliwości pytać. Maila znasz. :-)
                            • woda.woda Nie, Giwi :) 27.11.08, 16:09
                              W Netykiecie nie jest napisane, jak niebezpieczne może być
                              stosowanie opcji "nieprzyjaciel".

                              Przecież rozumiesz, o co chodzi. Czy nieświadomość łamania
                              Netykiety może być podstawą do otrzymania kary.
                              • giwi Re: Nie, Giwi :) 27.11.08, 16:21
                                Raczej sie nie zdarza nieświadome hurtowe łamanie netykiety przez zwykłych forumowiczów (nie mam na myśli spamerów ani etatowców). Przypadkowe pojedyńcze minięcia się z netykietą niczym nie grożą ani nie skutkują. Ja zresztą pisuję do osób, które zblizają się do granicy, to z reguły ci, którzy urządzaja podjazdy przeciwko innym albo przesadzają z ekspresją (=obrzucają różnymi wyrazami).
                                Kazdy niemal przypadek jest inny. Gdyby zdarzyło się, że ktos przez brak orientacji wpadł w pułapkę i potrafił uzasadnić, sądzę, że administracja by skargę to rozpatrzyła pozytywnie.
                                • woda.woda Rozumiem. 27.11.08, 16:26
                                  Ale przyznasz, że jest tu błąd.

                                  Mam Kasię jako niewidoczną. Kasia pisze post łamiący regulamin,
                                  czego nie widzę. Asię mam wśród przyjaciół. Asia odpowiada
                                  grzecznie Kasi, łamiąc przy tym Regulamin. Ja odpowiadam w dobrej
                                  wierze Asi nie widząc, że sama łamię forumowe prawo. Jestem
                                  wycinana za niewinność. Czy twoim zdaniem jest OK? Nie chodzi
                                  przecież o ilość, a o jakość, o zaufanie.

                                  Może należy zlikwidować opcję "niewidoczny"?
                                  • giwi Re: Rozumiem. 27.11.08, 16:36
                                    Niezupełnie tak jest. Nie jestem automatem do usuwania. :-) Jeśli Asia odpowie grzecznie Kasi (bez cytowania łamiącego regulamin postu) to niekoniecznie zostanie usunięta.
                                    Posty łamią regulamin w różny sposób, np. cały post może być bardzo sensowny ale w stosunku do adwersarza piszący rzucił mocnym przekleństwem (jakims tam złamanym ch.. czy coś podobnego) i post poleciał. A Asia odniosła sie do częsci merytorycznej, pomijając wyzwiska. Takiego postu nie usunę, bo nie ma powodu. Naprawdę możesz spać spokojnie. :-)
                                    • woda.woda Re: Rozumiem. 27.11.08, 16:39
                                      Aha, no to coś nam się wyjaśniło przy okazji :)
                                      Znaczy, nie każdy post odpowiadający trollowi jest usuwany :)

                                      Bo tu już niektórzy podejrzewali cię o nadmierny biurokratyzm...

                                      Jest to dobra wiadomość.
                                      • giwi Re: Rozumiem. 27.11.08, 17:23
                                        :-)
                                      • snajper55 Re: Rozumiem. 27.11.08, 23:33
                                        woda.woda napisała:

                                        > Aha, no to coś nam się wyjaśniło przy okazji :)
                                        > Znaczy, nie każdy post odpowiadający trollowi jest usuwany :)

                                        A tu masz dowody na to, że nie każdy:

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87788453&a=87793852
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87742619&a=87772981
                                        itp

                                        S.
                                        • paczula8 Re: Rozumiem. 28.11.08, 16:31
                                          snajper55 napisał:

                                          > woda.woda napisała:
                                          >
                                          > > Aha, no to coś nam się wyjaśniło przy okazji :)
                                          > > Znaczy, nie każdy post odpowiadający trollowi jest usuwany :)
                                          >
                                          > A tu masz dowody na to, że nie każdy:
                                          >
                                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87788453&a=87793852
                                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=87742619&a=87772981
                                          > itp
                                          >

                                          I to jest dowód uznaniowości, moderator raz wyrzuca cała gałązke jak
                                          leci, innym razem tylko posty obraźliwe.

                                          Nb tu ...
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=87356856&a=87411945
                                          Giwi odpowiedziała na post "łamiący" regulamin, a przecież wg jej
                                          teorii na takie posty nie nalezy odpowiadać ... jak to wytłumaczysz?
                                          • woda.woda Re: Rozumiem. 28.11.08, 16:43
                                            > I to jest dowód uznaniowości

                                            To jest dowód na to, że postów odpowiadających na zaczepki a
                                            jednocześnie nie będącycmi agresywną odpowiedzią nie usuwa się.
                                            Bardzo dobrze.

                                            Tyle tylko, że ja bym chciała, aby taka zasad była gdzies
                                            oficjalnie zapisana i dostępna dla ogółu.

                                            • woda.woda Re: Rozumiem. 28.11.08, 16:46
                                              Aha. Bo problem w tym, że jeśli ktoś agresywnie nie odpowiedział a
                                              go usunięto jest nie do udowodnienia. I to jest źle.

                                              • giwi Re: Rozumiem. 28.11.08, 17:26
                                                Jest do udowodnienia. Mail do administracji albo do mnie. Nie trzeba podawać linku do postu(jeśli wycięty), wystarczy link do wątku.
                                                Tu naprawdę nie ma żadnej magii czarnoksięskiej.
                                                Usuwam ze świadomością, że użytkownik może się poskarżyć a ja muszę uzasadnić wycięcie postu. Jeśli zdarzy się pomyłka (nie jestem nieomylna), zwracam bez dyskusji.
                                                • woda.woda Re: Rozumiem. 28.11.08, 17:36
                                                  Aha. Znaczy, że ktoś, kto ma wątpliwości otrzyma mailem treść swego
                                                  usuniętego postu i może potem publicznie go pokazać na dowód swojej
                                                  domniemanej niewinności?
                                                  Czy to znaczy, że Paczula może otrzymać mailem treść swoich postów,
                                                  które - puste - linkowałaś w innym wątku i udowodnić swą - jak
                                                  twierdzi - niewinność?

                                                  Widzisz, Giwi, wątpliwości ludzie mają sporo a ja lubię rozumieć :)
                                                  • giwi Re: Rozumiem. 28.11.08, 17:57
                                                    Takie sprawy wyjasnia się zawsze mailowo.
                                                  • woda.woda Re: Rozumiem. 28.11.08, 18:01
                                                    To znaczy, że Paczula miała możliwość się bronić, ale nie
                                                    skorzystała z niej.
                                                    Rozumiem.
                                                    Dzięki wielkie, wiem, że trochę zawracam głowę.
                                                  • paczula8 Re: Rozumiem. 29.11.08, 09:12
                                                    woda.woda napisała:

                                                    > To znaczy, że Paczula miała możliwość się bronić, ale nie
                                                    > skorzystała z niej.


                                                    Twoja 'troska' o mnie mnie rozczula. Skad wiesz, ze nie skorzystałam?
                                            • paczula8 Re: Rozumiem. 28.11.08, 17:01
                                              Wodo, Twoja odpowiedź jest interesujaca, ale powiem szczerze,
                                              gdybanie mnie nie interesuje ... interesuje mnie zdanie MODERACJI,
                                              czyli osób, które mają określone wytyczne i wiedzą, jak należy
                                              działać w podobnych sytuacjach.

                                              pozdrawiam
                                              • woda.woda Re: Rozumiem. 28.11.08, 17:05
                                                Napisz więc maila do Administracji a nie pytaj publicznie.
                                                • karol.walc Re: Rozumiem. 29.11.08, 00:17
                                                  woda.woda napisała:

                                                  > Napisz więc maila do Administracji a nie pytaj publicznie.

                                                  Ale wtedy nie będzie rozróby. ;-)
                                                • paczula8 Re: Rozumiem. 29.11.08, 09:11
                                                  woda.woda napisała:

                                                  > Napisz więc maila do Administracji a nie pytaj publicznie.

                                                  Wodo.wodo, juz Cie raz pytałam, jaka jest Twoja rola na tym forum ...
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=87630442&a=87833620&s=2

                                                  odpowiedziałaś: "Chcę zrozumieć, jak to działa"
                                                  więc może daj przykład i TY swoje pytania zadawaj mailowo, a mnie
                                                  pozwól działać tak jak JA uznam za stosowne. OK?
                                        • wariant_b Nie, nie rozumiesz 29.11.08, 10:13
                                          A dokładniej, nie rozumiesz tego, że jeśli administracja, zamiast
                                          odpowiadać na Twoje pytanie usunie cały wątek, to osoby, które
                                          najaktywniej uczestniczyły w wątku, otrzymają najwięcej "punktów",
                                          woda.woda - 34 punkty, aloa_oe - 23 punkty, zalinkowany troll - 4,
                                          a osoba, która wdała się z nim w polemikę - 2.

                                          I w ten sposób zostanie nałożona kara za wypowiedzi kwalifikujące
                                          się do kubła i dyskusje z trollem. Zdaniem administracji, oczywiście.

                                          Zatem lepiej nie pytać i nie podawać dowodów.
                                          • woda.woda Ech :) 29.11.08, 11:45
                                            Ja rozumiem, że jeśli Administracja usunie cały wątek, karę (punkt)
                                            otrzymuje tylko jego założyciel :)
                                            Na Oślą (by tam tkwił) lub w Niebyt (z powodów takich, aby nikt nie
                                            przytaczał z Oślej paskudztw) - bez znaczenia.
                                            Dalej - jeśli ktoś ma wątpliwość, że jego post (tytułowy lub
                                            wewnętrzny) jest usunięty niesłusznie, może napisć do Administracji
                                            i otrzyma jego treść mailem. Mając tę treść może publicznie
                                            udowodnić pomyłkę Administracji.

                                            W każdym razie ja to tak rozumiem.

                                            • woda.woda Re: Ech :) 29.11.08, 12:02
                                              Mogłabym to sprawdzić, ale w tym celu musiałabym założyć wątek,
                                              który otrzyma dużo wpisów a potem powędruje na Oślą.
                                              A jak na razie nie mam żadnego własnego oślego wątku... Chyba, mogę
                                              nie pamiętać.
                                            • wariant_b Re: Ech :) 29.11.08, 12:08
                                              Administracja tak twierdzi, ale nie dopatrzyliśmy się innego
                                              narzędzia do usuwania wątku w niebyt, jak usunięcie tytułowego
                                              postu. To wiemy, to mamy sprawdzone. To nie jest forum o religii,
                                              żeby przyjmować na wiarę istnienie, nowych, cudownych bytów, których
                                              nikt nie widział, a które podobno tłumaczą wszystko.

                                              Nie ma żadnego powodu, żeby mechanizm, którego istnienie udało mi
                                              się chyba z wielkim trudem udowodnić w stosunku do wycinanych
                                              gałązek nie działał wyjątkowo w przypadku pierwszego postu.
                                              Za długo pracowałem jako programista, żeby wierzyć w taką
                                              rozrzutność projektanta i niespójność kodu. Wycina ten sam mechanizm.

                                              Analiza osób, którym uniemożliwiono zakładanie wątków wyraźnie
                                              przeczy tezie, że jest tak, jak podaje Siwa. Gdyby cytowany wątek
                                              znikł w całości i dostałabyś za to punkt karny (oczywiście Ty,
                                              a nie wycięty troll) i tak nigdy nie nazbierałabyś wymaganej
                                              liczby punktów, zwłaszcza wobec tezy, że działa pewien filtr
                                              czasowy i grzechy sprzed trzech lat są mniej ważne, niż wczorajsze.

                                              Nawet jeśli Siwa mówi prawdę, to nie jest to cała prawda i tylko prawda.
                                              • woda.woda Re: Ech :) 29.11.08, 12:17
                                                > Administracja tak twierdzi, ale nie dopatrzyliśmy się innego
                                                > narzędzia do usuwania wątku w niebyt, jak usunięcie tytułowego
                                                > postu.

                                                Gdzieś tu zostało napisane, że powodem usunięcia wątku w niebyt
                                                jest to, że znajdują się w nim wyjątkowe obrzydliwstwa, które -
                                                jeśli pozostają na Oślej - bywają przytaczane na Forum. A nie po je
                                                się usuwa, aby je przytaczano.

                                                Nikt nie każe brać na wiarę. Jeśli poproszę Administrację o
                                                przysłanie mi usuniętego mojego postu powinnam go otrzymać mailem.
                                                Nigdy tego nie robiłam, nie mam więc podstaw do tego, aby myśleć,
                                                że nie jest to prawda.
                                                Rzecz w tym, że każdy może pisać tylko we własnym imieniu. Ale
                                                możliwość publicznego udowodnienia własnej niewinności istnieje.

                                                Jak mówię, mnie najbardziej interesuje stosunek między stosowaniem
                                                się Administracji do Regulaminu a własną uznaniowością, która być
                                                musi, bo fora obsługują ludzie, nie automaty.
                                            • wariant_b Re: Ech :) 29.11.08, 12:17
                                              A ja nie staram się zrozumieć, tylko sprawdzam, czy wątki i posty,
                                              które ktoś reklamował na "o moderacji" wyparowały i jaki jest tego
                                              oczekiwany skutek.

                                              Sorry, takie zboczenie zawodowe.
                                              • woda.woda Re: Ech :) 29.11.08, 12:19
                                                czy wątki i posty,
                                                > które ktoś reklamował na "o moderacji" wyparowały i jaki jest tego
                                                > oczekiwany skutek.

                                                Wielokrotnie było podkreślane, że wątpliwości dotyczące własnych
                                                postów rozwiewa się mailem nie na FoM.
                                                • woda.woda Re: Ech :) 29.11.08, 12:20
                                                  To trochę tak, jak w życiu. Masz wątpliwość, że nałożono ci za
                                                  wysoki podatek od nieruchomości, to nie pyszczysz o tym na rynku,
                                                  tylko piszesz podanie do urzędu :)
                                                  • wariant_b Re: Ech :) 29.11.08, 12:41
                                                    Zupełnie mnie nie zrozumiałaś - w takim przypadku natychmiast do
                                                    sądu i modlić się o wygrany proces, bo potem okaże się, że nic Ci
                                                    nie nałożono, podatek sam się dodatkowo jeszcze podwyższył w reakcji
                                                    na zażalenie, a w ogóle sprawa już się przedawniła.

                                                    Oczywiście, że na rynek i wrzeszczeć, bo może się okazać,
                                                    że w podobnej sytuacji są wszyscy. Indywidualnie nikt nie wygra.
                                                    Indywidualnie każdemu wmówią, że jego sprawa jest unikalna
                                                    i dotyczy tylko jego, a nie nieprawidłowego funkcjonowania urzędu.

                                                    Naszą, użytkowników bronią, jest publikowanie zastrzeżeń na tym
                                                    forum i upublicznianie informacji otrzymanych "prywatnie"
                                                    od adminów. A skąd bym inaczej wpadł na to, że piszesz na krótko?
                                                  • woda.woda Re: Ech :) 29.11.08, 12:53
                                                    Aha.
                                                    Mówisz o sytuacji, gdy nie ma się na co powołać, bo wątek dla
                                                    forumowicza fizycznie nie istnieje.

                                                    To znaczy, że trzeba protestować przeciw wysyłaniu wątków w niebyt
                                                    nawet za cenę przywoływania paskudnych a usuniętych treści. Jeśli
                                                    uznajemy wyższość prawa do odwołania nad pakudzeniem przestrzeni
                                                    publicznej. Ja uznaję.
                                                  • wariant_b Re: Ech :) 29.11.08, 17:41
                                                    woda.woda napisała:
                                                    > To znaczy, że trzeba protestować przeciw wysyłaniu wątków w niebyt...

                                                    Nie zupełnie mi o to chodzi. Trzeba domagać się jawności podejmowanych
                                                    decyzji i trzymania się określonych procedur postępowania.

                                                    Tak jak w Twoim przykładzie:

                                                    "To trochę tak, jak w życiu. Masz wątpliwość, że nałożono ci za
                                                    wysoki podatek od nieruchomości, to nie pyszczysz o tym na rynku,
                                                    tylko piszesz podanie do urzędu :)"

                                                    Psim obowiązkiem urzędu było powiadomić Cię, w jaki sposób liczą
                                                    ten podatek, tak, abyś sama mogła go sobie przeliczyć. Jeśli są
                                                    to tego jakieś poufne instrukcje tylko dla urzędów - zostałaś
                                                    po prostu oszukana i nie miałaś szans policzyć poprawnie.
                                                    To Tobie powinno się należeć odszkodowanie za czas i nerwy.

                                                    Psim obowiązkiem urzędu jest liczyć ten cholerny podatek tak szybko,
                                                    jak to możliwe, a nie informować Cię po pięciu latach, że dopłacasz
                                                    ileś tam plus karne odsetki. Jeśli przesz cztery lata się im zgadzało,
                                                    to przez cztery lata współuczestniczyli w tym "nadużyciu".

                                                    Psim obowiązkiem urzędu jest liczyć wszystkim ten podatek według
                                                    tych samych zasad, a nie Tobie podnieść, a komuś umorzyć.

                                                    Jeśli czujesz, że coś z tą jawnością było nie tak - o czymś Cię
                                                    nie poinformowano w terminie, decyzje zapadły niezgodnie z opisanymi
                                                    procedurami - musisz krzyczeć na Rynku, żeby tą jawność wywalczyć.
                                                    Bo Urząd będzie się starał zamieść po dywan.

                                                    Tak jak w Twoim wątku tutaj - dają Ci do ręki jakieś narzędzie,
                                                    ale w praktyce okazuje się, że działa ono odmiennie, niż w opisie.
                                                    I nikt nie poczuwa się do obowiązku dostarczenia poprawnego opisu.
                                                  • woda.woda Re: Ech :) 29.11.08, 18:01
                                                    Trzeba domagać się jawności podejmowanych
                                                    > decyzji i trzymania się określonych procedur postępowania.


                                                    Ależ ja o tym właśnie cały czas mówię.
                                                    Dlatego pytam (nieskutecznie) o udział uznaniowości w podejmowaniu
                                                    decyzji przez Administrację.
                                      • manny_ramirez Czyli mamy pelna arbitralnosc. 29.11.08, 15:22
                                        > Znaczy, nie każdy post odpowiadający trollowi jest usuwany :)
                                  • manny_ramirez Wodo czy znasz despote 29.11.08, 15:21
                                    ktory kiedykolwiek przyznal racje poddanemu?
                                    • woda.woda Nie dramatyzujmy. 29.11.08, 15:36
                                      Wiele spraw z Administracją da się wyjaśnić pod warunkiem, że nie
                                      podchodzi się do tego osobiście i emocjonalnie.
                                      A tu zdarza się, że rozmawiając z Administracją niektórzy szafują
                                      pojęciami "godność", "honor" itp - tak nie wyjaśni się niczego.
                                      Jest procedura rozmowy z Administracją, jest intancja odwoławcza,
                                      jest w końcu właściciel Forum. Jak wszystko zawiedzie, zawsze można
                                      sprawę upublicznić w dowolnej telewizji i prasie.

                                      Chęć współpracy Administracji z użytkownikami jest minimalna i tu
                                      widzę największy problem, w tym braku chęci.


                                      • paczula8 Re: Nie dramatyzujmy. 29.11.08, 16:12
                                        woda.woda napisała:

                                        > Wiele spraw z Administracją da się wyjaśnić pod warunkiem, że nie
                                        > podchodzi się do tego osobiście i emocjonalnie.

                                        Najistotniejszych dla forumowicza rzeczy , nie da się.

                                        pozdrawiam
                                        paczula

                                        p.s. Wodo.wodo, nie poszłabyś na spacer, albo do kina? martwię się o
                                        Ciebie ... ;)
                                • roztoczansk.i Re: Nie, Giwi :) 02.02.09, 16:38
                                  giwi napisała:
                                  Gdyby zdarzyło się, że ktos przez brak orient
                                  > acji wpadł w pułapkę i potrafił uzasadnić, sądzę, że administracja by skargę to
                                  > rozpatrzyła pozytywnie.

                                  Bajki, administracja zawodowa zakłada celowe działanie, usunięto moje posty ze
                                  zdjęciami na FF Warszawa, bo napisałem w wątku który miał kontynuację, żeby nie
                                  był zarchiwizowany, próbując wyjaśnić sprawę naraziłem się na kpiny Siwej i
                                  prywatny regulamin od Ploada zamiast wyjaśnienia ;)
                  • pacynka.genovevy Niezupełnie Siwa 27.11.08, 16:02
                    siwa napisała:

                    > Nie możesz odpowiedzieć na skasowany post którego nie widzisz,
                    jeśli odpowiadas
                    > z
                    > na regulaminowy
            • wariant_b Re: Opcja "nieprzyjaciel". 27.11.08, 15:21
              woda.woda napisała:
              >
              > skąd to wziąłeś?

              Z obserwacji. Sankcje dotykają najczęściej uczestników dużych
              wątków, które "wyparowały w Kosmos" lub osób, które brały
              udział w wyciętych gałązkach. Nie zauważyłem, żeby jakieś
              szczególne ograniczenia dotykały osób, których pojedyncze
              wypowiedzi są najczęściej kasowane, ani forumowych Oślarzy.

              Że wątek z wykasowanym pierwszym postem jest niewidoczny
              ustaliłem przez autopsję. Powinnaś pamiętać.
    • wariant_b Re: Opcja "nieprzyjaciel". 30.11.08, 17:06
      Jeśli nie chcąc uczestniczyć w dyskusjach z trollami wyłączysz ich
      sobie, nie masz żadnej informacji o tym, czy Twój post nie znalazł
      się przypadkiem w gałązce, w której była taka wypowiedź.
      Nie masz zatem żadnego rozeznania, za co zostaniesz wykasowana
      wraz z całą gałązką.

      Potem będziesz musiała dostać uzasadnienie rodem z bajki dla dzieci
      albo nie dostać żadnego, bo innej możliwości nie ma. Jeśli je
      przyjmiesz, zostanie potraktowane jako skuteczne i użyte ponownie.

      To znaczy, niby jest "przepraszamy" i przywrócenie uprawnień,
      ale Regulamin niczego takiego przecież nie obiecywał.
      A musimy się trzymać Regulaminu i Netykiety, nieprawdaż?
      • maly_troll Re: Opcja "nieprzyjaciel". 30.11.08, 17:41
        Zwróć uwagę, że został zastosowany mechanizm analogiczny do kasowania
        i jeśli włączysz ukrywanie nie będziesz widziała swoich przyjaciół
        w wątkach rozpoczętych przez Twoich nieprzyjaciół.

        Nie ma oprogramowanego mechanizmu, który ukryłby autora wątku
        i post tytułowy nie ukrywając reszty.

        Nie chcę zbyt dalekich analogii, ale to co widzą użytkownicy
        forum, to w pewnym sensie przyjaciele i nieprzyjaciele adminów.
        Tyle, że mechanizm jest wspólny, a nie konfigurowany indywidualnie.
        • maly_troll Re: Opcja "nieprzyjaciel". 30.11.08, 17:45
          Jeszcze ciekawsze jest, że jeśli dostaniemy się do postu
          nieprzyjaciela znika możliwość sterowania (tam gdzie jest
          "sortuj według", czy "wyświetl wszystkie"). Ciekawostka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja