Dodaj do ulubionych

wiercenie ścian w ciągu dnia

IP: 212.180.168.* 02.03.10, 15:39
Witam, mój sąsiad od paru miesięcy każdego dnia od 8 do 17 wierci ściany.
Hałas jest nie do zniesienia, nie słychać tego co mówi osoba stojąca w tym
samym pomieszczeniu a po kilku godzinach czuję się tak zmęczona jak po
tygodniu pracy w kamieniołomach. Czy jest jakieś unormowanie prawne, które
może dopuszcza określoną ilość godziń w ciągu dnia na wykonywanie tak głośnych
prac???
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: ala Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 89.167.38.* 02.03.10, 16:14
      Czy jest jakieś unormowanie prawne, które
      > może dopuszcza określoną ilość godziń w ciągu dnia na wykonywanie tak głośnych
      > prac???

      Przecież musi ten remont skończyć, a jak będzie robił np. 3 godz dziennie to
      potrwa jeszcze dłużej. Myślę, że jak ty będziesz robić remont to nie założysz na
      wiertarkę tłumika! Będziesz hałasować i przeszkadzać sąsiadom. Takie jest życie
      w bloku. Decydując się na takie mieszkanie musisz być cierpliwa.
      • Gość: Agata Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 212.180.168.* 02.03.10, 17:50
        Jasne, rozumiem to, mieszkam w nowym bloku sama wszystko urzadzalam ale trwalo
        to gora dwa miesiace i nie wiercilam non-stop a moj sasiad robi to juz od
        listopada (wiercil tez 1 i 11 listopada, 1 stycznia a jak do niego pukalismy to
        nie otwieral). Powiedzcie mi plizzz bo ja sie na remontach nie znam co takiego
        można robic w mieszkaniu zeby wiercic od tylu miesiecy :/
        • Gość: mm Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 89.167.38.* 02.03.10, 18:53
          Cierpliwości kobieto. Powierci, powierci i przestanie, po co robisz sobie wroga
          z sąsiada. A może zwyczajnie, grzecznie zapytać czy jeszcze długo potrwa
          remont. Nie otwierał, bo pewnie był to spec od dziur, a nie właściciel. A tak
          poważnie to nic nie zyskasz złością. Przeczekaj, przecież po 22 nie wierci i
          zawsze powie, że ciszy nocnej przestrzega.
            • Gość: Agata Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 212.180.168.* 04.03.10, 11:25
              Jak zwykle na forum najlepiej zjechać kogoś kto wyraża jakiś problem. Nagle
              okazuje się, że mamy bardzo tolerancyjne społeczeństwo, któremu nic nie
              przeszkadza. Ciekaweeee. Życzę Wam zatem Państwo tolerancyjni aby ktoś tak jak
              mnie i moim sąsiadom (bo nie tylko mnie to doskwiera) uprzykrzał życie przez 5
              miesięcy non-stop łącznie ze Świętami.
              Adieu.
              • Gość: ala Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 89.167.38.* 04.03.10, 12:28
                A co ci mają doradzić, weź nóż i idź do sąsiada. Może ciebie było stać i najęłaś
                ekipę, która zrobiła szybko (2 miesiące to tak sobie szybko) a sąsiad robi sam
                dlatego tak długo.

                > okazuje się, że mamy bardzo tolerancyjne społeczeństwo, któremu nic nie
                > przeszkadza. Ciekaweeee. Życzę Wam zatem Państwo tolerancyjni aby ktoś tak jak
                > mnie i moim sąsiadom (bo nie tylko mnie to doskwiera) uprzykrzał życie przez 5
                > miesięcy non-stop łącznie ze Świętami.

                Tu nie do końca o tolerancję chodzi tylko o to, że nie masz wyjścia bo w nocy
                nie wierci, a jak już wywierci to będziesz miała spoko.
                I nie życz nam takiego sąsiada bo wychodzi z ciebie taka troszkę zołza
                (przepraszam za określenie)

                > Adieu.
                Adieu.
              • jeepwdyzlu zadajesz pytanie, czego oczekujesz??? 04.03.10, 13:05
                Jak zwykle na forum najlepiej zjechać kogoś kto wyraża jakiś
                problem. Nagle
                okazuje się, że mamy bardzo tolerancyjne społeczeństwo, któremu nic
                nie
                przeszkadza. Ciekaweeee.
                -----------------
                zapytałaś co robić
                zgodnie ze stanem prawnym powiedzielismy że nic

                to smutne ale tak to wygląda
                swoje frustracje - lecz zatem gdzie indziej
                jeep
              • Gość: A Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 194.70.240.* 09.03.10, 16:59
                Moj sasiad zaczal wykanczac mieszkanie rok po wszystkich innych. Codziennie od
                17 do 21.00 wiercil przez pare miesiecy. Co robil - polozyl sobie nowa
                instalacje elektryczna, przesunal sciany itp.

                Wiec nie musisz innym zyczyc takich sasiadow, bo niektorzy juz mieli te
                przyjemnosc.

                A jak w swieta bedzie zaklocal spokoj to radze z nim porozmawiac lub z
                administracja wspolnoty.
    • agulha Re: wiercenie ścian w ciągu dnia 05.03.10, 00:25
      Zapewne sąsiad wynajął jakąś firmę albo fachowca, skoro wierci w
      typowych godzinach pracy. I wybrał najmniej niedogodną dla
      większości osób porę - bo wtedy większość ludzi jest w pracy, więc
      nie jest w domu. Rozumiem, że Ty należysz do pechowej mniejszości:
      może jesteś chora, albo pracujesz z domu, albo zajmujesz się
      dzieckiem, albo nie daj Bóg uczysz się do egzaminów. Wydaje mi się,
      że po pierwsze powinnaś spróbować porozmawiać z sąsiadem (pukaj o
      różnych porach, ale NIE wtedy, kiedy wierci, bo może to nie on, może
      nie słyszy, a może jest w stroju roboczym. I zapytać - bez agresji -
      jak sądzi, ile to mu jeszcze zajmie. W tym momencie spróbuj także
      poprosić, aby powstrzymał się od prac w jakieś szczególnie ważne dla
      Ciebie dni (np. w oba dni Wielkanocy). Po ustaleniu ww faktów musisz
      pomyśleć o jakimś lokum dla siebie na te dni. Może u mamy? Może u
      koleżanki? Może masz jakichś znajomych, którzy pozwolą Ci
      przesiadywać w ich pustym mieszkaniu w godzinach ich pracy (a Ty im
      za to będziesz karmić kota albo obierzesz ziemniaki?). Jeśli
      pracujesz w domu, może uda się jednak przenieść do biura albo gdzieś
      coś podnająć? Ogólnie to współczuję Ci, bo nienawidzę odgłosu
      wiercenia. (Ani kucia, niemniej kilka lat temu zmuszona byłam
      wynająć ekipę, która kilka dni skuwała glazurę u mnie w łazience,
      żeby położyć nową. Po 13 latach zamieszkiwania w mieszkaniu, gdzie
      glazurę położyli jeszcze dawniej poprzedni właściciele, chyba miałam
      prawo zmienić wystrój?).
    • fleshless Re: wiercenie ścian w ciągu dnia 07.03.10, 11:52
      hola, hola z tym "ma prawo" albo "wolnoć tomku"!

      sprawa nie jest taka oczywista.

      Zgodnie z art. 140 KC właściciel może korzystać ze swojej rzeczy jak chce, ale jednak w granicach wyznaczanych przez ustawy, tzw. zasady współżycia społecznego oraz tzw. społeczno - gospodarcze przeznaczenie swego prawa - po polskiemu rzecz ujmąc - chodzi o to, że nie jest to prawo absolutne. Jeszcze bardziej obrazowo można by powiedzieć, że jego prawo kończy się tam, gdzie zaczynają prawa innych.

      W tym, mniej więcej, duchu KC w dalszej części dokonstuowuje prawo własności, ustanawiając zakaz tzw. immisji (art. 144) polegający na tym, że właściciel powinien powstrzymać się od działań, "które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno - gopodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych".

      Dochodzenie roszczeń tzw. negatoryjnych (zmierzających do zakazania sąsiadowi naruszeń) następuje w oparciu o art. 222 § 2 KC.

      W kontekscie tego, co powyżej można powiedzieć tak:
      - wercenie dziury w ścianie ani nawet remont, jako taki, nie jest, niewątpliwie, przekroczeniem tego zakazu - przeciwnie: jest raczej zgodne ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem nieruchomości remontownie albo np. adaptowanie jej na różne sposoby.

      Ale już remont szczególnie uciążliwy, przedłużający się ponad miarę, prowadzony bez oglądania się na sąsiadów czy w niezgodzie z obowiązującymi lokalnie regulaminami (porą nocną zajmę się niżej) mógłby być jednak, moim zdaniem, za zakazaną immisję uznany i tym samym stanowić mógłby tytuł do podniesienia roszczenia negatoryjnego.

      Jeśli zaś chodzi o porę nocną i zakres czasowy, który miałby ją obejmować, to trzeba powiedzieć, że ustawy nie wypowiadają się w tej kwestii, nie licząć Kodeksu postępowania karnego, który ogranicza możliwość przeszukania w porze nocnej, definiując ją jako okres od godz. 22 do 6 natępnego dnia (art. 221 KPK). Niektórzy, na hasło "pora nocna", wskazują tę właśnie definicję jako powszechną definicję pory nocnej. Coż - z braku laku zawsze to jakaś koncepcja, ale mnie osobiście średnio podoba się stosowanie definicji z procesu karnego do materialnego prawa cywilnego, tym bardziej, że nawet Kodeks wykroczeń, tam gdzie zakazuje zakłócania spokoju i porządku (niezależnie od pory dnia) oraz spoczynku nocnego (art. 51 KW) nie odnosi się do wspomnianej definicji, choć przecież bliżej mu do KPK niż Kodeksowi Cywilnemu.

      Bardziej miarodajne i adekwatne dla określenia czasu trwania pory nocnej będzie prawo miejscowe (jeśli w ogóle wprowadza takie egulacje) i wewnętrzne regulacje lokalnych siedzib ludzkich (regulaminy spółdzielni, osiedli, wspólnot, itp).
      • Gość: mm Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 89.167.38.* 07.03.10, 14:05
        fleshless aleś pojechał, po co nam ta wykładnia skoro nie wierci ani w nocy, ani
        "...> - wercenie dziury w ścianie ani nawet remont, jako taki, nie jest,
        niewątpliwie
        > , przekroczeniem tego zakazu - przeciwnie: jest raczej zgodne ze społeczno..."

        Sama "pokrzywdzona" robiła remont 2 miesiące, myślisz, że robiła to cicho! Niech
        kobita zatyczki do uszu kupi i da człowiekowi spokojnie dokończyć. A jak jej się
        nie widzi to domek, nie będzie sąsiadów. Mam wrażenie,że takiej sąsiadce będzie
        przeszkadzało jeszcze wiele i współczuję sąsiadom.
        • Gość: eee tam Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: *.cdma.centertel.pl 09.03.10, 12:19
          Gość portalu: mm napisał(a):
          > Sama "pokrzywdzona" robiła remont 2 miesiące, myślisz, że robiła
          to cicho! Niec
          > h
          > kobita zatyczki do uszu kupi i da człowiekowi spokojnie dokończyć.
          A jak jej si
          > ę
          > nie widzi to domek, nie będzie sąsiadów.
          a jak będą za płotem?
          "Pokrzywdzona" wyjdzie sobie przed dom, a tam sąsiad wierci i piłuje
          na swojej działce, albo kosi trawę, albo jego pies ujada przy płocie
          itd.
          Proponuję dom na odludziu, z wieeeeelką działką. Ja mam taki i
          szczerze polecam. Najbliższy sąsiad 200 metrów, pozostali jeszcze
          dalej. Kompletnie nic nie słychać, ani nie widać co się dzieje u
          sąsiadów. Dosłownie raj na ziemi.
        • fleshless Re: wiercenie ścian w ciągu dnia 10.03.10, 15:41
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > fleshless aleś pojechał, po co nam ta wykładnia skoro nie wierci ani w nocy,
          an....

          pocą to się nogi nocą - jak mawiała moja prababcia...

          forum nazywa się "prawo w nieruchomościach", pytranie było o wiercenie, więc
          piszę co myślę...

          zabroni mi ktoś?
            • fleshless Re: wiercenie ścian w ciągu dnia 10.03.10, 20:52
              Gość portalu: ala napisał(a):

              >Jej chodzi o "zwykłe" metody, takie porady, jedna pani drugiej pa
              > ni...

              A to przepraszam, szanowną panią,
              czym prędzej się poprawiam:

              - w takim razie trzeba iść sąsiada opier.dolić - zasadnino metoda działa tak długo jak kontropierdol sąsiada nie będzie miał większej mocy niż ten "poszkodowanej"
              - dla intelektualistów polecam metodę donosów do spółdzielni, ewentualnie mniej lub bardziej dyskretny kolportaż różnego rodzaju świstków wewnętrznych spÓłdzielni czy innej wspólnoty typu regulamin;
              - brat w milicji, tudzież totumfacki w administracji spółdzielni;
              - metoda dla odważniejszych: ruska mafia;
              - w geście rozpaczy można jeszcze nas.raćna wycieraczkę...
              - bardziej ambitnym polecam konsultacje u Ziuty z lokalnego magla.

              P.S.
              >Przecież ma dostęp do netu i może sobie
              > sama cytować.
              Widocznie nie może, skoro sobie nie zacytowała.
              • decort Re: wiercenie ścian w ciągu dnia 10.03.10, 21:45
                bywa też tak, że skarżący się na hałasy konfabulują (być może autorka wątku nie,
                ale ....). Kiedyś wynajmowałem mieszkanie i sąsiedzi zza ściany notorycznie
                skarżyli się na awantury i imprezy u mnie, a nic takiego nie miało miejsca, i
                żaden innych sąsiad niczego takiego nie słyszał. W ostatnim wynajmowanym przeze
                mnie biurze, znów, sąsiedzi z dołu wciąż coś słyszeli, np. uporczywe walenie w
                kaloryfer /!!!!/, ciągłe przestawianie mebli, bardzo głośną muzykę itp. A
                obecnie wynajmuje mieszkanie na filię, w budynku gdzie akustyka jest
                ponadprzeciętna - jest to jedyne moje biuro, w którym odbywają się imprezy, bywa
                głośno i dużo ludzi, i nigdy nikt się nie skarżył /może ogłuchli, ale wątpię/,
                nawet schorowana i wrażliwa staruszka z dołu.
        • Gość: Agata Re: wiercenie ścian w ciągu dnia IP: 212.180.168.* 16.03.10, 16:34
          ehh dawno mnie tu nie było już zapomniałam o temacie. Wyszło na to, że jestem
          jakimś wrednym babskiem co to się wszystkiego czepia, a wcale tak nie jest. Nie
          mam zamiaru się z nikim awanturować i nie czepiam się czego popadnie, jednak
          wiercenie dzień w dzień w moja scianę tylko od drugiej strony tak, że nie mogę
          usłyszeć osoby która przebywa ze mna w pokoju chyba nie jest normalne przez 5
          miesięcy. Napisałam, ze robiłam remont ok 2 miesięcy ale caly halas z nim
          zwiazany ograniczył się do wywiercenia kilku dziur co zajęło pewnie niecały
          dzien i przycięciu płytek. Nie rozumiem postów, że jeśli sie ucze lub pracuje w
          domu moge poprosic znajomych o wypozyczenie mieszkania. Nie po to placilam
          ciezkie pieniadze za mieszkanie zeby teraz z niego uciekac. Chcialam sie tu
          tylko dowiedziec czy sprawe remontu u sasiada który permanentnie zakloca mi
          spokoj mozna w jakis sposob zalatwic- i wcale nie maialam na mysli awnturowania
          sie i nie wiem czego jeszcze. Problem dotyka nie tylko mnie ale sasiadow z dwoch
          innych klatek ktorzy jak ja pracuja w domu badz siedza z dziecmi. Niestety jak
          zwykle na forum oprocz kilku normalnych postwo przypuszczono na mnie atak.
    • gr0mix Re: wiercenie ścian w ciągu dnia 05.06.20, 10:13
      Sąsiad przestał wiercić? Może mieszkamy w tym samym bloku. Wawa/Mokotów?
      Podejrzewam, że nie wierci bo robi remont, tylko otworzył tam jakiś warsztat na strzelam 7 piętrze bo nie chodziłem jeszcze pytać czy już go w dekiel strzeliło czy jeszcze nie. Wierci i używa wyrzynarki, nie ważne od dnia tygodnia, czy pory. Dobrze, że nie tnie gresu, chociaż wibracje od udaru też są wkurzające i nawet głośne słuchanie heavy metalu nie zagłuszają tego w pełni :)
      Nie wierci się non stop przez kilka miesięcy, zabrakło by mu ścian na piętrze. Powyższe piętra zawaliłyby mu się na głowę ze względu na osłabienie konstrukcji xD
      Rozumiem salony fryzjerskie, takie do masażu, czy inne działalności ale warsztatowego home office/pracy zdalnej to się chyba legalnie do bloku przenieść nie da. Pozdrawiam! ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka