lara_croft
24.08.10, 23:33
mam naprawdę mega problem i na cito potrzebuję jakiegoś wsparcia
merytorycznego.
Czy sąsiad moze rozbudować sobie bliźniaka wzdłuż granicy mojej
działki, bez uzyskania mojej zgody?
Ale od początku.
Jestem własnie na wakacjach i ten fakt wykorzystał mój sąsiad na:
1.Zdemontowanie ogrodzenia między naszymi posesjami (ogrodzenie było
na jego działce i przez niego postawione).
2.Rozpoczecie robót budowlanych polegajacych na rozbudowie jego domu,
ale wzdłuż granicy naszej działki (wykopanie dołów pod fundamenty).
Dodam, że mamy bliźniaka. I to ma być dobudówka wzdłuż granicy
naszych działek. Nie pultałabym się gdyby było to w głąb jego
działki.
Ad 1 jest dość oczywiste – jego ogrodzenie na jego posesji. Chyba
niespecjalnie mogę cokolwiek z tym faktem zrobić oprócz tego ze
wkurzać się, ze być może łazi po moim ogrodzie i zaglada w moje okna.
A ja czuje się fatalnie z tą swiadomościa naruszenia mojej
przestrzeni osobistej.
Ad 2. Dlaczego ten człowiek ma głebokie przekonanie, że może budować
w granicach mojej działki? Nie prosił mnie o pozwolenie. Jedynie
chwalił się bliską znajomością/ zażyłością z Prezydentem Miasta. Nie
dostałam żadnej decyzji o wydanym pozwoleniu na budowę/rozbudowę.
Co mogę z tym faktem teraz zrobić? Dodam, ze ten człowiek jest
przekonany, ze nie jest to samowola budowlana i nie będzie musiał
tego rozbierać. Nie rozmawiałam z nim, ale on nie jest z tych co
wywalają pieniądze w błoto.
Gdzie jest haczyk? Co robić?
Mam malutką działkę, a dostawiany przez niego fragment budynku (z
uzyskanych informacji ma to być dodatkowa łazienka/ubikacja) –
zakładam, że jakieś 10 m2 (3-4 m długości i wysokości) skutecznie
zabiorą mi swiatło na południowy zachód.