Czy sąd,noiariusz działali prawidlowo???

07.10.10, 20:18
Proszę o odpowiedź na pytanie,ktore nurtuje mnie od ponad 2o lat(wiem,że w tej chwili nic nie zrobię ale dowiem sie może czy z punktu widzenia prawa postapiono ze mna prawidlowo).Moi rodzice mieli maleńkie 1.5 ha gospodarstwo.Po smierci ojca(27 lat temu)matka z siostrą przeprowadziły sprawe spadkową dzieląc sie gospodarstwem-3/4matka i 1/4siostra.Mnie nie zawiadomiono ani o sprawie,ani o decyzji sadu jakbym wogole nie istniał(nadmieniam,że mimo iż mieszkałem już w tym czasie u żony w mieście to ja wyłącznie pracowałem z matką na tym gospodarstwie.Dowidziałem sie od matki że ponieważ mieszkam w mieście nic mi sie nie należy.20 lat temu zmarła matka a tuz przed śmiercią sprzedały z siostra gospodarstwo i znów pominieto mnie jakby mnie nie było.Notariusz spisał akt kupna sprzedaży nie powiadamiając mnie o tym.Czy postepowanie sądu i notariusza było prawidłowe??(decyzje matki i siostry sam oceniłem).Dziekuje za odpowiedź
    • Gość: Ewa Re: Czy sąd,noiariusz działali prawidlowo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 22:55
      Dokładnie nie pamiętam do kiedy ale do ok. 2000 roku obowiązywały szczególne przepisy dotyczące dziedziczenia gospodarstw rolnych i tylko osoby spełniające określone warunki takie gospodarstwo rolne w spadku mogły nabyć.
      Skoro sąd orzekł jak orzekł - widocznie nie spelnialeś tych warunków, choć oczywiście nie oceniam bo nie i ja od tego.
      Umowa sprzedaży nieruchomości przez tylko mamę i tylko siostrę była niczym innym jak konsekwencją tego, co stwierdził sąd.
      Reasumując: do notariusza nic, ewentualnie do rozważenia czy sąd prawidłowo orzekł nabycie spadku.
      • Gość: mm Re: Czy sąd,noiariusz działali prawidlowo??? IP: 193.46.186.* 08.10.10, 07:55
        Jeśli osoby wnoszące o stwierdzenie spadku nie wymieniły pana w pozwie i zapewniły na rozprawie, że nie ma innych spadkobierców to sąd orzekł jak wyżej. Po to jest czas uprawomocnienia się orzeczenia, aby osoby zainteresowane - pominięte - mogły się odwołać. Jeśli wiedziałeś o sprawie i nic nie zrobiłeś to twoja wina. Czy teraz można coś zrobić nie wiem, zapytaj prawnika - tutaj będą tylko gdybać co by było, gdyby! Były takie czasy, że faktycznie nie można było dziedziczyć gospodarstwa nie będąc rolnikiem, ale wtedy przysługiwałaby ci tzw. spłata czy też zachowek (szczegóły znajdziesz cofając się do tych lat - prawnik!)
        • bezpocztyonline Re: Czy sąd,noiariusz działali prawidlowo??? 08.10.10, 13:34
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > Jeśli osoby wnoszące o stwierdzenie spadku nie wymieniły pana w pozwie i zapewn
          > iły na rozprawie, że nie ma innych spadkobierców to sąd orzekł jak wyżej.

          Niekoniecznie musiało tak być. Mogły poinformować sąd o jeszcze jednym spadkobiercy, ale mieszkającym w mieście i nie będącym rolnikiem wedle ówczesnych przepisów.

          Wtedy sąd przyznałby autorowi wątku udział w spadku, ale nie udział w gospodarstwie rolnym.

          Stąd też de facto autor wątku mógłby co najwyżej domagać się spłaty lub zachowku, ale tutaj przedawnienie też już nastąpiło.

          Notariusz oczywiście działał na podstawie prawomocnego postanowienia sądu przyznającego matce i siostrze autora wątku prawo własności gospodarstwa rolnego będącego przedmiotem sprzedaży. Czyli działał prawidłowo. Sąd też.

          spadki.wieszjak.pl/zasady-dziedziczenia/98090,Dziedziczenie-gospodarstw-rolnych.html
          isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093
          "Art. 1059.
          Spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia
          spadku:
          1) stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej albo
          2) mają przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo
          3) są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo
          4) są trwale niezdolni do pracy."

          (tak było do 2001 roku)

          Wprawdzie autor wątku pomagał mamie w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, ale prawdopodobnie nie zostało to uznane za stałą pracę przy produkcji rolnej lecz za doraźną pomoc.
          • Gość: basiader Re: Czy sąd,noiariusz działali prawidlowo??? IP: 83.1.248.* 08.10.10, 17:29
            Mnie nurtuje cały czas dlaczego najpierw sąd później notariusz nie wzywali mnie na sprawy i nikt nie informował mnie o decyzjach jakiekolwiek by one nie były.Kiedy dowiedziałem się o wszystkim było juz niestety za późno na jakiekolwiek działania.
            • Gość: mm Re: Czy sąd,noiariusz działali prawidlowo??? IP: 89.167.38.* 08.10.10, 19:01
              Ja dalej upieram się, że rodzina zataiła na sprawie spadkowej, że jest jeszcze jedna osoba do spadku, dlatego nikt pana nie wzywał. Notariusz nie wzywał bo miał orzeczenie z sądu kto jest spadkobiercą. Notariusz nie przeprowadza śledztwa. Czasami z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu!!!
              • bezpocztyonline Re: Czy sąd,noiariusz działali prawidlowo??? 08.10.10, 22:41
                Gość portalu: mm napisał(a):

                > Ja dalej upieram się, że rodzina zataiła na sprawie spadkowej, że jest jeszcze
                > jedna osoba do spadku, dlatego nikt pana nie wzywał.

                Hm...

                Mój klient niedawno przeprowadzał "śledztwo" w sprawie spadków po rodzicach, bo sobie uświadomił, że rodzice nie żyją już wiele lat, a nikt go nigdy o żadnej sprawie spadkowej nie powiadamiał, za to części gospodarstw już zostały przez rodzeństwo wyprzedane.

                Poszukał spraw spadkowych w odpowiednim sądzie i okazało się, że nikt jego istnienia nie zatajał - po protu nie był rolnikiem i już.

                Miał normalny udział w spadku jako takim, ale nie miał udziału w gospodarstwie rolnym - choć tylko gospodarstwo było przedmiotem dziedziczenia.

                Czemu nie dostawał pism z sądu? Nie wiem.

                Autor wątku może się zwrócić do właściwego sądu z prośbą o wydanie mu postanowienia sądu o nabycie spadku (w KW powinno być przywołane) albo nawet o wgląd do akt sprawy.
Pełna wersja