pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem?

30.11.10, 13:42
Witam doradżcie proszę.Parę lat temu zmarł mój ojciec ,w post.spadkowym sąd przyznał jej pół a mnie 1/4 mieszkania w którym razem z nią mieszkam..Brat(mieszka gdzie indziej) nie dziedziczył po ojcu ,bo był jego pasierbem.Ale teraz się odgraża,że jak mama umrze(żyje i ma się dobrze),będzie się upominał o swoje.Jaki jest sposób by go "udupić"?Myślę o tym ,zeby odkupić od mamy j ej udziały,czy to jedyne pewne rozwiązanie?Jakie są koszty tej operacji i czy cena w akcie musi być rynkowa czy dowolna.Proszę o odp,brat żyć nie daje.
    • bakali Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 14:03
      Z tego co się orientuje, pasierb nie jest ustawowym spadkobierca, jesli nie ma go w testamencie. Nie ma tez prawa do zachowku. Chyba że został przysposobiony przez ojca, bo wtedy ma takie same prawa jak dziecko.
      Jednak Twoj post jest trochę chaotyczny, wyjasnij bo może zle go zrozumialam:
      1/2 dostała twoja mama, czyli żona ojca, tak? Czy to Twoja rodzona mama? A komu przypadła pozostała 1/4? Skąd się wziął pasierb, czy ojciec miał inną żonę? Matka którego z was była żoną ojca w chwili jego smierci?
      • bananas1974 Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 14:15
        Tak ,to moja rodzona mama,brat jest jej synem z pierwszego małżeństwa mamy.Po śmierci sąd przyznał pół mnie i mamie.czyli ona ma 3/4(wspólnota małżeńska)a ja1/4,czyli pół z drugiej połowy.Tak to rozumiem.Brat czeka na swój spadekmimo tego że mama zyje,po niej będzie dziedziczył przecież...
        • jeepwdyzlu Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 14:46
          bananas jesteś żałosny smutny wałek
          Twój przyrodni brat ma takie samo prawo do majątku Mamy co ty
          i nie udupiaj go, tylko pogódź się z tym
          popracuj nad sobą
          a nie angażuj forumowiczów do oszukiwania bliźnich
          jeep
          • bakali Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 14:50
            A na pewno mama dostała 3/4, a ty 1/4 a nie odwrotnie? Małzonek ustawowo dostaje 1/4, reszta przypada dzieciom.
            Brat rzeczywiście będzie dziedziczyl po mamie. Darowizna na twoja rzecz nie jest rozwiazaniem, poniewaz jako czynnośc w kregu najblizszej rodziny i tak wejdzie to w mase spadkowa i wtedy brat ma prawo do zachowku.
            Rozwiązan jest kilka:
            1. Mama może ew. go wydziedzicyc (art. 1008 Kodeksu cywilnego), czyli zapisać w testamencie, ze z jakiegos konklretnego powodu nic mu nie zostawia (np. jesli nie kontaktuje sie z rodzina, jest niegodny spadku, dzialal na szkode rodziny itp.). ale taki zapis łatwo podwazyć, poza tym jesli ma dzieci, to one odziedzicza zamiast niego.
            2. umowa dozywocia (art. 908 § 1 KC) - poczytaj o tym, pozbawia brata prawa do zachowku
            3. dogadasz sie z bratem i zrzeknie się spadku.

            Tak swoją drogą, strasznego masz brata, że tylko czeka na smierc mamy, bez urazy.
            • karolinek Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 18:39
              >Małzonek ustawowo dostaj
              > e 1/4, reszta przypada dzieciom.

              Bzdura.
              Małżonek ustawowo dostaje połowę.
              Reszta idzie do podziału na pozostałych spadkobierców.
            • Gość: malgosia Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? IP: *.aster.pl 30.11.10, 20:59
              małżonek dziedziczący w zbiegu z dziećmi ma dostać NIE MNIEJ niż 1/4, czyli jeżeli dzieci jest 6, to małzonek ma udział 1/4 w spadku, a pozostałe 3/4 dzieci dzielą między siebie, czyli każde dostaje po 1/8, o ile cos pamiętam z ułamków. m
          • bananas1974 Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 14:55
            Dzięki za wsparcie jeepwdyzlu!Jak się ledwie przędzie z dwójką dzieci i ciągle słuchasz z lewa i prawa ,że należy mu się, to sie zyć odechciewa czasem.Widok spłaty parudziesięciu tys zł.nie dodaje optymizmu.A jemu się nieżle powodzi kupił dom,my z mamą moim męzem i dziećmi w 48 metrach.Ale nie potrafisz tego pojąc.Zadałam pytanie nie po to aby ktoś po mnie "jeżdził".Serdeczne dzieki raz jeszcze!
            • bezpocztyonline Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 15:38
              bananas1974 napisała:

              > A jemu się nieżle powodzi kupił dom

              Czy twoja mama, twój ojciec lub ty dokładaliście mu do tego domu?

              > my z mamą moim męzem i dziećmi w 48 metrach

              I to połowa udziału w tych 48 m2 są przedmiotem spadku?

              > Widok spłaty parudziesięciu tys zł.nie dodaje optymizmu

              Bratu się będzie należała spłata w wysokości wartości 1/2 tego, co by odziedziczył, gdyby nie było czynności prawnych (testament, darowizna, jeśli sprzedaż - to brat zapyta o pozostałe pieniądze z zapłaty na rzecz mamy).

              Mieszkanie ma 48 m2, mama ma w nim 3/4 udziału. Po jej śmierci ustawowo Ty będziesz dziedziczyć jej udział razem z bratem, czyli przypada na Was po 3/8 części jako spadek po mamie. Jeśli brat zostanie wyłączony z tego dziedziczenia (testament, darowizna) , to powinnaś mu zapłacić wartość 3/16 mieszkania. Wychodzi równowartość 9 metrów kwadratowych. O ile brat zwróci się do ciebie z takim żądaniem w ciągu trzech lat od czasu, gdy się dowie o przyszłej śmierci mamy lub o tym, że nie dziedziczy.

              Ustawowo bratu się to po prostu należy, a po ludzku z twojego opisu wygląda na to, że to jedyne, co dostanie "po rodzicach". Ty zaś dostajesz całe mieszkanie. W sumie 13/16 części - ot tak.

              To, że brat jest zaradniejszy niż Ty i twój mąż, to nie powód, by go "wyrolowywać" ze spadku i nawet z zachowku.

              Podejrzewam też, że twój brat się czuł zawsze "wyautowany" i nikomu (rodzicom) niepotrzebny i kwestia spadku czy zachowku jest mu psychicznie po prostu potrzebna.

              Nawiasem mówiąc, dobrze, że cię uprzedza teraz, gdy mama żyje i cieszy się dobrym zdrowiem - daje ci czas, byś spokojnie mogła się przygotować na przyszły podział odziedziczonego po rodzicach majątku.

              A możesz też spróbować raczej ocieplić stosunki rodzinne z bratem i może się okazać, że z tego tytułu zrezygnuje w przyszłości z zachowku - jeśli to dla ciebie materialnie będzie za trudne.

              Inna wersja to umowa dożywocia - jeśli chcesz mieć nadal z bratem na pieńku.
            • jeepwdyzlu Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 30.11.10, 20:26

              Ale nie potrafisz tego pojąc.Zadałam pytanie nie po to aby ktoś po mnie "jeżdził".Serdeczne dzieki raz jeszcze!
              --------------------
              a proszę bardzo!
              kto to napisał?
              Jaki jest sposób by go "udupić"
              ----------
              zadajesz chamskie pytania
              dostajesz adekwatne odpowiedzi
              i zapamiętaj:
              NIE UDUPISZ go
              Ma takie samo rawo do dziedziczenia jak ty
              (celowo piszę z małej litery!)
              eot
              jeep
    • Gość: Ewa Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 22:45
      Cześć,
      obecny stan prawny taki (jak chyba Jeep czy Bezpoczty napisał), że w tym mieszkaniu mama ma 3/4 a Ty 1/4.
      Ktoś gdzieś wyżej pokręcił ułamki bo nieprawidłowo przełożył udział w spadku na udział w przedmiocie spadku: sąd wg przedstawionego stanu musiał stwierdzić, że spadek nabyła żona w 1/2 i syn ten w 1/2. Tak musiało być - to ustawa. A ponieważ spadkiem była 1/2 - no to wynik jak wyżej: 3/4 do 1/4.

      Co do dalszego postępowania?
      A rozważaliście darowiznę z oświadczeniem darczyńcy, że nie ulega zaliczeniu na poczet masy spadkowej? Jest takie uprawnienie dla darczyńcy przewidziane w kodeksie cywilnym - dowiedz się, czy o ile mama wyraziłaby zgodę na darowiznę z takim oświadczeniem - chroniony byłbyś przed roszczeniami brata.

      Inną wersją jest np zniesienie współwłasności w wyniku czego Ty nabędziesz już teraz całe mieszkanie - jest coś takiego w prawie również. Teoretycznie prawnie tu w porządku bo udział mamy "wychodzi" ze spadku po niej (własność przechodzi za życia czyli teraz), to nie darowizna zatem nie ma problemu co do zaliczeń, ale..
      stosunkowo niedawno sąd (nie pamiętam jaki skład) wydał orzeczenie co do rozliczeń jednak w przypadku gdzie krótko po czynności ten kto tracił własność - zmarł. Nie pamiętam tylko co to było: umowa o dożywocie czy właśnie zniesienie.
      Orzeczenie spowodowało mój wewnętrzny bunt bo u licha niedługo całe prawo da się poprzez sąd zmienić - takie działania sądu absolutnie pozbawiają pewności jeśli chodzi o oparcie w przepisach stąd o tym właśnie wspominam.

      I oczywiście decyzja należy do mamy: nie musi wcale chcieć tego czego chcesz Ty, ale to już Wasze rodzinne rozważania.
      Prawnie - jak wyżej.
      Pozdrawiam

      • bananas1974 Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 01.12.10, 07:51
        Dziekuję za rady.Mama jest w tej chwili za granica,jak wróci porozmawiamy poważnie.Brat jest osobą ,która wyciaga od mamy kasę potrzebną do wykończenia swojego domu(ona pracuje tam ),a wcale się nią nie interesuje jak matką.Ona też chce uregulować te sprawy,ale do mnie doszły info ,że jedyną skuteczną metodą jest odkupienie jej częsci mieszkania.Może niefortunnie pisałam o "udupieniu",przepraszam jeśli ktoś się oburzył.Pozdrawiam.
        • bezpocztyonline Re: pomocy,czy tak ucieknę przed zachowkiem? 01.12.10, 10:29
          bananas1974 napisała:

          > Brat jest osobą ,która wyciaga od mamy kasę potrzebną do wykończenia swojego domu

          OK, jeśli mama mu daje pieniądze (darowizną), to pamiętajcie, by zachowywać dowody przelewów. W przyszłości brat będzie musiał zaliczyć te kwoty na masę spadkową.
Pełna wersja