Dodaj do ulubionych

Bebiaczku napisz proszę o umowie zniesienia

04.05.04, 21:22
współwłasności, o ktorej pisałas na forum DOM - dotyczyło to "zniesienia
wspólwłasności" umową zniesienia współwasności w przypadku, kiedy np. dwie
osoby - ojcie i syn - są współwłaścicielami jednego lokalu mieszkalnego,
stanowiącego odrębną nieruchomość, położonego w budynku wielomieszkaniowym.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

OP
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: o umowie zniesienia współwłasnosci 04.05.04, 21:55
      Witam Cię serdecznie,
      opinio_tworca napisał:

      > współwłasności, o ktorej pisałas na forum DOM - dotyczyło to "zniesienia
      > wspólwłasności" umową zniesienia współwasności w przypadku, kiedy np. dwie
      > osoby - ojcie i syn - są współwłaścicielami jednego lokalu mieszkalnego,
      > stanowiącego odrębną nieruchomość, położonego w budynku wielomieszkaniowym.

      Hm, nie bardzo wiem czy napiszę akurat dokładnie to o czym myślisz bo temat
      Twój dość szeroki, ale spróbuję. Jeśli to "coś" o co Ci chodzi pominę to się
      upomnij i wrócimy do tego.
      Pomijamy tu fakt w jaki sposób ojciec i syn nabyli ten lokal na współwłasność,
      bo już go mają (mogli kupić w udziałach, mogli nabyć w udziałach z darowizny,
      itp). Jeśli kupili jako nowy lokal np. od developera to dla dalszych
      jakichkolwiek działań muszą poczekać na założenie księgi wieczystej (bo odrębna
      własność lokalu powstaje w momencie wpisu do księgi, a nie podpisania aktu -
      jeden z niewielu przypadków w naszym prawie). Załóżmy, że już jest księga,
      obaj są tam wpisani i jako współwłaściciele są zgodni co do sposobu zniesienia
      wspówłasności. Idą do notariusza, zawierają taką umowę zniesienia
      współwłasności, mocą której cała nieruchomość zostaje przyznana np. synowi.
      Notariusz w umowie zobowiązany jest oczywiście zawrzeć wniosek do sądu o wpis
      syna do księgi jako właściciela całej nieruchomości, bo umowa zniesienia
      współwłasności nieruchomości zawarta w formie aktu notarialnego oczywiście
      przenosi własność na wskazaną osobę.
      W taki sposób można znosić współwłasność wyodrębnionego (stanowiącego odrębną
      nieruchomość) lokalu mieszkalnego, nieruchomości stanowiącej działkę czy
      spółdzielczego prawa do lokalu - oczywiście o ile strony są zgodne (jak nie to
      zostaje tylko sąd) i oczywiscie o ile istnieje ta współwłasność.
      Kwestie opłat.
      Podstawą pobrania taksy notarialnej jest wartość całej nieruchomości.
      Opłata sądowa od wpisu do księgi wieczystej tego syna jest stała i wynosi 20,-
      zł (jeśli obaj byli wpisani do księgi jako współwłaściciele).
      Podatku od darowizny nie ma bo takiemu podatkowi nie podlega umowa zniesienia
      współwłasności zawierana pomiędzy osobami z I-szej grupy podatkowej (a ojciec -
      syn do takiej należą).
      Podatku od czynności cywilnoprawnych nie ma, ale tylko wówczas jeśli ten syn z
      tytułu zniesienia współwłasności nic nie będzie spłacał temu ojcu (a jeśli będą
      spłaty - o tym strony decydują - to będzie PCC).
      Jeszcze do niedawna wszystkie umowy zniesienia współwłasności były wolne od
      podatku o ile nie było spłat, ale bodajże od 1.01.2003 roku to się zmieniło:
      nieodpłatne umowy zniesienia współwłasności dziś nie podlegają żadnemu
      podatkowi tylko w I-szej grupie podatkowej. W pozostałych grupach stosuje się
      ustawę o podatku od spadków i darowizn, a w przypadku odpłatnych umów (czyli ze
      spłatami) stosuje się ustawę o podatku od czynności cywilnoprawnych.
      Nie wiem Opinio_twórco, czy napisałam to co chciałeś przeczytać, bo temat dość
      szeroki i czasem doprawdy trudno odczytać wszystkie czyjeś myśli. Mam jednak
      nadzieję, że nieco temat Ci przybliżyłam i na dodatek na to, że zrobiłam to w
      miarę jasno. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      I jeszcze jedno: warto pamiętać w rozumieniu zbycia nieruchomości przed upływem
      5 lat, że umowa zniesienia współwłasności nie jest darowizną, zatem zbycie
      takie podlega podatkowi dochodowemu (10%). B.
      • opinio_tworca Re: o umowie zniesienia współwłasnosci 05.05.04, 09:42
        Bebiaczku,
        ten lokal ma juz od dawna ksiege wieczysta, w ktorej jako wlasciele wpisani sa
        ojcice i syn - to napisalem w poprzednim poscie, uzywajac slow: lokal stanowi
        odrebna nieruchomosc.

        Opisz jak zniesc te wspolwlasnosc na mocy umowy zniesienia wspolwlasnosci.
        Napisalas, że "cala nieruchomosc zostaje przyznana synowi" - co to znaczy?
        "przyznac komus nieruchomosć" - co oznacza ten termin?
        W jakim akcie prawnym moge o nim poczytac?

        Jaka to jest czynnosc prawna to "przyznanie nieruchomosci" ? - wiem co sie
        rozumie przez umowe sprzedazy, albo darowizny, lub zamiany.

        dziekuje :)

        OP
        • bebiak Re: o umowie zniesienia współwłasnosci 05.05.04, 21:36
          Cześć Opinio_twórco:)

          opinio_tworca napisał:

          > ten lokal ma juz od dawna ksiege wieczysta, w ktorej jako wlasciele wpisani
          >sa ojcice i syn - to napisalem w poprzednim poscie, uzywajac slow: lokal
          >stanowi odrebna nieruchomosc.

          Jasne - chciałam to tylko doprecyzować.

          > Opisz jak zniesc te wspolwlasnosc na mocy umowy zniesienia wspolwlasnosci.
          > Napisalas, że "cala nieruchomosc zostaje przyznana synowi" - co to znaczy?
          > "przyznac komus nieruchomosć" - co oznacza ten termin?
          > W jakim akcie prawnym moge o nim poczytac?
          > Jaka to jest czynnosc prawna to "przyznanie nieruchomosci" ? - wiem co sie
          > rozumie przez umowe sprzedazy, albo darowizny, lub zamiany.

          Opinio_twórco, ja sobie to tak nazwałam, ale gdybym to miała w umowie napisać
          to napisałabym:
          "Strony oświadczyły, że znoszą współwłasność danej nieruchomości w ten sposób,
          że nieruchomość tę nabywa Pan X".
          To jest nabycie nieruchomości w wyniku zniesienia współwłasności: albo
          nieodpłatne albo odpłatne (o tych spłatach pisałam poprzednio).
          Problem mam z odesłaniem Cię gdzieś, gdzie mógłbyś sobie o tym poczytać (kodeks
          cywilny reguluje w zasadzie sądowe zniesienie współwłasności, ale nie zakazuje
          znoszenia współwłasności w drodze umowy). Jak znajdę w wolnej chwili (z tym, że
          z takimi u mnie problem) coś ciekawego do poczytania to Ci to wskażę. Możemy
          się tak umówić?
          Pozdrowionka serdeczne Ci wysyłam:) B.

          • opinio_tworca Bebiaczku dziekuje 06.05.04, 08:13
            Powiem co mnie interesuje.
            Rozumiem zniesienie wspolwlasnosci w sytuacji, kiedy w wyniku zniesienia
            wspolnej wlasnosci powstaja minimum dwie samodzielne nieruchomosci - co ma
            miejsce w przypadku zniesienia wspolwlasnosci do dzialki zabudowanej dwoma
            budynkami, albo w przypadku zniesienia wspolwlasnosci nieruchomosci gruntowej
            zabudowanej budynkiem wielomieszkaniowym - wyodrebnienia wlasnosci
            poszczegolnych lokali.
            Rozumie takze sadowe zniesienie wspolwlasnosci.

            Jesli "zniesienie wspolwlasnosci" lokalu mieszkalnego, jak piszesz, nastepuje w
            drodze platnej lub nieodplatnej, to, moim zdaniem, w pierwszym przypadku jest
            to sprzedaz, a w drugim darowizna.

            Czekam na cos ciekawego do poczytania

            pozdrawiam

            OP
            • bebiak Re: O zniesieniu współwłasności 06.05.04, 22:19
              Witaj Opinio_twórco,
              rozumiem i szanuję Twój pogląd, ale dla mnie to niekoniecznie tak.
              O ile dobrze pamiętam współwłasność można znieść niejako na trzy sposoby (trzy
              napewno, ale nie mogę wykluczyć, że nie ma jeszcze jakiegoś, choć nie pamiętam):
              - poprzez podział rzeczy wspólnej - to taki najczęstszy przypadek (właśnie:
              podział geodezyjny gruntu na dwie działki albo ustanowienie odrębnej własności
              lokali);
              - poprzez sprzedaż rzeczy wspólnej (to też sposób na zniesienie
              współwłasności);
              - poprzez przyznanie rzeczy jednemu (czy kilku) z dotychczasowych
              współwłaścicieli.
              Są przecież takie rzeczy wspólne, których nie da się podzielić (ot, np.
              samodzielny, już wyodrębniony, lokal mieszkalny). Współwłasność z założenia
              traktowana jest jako pewien stan przejściowy (choć wiem, że może trwać latami)
              i trzeba dać możliwość wyjścia z niej. I wg mnie nie można nazywać tego
              sprzedażą udziału w takim wypadku (tym odpłatnym) bo sprzedażą to to nie jest
              (gdzie cena? tu nie mamy ceny, a to element konieczny dla sprzedaży), ani też
              nie można nazwać tego darowizną (z jej skutkami, typu zaliczenie na poczet masy
              spadkowej, możliwość odwołania w przypadku niewdzięczości). To ani taka ani
              taka czynność prawna. Podobne rozważania możnaby toczyć przy dziale spadku, bo
              konstrukcja bardzo zbliżona (tyle, że szczególna podstawa nabycia udziałów).
              Co innego oczywiście skutki podatkowe: nieodpłatne zniesienie wśród obcych osób
              wrzucone od niedawna do ustawy o podatku od spadków i darowizn (co nie znaczy,
              że jest darowizną: wszak w tej ustawie mamy również podatek od zachowku czy od
              zasiedzenia), a odpłatne - w ustawie o PCC (co nie znaczy, że jest sprzedażą:
              mamy tam też inne czynności objęte PCC).
              Nie usiłuję Cię przekonać Opinio_twórco do uznania za prawidłowy tego poglądu,
              który prezentuję - moim zamiarem jest jedynie przedstawienie Ci mojego toku
              rozumowania.
              Wybacz, ale nie zdążyłam jeszcze poszperać w biurze w wiadomej sprawie, ale
              pamiętam i zapewne coś Ci wynajdę do poczytania.
              Pozdrowionka serdeczne. B.
              • opinio_tworca Bebiaczku, dluzsze posty - wiecej "kwiatuszkow" 06.05.04, 23:47
                OK.
                Rozumiem, jak rozumiesz zniesienie wspolwlasnosci.
                Zawsze nie jest za pozno przekonanie z tekstem zrodlowym skonfrontowac. Art.
                211 i 212 kc oraz od art. 617 kpc.
                Dobrze kombinujesz z ta cena, ale wychodzi troszke jak koniowi pod gore.
                Podsune taki termin jak doplata
                Pamietaj, w przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia wlasciciela!

                pozdrawiam

                OP

                p.s.
                podziwiam Cie, ze takse, pcc i wpis sadowy tak zgrabnie wyliczasz.
                • bebiak Re: Zniesienie współwłasności 07.05.04, 00:15
                  Drogi Opinio_twórco, nie wiem jak Ty rozumiesz przepisy, ale wg mnie (co
                  napisałam Ci w pierwszym bodaj poście) kodeks cywilny nie reguluje w ogóle
                  umownego zniesienia współwłasności a jedynie sądowe (podobnie jak Kpc). Cały
                  czas miałam wrażenie, że rozmawiamy o umownym zniesieniu, a Ty mi tutaj
                  podsuwasz przepisy Kc, z którego w tym zakresie nic nie wynika (poza samą
                  możliwością znoszenia współwłasności w drodze umowy).
                  Poza dopłatą możemy jeszcze pozastanawiać się nad spłatą - kiedyś mnie uczyli
                  co jest czym i jaka pomiędzy nimi różnica ale to było dawno i nie pamiętam:((
                  A za uznanie w sprawach matematycznych dzięki wielkie - uznanie zdecydowanie
                  wyczułam w Twoim poście;)
                  Pozdrowionka serdeczne i nieustające. B.
                  • opinio_tworca Re: Zniesienie współwłasności 07.05.04, 00:33
                    Bebiaczku,

                    Dziekuje za mily post. Masz racje bardziej trafny termin to splata.
                    Co do "umownego zniesienia wspolwlasnosci" jest przy koncu takiej umowy zapis,
                    ktory brzmi: "na podstawie tego aktu strony wnosza do sadu rejonowego
                    dla ... .. wydzial ... o ..."
                    Ciesze sie, ze widzisz roznice pomiedzy zgodnym dzialaniem, a jednostronnym
                    żadaniem.


                    pozdrawiam cieplutko

                    OP

                    p.s.
                    Bebiaczku idz Sloneczko spac :-) Zostaw wspolwlasnosc samej sobie, z nia same
                    problemy!
                    • bebiak Re: Zniesienie współwłasności 07.05.04, 00:55
                      opinio_tworca napisał:

                      > Co do "umownego zniesienia wspolwlasnosci" jest przy koncu takiej umowy
                      >zapis, ktory brzmi: "na podstawie tego aktu strony wnosza do sadu rejonowego
                      > dla ... .. wydzial ... o ..."


                      Aaaa, tu mnie zaskoczyłeś:)
                      No, jest przy końcu takiej umowy coś takiego: strony wnoszą na podstawie
                      niniejszej umowy do sądu [wieczystoksięgowego] o wpis do Działu II księgi
                      wieczystej.. jako właściela itd.
                      Zamieszczenie takiego wniosku do sądu wieczystoksięgowego w jakiejkolwiek
                      umowie przenoszącej własność, w tym w umowie zniesienia współwłasności, jest
                      obowiązkowe.
                      I ja jakby nie widzę związku, co stwierdzam z ubolewaniem:((
                      Opinio_twórco drogi, starałam się jak mogłam przybliżyć Ci instytucję umownego
                      zniesienia współwłasności, więc bądź tak dobry i w wolnej chwilce rozjaśnij mi
                      kwestię tego wniosku do sądu wieczystoksięgowego, bo jakoś nie łapię. Bardzo
                      Cię proszę:))
                      A teraz pójdę się wykąpać i obiecuję, że nie będę dumać o umowie zniesienia, bo
                      ona wg mnie nie jest problematyczna (ale to moja prywatna opinia).
                      Śpij dobrze:) B.

                      • opinio_tworca Re: Zniesienie współwłasności 09.05.04, 01:02
                        Bebiaczku witaj,

                        Co ja sie z Toba mam :-) Chyba na stale tu bede goscil.
                        W poprzednim poscie to ja Tobie wyjasnialem na temat zniesienia wspolwlasnosci,
                        a Ty mi w odpowiedzi, zamiast posluchac i zapytac, to jak wegorzyca sie
                        wywijasz ;-)))
                        Bebiaczku, niczego sie nie wnosi do sadu wieczystoksiegowego, bo jest tam
                        straz, a wkrotce pojawi sie wykrywacz metali.
                        tak na powaznie, to:
                        Ksiegi wieczyste sa prowadzone przez sady rejonowe. Sad rejonowy ma wydzialy, w
                        tym Wydzial Ksiag Wieczystych.
                        "sad wieczystoksiegowy" to potoczna nazwa, wobec czego akt notarialny nie
                        zawiera wniosku do "sadu wieczystoksiegowego" tylko do Sadu Rejonowego np. w
                        Koluszkach, Wydzial Ksiag Wieczystych.
                        Jesli bedziesz miala jakies pytania, prosze pisz :-)))

                        Ze zeniesieniem wspolwlasnosci, to sytuacja przedstawia sie nastepujaco.
                        Zalozmy, ze wspolwlasciciele nie sa zgodni co do zniesienia wspolwlasnosci,
                        ewentualnie co do splaty, wobec czego jedno z nich moze wniesc do sadu
                        cywilnego w trybie procesowym o zniesienie wspolwlasnosci lokalu mieszkalnego
                        stanowiacego odrebna wlasnosc.
                        Jesli strony sa zgodne, to czysto teoretycznie mozna zniesc taka wspolwlasnosc
                        w oparciu o umowe zniesienie wspolwlasnosci - wspolwlasciciele udaja sie do
                        notariusza celem sporzadzenia umowy zniesienia wspolwlasnosci. Bez splaty sie
                        nie da raczej. Z aktem notarialnym takiej umowy udaja sie do sadu cywilnego,
                        gdzie w oparciu o notarialna umowe zniesienia wspolwlasnosci, wnosza o
                        zniesienie wspolwlasnosci w trybie nieprocesowym.

                        Bebiaczku badz teraz taka mila i wylicz koszty sadowe w tym ostatnim przypadku,
                        pamietaj, ze ludziki udaja sie do "sadu wieczystoksiegowego" z prawomocnym
                        orzeczeniem sadu cywilnego znoszacym wspolwlasnosc.

                        To tyle wykladu na dzis.

                        Pozdrawiam serdecznie :)

                        OP

                        p.s.
                        nie jest bledem sie mylic, bledem jest wypierac sie popelnionego bledu
                        • bebiak Re: Zniesienie współwłasności 09.05.04, 03:38
                          Witaj Opinio_twórco:-))

                          opinio_tworca napisał:

                          > Co ja sie z Toba mam :-) Chyba na stale tu bede goscil.

                          Widzisz, ze mną już tak jest - strasznie niełatwo się rozstać:)


                          > Ksiegi wieczyste sa prowadzone przez sady rejonowe. Sad rejonowy ma wydzialy,
                          >w tym Wydzial Ksiag Wieczystych.
                          > "sad wieczystoksiegowy" to potoczna nazwa, wobec czego akt notarialny nie
                          > zawiera wniosku do "sadu wieczystoksiegowego" tylko do Sadu Rejonowego np. w
                          > Koluszkach, Wydzial Ksiag Wieczystych.
                          > Jesli bedziesz miala jakies pytania, prosze pisz :-)))

                          Nu ta... a myślałam, ba, byłam pewna, że rozmawiam z profesjonalistą i w naszej
                          rozmowie rozumiemy doskonale co się kryje pod pojęciem "sąd
                          wieczystoksięgowy" :)))
                          Pytań nie mam - dodam tylko w ramach, a jakże: uzupełnienia wykładu, że wobec
                          ostrej komputeryzacji bynajmniej Wydziału Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego dla
                          Warszawy Mokotowa w Warszawie (choć nie tylko) od pewnego czasu w treści
                          wniosku zawartego w akcie notarialnym należy zamieścić dodatkowo kod wydziału.
                          Te kody wszystkich Sądów Rejonowych i ich poszczególnych wydziałów wymienione
                          są w jednym z dzienników ustaw. Te, które dotyczą Sądu Rejonowego dla Warszawy
                          Mokotowa rozpoczynają się literkami dużymi WA, potem następuje cyfra (to
                          oznaczenie wydziału) i następnie duża litera M.

                          > Ze zeniesieniem wspolwlasnosci, to sytuacja przedstawia sie nastepujaco.
                          > Zalozmy, ze wspolwlasciciele nie sa zgodni co do zniesienia wspolwlasnosci,
                          > ewentualnie co do splaty, wobec czego jedno z nich moze wniesc do sadu
                          > cywilnego w trybie procesowym o zniesienie wspolwlasnosci lokalu mieszkalnego
                          > stanowiacego odrebna wlasnosc.

                          Tak, bo jeśli nie są zgodni co do jakiejkolwiek kwestii to nie mają po co iść
                          do notariusza - pozostaje im tylko sąd. Tu się zgadzamy:)
                          Zobacz Opinio_twórco: wielki to nasz wspólny sukces!

                          > Jesli strony sa zgodne, to czysto teoretycznie mozna zniesc taka
                          >wspolwlasnosc w oparciu o umowe zniesienie wspolwlasnosci (...)

                          a dlaczego to "czysto teoretycznie"?

                          > (..) - wspolwlasciciele udaja sie do notariusza celem sporzadzenia umowy
                          >zniesienia wspolwlasnosci. Bez splaty sie nie da raczej.

                          A wg mnie decyzja co do wysokości spłat i co do tego czy będą spłaty czy nie
                          jest decyzją stron umowy.

                          >Z aktem notarialnym takiej umowy udaja sie do sadu cywilnego,
                          > gdzie w oparciu o notarialna umowe zniesienia wspolwlasnosci, wnosza o
                          > zniesienie wspolwlasnosci w trybie nieprocesowym.

                          Hm, zastanawiające Opinio-twórco. Jeśli zniesiona została współwłasność umową
                          udokumentowaną aktem notarialnym to akt przeniósł własność na osoby w umowie
                          wskazane (taki skutek aktu notarialnego).
                          Zatem po zawarciu umowy w formie aktu notarialnego (jeśli w ogóle uznamy, że to
                          prawnie możliwe a wg mnie nie jest możliwe, bo nie ma już współwłasności) jaki
                          jest cel składania wniosku o zniesienie współwłasności w trybie nieprocesowym,
                          skoro ta współwłasność już została zniesiona zawartą umową?

                          > Bebiaczku badz teraz taka mila i wylicz koszty sadowe w tym ostatnim
                          >przypadku, pamietaj, ze ludziki udaja sie do "sadu wieczystoksiegowego" z
                          >prawomocnym orzeczeniem sadu cywilnego znoszacym wspolwlasnosc.

                          Tak, ale tylko wówczas jeśli znoszą tę współwłasność w drodze postępowania
                          sądowego. Jeśli zaś ją znoszą zawierając umowę dokumentowaną aktem notarialnym
                          to obowiązkiem notariusza jest zamieszczenie w umowie stosownego wniosku stron
                          do właściwego Wydziału Ksiąg Wieczystych właściwego Sądu Rejonowego o dokonanie
                          właściwych wpisów we właściwej księdze wieczystej oraz złożenie tego wniosku we
                          właściwym Sądzie w ciągu trzech dni.

                          > To tyle wykladu na dzis.

                          Och, to i tak aż nadto. Straszliwie łaskawy jesteś dla mnie, za co dziękuję:)

                          > nie jest bledem sie mylic, bledem jest wypierac sie popelnionego bledu

                          Wielka prawda, drogi Opinio-twórco, wielka, bardzo wielka:)

                          Śpij dobrze i miej piękne sny:)
                          Nieustające pozdrowionka - jak zawsze serdeczne.
                          B.



                          • opinio_tworca Re: Zniesienie współwłasności 09.05.04, 10:23
                            Witaj Bebiaczku :-)

                            Ciesze sie bardzo z Twojego postu. Jestem pelen podziwu, ze bladym switem
                            znalazlas dla mnie czas.
                            Ciesze sie tym bardziej, ze wchodzisz w intelektualna dyspute, a nie
                            stosujesz "argumentacji" dwojki forumowicz innego forum, ktorzy do mnie pisza
                            pod roznymi nickami, raz jako mezczyzna, potem jako kobieta. Jednakze licze, ze
                            wyrzekniesz sie argumentow typu "myslalam, ze rozmawiam z profesjonalista".

                            Nie wiem czego mialby dowodzic pasus o wnioskach do Sadu Rejonowego dla
                            Warszawy Mokotowa. Bebiaczku, ustawa ustawą, a ksiega elektroniczna funkcjonuje
                            w DWOCH wydzialach. MS na jesieni zeszlego roku przymknal na to oko.
                            Nie wprowadzono ksiegi w VI-ce, VII-ce, IX-ce, XV-ce, wobec czego wszystkie
                            wnioski wypisuje sie po staremu. Bebiaczku, prosze nie obraz sie na mnie, bo
                            odnosze wrazenie, ze na jakiejs uczelni masz troche dostepu do teorii.

                            Ciesze, sie ze pochwalilas sie umiejetnoscia wypelniania wnioskow do ksiegi
                            elektronicznej, wobec czego licze, ze pomozesz, kiedy bede w potrzebie
                            wypelnienia. Z formularzami zawsze mam problem :(((

                            Wlasnie - teoretycznie. Do zniesienia wspolwlasnosci "naszego lokalu" umową
                            zniesienia wspolwlasnosci odnosi sie art. 212 par.2 kc. Mozna zniesc
                            wspolwlasnosc wyodrebnionego lokalu mieszkalnego stanowiacego odrebna
                            nieruchomosc na inne sposoby, ktore przewidzial prawodowaca, niz poprzez "
                            bezplatne zniesienie wspolwlasnosci umową zniesienia wspolwlasnosci".

                            Chcialbym w tym miejscu podkreslic, ze proponowane przez Ciebie "bezplatne"
                            zniesienie wspolwlasnosci umową zniesienia wspolwlasnosci" rodzi skutki jak
                            umowa DAROWIZNY. Prosze zapoznaj się ze stosownym przepisami
                            dotyczacymi "czynnosci pozornej" oraz "czynnosci bezprawnej".

                            Zalozmy, ze zawarlismy jednak taką notarialna "umowe bezplatnego zniesienia
                            wspolwlasnosci 'naszego lokalu'". Notariusz zlozy stosowny wniosek do "sadu
                            wieczystoksiegowego", a co zrobi wtedy ten sad?

                            Tym pytaniem chcialbym Cie pozegnac do nastepnego wykladu.

                            Pozdrawiam serdecznie

                            OP

                            p.s.
                            Lubie Cie :-)
                            • bebiak Re: Zniesienie współwłasności 09.05.04, 15:36
                              Witaj Opinio_twórco, pojawiam się tu tylko na moment, albowiem przyniosłam
                              sobie troszkę pracy na weekend do domku i muszę ciut inaczej popracować.
                              Uprzejmie Ci donoszę, że na jakiejkolwiek uczelni nie byłam już wieki całe, a
                              doświadczenia zawodowe w tym (między innymi) zakresie o jakim sobie plotkujemy
                              zdobywam od lat 14-stu. Dużo, dużo Opinio_twórco i na dodatek mam świadomość w
                              ramach praktyki oczywiście, że jest bardzo rozbieżna a ja na dodatek im więcej
                              wiem tym wiem mniej i ciągle mam coraz więcej wątpliwości w bardzo wielu
                              kwestiach.
                              Póki co muszę Cię pożegnać - miej fajny dzień mimo, że leje i jakoś tak szaro
                              na zewnątrz (bynajmniej u mnie).
                              Do kwestii merytorycznych z Twego postu wrócę, ale najpierw muszę popracować -
                              to na jutro (coś co na mnie czeka męczy mnie okrutnie stad muszę się tym
                              zająć).
                              Pozdrowionka. B.
                              • opinio_tworca Re: Zniesienie współwłasności 10.05.04, 14:34
                                Bebiaczku witaj i ... żegnaj :-)


                                Będzie mi Ciebie brakowało:(( wiesz ... zaplanowałem tyle dołeczków prawnych,
                                w które mogłabyś wpaść po uszka - a ja miałem taką przyjemność czytaćć jak się
                                z tym zniesieniem współwłasności męczysz, jak kombinujesz, ząbki zaciszkacz,
                                ale nie dajesz za wygraną! Lubię ambitne kobiety :-))

                                papa :-)

                                OP
                                • demon1971 Do Opinio_twórcy 15.05.04, 17:32
                                  Opinio_tworco,

                                  Proszę nie zabieraj Bebiakowi czasu na prawnicze dysputy, gdyż czas ten mogłaby
                                  ona poświęcić dla tych, którzy rzeczywiście poszukują tu porady.
                                  A skoro planujesz jakieś dołeczki prawne to pamiętaj, że kto dołki kopie ten
                                  sam w nie wpada.

                                  Z pozdrowieniami,
                                  Demon :-)))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka