za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o pomoc

30.10.11, 23:38
Oto opis mojej sprawy(poruszałam ją na forach prawniczych,ale niestety żadnego odzewu:
zakupiłam działkę rolną,która była w studium uwarunkowań jako MP,czyli z przeznaczeniem na budowę jednorodzinną(tak wynikało z dokumentów od Urzędu Gminy).W tym samym czasie nie było planu zagospodarowania w naszej gminie.Jako nowy właściciel złożyłam wniosek o to,żeby było nadal w studium na budowlaną,dostałam pozytywną odpowiedz,że jest.Natomiast,gdy plan zagospodarowania uchwalono okazało się,że działka jest nadal rolną.Niestety przegapiliśmy moment wyłożenia projektu planu.Prosiłam na piśmie o wyjaśnienie tej sytuacji, dlaczego działka nie została przekwalifikowana na budowlaną,bo w oparciu o ustawę(Dz.U.)że studium jest wiążące z planem. I ku naszemu zdziwieniu dostaliśmy odpowiedz(po dwóch miesiącach i w między czasie po mojej interwencji i przypomnieniu całej sprawy!),że działka wcale nie była w studium jako budowlana tylko rolna!Więc sami sobie zaprzeczyli.Na wszystko mam dokumenty z gminy.
Pojechałam,więc porozmawiać z Wójtem i osobą prowadzącą tę sprawę.Osoba ta wytłumaczyła mi,że to był "błąd ludzki",ponieważ skala mapy studium jest bardzo mała i zaszła pomyłka!!!Natomiast Wójt kazał złożyć wniosek i opisać w nim całą sprawę,więc tak zrobiłam.Odpowiedzi nie otrzymałam do tej pory(a to już 4miesiąc!)od złożenia wniosku.
Dodam,że działka(30a,klasa 4)jest w ciągu budowlanym,ma trzy drogi dojazdowe i ma obok działki wszystkie media(hydrant,prąd itd.),więc jest idealnym miejscem na budowę domu i z takim zamiarem kupiliśmy ją.Bardzo proszę o radę,o Państwa opinie.Nie wiem czy mam szanse na to,żeby zmienili decyzję i czy w ogóle to wszystko jest zgodne z prawem,czy wprowadzenie nas w błąd i ta ich pomyłka,która kosztowała mnie ponad 30 000zł(bo tak właściciel potraktował tą działkę,czyli nie jako rolną i nie jako budowlaną,bo u nas za 30a rolnej trzeba zapłacić tylko ok6000zł,potraktowaliśmy to jako inwestycje oraz chcięliśmy tam budować dom,właściciela do sprzedaży zmusiła trudna sytuacja prywatna)jest dopuszczalna oraz czy ewentualnie iść z tym do prawnika,założyć sprawę,jeśli nie przekwalifikują mi teraz tej działki? Nie kupowalibyśmy tej działki jeśli byłaby rolna i oczywiście nie za takie pieniądze!Czy za błąd urzędników,którzy dwukrotnie wystawiają błędne pismo ktoś odpowiada?!Przecież mnóstwo umów jest zawieranych na podstawie tylko dokumentów,przecież nie musiałam sprawdzać na mapach tego wszystkiego(a chyba powinnam).Ostatni raz zaufałam urzędnikom i ludziom"kompetentnym"na stanowisku!
Jedyne co jest zadowalające to to,że w tej chwili wiem,że inni mieszkańcy też nie zgadzają się z planem i złożono kilkanaście wniosków o zmianę w studium i planie i dzięki temu(oraz radnym) w ostatnim tygodniu weszła ustawa o zmianie w studium i planie,więc można składać wnioski i tu jeszcze szansa na załatwienie sprawy(choć są ponoć olbrzymie problemy z konserwatorem,ale to już inna sprawa).Bardzo proszę o Wasze opinie i z góry dziękuję!
    • bezpocztyonline Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o 31.10.11, 08:50
      Weź po prostu prawnika. Na forum nikt ci tego nie załatwi.

      Nawiasem mówiąc można było zażądać wglądu do rysunku studium i samemu dokładnie ustalić położenie działki, wtedy by pomyłka nie zaistniała. Zresztą nadal możesz sprawdzić, czy oni się nie pomylili obecnie odczytując studium.

      Ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych mówi o decyzji wydanej bez podstaw prawnych lub z rażącym naruszeniem prawa, nie mówi o błędnie wystawionym zaświadczeniu lub pisemku. Ale na pewno coś można na to poradzić, tym niemniej bez prawnika trudno ci będzie.

      Jeśli faktycznie rada gminy uchwaliła uchwałę (nie ustawę) o zmianie studium i planu, to teraz pilnuj, co mają zamiar uchwalić. Od razu można składać wnioski do studium i do planu, zanim zostaną one opracowane. Kiedy zostaną one opracowane, można jeszcze składać uwagi - po wyłożeniu ich do wglądu.
      • mariusz_za Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o 01.11.11, 09:44
        Witam,

        Zgadzam się w pełni z Bezpocztyonline, że w tej sprawie powinna Pani zwrócić się do prawnika, który przeanalizuje dokumenty, w tym dotychczasową korespondencje z organem i wspólnie z Panią nakreśli plan dalszych działań. Nie należy spodziewać się niestety szybkich rezultatów, gdyż w praktyce niezmiernie rzadko zdarza się aby jakakolwiek instytucja publiczna wypłaciła odszkodowanie za swoje błędy bez wyroku sądu.

        Jedynie ogólnie można wskazać, iż w określonej sytuacji istnieje przynajmniej kilka możliwości takich jak roszczenie odszkodowawcze pko gminie, skarga do WSA o uchylenie m.p.z.p. czy też "aktywne" włączenie się w proces przyjmowania nowego planu, ale tak jak pisałem wcześniej wybór właściwej metody lub metod postępowania powinien wynikać z uważnej analizy posiadanych dokumentów.

        W przyszłości dobrze jest pamiętać, iż o wydanie decyzji wz można ubiegać się jeszcze przed nabyciem nieruchomości, co w istotny sposób ogranicza ryzyko związane z ewentualnym brakiem możliwości zagospodarowania nabytej nieruchomości w pierwotny sposób.

        Jeśli zaś chodzi o kwestie odpowiedzialność majątkową urzędników, to przyjęty w ustawie o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa model przewiduje po pierwsze, że jest to odpowiedzialność następcza, która pojawia się już po wypłaceniu odszkodowania na rzecz osoby poszkodowanej (np. w przypadku gdy na mocy wyroku gmina miałaby wypłacić Pani odszkodowanie za skutki błędnej informacji/zaświadczenia o przeznaczeniu nieruchomości w studium) , a po drugie jest to odpowiedzialność urzędnika wobec jednostki, która takie odszkodowanie wypłaciła.

        Na temat możliwości wzięcia udziału w pracach planistycznych kilka podstawowych informacji znajdzie Pani w poniższym artykule:
        Uczestnictwo mieszkańców w pracach nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzenngo

        Powodzenia
        Ps. Trochę przydatnych informacji może Pani także znaleźć na moim blogu Prawo Nieruchomości
        • Gość: mima Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.11, 14:31
          Ale przecież na rolnej można budować...Są tylko jakieś ograniczenia o części gruntu biologicznej czy coś takiego?...
          • bezpocztyonline Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o 05.11.11, 16:31
            Gość portalu: mima napisał(a):

            > Ale przecież na rolnej można budować...

            Jeśli jesteś rolnikiem i budujesz sobie siedlisko.
            • Gość: jagoo Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 10:18
              Dodam jeszcze, że taka działka rolna na której można budować siedlisko musi mieć co najmniej hektar.
              • bezpocztyonline Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o 07.11.11, 21:53
                Gość portalu: jagoo napisał(a):

                > Dodam jeszcze, że taka działka rolna na której można budować siedlisko musi mie
                > ć co najmniej hektar.

                Hm. Inaczej: żeby być rolnikiem, trzeba mieć co najmniej hektar ziemi rolnej.
                Może być w kilku kawałkach. Ale (zdaje się) koniecznie na terenie danej gminy.
                Sama działka siedliskowa może mieć zatem znacznie mniej niż hektar.
                • Gość: seiw83 Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 15:47
                  wazne w jakiej formie odpowiedzial urzad, jesli byla to forma wynikajaca w KPA to z pewnoscia mozna wnisokowac o odszkodowanie. Warto samemu sprawdzic jak rzeczywiscie jest w studium, jesli mpzp jest niezgodny ze studium to mozna go uwalic,zgodnie z wyrokiem SN gdzie warunki j mpozp ni moze naruszac zapisow studium. Niech zyje urzednicza ignorancja.
    • Gość: Lex Urbi Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 09:45
      Polecamy nasze usługi w tej sprawie.
      Paweł Niemiec
      www.lexurbi.pl
    • lena8888 Re: za błąd urzędników zapłaciłem30000złProszę o 09.12.11, 00:05
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
      Byłam u prawnika,ale okazało się,że te dokumenty są tylko zaświadczeniami, a nie dokumentami administracyjnymi,więc na ich podstawie nie można nic zdziałać prawnie.Urzędnicy ani Urząd nie ponosi żadnej konsekwencji prawnej na podstawie tych zaświadczeń-i kolejny dowód,że prawo działa dla urzędników a nie dla ludzi!
      Jedyne wyjście,które nam podpowiedział prawnik to wystąpienie na drogę sądową z poprzednim właścicielem działki i ubieganie się o ponowne przeniesienie własności działki na niego i zwrot pieniędzy.Tego nie zrobimy.Tak,więc prawnie nie za bardzo to wygląda,ale może wybierzemy się do jeszcze innego prawnika(co dwie opinie to nie jedna).
      Jeżeli chodzi o budowę domu na ziemi rolnej to u nas,żeby być rolnikiem trzeba mieć ok 9ha ziemi rolnej!a tyle nie mamy,a poza tym w tej chwili jest to nie możliwe,ponieważ w nowym planie nie jest już przewidziana zabudowa siedliskowa.
      Natomiast byliśmy w Urzędzie i w obecności pracownika sprawdzaliśmy studium i plan i jest jako rolna.Urzędnik przyznał się do "błędu ludzkiego" i tyle,po sprawie.Byłam też u Wójta,ale też na razie cisza.Na ostatnie pismo z czerwca tego roku (znów) nie odpowiedziano mi do tej pory!Natomiast jest jakiś promyk nadziei, ponieważ dzięki radnemu i protestom ludzi mają zmienić częściowo studium i plan.Wnioski można było składać do końca listopada,oczywiście złożyliśmy wraz z plikiem naszych wniosków i ich odpowiedzi.Pytałam też urzędników i powiedzieli,że to wszystko powinno trwać już tylko!ok roku(poprzednio plan był uchwalany ok5lat).Jutro jadę do urzędu,aby być na bieżąco...Zobaczymy co z tego wyniknie.
      Jeżeli w momencie wyłożenia studium do wglądu działka będzie nadal rolna,wtedy chcę udać się na sesje gminy(albo porozmawiać z przewodniczącym Rady) i poruszyć ten temat,a jak nie to w ostateczności(jak mi bardzo podniosą ciśnienie)to skargi do WSA albo nagłośnienie w lokalnej prasie!
      Dziękuję za komentarze i zapraszam do dalszej dyskusji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja