Jak zwykle: do Bebiak i innych specjalistow:-)

16.06.04, 11:06
Drodzy Forumowicze,

Ja tez sie gubie w tych wszystkich notarialno-developerskich problemach i
oplatach, dlatego prosze o pomoc.
Developer,z trudem ale jednak, wybudowal mieszkanie. Kupilam kawalerke za
ok.80000 zl (osiemdziesiat tys.), za gotowke. Jakie oplaty notarialne mnie
czekaja (wyliczono mi prawie 5 tys!!!). Druga sprawa: mieszkanie jest dla
corki studentki, ja jestem juz wlascicielka mieszkania, ktore podarowala mi
mama, od kilku lat mieszkam i pracuje za granica, ale w Polsce jestem caly
czas zameldowana (i bardzo czesto tu bywam)- czy w zwiazku z tym nie
komplikuje sie sprawa zakupu przeze mnie mieszkania (urzad skarbowy??) i czy
nie lepiej sporzadzic akt wlasnosci na corke? Te wszystkie zawilosci prawne
bardzo mnie "doluja", licze, ze Szanowni Forumowicze zorientowani w takich
problemach pomoga mi. Aha, jest tam jeszcze garaz, ale nie ma odbioru
technicznego wiec nie mozna sporzadzic aktu na garaz (musi byc oddzielny
akt? -a wiec znowu oplaty........)
Z gory serdecznie dziekuje za wszelaka pomoc!

P.S. Ja od roku "strasze" developera sadem za niedotrzymanie warunkow umowy,
ale on sobie nic z tego nie robi. A oddanie sprawy do sadu to przeciez znowu
moje koszty, no i kiedy to zrobic? po podpisaniu aktu notarialnego czy przed?
    • bebiak Nabycie od developera 17.06.04, 18:33
      Witaj Moonfox,

      moonfox napisała:

      > Developer,z trudem ale jednak, wybudowal mieszkanie. Kupilam kawalerke za
      > ok.80000 zl (osiemdziesiat tys.), za gotowke. Jakie oplaty notarialne mnie
      > czekaja (wyliczono mi prawie 5 tys!!!).

      taksa notarialna: 1.200 ,-zl + VAT 22% tj. 264,-zł
      - wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 22% tj. 33,-zł
      - opłata sądowa za druk nowej księgi: 40,-zl
      - opłata sądowa za wpis Ciebie do ksiegi: 1.080,-ł
      - wypisy: ok. 350,-zł
      - podatek od czynności cywilnoprawnych: 2% od wartości ułamka w gruncie
      (wartość tę poda Ci developer), ale wtedy tylko jeśli cała Twoja cena została
      zapłacona developerowi do końca kwietnia 2004 roku. W innym przypadku nic
      płacisz tego podatku a developer odprowadza VAT od całości.

      > mieszkanie jest dla corki studentki, ja jestem juz wlascicielka mieszkania,
      >ktore podarowala mi mama, od kilku lat mieszkam i pracuje za granica, ale w
      >Polsce jestem caly czas zameldowana (i bardzo czesto tu bywam)- czy w zwiazku
      >z tym nie komplikuje sie sprawa zakupu przeze mnie mieszkania (urzad
      >skarbowy??) i czy nie lepiej sporzadzic akt wlasnosci na corke?

      Ja nie widzę przeszkód w nabyciu przez Ciebie tego lokalu wynikających jedynie
      z faktu, iż mieszkasz za granicą a tu masz już mieszkanie. To nie jest żadna
      przeszkodą. Jesli pracujesz i masz ujawnione dochody to nie jest to żaden
      problem.
      Problem byłby gdyby to córka miała kupić mieszkanie od developera - ona, jako
      studentka, raczej takich dochodów nie ma. Oczywiście nie znam Twojej sytuacji i
      nie umiem powiedzieć, czy jesteś w stanie wykazać się przed urzędem skarbowym
      stosownymi legalnymi dochodami, których wysokość pozwala Ci kupić taki lokal za
      tę cenę - i to jest jedyny problem, który w tym nabyciu przes Ciebie upatruję
      (ewentualny problem, bo jak u Ciebie z dochodami i podatkami od nich - lepiej
      wiesz niż ja).
      Wiedz ponadto jeszcze o takiej rzeczy: gdybyś z jakichś przyczyn jednak
      zdecydowała, że to córka ma kupić lokal od developera to możesz jej podarować
      pieniądze (US przy darowiźnie ma prawo zapytać darczyńcę skąd wziął pieniądze -
      więc jeśli tu jest problem to on nie znika i miej to na uwadze). Musisz się
      liczyć z podatkiem od takiej darowizny, który przy takim pokrewieństwie sięga
      do 7% (są kwoty wolne ale one są znacznie niższe niż ta kwota, którą
      wskazujesz).
      Myślę, że może taniej będzie jeśli podarujesz w przyszłości córce mieszkanie
      (możesz to zrobić najwcześniej jak sąd założy księgę dla tego lokalu) - bo
      jeśli córka nie ma swojego mieszkania, jest obywatelką polską i będzie w tym
      nowym mieszkać 5 lat (nie zbywając) to będzie miała prawo skorzystać ze
      zwolnienia od podatku.
      Zresztą można już na to patrzeć kwotowo, pamiętajac, że późniejsza darowizna
      mieszkania co prawda moze być wolna od podatku (pod tymi warunkami, o których
      wspomniałam), ale za to będzie ponownei do zapłacenia taksa notarialna + opłata
      sądowa (z tych dużych opłat). Ponownie - bo raz zapłacisz Ty nabywając lokal
      od developera.
      Darowizna lokalu przy tej wartości (i założeniu, że córka skorzysta z ulgi)
      kosztowałaby Was ok. 2.900,-zł.
      Natomiast gdybyś podarowała pieniądze córce (przy założeniu, że w ciągu 5 lat
      nic jej nie podarowałaś, oraz, że przeznaczy kwotę 9.637,-zł jako wolną na
      nabycie lokalu - a przeznaczy) to podatek od takiej darowizny wynosiłby
      3.634,10,-zł.
      Nie jest to jakaś szokująco wielka różnica ale możesz się nad tym zastanowić.
      Umowę darowizny pieniędzy winnaś sporządzić w formie pisemnej, zaznaczając, iż
      w kwocie darowanej jest to co raz na 5 lat mozesz dać bez podatku (czyli kwota
      9.637,-zł) oraz kwota 9.637,-zł, którą dajesz z przeznaczeniem na nabycie
      lokalu. Należy ją zarejestrować (i opłacić podatek) w urzedzie skarbowym.
      gdybyś zdecydowała sie na takie rozwiązanie to pamiętaj, że winno być to
      uczynione w porozumieniu z developerem - tam trzebaby przeksięgować wpłaty, co
      może - ale nie musi - mieć związek z VATem, a nadto, jeśl icórka nie ma
      absolutnie żadnych dochodów to pamiętaj, ze musi mieć jeszcze pieniądze na
      koszty aktu (stąd kwota darowizny winna być powiększona o te koszty - moim
      zdaniem).
      Zastanów się zatem co jest prostsze patrząc również od tej strony.
      Ach, dodam Ci tu jeszcze, że jeśli te 80.000,-zl to dochód Twój i Twego męża (o
      nim nie wspomniałaś, ale może jest) to podatek od darowizny pieniędzy byłby
      niższy od tego, który wskazałam wyżej, bo doszłyby kolejne zwolnienia (przy
      tych samych założeniach).

      >Te wszystkie zawilosci prawne bardzo mnie "doluja", licze, ze Szanowni
      >Forumowicze zorientowani w takich problemach pomoga mi.
      >Aha, jest tam jeszcze garaz, ale nie ma odbioru technicznego wiec nie mozna
      >sporzadzic aktu na garaz (musi byc oddzielny akt? -a wiec znowu oplaty........)

      Tak, jeśli taki garaż (hala garażowa) będzie odrębną nieruchomością ale nie
      jest gotowy w sensie dokumentacji do sprzedaży, to kolejny akt i kolejne
      opłaty - od ceny garażu. Łączne koszty obu transakcji będą wyższe jeśli będą
      to dwa akty, ale doprawdy niezmiernie rzadko się zdarza aby można było (w
      sensie prawnym ) zrobić to aktem jednym (choć jest możliwe oczywiście co do
      zasady).

      > P.S. Ja od roku "strasze" developera sadem za niedotrzymanie warunkow umowy,
      > ale on sobie nic z tego nie robi. A oddanie sprawy do sadu to przeciez znowu
      > moje koszty, no i kiedy to zrobic? po podpisaniu aktu notarialnego czy przed?

      Wg mnie podpisanie aktu notarialnego nie zmayka Ci drogi do dochodzenia jakichś
      należności (typu odsetki czy inne kary) z tytułu opóźnień w budowie, bo -
      zakładam - takie sankcje były przewidziane w umowie zwanej potocznie
      developerską, czy tak? Zwracam Ci tu uwagę natomiast na to, iż wg mnie w takim
      przypadku w umowie sprzedaży nie powinno znaleźć się oświadczenie, w którym
      jako strony stwierdzicie, iż jesteście ze soba całkowicie rozliczeni i nie
      zgłaszacie ani zgłaszać nie będziecie w tego tytułu żadnych roszczeń.
      Wierząc, że choć troszkę pomogłam Ci w rozgryzieniu tematu - pozdrawiam Cie
      serdecznie. B.
      • moonfox Re: Nabycie od developera 18.06.04, 23:40
        Droga Bebiak!

        Ogromne dzieki za wyczerpujace wyjasnienia, chociaz szczerze przyznam, ze jest
        to wszystko tak zawile (dla mnie oczywiscie), ze pot mnie oblewa na sama mysl o
        calym tym moim przedsiewzieciu.
        Ale ad rem: fakty w moim przypadku sa nastepujace:
        *cala kwote za mieszkanie wplacilam do konca 2002, czyli rozumiem, ze place
        podatek od czynnosci cywilnoprawnych, te 2%? i czy to mozliwe, ze jest to az
        taka duza suma? tzn. ok 1800 zl??
        *dochody mam legalne, chociaz od ladnych paru lat z US w Polsce sie nie
        rozliczam, tylko za granica
        *maz tez jest w tej calej historii, cudzoziemiec, ktory dla nas tez kupil
        mieszkanie, od tegoz developera i na dobra sprawe chcialby zeby na jego
        nazwisko sporzadzone zostaly oba akty notarialne- od tego zamiaru odwleka mnie
        notariusz twierdzac, ze potrzebne bedzie zezwolenie z MSZ, tzn. w przypadku 1
        mieszkania sprawa jest prosta, a w przypadku dwoch sie juz komplikuje? i nic
        sie tu nie zmienilo po wejsciu do Unii? A moze to on (maz) moglby corce
        podarowac mieszkanie?
        *to drugie mieszkanie jest za ok. 130000, czy oplaty beda takie same? poki co
        wyliczono mi ponad 7 tys.!
        A z tymi darowiznami to sie po prostu zalamalam........kompletne bzdury! tzn.
        nie moge wlasnemu dziecku kupic mieszkania, bo jeszcze sie musze z tego
        tlumaczyc (ok, to rozumiem), ale dodatkowo corka moze miec w zwiazku z tym
        jakies problemy......no i ten podatek od darowizny jest strasznie wysoki,
        czyzby na rynku wtornym byly to nizsze kwoty?
        Nie wiem jak ludzie radza sobie z tymi wszystkimi problemami(wiem jedynie, ze
        mnostwo osob kombinuje w tej materii), ja niestety urodzilam sie i zejde z
        ziemskiego padolu jako osoba naiwna i uczciwa:-( i dlatego tego rodzaju
        dylematy dzialaja na mnie stresujaco!
        Sorry za moje "wywnetrznianie sie", ale to forum sledze od dosyc dawna (pisze
        pierwszy raz)i wiem, ze BEBIAK to konkretna, kulturalna i co najwazniejsze
        FACHOWA pomoc dla wszelakich zagubionych w przepisach owieczek, pomoze i
        pocieszy jesli trzeba.......
        Zyczac dobrej nocy, a raczej milego weekendu, bo pewnie nie przeczytasz juz
        tego dzisiaj, polecam sie Twojej pamieci i bardzo serdecznie pozdrawiam!
        Moonfox
        • bebiak Re: Nabycie od developera i darowizna 22.06.04, 00:04
          Witaj Moonfox:))

          moonfox napisała:

          > Ogromne dzieki za wyczerpujace wyjasnienia, chociaz szczerze przyznam, ze
          >jest to wszystko tak zawile (dla mnie oczywiscie), ze pot mnie oblewa na sama
          >mysl o calym tym moim przedsiewzieciu.

          Bosz..., a ja się tak staram pisać jasno i zrozumiale ale oczywiście nigdy nie
          wiem na ile dla adresata jest to czytelne (pewnie nie bardzo dla Ciebie skoro
          tak napisałaś - chlip chlip - ubolewam, ale może jakosw końcu dojdziemy do
          porozumienia).

          > Ale ad rem: fakty w moim przypadku sa nastepujace:
          > *cala kwote za mieszkanie wplacilam do konca 2002, czyli rozumiem, ze place
          > podatek od czynnosci cywilnoprawnych, te 2%? i czy to mozliwe, ze jest to az
          > taka duza suma? tzn. ok 1800 zl??

          Teoretycznie jest to oczywiście możliwe, aczkolwiek w Twoim przypadku nie, bo
          przecież, żeby podatek od wartości ułamka w gruncie wynosił 1.800,-zł (a to
          jest 2%) to ten ułamek musiałby być wart 90.000,-zł. A przecież cała Twoja
          chatka kosztuje 80.000,-zł. Nie, gdzieś jest błąd i musisz ustalić - gdzie.

          > *dochody mam legalne, chociaz od ladnych paru lat z US w Polsce sie nie
          > rozliczam, tylko za granica
          > *maz tez jest w tej calej historii, cudzoziemiec, ktory dla nas tez kupil
          > mieszkanie, od tegoz developera i na dobra sprawe chcialby zeby na jego
          > nazwisko sporzadzone zostaly oba akty notarialne- od tego zamiaru odwleka
          >mnie notariusz twierdzac, ze potrzebne bedzie zezwolenie z MSZ, tzn. w
          >przypadku 1 mieszkania sprawa jest prosta, a w przypadku dwoch sie juz
          >komplikuje? i nic sie tu nie zmienilo po wejsciu do Unii? A moze to on (maz)
          >moglby corce podarowac mieszkanie?

          Ja nie słyszałam nic o ograniczeniu ilości nabywanych mieszkań przez
          cudzoziemców. Ostatnio tzn. już w tym roku coś tam sie zmieniło w ramach tej
          ustawy (czyzby w takim zakresie? Nie wiem) - spojrzę jutro i wrócę tu do Ciebie
          z tym tematem.
          Uczulam Cię natomaist na inną rzecz: jeśli mąż miałby sam bez Ciebie kupować to
          czy ma środki z majątku odrębnego na to nabycie? Pamiętaj, że jeśli są to
          dochody z pracy to są one wspólne - to miej na uwadze.

          > *to drugie mieszkanie jest za ok. 130000, czy oplaty beda takie same? poki co
          > wyliczono mi ponad 7 tys.!

          Będą wyższe od tamtej ceny (czyli do tamtych 80.000,-zł).
          Przy kwocie 130.000,-zł wynosiłyby:
          - taksa: 1.450,-zł + VAT 22% tj. 319,-zł
          - wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 22% tj. 33,-zł
          - opłata sądowa za druk księgi wieczystej: 40,-zł
          - opłata sądowa za wpis do księgi nowego właściciela: 1.620,-zł
          - wypisy: tak jak tam;
          - podatek od czynności cywilnoprawnych - zasada taka jak tam.

          > A z tymi darowiznami to sie po prostu zalamalam........kompletne bzdury! tzn.
          > nie moge wlasnemu dziecku kupic mieszkania, bo jeszcze sie musze z tego
          > tlumaczyc (ok, to rozumiem), ale dodatkowo corka moze miec w zwiazku z tym
          > jakies problemy......no i ten podatek od darowizny jest strasznie wysoki,
          > czyzby na rynku wtornym byly to nizsze kwoty?

          Tutaj nie rozumiem - na jakim rynku wtórnym? Podatek od darowizny jest jaki
          jest czyli w I-szej grupie sięga do 7% i rynek nie ma tu żadnego znaczenia
          (chyba, że czegoś nie rozumiem). Możesz kupić niejako dziecku mieszkanie ale to
          jest darowizna Moonfox.
          Może raz jeszcze to powtórzę tak, żeby to było dla Ciebie zrozumiałe:
          - jeśli mieszkanko kupisz Ty/Ty z mężem, potem podarujesz je córce a ona
          spełnia warunki, o których wspominałam to nie będzie w ogóle podatku od
          darowizny;
          - jeśli podarujesz/podarujecie córce pieniądze to tylko pewne kwoty są wolne a
          od reszty podatek (do 7%);
          - córka wg mnie bez dania jej tej pieniężnej darowizny nie może kupić
          mieszkania bez konsekwencji w US, bo jeśli nie pracuje to skąd ma na to
          pieniądze, rozumiesz mnie tutaj?
          Jeśli załatwicie to jedną z dróg tutaj wskazanych (czyli albo darowizna
          mieszkania albo darowizna pieniędzy) to córka nie będzie miała żadnych
          problemów. Napisz mi koneicznie Moonfox czy jakieś jaśniejsze to dla Ciebie -
          tak bardzo bym chciała, żeby tak, a jak nie to dalej będę drążyć ten temat.

          > Nie wiem jak ludzie radza sobie z tymi wszystkimi problemami(wiem jedynie, ze
          > mnostwo osob kombinuje w tej materii), ja niestety urodzilam sie i zejde z
          > ziemskiego padolu jako osoba naiwna i uczciwa:-( i dlatego tego rodzaju
          > dylematy dzialaja na mnie stresujaco!
          > Sorry za moje "wywnetrznianie sie", ale to forum sledze od dosyc dawna (pisze
          > pierwszy raz)i wiem, ze BEBIAK to konkretna, kulturalna i co najwazniejsze
          > FACHOWA pomoc dla wszelakich zagubionych w przepisach owieczek, pomoze i
          > pocieszy jesli trzeba.......

          Hm, nie martw sie Moonfox - to tylko na początku tak fatalnie wygląda. Naprawdę
          jest to do strawienia, a ja bardzo się postaram abyś to jednak strawiła. I
          mocno wierzę, że nam się to uda:-))) Pamiętaj: nie Ty pierwsza i nie ostatnia
          kupujesz mieszkanie, nie Ty pierwsza i nie ostatnia je zamierzać podarować.
          Poradzimy sobie jakoś: będzie to trwało krócej/dłużej (ponoć jestem
          cierpliwa!), ale sobie poradzimy, tylko się nie denerwuj na Boga, bo szkoda
          zdrowia:))

          > Zyczac dobrej nocy, a raczej milego weekendu, bo pewnie nie przeczytasz juz
          > tego dzisiaj, polecam sie Twojej pamieci i bardzo serdecznie pozdrawiam!

          Przeczytać przeczytałam bo zaglądam na forum na bieżąco (podglądam!) ale nie
          wyrabiam się z odpowiedziami tak już i natychmiast nad czym ubolewam:-(((
          Co innego przeczytać - co innego napisać (przeczytać to mogę nawet w biurze
          pomiędzy jednym a drugim klientem, natomiast napisać już się nie da).
          A weekend miałam sympatyczny - to pewnie dzięki temu co napisałaś:))
          Napisz Moonfox, na ile to zrozumiałe dla Ciebie, koniecznie mi to napisz, jak
          cokolwiek nie tak to krzycz natychmiast. Ja dziękuję Ci za to co napisałaś i
          pozdrowionka słoneczne Ci wysyłam (choć dziś u nas padało, ale ja tak
          słonecznie patrzę na świat). B.
          • moonfox Re: Nabycie od developera i darowizna 22.06.04, 23:25
            Dobry wieczor!!!
            Jestem pelna podziwu i szacunku dla Twojej osoby!! Kiedy na to wszystko
            znajdujesz czas?? Przeczytac tych pareset pytan i jeszcze na wszystkie
            odpowiedziec- to po prostu zadanie dla Davida Copperfielda, a moze u Ciebie
            doba ma co najmniej 48 godzin??!!! KOBIETA NIE Z TEJ ZIEMI!

            No i oczywiscie bardzo dziekuje za wszelkie wyjasnienia- nawet "male co nieco"
            rozumiem (kobitka ze mnie o baaardzo malym rozumku) :-p
            Szczerze piszac, nie rozumiem tego na co mnie uczulasz, zacytuje: "jesli maz
            mialby bez ciebie kupowac mieszkanie, to czy ma na to srodki z majatku
            odrebnego etc...Jak powinnam to zinterpretowac? My mamy odrebnosc majatkowa,
            ale to za granica, a jak to wyglada w Polsce? Jakie moga byc konsekwencje tego
            naszego/jego zakupu?

            A ja wchodzac na strone MSZ tylko poglebilam swoja niewiedze i stress! Pisza
            tam zupelnie co innego niz powiedzial mi notariusz kilka tygodni temu w kwestii
            zakupu mieszkania przez cudzoziemcow...i nic juz z tego nie wiem!

            Ale jak juz sie wszystkiego z Twoja pomoca dowiem to przyjade do Polski
            podpisac wreszcie te akty, ktore czekaja gotowe od pewnego czasu.
            A na co powinnam zwrocic szczegolna uwage?
            No ale to juz temat na inna bajke, wroce jutro z tym pytaniem, ok?
            A teraz pozdrawiam jak zwykle bardzo serdecznie i cieplo zyczac spokojnej nocy.

            Moonfox









    • moonfox Re: Jak zwykle: do Bebiak i innych specjalistow: 21.06.04, 10:40
      UP, up, up!!! podciagam sie wyzej, zeby mnie Pani Bebiak nie przeoczyla:-)
    • moonfox Re: Jak zwykle: do Bebiak i innych specjalistow: 29.06.04, 20:31
      Droga Bebiak!!!!
      Prosze spojrz na to co pisalam i sprobuj odpowiedziec:-)
      Bardzo serdecznie pozdrawiam
      Moonfox
      • bebiak Re: Umowa małzeńska majątkowa/wspólność ustawowa 02.07.04, 22:20
        Cześć Moonfox:)
        Słuchaj, skoro macie wyłączoną wspólność ustawową (tzw. intercyza) to wszystko
        w porządku. Z reguły większość ludzi nie ma takiej umowy i wtedy nabycie przez
        jednego z małżonków za rzekomo własne środki jest dość kłopotliwe, bo po prostu
        w większości tych własnych środków się nie ma, bo wszystko jest przecież
        wspólne.
        Stąd też ze zwykłej ostrożności jak słyszę, że ktoś ma męża i chce nabyć za
        własne środki i tylko dla siebie to od razu to podnoszę czy ma te własne
        środki. Sporo osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że przy wspólności ustawowej
        to co otrzymuje np. jako wynagrodzenie za pracę to jest wspólne a nie odrębne.
        U Was z uwagi na tę umowę sytuacja jest inna: macie rozdzielność majątkową i
        nawet jako małżeństwo na zasadach wspólności kupić po prostu prawnie nie
        możecie. Kupuje albo mąż, albo Ty, albo Wy oboje ale w jakichś określonych
        ułamkach. O to mi chodziło i to starałam się Ci zasygnalizować.
        Mam nadzieję, że teraz to trochę jaśniejsze dla Ciebie. Czy ja Ci jeszcze z
        czymś "wiszę" czy wszystko w miarę jasne?
        Moonfox, i nie niepokój się tak bardzo - nie bywam codziennie na forum (choć
        staram się jak najczęściej ale czas...) a czasem mam możliwość wejścia tylko na
        2-3 minuty (bo mam wolne) i w tym czasie skrobnąć jakiś szybciutki post. Ale
        przychodzę tutaj, przychodzę - jak widać:)
        Pozdrowionka Ci wysyłam. B.
Pełna wersja