sylvie79
28.06.04, 15:54
Szanowni Panstwo,
Mam pytanie, czy jest jakakolwiek mozliwosc unikniecie 10% podatku od
sprzedazy nieruchomosci? Kupilam mieszkanie (spoldzielcze-wlasnosciowe) w
2001r. Zamierzam je sprzedac w okresie wakacyjnym/jesiennym tego roku, 2004.
Mieszkanie jest moje i meza.
Jakis rok temu podpisalam umowe na kupno nowego mieszkania od dewelopera.
Wplacilam z wlasnych oszczednosci okreslony procent wartosci mieszkania.
Pozostala kwota jest kredytowana. Ostatnia transza z banku przypada na koniec
budowy nowych blokow, na wrzesien.
W jaki sposob moge uniknac placenia podatku? Nie mam przeciez mozliwosci
wplacenia u=sumy uzyskanej ze sprzedazy mieszkania na nowe mieszkanie, bo
pierwsza wplate juz zrobilam dawno temu, a kolejne transze przelewa bank z
zaciagnietego przeze mnie kredytu. Jednak tak czy inaczej zainwestuje
uzyskane pieniadze w nowe mieszkanie - po prostu w jego wykonczenie, a nie
kupno. Czy to sie nie liczy? Czemu sluzy ten idiotyczny podatek i czy
naprawde nie oge nic zrobic, by zaoszczedzic te 10% i kupic sobie za nie
chocby jakis mebel?
Prosze o pomoc, jestem zrozpaczona wizja wyrzucania pieniedzy z powodu tak
idiotycznego przepisu....