Dodaj do ulubionych

lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc

IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.13, 20:01
mam umowe z lokatorka'ktora mi nie placi i jest nieosiagalna'nie odbiera telefonow itp.zgodnie z ustawa o ochronie praw lok. nie moge sie jej pozbyc.czekam na dzialania prawne'ktore moga potrwac.przestrzegam wszystkich-niby moje.a nie moge tam wejsc i nawet popertraktowac.takie mamy prawo w pl.znacie to?paranoja
Obserwuj wątek
    • Gość: xmen Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.pawluk.org 25.02.13, 14:30
      Możesz wejść do swojego mieszkania... w asyście policji lub ze świadkami. Może być to sąsiadka, ślusarz ... Przecież istnieje obawa,ze jeśli "dziki lokator" ( nazwijmy rzeczy po imieniu,bo przecież nie płaci - to "dziki" )
      1. Istnieje obawa o życie lokatora ( nie odbiera telef,nie reaguje na pukanie) :p
      2. Możesz zgłosić włamanie do mieszkania
      3. Możesz mieć obawy o nieszczelność rur np.przeciekanie ( tu mogą pomóc sąsiedzi z dołu)
      4. kontrola przewodów kominowych,rur gazowych(powiedzmy że czujesz ulatniający się gaz)
      5. Niesprawny wodomierz
      6. Możesz mieć chęć przeprowadzenia remontu w mieszkaniu lub wymiany okien.
      7. Wezwij ślusarza i powiedz że miałaś ostani klucz, który zgubiłaś a do domu nie możesz się dostać :) I co ci zrobi ???? Niech wezwie policję :)
      8.Po dostaniu sie do lokalu ( najlepiej abyś była z jeszcze kimś z rodziny,przyjacielem itd) Miej przy sobie zwój worów na śmieci... Pakuj od razu bez zastanowienia jej łachy i za drzwi. Niech wezwie policję :) Policja nic nie zrobi... Ukaraną ją za bezpodstawne wezwania. Niech biegnie do sadu na skargę... :)

      Dobra rada...wyślij 3 x list polecony. Wezwanie do natychmiastowej zapłaty czynszu,wraz z odsetkami.Pewnie będzie bez reakcji. Oraz wezwania do opuszczenia lokalu mieszkalnego.Też będą pewnie bez reakcji... Nie szkodzi przydadzą się do sądu.
      Nie daj się zastraszyć ,nawet gdy wynajmu nie zgłosiłaś do US.

      I moje spostrzeżenie... Nie mogę zrozumieć jak nie można wejść do swojego mieszkania! od momentu gdy lokator nie płaci,korzysta z mediów z free , nie ma już prawa do niczego !!!
      Masz prawo otworzyć drzwi, niech "dziki" wezwie policję! Pamiętaj abyś w tym momencie miała przy sobie akt własności lokalu .... Policja nic tobie nie zrobi,a pouczy jeszcze "dzikiego" !!! pomyśl co może tobie zrobić ??? Powiedz że nie masz gdzie spać :) Pobiegnie do sadu i złoży wniosek na ciebie !? Niech składa, jak go stać! na klatce schodowej zrób kipisz i awanturę, niech wszyscy wiedzą kto tam mieszka ! Bo jak dzwoniąc tylko... nie robisz nic w swojej sprawie, a ona przemyka sobie cichcem po klatce schodowej z mieszkania do mieszkania nieniepokojona przez nikogo! A sąsiedzi pewnie jeszcze jej się kłaniają :) Znajdź czas i czekaj na schodach,kiedyś w końcu wyjdzie.. Sposobów jest cala masssa !
      LUDZIE jaki lokal zastępczy ! Niech podaje cie do sadu ile wlezie ! Na mieszkanie socjalne rodziny w tragicznych sytuacjach czekają po 7-10 lat, taki ktoś jak ona nigdy nie dostanie lokalu! Wiec Państwo nasze kochane chorymi przepisami spycha odpowiedzialność za nieudacznika życiowego na obcych ludzi. Przepisy te sia identyczne z przepisami BHP dla pracodawcy oraz PRL-ki kodeks pracy ! Identyczne scedowanie odpowiedzialności za dorosłego człowieka na obcą ofiarę - sponsora.
      Więcej wiary w siebie Hanna, bo inaczej to będziesz prowadzić noclegownię dla bezdomnych
    • Gość: Hania Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 19:37
      Pozbycie lokatora nie jest proste ale może zacznij mu utrudniać życie oczywiście w formie pisemnej przesyłaj listem poleconym wezwanie do uregulowania zaległości i opuszczenia lokalu istotnym w przesyłanych pismach jest wskazanie że chcesz sama tam zamieszkać. W pismach podawaj kolejne terminy opuszczenia lokalu poza tym jeśli jesteś właścicielem możesz rozwiązać umowę o dostawę energii itp. wprawdzie za ewentualne ponowne podłączenie zapłacisz ale trudno żyć bez energii (lodówka, telewizor itp.) Trochę miałam kłopotów z lokatorką i pewne tematy przerobiłam podaj więcej info. moze coś podpowiem.
    • jeepwdyzlu Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc 28.02.13, 11:18
      oże gaz się ulatnia?
      przecieka dach?
      może trzeba sprawdzić przewody spalinowe?
      pismo polecone, wezwanie naklejone na drzwi (zdjęcie zrób)
      potem fachowiec np kominiarz
      i ślusarz - zmień natychmiast zamek
      Tak - jesli niepłacący najemca będzie otworzy - dupa
      Jesli go nie ma (np wyjechał) - jesteś w domu bo NIE NARUSZASZ posiadania.
      Musisz mieć tylko dobre alibi...
      jeep

      --
      YCDSOYA
      • nerudo Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc 06.03.13, 11:24
        Trudny temat, ale szczerze mówiąc jako wynajmujący mieszkanie nie pozwolił bym sobie na to aby ktos mieszkał i nie płacił (zakładam że nie płaci dłużej niż 3 mieś.).
        Wysłał bym ze 3 listy polecone natomiast po braku reakcji poważnie bym się zastanawiał co dalej.
        Powstaje pytanie jakie konsekwencje grożą za wyrzucenie na bruk kogoś kto nie płaci.

        Ja osobiście wział bym pomoc wszedł do mieszkania wyrzucił wszystko na smieci i po sprawie (zakładam że kogoś nie ma dłuższy czas w mieszkaniu). Jeśli ten "niby najemca" chce to niech mnie poda do sądu.
        Skoro miał bym się z kimś prawować w sądzie że ten "niby najemca" ma się wyprowadzić a sprawa sądowa będzie trwała pewnie ze 2 lata albo i więcej to wolał bym przez ten czas wynajmować mieszkanie komuś kto płaci bo i tak w tym czasie więcej bym zarobił na tym niż wynosiła by kara nałożona przez sąd.

        • jeepwdyzlu Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc 06.03.13, 15:20
          Ja osobiście wział bym pomoc wszedł do mieszkania wyrzucił wszystko na smieci i po sprawie (zakładam że kogoś nie ma dłuższy czas w mieszkaniu). Jeśli ten "niby najemca" chce to niech mnie poda do sądu.
          -------
          bredzisz
          nie byłoby sądu
          ale policja aresztowałaby Cię
          tak jak piszesz - prosta droga do kryminału...
          jeep

          --
          YCDSOYA
          • Gość: rero Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.pawluk.org 07.03.13, 20:25
            A czy to czasem nie Twoje rady ? Sam zastosowałbyś takie myki,a innych ganisz.
            Niech darmozjad poskarży się do sadu!

            cyt: "zerwij umowę z dostawcami - jak nie będzie miała prądu i gazu - wyprowadzi się sama.

            Wiem - są liczne interpretacje, że odcinać mediów nie wolno,
            ale praktyka jest taka, że możesz uprzedzić o rozpoczęciu remontu, a następnie odciąć.
            I sądy krzywdy właścicielom mieszkań w takich przypadkach nie robią - nawet jak najemca zdecyduje się na drogę prawną - co pewne nie jest.
            Znam takich którzy wyjmowali okna, ale to już przesada - trzeba je potem zamontować :-)
          • Gość: . Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 12:20
            do jeep
            > nie byłoby sądu
            > ale policja aresztowałaby Cię
            bzdura! policja najwyżej przyjedzie i spisze protokół
            > tak jak piszesz - prosta droga do kryminału...
            bzdura! znasz chociaż jeden przypadek, że właściciel poszedł do więzienia za coś takiego?

            na własnym przykładzie. najemca nie zapłacił za 2 miesiące i przestał odbierać ode mnie telefony.
            podczas jego nieobecności, otworzyłem drzwi, zmieniłem zamki i czekałem w środku na powrót lokatora.
            ten wrócił i po rozmowie ze mną wezwał policję, która przyjechała po 30 minutach, spisała protokół i pouczyła mnie i niepłacącego najemcę, że od takich spraw są sądy, a nie policja. po czym panowie policjanci oddalili się w nieznanym kierunku.
            najemcy oczywiście nie wpuściłem i poradziłem mu drogę sądową. oczywiście wszystkie jego rzeczy zostały w moim mieszkaniu.
            następnego dnia przyniósł zaległy czynsz, a ja wydałem mu w workach jego "spakowane" rzeczy.
            oczywiście cały czas był ze mną świadek, na wypadek gdyby najemca chciał się jednak poskarżyć do sądu.

            pewno to niezbyt legalne, ale to najemcy pozostaje droga sądowa, a nie mi. zakładam, że skoro nie miał on pieniędzy, żeby mi płacić to pewnie i na adwokatów niekoniecznie go stać. a nawet gdyby, to sądy są dla ludzi, nie ma się czego bać.
            a wynajmowanie przez najemcę mariota i obciążania potem wynajmującego tymi kosztami to urban legend.
              • Gość: . Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.13, 09:50
                > w innym mieście zwinęli by właściciela za naruszenie posiadania...
                bzdura! policja przyjeżdża na miejsce zdarzenia, gdzie są dwa przeciwstawne zdania dwóch obywateli. i jeden i drugi twierdzi co innego. jeden jest właścicielem mieszkania (ma akt not) który twierdzi że zajmuje swoje mieszkanie zgodnie z prawem, a drugi najemcą (ma ponoć umowę najmu, ale ona leży w mieszkaniu do którego go nie wpuszczam :-)) który także twierdzi że zajmuje mieszkanie zgodnie z prawem.
                kogo ma aresztować policja, za co i na jak długo? może najlepiej obu i do czasu wyjaśnienia przez sąd kto ma rację czyli na jakieś 10 miesięcy?
                policja nie jest od osądzania kto ma rację, a kto oszukuje. od tego jest sąd. zrozumiesz to wreszcie czy nadal będziesz się upierał przy swoim. ja to przechodziłem na własnej skórze, a nie że mi się tak wydaje. i tak byłem na tyle uprzejmy, że otworzyłem drzwi policjantom i podpisałem spisany przez nich protokół, bo jakbym chciał to mógłbym ich olać całkowicie (także sprawdzone empirycznie, ale przy innej sprawie). a może zaraz napiszesz, że jak bym nie otworzył to policja wyważyłaby drzwi? :-)

                > piszę jak jest a nie jak się niektórym udaje...
                piszesz jak ci się wydaje, a nie jak jest.
                powtórzę jeszcze raz - jeśli nie dochodzi do przemocy, bijatyki itp. to policja nic, ale to nic nie może ci w omawianym przypadku zrobić, a już na pewno nie aresztować.
                • jeepwdyzlu Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc 12.03.13, 13:11
                  powtórzę: MYLISZ się
                  Prze wiele lat byłem pośrednikiem nieruchomości, teraz jestem kamienicznikiem, zatrudniam profesjonalną kancelarię i stwierdzam: NIE można bezkarnie naruszać posiadania.
                  Czasem (trafi ktoś na niedouczonego policjanta) może się udać.
                  Ale rzadko.

                  O co się spierasz?
                  Też uważam, że Ustawa o ochronie lokatorów to skandal.
                  Ale na razie obowiązuje.
                  jeep
                  --
                  YCDSOYA
                  • Gość: . Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.13, 09:22
                    jeep, czy masz rozdwojenie jaźni?

                    Twoje słowa z tej dyskusji:
                    1. Jesli go nie ma (np wyjechał) - jesteś w domu bo NIE NARUSZASZ posiadania.
                    2. Mozna życie najemcy utrudnić a nawet wejść do mieszkania - ale trzeba to robić z głową...

                    nie chcę się już z tobą sprzeczać, bo wiem że i tak nie przyznasz mi racji. wiesz wszystko najlepiej i koniec. tak to już z pośrednikami jest (nawet z byłymi), z racji wykonywanej pracy znam to środowisko trochę.

                    > Czasem (trafi ktoś na niedouczonego policjanta) może się udać.
                    jesteś w grubym błędzie, ale i tak cię nie przekonam, bo ty wiesz przecież lepiej. powtórzę po raz ostatni - jeśli nie doszło do obicia mordy najemcy itp. żaden, ale to żaden policjant (nie tylko ten niedouczony) nie aresztuje właściciela w omawianym przypadku ani nie użyje przemocy fizycznej (no chyba że właściciel jest na bani, albo rwie się z łapami).

                    PS zgoda, jest jeden przypadek, gdy policja go może aresztować (a i to niezbyt pewne) - gdy właściciel sam stwierdzi np. "włamałem się do tego mieszkania, którego nie jestem aktualnie posiadaczem i więcej ani słowa nie powiem".
                    jeśli znasz idiotę, który coś takiego by policjantom zeznał to współczuję kolegów.

                    pozdrawiam
                    • Gość: rubinowa Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: 150.254.245.* 13.03.13, 10:06
                      Ha, akurat wczoraj, chyba w ekspresie reporterów, pokazali taką sytuację: lokatorzy płacili, mieli prawo pierwokupu, ale kupił ich mieszkania za bezcen (całą kamienicę) jakiś pan Sz., wyniósł ich dobytek na śmietnik, okna zamurował itp. Wypowiadał się wójt - nic nie może pomóc, także sąd, wszyscy decydenci umywają ręce. I co Wy na to? Można bezkarnie? Można. Tak więc bierz sprawy w swoje ręce, co najwyżej będziesz sławny - przyjedzie telewizja...
                    • jeepwdyzlu Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc 13.03.13, 11:53
                      powtórzę po raz ostatni - jeśli nie doszło do obicia mordy najemcy itp. żaden, ale to żaden policjant (nie tylko ten niedouczony) nie aresztuje właściciela w omawianym przypadku ani nie użyje przemocy fizycznej (no chyba że właściciel jest na bani, albo rwie się z łapami).
                      ------------
                      o raz ostatni stwierdzam że się mylisz
                      Tak - może się udać i często się udaje - ale wejście pod nieobecność posiadacza trzeba przygotować kilkanaście dni wcześniej. Musi być awaria, wezwanie do udostępnienia, sygnał sąsiada - to się da załatwić i ja tak robię przy pomocy kancelarii, ale wejść z ulicy i wystawić człowieka - jest NIELEGALNE.
                      Nawet mi się nie chce cytować właściwych przepisów - cała ustawa o ochronie lokatorów jest ci wyraźnie nieznana.
                      A jak trafisz na cwanego najemce - to oprócz policji jeszcze zapłacisz odzkodowanie plu koszty jego pobytu w hilltonie...
                      To forum czyta wielu ludzi zatem powtórzę wyraźnie: gość nie ma racji.
                      EOT
                      jeep

                      --
                      YCDSOYA
                        • Gość: . Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.13, 14:24
                          > A za naruszenie miru domowego grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności lu
                          > b kara pozbawienia wolności do 1 roku.

                          no w końcu zaczynacie kumać o co mi chodzi. z jeepem już nie mam sensu dyskutować bo on raz pisze, że można wejść do mieszkania, raz pisze, że nie, w zależności co chce udowodnić.

                          za naruszenie miru grozi kara..., którą to karę może orzec właściwy sąd! tylko i wyłącznie sąd! ale nie policjant który przyjedzie na miejsce zdarzenia! jeep, czy ty naprawdę tego nie wiesz? jakikolwiek policjant nie jest w stanie stwierdzić, kto ma w przedmiotowym sporze rację. przecież i właściciel i najemca zezna to co mu wygodnie, aby udowodnić swoje racje.

                          o naruszenie miru musi cię oskarżyć najemca-oszust, to nie pójdzie z urzędu. owszem, może on też domagać się przed sądem przywrócenia posiadania. no i co z tego? jak oszust nie ma kasy na uregulowanie bieżących należności wobec mnie to już widzę, jak leci do adwokata, wykłada u niego 2-3 tys. i rozpoczyna batalię sądową :-). mnie tam stać, jego niekoniecznie.

                          PS jeep, z tym hiltonem to ty poważnie? a u was w mieście nadal jeździ czarna wołga i porywa małych, niebieskookich chłopców? :-)
                          może podejdź kiedyś do recepcji jakiegokolwiek hotelu i zamów apartament informując hotel, że zapłacisz za ok. rok jak tylko wygrasz sprawę w sądzie. powodzenia.
                          • Gość: realistka Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 15:28
                            Gość dalej nie rozumiesz: naruszenie miru domowego jest przestępstwem ściganym z urzędu: a więc policjant wezwany przez najemcę sporządza zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i dalej sprawa się toczy.
                            Jeep Ci tłumaczy,że jeśli zawiadomisz najemcę, że przyjdziesz z kominiarzem bo jest skarga na zakłócenia wentylacji to działasz w imię "wyższego dobra" a jak przyjdziesz go spakować to naruszasz posiadanie .To są takie dyrdymały ale wynikają ze wspaniałej ustawy o ochronie lokatora zauważ "lokatora" a nie Ciebie majętnego kamienicznika choćbyś wynajmował tylko kawalerkę.
                            Prawidłowe postępowanie to po 3mcach nie płacenia wypowiadasz umowę, składasz wniosek do sądu o eksmisję i czekasz rok albo 2 lata na wyrok a potem jeśli sąd uzna ,że należy się delikwentowi mieszkanie, czekasz następne ileś lat na mieszkanie z zasobów komunalnych bo najemca jest biedny. Absurdalne? ale zgodne z prawem.
                            • Gość: . Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.13, 16:39
                              dziękuję za ten prawniczy wywód, ale co do ma do tego co napisałem? odnoszę się cały czas do tego, że jeep uważa że policja zaaresztuje...
                              a że moje działanie nie jest zgodne z prawem to ja wiem doskonale.

                              moje zdanie z pierwszego tu zamieszczonego postu:
                              (...) pewno to niezbyt legalne, ale to najemcy pozostaje droga sądowa (...)


                              dodam, że łamię także wiele innych przepisów i ustaw.
                              np. nie jestem zameldowany w miejscu gdzie mieszkam, często jeżdżę 60kmh w terenie zabudowanym, w aucie mam przeterminowaną gaśnicę, przechodzę na czerwonym świetle, wódkę popijam piwem, jem mięso w post itd.

                              podsumowując - a zresztą... wnioski z naszej dyskusji niech wyciągną inni.
                              jako praktyk poradzę tylko wszystkim wynajmującym brać sprawy w swoje ręce - proszę się nie bać sądów, tam nadal jednak uczciwy ma większe szanse. ja jako właściciel zawsze postępuję zgodnie z prawem (oczywiście do czasu terminowego otrzymywania ustalonego czynszu).
                              • Gość: jagoo Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.13, 11:22
                                Gościu, jedno mi wytłumacz. Dlaczego wydaje ci się, ze po odjeździe policji to ty sobie spokojnie wejdziesz do mieszkania a nie twój lokator? Wydaje ci się pewno, że on się rozpłacze i pójdzie płakać pod most zostawiając w mieszkaniu cały swój dobytek... Strasznie naiwne są te twoje rady. Zakładasz, że tylko ty możesz sprytnie złamać prawo i nie przyjdzie ci do głowy, ze lokator też to potrafi? Może choćby dać ci w ryja tak żeby śladu nie zostało po czym spokojnie zamknąć się w mieszkaniu. A wtedy to ty możesz już sobie wzywać policję, która zgodnie z twoją własną opinią nic zrobić nie będzie mogła.
                            • jeepwdyzlu Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc 14.03.13, 17:59
                              Jeep Ci tłumaczy,że jeśli zawiadomisz najemcę, że przyjdziesz z kominiarzem bo jest skarga na zakłócenia wentylacji to działasz w imię "wyższego dobra" a jak przyjdziesz go spakować to naruszasz posiadanie .To są takie dyrdymały ale wynikają ze wspaniałej ustawy o ochronie lokatora
                              --------
                              brawo
                              nic dodać nic ująć
                              A gość ma niestety braki w edukacji i na razie sporo szczęścia
                              jeep
                              --
                              YCDSOYA
    • Gość: Odys100 Re: lokatorka nie placi-nie chce sie wyniesc IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.14, 18:07
      Witam, chciałem zapytać czy ktoś pozytywnie na tym forum przeprowadził eksmisję osoby=najemcy ze swojego mieszkania. Jestem właścielem domu jednorodzinnego w dużym mieście w Polsce. 3ci miesiąc zamieszkują moją nieruchomość najemcy nie płacąc czynszu, umowa została wypowiedziana i poinformowałem najemców o konieczności płacenia mi odszkodowania (o 75procent wyższego od dotychczasowego czynszu) tytułem bezumownego zajmowania lokalu. Wszystkie media są na nich- liczniki w mieszkaniu za wyjątkiem wodnego. Na dniach składam pozew o eksmisję, ale ciarki mi przechodzą jak czytam te posty. Zaznaczam, że nie mam najmu okazjonalnego. Najemcy to małżeństwo + 2 dzieci w wieku szkolnym. Umowa została spisana w zeszłym roku. Proszę o porady! Państwo twierdzą, że pieniędzy nie mają, nie wyprowadzą się bo nie mają gdzie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka