zakup, podział działki - proszę o pomoc

28.11.04, 22:10
Chcemy kupić połowę działki, co do której wygasły plany zagospodarowania
(zgodnie z dawnymi planami była to działka budowlana, teraz ma status
rolnej). Czy zakup działki, co do której wygasły plany zagospodarowania
niesie ze sobą duże ryzyko? Jak przeprowadzić ewentualny podział? Kto
powinien za niego zapłacić - kupujący czy sprzedający? Czy przeprowadzenie
podziału długo trwa? I wreszcie, czy sensownym wyjsciem jest nabyciue
udziałów w działce (coś takiego proponuje nam sprzedający). Przepraszam za
nagromadzenie pytań i może ich naiwność, ale nie mam pojęcia o przepisach w
tym zakresie, pozdrawiam, aga
    • agaszaga przepraszam za niecierpliwość :)) 29.11.04, 21:44
      ale b. proszę o jakąś odpowiedź... grunt pali mi się pod nogami :) nie wiem
      czy kupować czy nie, może powinnam umieścić ten wątek na innym forum...ale
      gdyby koś była tak miły i coś mi poradził... pozdrawiam, Aga
      • rkucharzak Re: przepraszam za niecierpliwość :)) 30.11.04, 01:32
        Czesć jestem geodetą, po pierwsze to gdzie znajduje sie ta działka. Co powiat
        (gmina) to obyczaj. po drugie podział trwa od 3 miesięcy do nieskończoności,
        zalezy jak sprawa wygląda, każda jest inna szczególnie jak mamy taki bałagan w
        urzędach i sądach. Za podział płaci sprzedający. W żadne układy jak współudział
        itd. ja bym sie nie pakowała. To może zawsze smierdzieć jakimś konfliktem
        rodzinnym itd. lub z sąsiadem ( koszt rozgraniczenia duuuzo pieniędzy, do tego
        dłuuuuga procedura w najlepszym przypadku administracyjna najgorszym sądowa).
        No i zawsze na koniec i tak chcesz się wydzielić, bo tak na prawdę nie jesteś
        właścicielem swojej działki i potrzebujesz zgody wszystkich właścicieli, zeby
        cokolwiek zrobić na działce (przyłącza gaz, prąd itd.) Nic nie można robić na
        hura, kupowanie działki to nie jest sprawa z dnia na dzień, a według mnie ktoś
        chce cię naciągnąć.
        • agaszaga bardzo dziękuję :)) i już wyjaśniam... 30.11.04, 12:10
          Nie wiem, na ile byloby Ci to przydatne, ale działka jest w gminie Wołomin.
          Zastanawiamy się nad jej zakupem, bo cena jest konkurencyjna i lokalizacja ok.
          Pewnie za jakiś czas - jak powstaną te plany, to będzie sporo więcej warta, ale
          właśnie ten współudział najbardziej mnie niepokoi...Czy wiesz może od czego
          zależy czas oczekiwania na ten podział? I kiedy dzieje się tak, że to
          jest "nieskończoność"? Czy istnieje możliwość podpisania jakiejś umowy
          przedwstępnej warunkującej zakup od decyzji (terminu) dotyczącej podziału?
          Bardzo dziękuję i pozdrawiam, Aga
          • bebiak Re: Nabycie na współwłasność 01.12.04, 19:25
            Witajcie, z pewnością od strony geodezyjnej więcej niż ja potrafi powiedzieć tu
            Rkucharzak, ale postanowiłam wyjaśnić Ci nieco kwestie związane z nabyciem
            działki bez podziału i skutki z tego wypływające.

            Z prawnego punktu widzenia możliwe jest oczywiście nabycie już dziś udziału w
            takiej niepodzielonej nieruchomości ale musisz mieć świadomość, że:
            - nabywasz udział czyli nie konkretną działkę w określonych granicach tylko
            jakiś ułamek w całym gruncie i we wszystkim co na nim jest [ja to określam
            bardziej obrazowo: w każdym kamyku na całej działce, w każdym drzwku, krzaczku
            it];
            - możesz ze wspówłaścicielem ustalić jak będziecie korzystać z tego wspólnego
            gruntu, ba, możesz nawet wspólnie z nim postawić płot rozgraniczający Was, ale
            jest to TYLKO sposób korzystania - własność nadal jest wspólna;
            - od momentu nabycia całą kwestię podziału i bieganiny po urzędach bierzesz na
            siebie - nie licz specjalnie na to, że sprzedający, kiedy otrzyma pieniądze
            będzie sie tym przejmował. Podobnie rzecz ma się z kosztami - tu pewnei też nie
            będzie partycypował. Co do zasady całe ryzyko dokonania podziału, samej
            możliwości jego dokonania nawet, i późniejszego zniesienia współwłasności
            bierzesz na siebie;
            - jeśli masz zamiar brać kredyt to współwłasność może dodatkowo skomplikować Ci
            życie - banki bardzo niechętnie godzą się na ustanowienie hipoteki na udziale a
            tylko to byłoby możliwe;
            - dogadanie się ze współwłaścicielem co do zniesienia współwłasności (załóżmy,
            że już podział będzie) i poniesienie tego kszstów to również jest już Twoim
            problemem;
            - jeśli kupisz ten udział i załóżmy wybudujesz tam dom (za zgodą
            współwłaściciela) to pamiętaj, że mimo, iż tylko Ty budowę sfinansujesz dom
            będzie wspólną własnością, tak samo jak grunt i inaczej być nie może.

            Ja bym się jeszcze zastanowiła nad tym, co bedzie jeśli się okaże, że z jakichś
            przyczyn w ogóle nie można dokonać podziału - myślę, ze taka sytuacja jest
            również możliwa.

            Podkreślam: prawnie jest możliwe nabycie udziału (i czasami, rzadko bo rzadko
            ale jednak takie umowy się sporządza) ale rodzi to takie skutki jak starałam
            się napisać. Wcale nie jest łatwo sprzedać udział bo jeśli nabywca ma pojęcie o
            skutkach tego to mocno się zastanowi.
            Teraz sprzedający ma interes w tym aby doprowadzić do tego podziału i ponieść
            tego koszty - bo on chce sprzedać i chce wziąć pieniądze. To w tej chwili jest
            jego problem, a potem problemem będzie Twoim.

            Co do kosztów i czasu nie umiem się wypowiedzieć niestety - mogłam Ci napisać
            to od takiej strony od jakiej napisałam.

            Umowę przedwstępną jak najbardziej można zawrzeć (oczywiście jeśli z pełnym i
            skutkami to w formie aktu ale pewnie o tym wiesz, choć to podraża koszty).
            Winno być tam mniej więcej napisane tak, ze sprzedający zobowiązuje się do
            dokonania w terminie do dnia ...... podziału w taki sposób, ze pwostanie między
            innymi działka o powierzchni zbliżonej do... m2 w kształce kwadratu itp [można
            załączyć roboczy szkic z usytuowaniem tej działki)
            i po dokonaniu podziału zawrzecie umowę, mocą której sprzedający sprzeda to i
            to za cene a nabywca kupi za tę cenę i tak ją zapłaci (opisać).
            To tylko zarys - notariusz będzie wiedział jak to skonstruować.
            Winno być tam również określone co się będzie dziać z umową o ile do tego dnia
            nie będzie podziału - rozwiązanie i zwrot wszystkiego czy np. prawo odstąpienia
            od umowy przez nabywcę w zakreslonym terminie a o ile nie odstąpi to
            przedmiotem umowy sprzedaży będzie udział. Sama nie wiem... możliwości jest
            wiele przecież a szczegóły zależą od ustaleń stron umowy.

            Wierząc, że jasne - pozdrawiam Was obie serdecznie. B.
            • agaszaga bardzo, bardzo dziękuję....:)) 01.12.04, 22:11
              Obydwie bardzo mi pomogłyście! Jesteście nieocenione!!! Pozdrawiam serdecznie i
              jeszcze raz dzięki, aga
Pełna wersja