Przekazanie domu i podatki

02.12.04, 11:00
Pytanie do eksperta:
W jaki sposob przekazac dom o powierzchni ok 180m2 i orientacyjnej wartosci
350 tys zl. corce i jej mezowi? Jakie beda orientacyjne koszty takiej operacji
(podatek, koszty notarialne) no i oczywiscie jak to zalatwic (czyli do kogo
trzeba pojsc i po co? Z gory dziekuje za odpowiedz.
Pozdrawiam
Pawel
    • bebiak Re: Przekazanie domu i podatki 08.12.04, 18:20
      Witaj Pawle,
      co do zasady możemy sobie rozważyć dwie umowy: darowiznę albo dożywocie i
      zobaczymy jak to będzie wyglądało finansowo.
      Potrzebuję natomiast trochę więcej szczegółów (tak po kolei):
      - czy ta nieruchomość jest wyłącznie Twoją własnością (czy np. Twoją i żony -
      to ważne);
      - czy znasz warunki dla skorzystania przez córkę i zięcia ze zwolnienia od
      podatku od darowizny w części dot. 110 m2 pow. użytk. domu a jeśli tak to czy
      oni spełniają te warunki. Jeśli ich nie znasz to donosze: oni są obywatelami
      polskimi, nie mają swojego meiszkania/domu, zamierzają w tym domu zamieszkać i
      mieszkać przez najbliższe 5 lat (zameldowanie i nie zbywanie w tym czasie);
      - ta podana przez Ciebie wartość 350.000,-zł jest wartością czego: całej
      nieruchomości? Jeśli całej to ile w tych 350.000,-zł wynosi wartość budynku -
      muszę rozbić tę wartość na działkę i budynek, rozumiesz?
      - czy Ty bądź Ty i żona (nie wiem kto tam jest właścicielem do końca) coś w
      ostatnich 5 latach pdoarowaliście córce lub zięciowi? Jeśli tak to co kiedy i o
      jakiej wartości.
      - kto z właścicieli tej nieruchomości jest MŁODSZY? Podaj datę urodzenia.

      Hm, chyba wszystko co mi potrzebne dla tych kosztów i omówienia tego tematu.
      Nie pomiń niczego, bardzo proszę. Wszystko to dla mnie istotne.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • raylot Re: Przekazanie domu i podatki 10.12.04, 10:57
        > Witaj Pawle,
        Dzien dobry Pani
        Dziekuje za odpowiedz i ...
        Pisze z innego konta, bo niestety, ale dziurawa pamiec nie pozwala sobie
        przypomniec hasla na poprzednim (a moze za duzo roznych kont...).
        > co do zasady możemy sobie rozważyć dwie umowy: darowiznę albo dożywocie i
        > zobaczymy jak to będzie wyglądało finansowo.
        Wlasciwie to w rachube chodzi tylko darowizna, bo dzieci i tak mieszkaja juz same.

        > Potrzebuję natomiast trochę więcej szczegółów (tak po kolei):
        > - czy ta nieruchomość jest wyłącznie Twoją własnością (czy np. Twoją i żony -
        > to ważne);
        Dom jest nasza wspolna wlasnoscia

        > - czy znasz warunki dla skorzystania przez córkę i zięcia ze zwolnienia od
        > podatku od darowizny w części dot. 110 m2 pow. użytk. domu a jeśli tak to czy
        > oni spełniają te warunki. Jeśli ich nie znasz to donosze: oni są obywatelami
        > polskimi, nie mają swojego meiszkania/domu, zamierzają w tym domu zamieszkać i
        > mieszkać przez najbliższe 5 lat (zameldowanie i nie zbywanie w tym czasie);
        Tak znam i spelniaja Oni powyzsze warunki. To, ze dzieci sa juz tam zameldowane
        (a my juz nie ;)) w niczym nie przeszkadza?

        > - ta podana przez Ciebie wartość 350.000,-zł jest wartością czego: całej
        > nieruchomości? Jeśli całej to ile w tych 350.000,-zł wynosi wartość budynku -
        > muszę rozbić tę wartość na działkę i budynek, rozumiesz?
        Wartosc dzialki wynosi 30 tys., czyli 320 tys zostaje na dom.

        > - czy Ty bądź Ty i żona (nie wiem kto tam jest właścicielem do końca) coś w
        > ostatnich 5 latach pdoarowaliście córce lub zięciowi? Jeśli tak to co kiedy i
        >o jakiej wartości.
        Nie przekazywalismy.

        > - kto z właścicieli tej nieruchomości jest MŁODSZY? Podaj datę urodzenia.
        Mlodsza jest moja Zona - ur. w 1954 (a ja w 1951)
        To chyba wszystko o co Pani prosila. Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace tej
        sprawy: podatek od darowizny i wszystkie inne koszty placi z formalnego punktu
        widzenia obdarowywany, czy obdarowujacy (czyli my czy dzieci)?

        Intryguje mnie jeszcze druga sprawa, a mianowice mamy jeszcze jedna corke (jest
        Ona pelnoletnia, ale bez stalych dochodow). I tu pojawia sie pytanie. Chcemy Jej
        kupic nowe mieszkanie (ok 70m2). Czy umowa kupna moze byc na Nia? Czy Urzad
        Skarbowy bedzie kwestionowal taka umowe, bo oczywiscie sama zarobic na to
        mieszkanie nie mogla? Czy lepiej zeby umowa kupna dotyczyla nas, a potem
        przekazac corce to mieszkanie w formie darowizny? Rozumiem, ze zwolnienie z
        podatku od darowizny mieszkan dotyczy obu corek niezaleznie?

        > Hm, chyba wszystko co mi potrzebne dla tych kosztów i omówienia tego tematu.
        > Nie pomiń niczego, bardzo proszę. Wszystko to dla mnie istotne.
        > Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
        Serdecznie pozdrawiam.
        Pawel
        • bebiak Re: Przekazanie domu i podatki 12.12.04, 19:26
          Witaj Pawle,

          raylot napisał:

          > Wlasciwie to w rachube chodzi tylko darowizna, bo dzieci i tak mieszkaja juz
          >same.

          Dlaczego tak od razu skreśliłeś tę umowę o dożywocie?
          Zaraz wszystko to wyjaśnię.

          Najpierw uporządkujmy to co istotne tutaj dla nas (jeśli coś nie odpowiada
          prawdzie to koniecznie krzycz - może coś źle zrozumiałam):
          - nieruchomość: działka z domem o pow. 180 m2, której właścicielem jesteś razem
          z żoną;
          - wartość całej nieruchomości to 350.000,-zł, w tym wartość całego domu =
          320.000,-zł.
          - po stronie obdarowanych: córka + zięć, którzy spełniają warunki do ulgi w
          podatku od darowizny domu;
          - niczego w ciągu ostatnich 5 lat nie podarowaliście córce i zięciowi;
          - młodszym z właścicieli jest żona - ma 50 lat.
          Tyle naszych podstaw (zakładam, że wszystko dobrze wynotowałam).

          UMOWA DAROWIZNY
          Tu mamy ulgę od budynku ale tylko co do 110 m2 jego pow. użytkowej.
          Opłaty wynosiłyby:
          - taksa notarialna: 2.460,-zl + VAT 22% tj. 541,20,-zl
          - wniosek do sądu: 200,-zl + VAT 22% tj. 44,-zl
          - opłata sądowa za wpis nowych właścicieli do księgi: 3.830,-zl
          - wypisy: ok.180,-zł
          - podatek od darowizny: 5.645,90,-zł.

          I już widać, że umowa darowizny jest tańsza u Was niż umowa o dożywocie (co nie
          znaczy: tania) bo przy umowie o dożywocie opłaty są takie jak wyżej z
          wyłączeniem podatku, który przy umwoie o dożywocie wynosi 2% czyli u Was 7.000,-
          zl (przy dożywociu nie ma zwolnień żadnych). Przy dożywociu dochodzi jeszcze
          opłata sądowa za wpis do księgi Twoich i żony uprawnień jako dożywotników - ta
          przy wieku żony wynosi 1.210,-zł (sporo za ten wpis ale jesteście młodzi
          jeszcze).

          Pawle, to że tam nie mieszkacie nie jest przeszkodą dla umowy o dożywocie -
          absolutnie żadną, natomiast warto abyś wiedział o takich kwestiach:
          - macie drugie dziecko (to już wiem): pamiętaj, że darowizna po Waszym
          najdłuższym życiu może ulegać zaliczeniu na poczet masy spadkowej co ma związek
          z żądaniem zachowku; będzie to zresztą miało miejsce i w drugą stronę kiedy
          dojdziemy to omawiania kwestii tego mieszkania dla drugiej córki - o tym
          uprzedzam;
          - przy umowie o dożywocie nie ma tego problemu, o którym wspomniałam wyżej -
          dotyczy to jedynie darowizn;
          - takie prawo dożywocia (gdybyście się na tę umowę zdecydowali) jest
          obciążeniem tej nieruchomości co może mieć znaczenie o ile córka z zięciem
          chcieliby np. uzyskać kredyt i zabezpieczyć jego spłatę ustanawiając hipotekę
          na tej nieruchomości - banki nie lubią obciążonych nieruchomości (tak wspominam
          nie znając córki i zięcia planów).

          Jeszcze zobaczę jak wyglądaloby to z opłatami przy takiej konstrukcji, że
          dokonujecie darowizny na ich rzecz ale z poleceniem ustanowienia na Waszą rzecz
          służebności osobistej dożywotniego korzystania z tej nieruchomości (takie
          polecenie jest obciążeniem i odlicza się od podatku).
          Uwaga: w przypadku ustanowienia służebności istnieje problem banku (ten, o
          którym pisałam wyżej - to też obciążenie).
          Gdyby zrobić taką darowiznę "obciążliwą " to wg mnie podatku od darowizny nie
          byłoby w ogóle, bo żona młoda stąd wartość tego obciążenia przy jej wieku
          wysoka (a to się odlicza). Natomiast za wpis takiej służebności do księgi
          trzeba zapłacić w tym przypadku 2.420,-zł (potem, kiedyś, po najdłuższym Waszym
          życiu za wykreślenie połowa tej kwoty). To wydaje się być korzystne, ale
          chciałabym, żebyś to jeszcze z kimś skonsultował (wystarczy notariusz): ja
          liczyłam trzy razy i doprawdy tego podatku przy takim wariancie nie widzę.
          Wydaje mi się również, że ustanowienie takiej służebności korzystania nie
          koliduje w żaden sposób z ulgą od tych 110 m2 domu. Może zatem warto tej
          właśnie koncepcji się przyjrzeć?

          > Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace tej sprawy: podatek od darowizny i
          >wszystkie inne koszty placi z formalnego punktu widzenia obdarowywany, czy
          >obdarowujacy (czyli my czy dzieci)?

          Najczęściej koszty te ponoszą obdarowani (taki zwyczaj się przyjął, choć ustawa
          niczego tu nie narzuca).

          > Intryguje mnie jeszcze druga sprawa, a mianowice mamy jeszcze jedna corke
          (jest Ona pelnoletnia, ale bez stalych dochodow). I tu pojawia sie pytanie.
          >Chcemy Jej kupic nowe mieszkanie (ok 70m2). Czy umowa kupna moze byc na Nia?
          >Czy Urzad Skarbowy bedzie kwestionowal taka umowe, bo oczywiscie sama zarobic
          >na to mieszkanie nie mogla?

          Umowy jako takiej kwestionował nie będzie oczywiście i córka skutecznie
          nabędzie, ale...
          US ma prawo zapytać ją skąd wzięła środki na nabycie i skoro nie ma dochodów to
          tu pojawia się problem co jest dość niebezpieczne.
          Podatek od nieujawnionych dochodów, bo o takim możemy wówczas mowić jest bardzo
          wysoki (nie pamiętam dokładnie: ale nawet ok. 60% jak nie wyżej).
          To problem Pawle i wydaje się, że nie ona powinna kupować.
          Możecie podarować jej pieniądze na to nabycie ale to skutkuje podatkiem od
          darowizny przecież bo kwoty wolne nie są wysokie.

          >Czy lepiej zeby umowa kupna dotyczyla nas, a potem przekazac corce to
          >mieszkanie w formie darowizny?

          Tak raczej powinno być, bo jeśli ona nie ma swojego mieszkania i w tym
          zamieszka (zameldowanie i niezbywanie przez 5 lat) to przy 70 m2 byłaby
          zwolniona od podatku.
          Tu od razu dodam, że jeśli nabywalibyście z rynku wtórnego nieruchomość to
          możnaby to zrobić jednym aktem: umowa sprzedaży na Waszą rzecz i od razu umowa
          darowizny na córkę - zaoszczędzacie na sądowej od wpisu bo wówczas od razu
          córkę się wpisuje (z pominięciem Was).
          Natomiast jeśli byłoby to nowe mieszkanie (np. od developera) to nie jest
          możliwe zrobienie tego jednym aktem, bo odrębna własność lokalu postaje w
          momencie wpisu do księgi wieczystej, stąd po nabyciu przez Was z darowizną
          trzebaby poczekać aż sąd założy księgę wieczystą.

          >Rozumiem, ze zwolnienie z podatku od darowizny mieszkan dotyczy obu corek
          >niezaleznie?

          Tak, każda ma swoje zwolnienie niejako.

          Hmmm, chyba napisałam wszystko co miałam zamiar napisać. Przyjrzyj się temu
          dokładnie i przeanalizuj.
          Wierzę, że wszystko to w miarę jasne i zrozumiałe (jak coś nie tak to się
          upomnij).
          Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • raylot Re: Przekazanie domu i podatki 14.12.04, 09:19
            Dzien dobry,
            Na poczatku bardzo dziekuje za wyczerpujacy opis.
            Zadam jeszcze pare pytan.
            > - nieruchomość: działka z domem o pow. 180 m2, której właścicielem jesteś razem
            Tutaj troche zwatpilem, bo 180 m2 to powierzchnia calkowita. Uzytkowej jest
            bodajze 140m2. Przepraszam za zamieszanie, ale wydaje mi sie, ze skoro cena domu
            jest taka jaka podalem, to przy ponizszych kosztach zmianie ulegnie tylko
            podatek od darowizny prawda?
            > UMOWA DAROWIZNY
            > Tu mamy ulgę od budynku ale tylko co do 110 m2 jego pow. użytkowej.
            > Opłaty wynosiłyby:
            > - taksa notarialna: 2.460,-zl + VAT 22% tj. 541,20,-zl
            > - wniosek do sądu: 200,-zl + VAT 22% tj. 44,-zl
            > - opłata sądowa za wpis nowych właścicieli do księgi: 3.830,-zl
            > - wypisy: ok.180,-zł
            > - podatek od darowizny: 5.645,90,-zł.

            Opcja z obciazeniem jest interesujaca i na pewno sie jej przygladniemy.

            Nurtuje mnie jednak jeszcze jedna kwestia... Z Pani slow wynika, ze darowizna
            domu na rzecz dzieci nie ma znaczenia po naszej smierci i moze wartosc darowanej
            nieruchomosci byc rozpatrywana jako spadek po nas. Rozumiem, ze tylko wartosc
            domu bedzie brana pod uwage. Nikt nie bedzie kazal dzieciom po raz kolejny
            placic podatku od spadku? I jesli dobrze mysle, to od naszych spadkobiercow
            zalezy, czy w ogole wczesniejsze darowizny beda sie liczyc? Jest jeszcze cos..
            czy sa przypadki, ze taka umowa darowizny moze stracic wartosc? Zalozmy
            (oczywiscie czysto hipotetycznie), ze mam prace, w ktorej odpowiadam swoim
            majatkiem. Czy jezeli podaruje dom dzieciom, gdyby cos sie stalo, ze jestem
            zmuszony placic za "cos tam" (takim przypadkiem zdaje sie moglaby byc sytuacja,
            w ktorej mam firme), to umowa darowizny moze zostac cofnieta? Czytalem tutaj na
            forum, ze umowa darowizny moze zostac cofnieta, gdyby dzieci okazaly sie tego
            niegodne. A co w powyzszym przypadku?

            >Natomiast jeśli byłoby to nowe mieszkanie (np. od developera) to nie jest
            >możliwe zrobienie tego jednym aktem, bo odrębna własność lokalu postaje w
            >momencie wpisu do księgi wieczystej, stąd po nabyciu przez Was z darowizną
            >trzebaby poczekać aż sąd założy księgę wieczystą.

            Jak dlugo sad zaklada taka ksiege? Tak mniej wiecej?

            No i juz ostatnie pytanie, ktore zostalo zadane juz na poczatku ;)? Od czego
            trzeba zaczac zalatwianie tego? Wystarczy isc prosto do notariusza? Pewnie
            jakies dokumenty trzeba przygotowac prawda?


            Serdecznie pozdrawiam
            Pawel

            • raylot Re: Przekazanie domu i podatki 16.12.04, 09:36
              Dzien dobry,
              Jeszcze jedno krotkie pytanie. Czy skoro mam z zona wspolnote majatkowa, to
              czy jest jakas przeszkoda, zeby wszystkie umowy w sprawie zakupu mieszkania
              podpisywala zona? Czyli mieszkanie kupila by niejako Ona. Nasz problem polega na
              tym, ze na codzien pracuje w innym miescie :( i nie mam mozliwosci zalatwiania
              jakichkolwiek formalnosci. Mam nadzieje, ze US w takim przypadku nie bedzie mial
              zadnych watpliwosci, skad ma Ona na to pieniadze ;) (zona nie pracuje).

              Serdecznie pozdrawiam
              Pawel
              • bebiak Re: Przekazanie domu i podatki 19.12.04, 16:16
                Witaj Pawle i tutaj,

                raylot napisał:

                > Czy skoro mam z zona wspolnote majatkowa, to czy jest jakas przeszkoda, zeby
                >wszystkie umowy w sprawie zakupu mieszkania podpisywala zona? Czyli mieszkanie
                >kupila by niejako Ona. Nasz problem polega na
                > tym, ze na codzien pracuje w innym miescie :( i nie mam mozliwosci zalatwiania
                > jakichkolwiek formalnosci. Mam nadzieje, ze US w takim przypadku nie bedzie
                >mial zadnych watpliwosci, skad ma Ona na to pieniadze ;) (zona nie pracuje).

                Pawle, musimy tu rozróżnić dwie sprawy:
                1. fizyczne podpisanie umowy;
                2. do jakiego majątku następuje nabycie.

                Od razu też uprzedzam (to ważne), że to co Ci tutaj napiszę będzie aktualne
                tylko do bodajże 20 stycznia, bo z tą datą wchodzą nam w życie nowe przepisy
                kodeksu rodzinnego i będzie inaczej.
                Póki co umowę nabycia lokalu może podpisać jedno z małżonków oświadczając, że
                nabycie następuje do majątku wspólnego (o ile nie ma jakichś szczególnych
                uwarunkowań kiedy to oboje muszą być fizycznie przy umowie a to się zdarza
                czasem).
                Ja przy Twojej żonie raczej odradzałabym nabycie przez nią do majątku odrębnego
                bo przecież żona nie ma majątku odrębnego najprawdopodobniej więc skąd niby
                wzięła środki na takie nabycie? Tutaj będzie problem.
                Nabycie wg mnie powinno nastąpić przez Was oboje z tym, że umowę może podpisać
                tylko żona.
                Po wejściu w życie zmian (wspomniałam) nie będzie to już możliwe - zgoda obojga
                małżonków będzie wymagana. Jeśli u Ciebie jest to problemem czasowym (bieganie
                tu i tam) to możesz żonie dać taką zgodę (forma aktu notarialnego) na
                dokonywanie wszelkiego tego typu czynności i nigdzie nie musisz już chodzić bo
                żona wszystko załatwi działając w imieniu własnym za Twoją zgoda.
                Wierząc, że jasne to dla Ciebie - pozdrawiam Cię i tutaj dziękując za dziękuję
                (umknęły mi te moje podziękowania w tamtym poście). B.
            • bebiak Re: Przekazanie domu i podatki 19.12.04, 16:04
              Witaj Pawle,

              raylot napisał:

              > Tutaj troche zwatpilem, bo 180 m2 to powierzchnia calkowita. Uzytkowej jest
              > bodajze 140m2. Przepraszam za zamieszanie, ale wydaje mi sie, ze skoro cena
              >domu jest taka jaka podalem, to przy ponizszych kosztach zmianie ulegnie tylko
              > podatek od darowizny prawda?

              Tak, to ma wpływ tylko na wysokość podatku, bo pozostałe opłaty liczone są od
              wartości całej nieruchomości a tu nic nam się nie zmienia przecież.

              > Opcja z obciazeniem jest interesujaca i na pewno sie jej przygladniemy.

              Tylko pamiętaj o tym, co Ci pisałam w związku z ewentualnym kredytem i hipoteką
              na rzecz banku.

              > Nurtuje mnie jednak jeszcze jedna kwestia... Z Pani slow wynika, ze darowizna
              > domu na rzecz dzieci nie ma znaczenia po naszej smierci i moze wartosc
              >darowanej nieruchomosci byc rozpatrywana jako spadek po nas. Rozumiem, ze
              >tylko wartosc domu bedzie brana pod uwage. Nikt nie bedzie kazal dzieciom po
              >raz kolejny placic podatku od spadku? I jesli dobrze mysle, to od naszych
              >spadkobiercow zalezy, czy w ogole wczesniejsze darowizny beda sie liczyc?

              Dobrze, że napisałeś jak to zrozumiałeś, bo to Pawle ... nie jest tak!
              Postaram się wyjasnic to raz jeszcze bo chciałabym abyś właściwie zrozumiał
              (jeśli nadal nie będzie jasne to bedziemy wyjaśniać do skutku - moim celem jest
              aby było to zrozumiałe dla Ciebie a cierpliwość mam sporą).
              Jeśli zawrzecie umowę darowizny to własność przechodzi w dniu jej podpisania i
              ta nieruchomość nigdy już nie będzie spadkiem po Was. Nieruchomość od momentu
              zawarcia umowy darowizny stanowić będzie własność córki i jej męża a nie Waszą.
              I tu się nic nie zmienia po Waszej śmierci, nie ma żadnego podatku od spadku po
              Was w postaci tej nieruchomości, bo ona już nie Wasza.
              Natomiast jest coś takiego jak zaliczenie darowizny (jej wartości jakby) na
              poczet masy spadkowej co ma związek z ewentualnym żądaniem zachowku. Napisałam
              to dlatego, że ma to związek z drugą córką. Ona MOŻE (nie musi - to jej
              uprawnienie a nie obowiązek) wystąpić po nadłuższym Waszym życiu o takie
              zaliczenie i wtedy ta córka z zięciem będą musieli z nią się rozliczyć (to
              rozliczenie finansowe Pawle a nie roszczenie do własności nieruchomości).
              Czy teraz to bardziej zrozumiałe dla Ciebie? Koniecznie mi to napisz.

              >Jest jeszcze cos..
              > czy sa przypadki, ze taka umowa darowizny moze stracic wartosc? Zalozmy
              > (oczywiscie czysto hipotetycznie), ze mam prace, w ktorej odpowiadam swoim
              > majatkiem. Czy jezeli podaruje dom dzieciom, gdyby cos sie stalo, ze jestem
              > zmuszony placic za "cos tam" (takim przypadkiem zdaje sie moglaby byc
              >sytuacja, w ktorej mam firme), to umowa darowizny moze zostac cofnieta?
              >Czytalem tutaj na forum, ze umowa darowizny moze zostac cofnieta, gdyby dzieci
              >okazaly sie tego niegodne. A co w powyzszym przypadku?

              Myślę, że chodzi Ci tutaj o to, że rzeczywiście jest przepis, który mówi o tym,
              że wierzyciel (Twój) może uznać taką darowiznę za bezskuteczną. Dotyczy to
              takich sytuacji kiedy Ty masz zobowiązania (długi), odpowiadasz swoim majątkiem
              i aby uniknąć tej odpowiedzialności tym przedmiotem - wyprowadzasz go ze swego
              majątku dokonując darowizny. Rzeczywiście darowizna w takim przypadku nie
              chroni majątku, ale wg mnie może to mieć zastosowanie w przypadku kiedy już
              coś się dzieje. Czyli to nie jest wg mnie tak, że jeśli długi powstaną za lat
              kilka to będzie to miało zastosowanie do tej darowizny. Wspominasz niemniej
              tutaj o tym, że Ty już dziś wiesz, że odpowiadasz swoim majątkiem za jak
              rozumiem póki co - przyszłe długi. Przy Twojej świadomości tego już dziś, będę
              musiała podpytać o tę Twoją odpowiedzialność jakiegoś adwokata - nie wiem czy
              to jest tak, że przy takiej odpowiedzialności Ty zawsze musisz mieć świadomość,
              że takie działanie jest działaniem mającym na celu pokrzywdzenie wierzycieli.
              Nie wiem tego Pawle ale postaram się dowiedzieć w kontekście tej darowizny.

              > >Natomiast jeśli byłoby to nowe mieszkanie (np. od developera) to nie jest
              > >możliwe zrobienie tego jednym aktem, bo odrębna własność lokalu postaje w
              > >momencie wpisu do księgi wieczystej, stąd po nabyciu przez Was z darowizną
              > >trzebaby poczekać aż sąd założy księgę wieczystą.
              > Jak dlugo sad zaklada taka ksiege? Tak mniej wiecej?

              Obecnie w Warszawie jako obserwuję tak średnio ok. 4-5 miesięcy - zależy od
              wydziału sądu. Widziałam i takie przypadki, że po 2 miesiącach księga już była,
              ale znam osobiście przypadek, że wniosek złożony w sierpniu nadal leży w sądzie
              i nic się z nim nie dzieje.

              > No i juz ostatnie pytanie, ktore zostalo zadane juz na poczatku ;)? Od czego
              > trzeba zaczac zalatwianie tego? Wystarczy isc prosto do notariusza? Pewnie
              > jakies dokumenty trzeba przygotowac prawda?

              Tak, co do zasady do notariusza ale z dokumentami - zatem trzeba zacząć od
              zebrania dokumentów. Przy nieruchomosci takiej jak działka z domem:
              - odpis z księgi wieczystej (własciwy sąd wieczystoksięgowy: w W-wie, Al.
              Solidarności 58, gmach tzw. hipoteki przy Tunelu Trasy W-Z);
              - wypis z rejestru gruntów (właściwa geodezja);
              - wypis umowy nabycia (przez Was - może notariusz chcieć obejrzeć).
              Może być jeszcze wypis z planu zagospodarowania przestrzennego oraz
              zaświadczenie stwierdzające, że nikt w budynku nie jest zameldowany ale ja
              uważam, że przy darowiźnie na rzecz bliskich osób nie jest to niezbędne.
              I trzeba notariuszowi sumiennie spisać dane osobiste wszystkich osób biorących
              udział w czynności (w tym dwa imiona jeśli ktoś takie ma) - z dowodów (z PESEL-
              em oraz NIP).
              Jedna osoba może to dostarczyć do notariusza i uzgodnić z nim warunki umowy a
              potem po wyznaczeniu terminu juz oczywiście wszyscy (z dowodami osobistymi) do
              zawarcia umowy.
              Wierząc, że jasne - pozdrawiam Cię serdecznie. Podpytam o tę Twoją
              odpowiedzialność bo aż mnie to zainteresowało w przypadku takim jak Twój.
              B.
              • raylot Re: Przekazanie domu i podatki 20.12.04, 13:21
                Dzien dobry,

                > > Nurtuje mnie jednak jeszcze jedna kwestia... Z Pani slow wynika, ze darow
                > izna
                > > domu na rzecz dzieci nie ma znaczenia po naszej smierci i moze wartosc
                > >darowanej nieruchomosci byc rozpatrywana jako spadek po nas. Rozumiem, ze
                > >tylko wartosc domu bedzie brana pod uwage. Nikt nie bedzie kazal dzieciom
                > po
                > >raz kolejny placic podatku od spadku? I jesli dobrze mysle, to od naszych
                > >spadkobiercow zalezy, czy w ogole wczesniejsze darowizny beda sie liczyc?
                >
                > Dobrze, że napisałeś jak to zrozumiałeś, bo to Pawle ... nie jest tak!
                > Postaram się wyjasnic to raz jeszcze bo chciałabym abyś właściwie zrozumiał
                > (jeśli nadal nie będzie jasne to bedziemy wyjaśniać do skutku - moim celem jest
                >
                > aby było to zrozumiałe dla Ciebie a cierpliwość mam sporą).
                > Jeśli zawrzecie umowę darowizny to własność przechodzi w dniu jej podpisania i
                > ta nieruchomość nigdy już nie będzie spadkiem po Was. Nieruchomość od momentu
                > zawarcia umowy darowizny stanowić będzie własność córki i jej męża a nie Waszą.

                Tutaj male nieporozumienie... Dokladnie tak to zrozumialem, jak zostalo przez
                Pania po raz wtory napisane. Byc moze niedokladnie sie wyrazilem.

                > I tu się nic nie zmienia po Waszej śmierci, nie ma żadnego podatku od spadku po
                >
                > Was w postaci tej nieruchomości, bo ona już nie Wasza.
                > Natomiast jest coś takiego jak zaliczenie darowizny (jej wartości jakby) na
                > poczet masy spadkowej co ma związek z ewentualnym żądaniem zachowku. Napisałam
                > to dlatego, że ma to związek z drugą córką. Ona MOŻE (nie musi - to jej
                > uprawnienie a nie obowiązek) wystąpić po nadłuższym Waszym życiu o takie
                > zaliczenie i wtedy ta córka z zięciem będą musieli z nią się rozliczyć (to
                > rozliczenie finansowe Pawle a nie roszczenie do własności nieruchomości).
                > Czy teraz to bardziej zrozumiałe dla Ciebie? Koniecznie mi to napisz.
                Znowu dobrze zrozumialem, ale zle napisalem ;). Przepraszam


                > Myślę, że chodzi Ci tutaj o to, że rzeczywiście jest przepis, który mówi o tym,
                >
                > że wierzyciel (Twój) może uznać taką darowiznę za bezskuteczną. Dotyczy to
                > takich sytuacji kiedy Ty masz zobowiązania (długi), odpowiadasz swoim majątkiem
                >
                > i aby uniknąć tej odpowiedzialności tym przedmiotem - wyprowadzasz go ze swego
                > majątku dokonując darowizny. Rzeczywiście darowizna w takim przypadku nie
                > chroni majątku, ale wg mnie może to mieć zastosowanie w przypadku kiedy już
                > coś się dzieje. Czyli to nie jest wg mnie tak, że jeśli długi powstaną za lat
                > kilka to będzie to miało zastosowanie do tej darowizny. Wspominasz niemniej
                > tutaj o tym, że Ty już dziś wiesz, że odpowiadasz swoim majątkiem za jak
                > rozumiem póki co - przyszłe długi. Przy Twojej świadomości tego już dziś, będę
                > musiała podpytać o tę Twoją odpowiedzialność jakiegoś adwokata - nie wiem czy
                > to jest tak, że przy takiej odpowiedzialności Ty zawsze musisz mieć świadomość,
                >
                > że takie działanie jest działaniem mającym na celu pokrzywdzenie wierzycieli.
                > Nie wiem tego Pawle ale postaram się dowiedzieć w kontekście tej darowizny.
                Tutaj troche przesadzilismy ;). Wcale nie mam zadnych dlugow i (przynajmniej
                mama taka nadzieje!!!) nie zanosi sie na to, ze mialbym miec. Pytam naprawde
                czysto teoretycznie, bo prowadzac dzis jakakolwiek dzialalnosc trzeba sie liczyc
                ze wszystkim. Pytanie zadalem, bo zastanawialem sie na ile prawo jest logiczne i
                zrozumiale dla kogos, kto go nie zna. Moj komentarz do tego co Pani napisala
                jest taki, ze w rzeczywistosci stwierdzenie faktu, ze darowizna zostala
                uczyniona w sytuacji, gdy ktos spodziewal sie problemow finansowych, czy nie,
                jest b. trudna do udowodnienia. Niemniej jednak sklaniam sie ku stwierdzeniu, ze
                postepowanie takie jest "rozsadne".

                > Wierząc, że jasne - pozdrawiam Cię serdecznie. Podpytam o tę Twoją
                > odpowiedzialność bo aż mnie to zainteresowało w przypadku takim jak Twój.

                Przepraszam raz jeszcze za zamieszanie z odpowiedzialnoscia... wyszlo na to, ze
                chce tutaj kogos oszukac i wykorzystac forum do uzyskania informacji czy mi to
                sie uda ;). To naprawde nie tak...

                Dziekuje bardzo za jasne i wyczerpujace odpowiedzi, za okazana cierpliwosc i
                pomoc. Zycze Pani Wesolych Swiat Bozego Narodzenia i Szczesliwego Nowego Roku.
                Oby nadchodzacy rok byl lepszy niz ten mijajacy, zycze duzo zdrowia i wiecej
                czasu dla siebie i bliskich (bo tego, to chyba nam wszystkim brakuje). No i
                oczywiscie zycze, zeby pytania zadawane na forum byly ciekawe i nutrujace, tak
                jak w przypadku "mojej odpowiedzialnosci" :)

                Pozdrawiam bardzo serdecznie
                Pawel
Pełna wersja