Pomocy ! przepisanie mieszkania

05.01.05, 12:19
dzień dobry,

widzę,że było już kilka takich wątków,ale jak sama Pani pisze, każdy
przypadek jest inny.
Bardzo pilnie potrzebuję porady, jaki wariant wybrać,aby ponieść najniższe
koszty:
moja Babcia (90lat) ma mieszkanie, które chce przepisać na mnie. Wartość ok.
90tys. pln. Własność hipoteczna. Moja Mama jest jedynaczką, więc 'nie ma
problemu' :-) z innymi osobami. Ja po ślubie mieszkam z mężem (mieszkanie
jest jego, ja jestem jeszcze zameldowana u rodziców).
Rozumiem, że Babcia mogłaby dokonać darowizny lub zawrzeć umowę o dożywocie.
Chcąc uniknąć podatku w przypadku darowizny, musiałabym zameldować się na 5
lat w mieszkaniu Babci? Czy 2% podatek w przypadku umowy o dożywocie jest do
uniknięcia??? :-))
A może lepszym wyjściem byłoby sporządzenie przez Babcię testamentu - jakie
są opłaty w czasie sprawy spadkowej? o ile dobrze to nazywam...

Będę niezmiernie wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam
    • tori75 Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 06.01.05, 13:19
      dzień dobry,
      to jeszcze raz ja. Do poprzednich pytań dodam jeszcze jedno - gdybym
      zdecydowała się na wariant darowizny: aby uniknąc podatku powinnam się
      zameldować i mieszkać w mieszkaniu Babci, czy w ciągu 5 lat mogę kupić razem z
      mężem mieszkanie? i nadal nie płacić podatku (bez zmiany zameldowania), czy w
      ciągu 5 lat nie mogę dokonywać żadnych zakupów?
      Chodzi mi o to, że oczywiście mąż może kupić mieszkanie na siebie, ale żeby
      potem przenieść współwłasność na mnie też pewnie będziemy musieli ponosić
      koszty.

      Bardzo proszę o wyjaśnienia.
      • bebiak Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 06.01.05, 17:19
        Witaj i tutaj,

        tori75 napisała:

        > dzień dobry,
        > to jeszcze raz ja. Do poprzednich pytań dodam jeszcze jedno - gdybym
        > zdecydowała się na wariant darowizny: aby uniknąc podatku powinnam się
        > zameldować i mieszkać w mieszkaniu Babci,(...)

        Tak, właśnie tak i spełniać te pozostałe warunki wymagane dla ulgi).

        > czy w ciągu 5 lat mogę kupić razem z mężem mieszkanie? i nadal nie płacić
        >podatku (bez zmiany zameldowania), czy w ciągu 5 lat nie mogę dokonywać
        >żadnych zakupów?

        Już po dokonaniu darowizny przez babcie na Twoja rzecz (w tym momencie nie masz
        mieszkania - jak rozumiem) możesz nabywać tyle mieszkań na ile tylko Cię stać,
        natomiast dla utrzymania tej ulgi:
        - masz mieszkać przez 5 lat w tym, ktore nabyłaś od babci w wyniku darowizny
        (+zameldowanie);
        - masz być właścicielem tego lokalu, który nabyłaś od babci przez te 5 lat
        (tam jest jeden wyjatek od tej zasady ale jak rozumiem zbywać nie zamierzasz -
        gdybyś zamierzała to koniecznie napisz a ja przedstawie Ci ten wyjatek).

        > Chodzi mi o to, że oczywiście mąż może kupić mieszkanie na siebie, ale żeby
        > potem przenieść współwłasność na mnie też pewnie będziemy musieli ponosić
        > koszty.

        Oczywiście, że tak: każde przeniesienie własności powoduje jakieś koszty - ale
        tutaj jak widzisz nie ma takiej konieczności.

        Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
        • tori75 Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 07.01.05, 10:21
          Kochana Pani Bebiak,

          bardzo dziękuję za wyjaśnienia i podzielam opinię kogoś, kto dzisiaj napisał,
          że jest pod wrażeniem Pani kompetencji i niezwykłej życzliwosci :-))) Wielkie
          dzięki.

          Mam jeszcze trzy pytania:

          1. proszę o opisanie tego wyjątku
          (...)masz być właścicielem tego lokalu, który nabyłaś od babci przez te 5 lat
          (tam jest jeden wyjatek od tej zasady ale jak rozumiem zbywać nie zamierzasz -
          gdybyś zamierzała to koniecznie napisz a ja przedstawie Ci ten wyjatek)(...)

          2.postaram sie w miarę jasno napisać :-)
          załóżmy, że mam już mieszkanie Babci, mój mąż sprzedaje swoje mieszkanie, które
          kiedyś dostał od rodziców (5 lat minęło), chcemy kupić inne - tak, jak Pani
          napisała, ja nie tracę prawa do ulgi związanej z mieszkaniem mojej Babci, bo
          tam mieszkamy itd, w związku ze sprzedażą mieszkania męża podlega on podatkowi,
          o ile nie przeznaczy środków uzyskanych za sprzedaży na mieszkanie [ile mamy
          czasu na dokonanie zakupu] - a chcemy kupić, więc przeznaczy - więc ma prawo do
          ulgi? Czy w takiej sytuacji możemy kupić to nowe mieszkanie 'oboje' i nie
          powstanie żadna konieczność płacenia podatku?


          3. czy w umowie darowizny mieszkania Babci możemy zawrzeć klauzlę, że w
          przypadku sprzedaży przeze mnie mieszkania, mój brat nabywa prawo do 50%
          wartości sprzedaży?

          będę niezmiernie wdzięczna za odp.
          pozdrawiam
          • tori75 Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 08.01.05, 18:12
            i jeszcze jedno pytanie do ostatnich trzech:
            chyba sprawa mi się komplikuje, bo uświadomiłam sobie pewien fakt - otóż po
            śmierci Taty mieszkanie spółdzielcze zostało w drodze spadku podzielone w
            trzech równych częściach na Mamę, mojego brata i mnie. Czy ten fakt powoduje,
            że nie mam prawa do ulgi od darowizny mieszkania Babci???????

            Jeśli jest tak, jak powyżej, to czy powinnam zrzec się tej 1/3 na rzecz Mamy i
            wtedy przyjąć darowiznę od Babci?
            Co należałoby zrobić, żeby zrzec się mojej 1/3, no i ile to kosztuje?

            Z góry ogromne dzięki za pomoc.
    • bebiak Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 06.01.05, 17:14
      Witaj Tori,

      tori75 napisała:

      > Bardzo pilnie potrzebuję porady, jaki wariant wybrać,aby ponieść najniższe
      > koszty:
      > moja Babcia (90lat) ma mieszkanie, które chce przepisać na mnie. Wartość ok.
      > 90tys. pln. Własność hipoteczna. Moja Mama jest jedynaczką, więc 'nie ma
      > problemu' :-) z innymi osobami. Ja po ślubie mieszkam z mężem (mieszkanie
      > jest jego, ja jestem jeszcze zameldowana u rodziców).
      > Rozumiem, że Babcia mogłaby dokonać darowizny lub zawrzeć umowę o dożywocie.

      Tak, w przypadku nieruchomości (tzw. lokalu hipotecznego) a nieruchomością -
      jak rozumiem jest lokal babci - każdą z tych umów można zawrzeć. W wyniku
      zawarcia każdej z tych umów stajesz sie właścicielem mieszkania już teraz - w
      dniu zawarcia umowy (babci w przypadku darowizny można zastrzec służebność
      osobistą mieszkania, żeby się czuła w miarę zabezpieczona, w umowie o dożywocie
      takie prawo dożywoniego zamieszkania jest najczęściej objęte od razu jej
      treścią).

      > Chcąc uniknąć podatku w przypadku darowizny, musiałabym zameldować się na 5
      > lat w mieszkaniu Babci?

      Nie tylko Tori zameldowanie: zgodnie z ustawą winnaś tam mieszkać przez co
      najmniej 5 lat i nie zbywać tego lokalu w tym czasie.
      Rozumiem, że pozostałe warunki dla ulgi spełniasz, czy tak? Jeśli ich nie
      znasz - napiszę.

      >Czy 2% podatek w przypadku umowy o dożywocie jest do uniknięcia??? :-))

      Moim zdaniem nie można go uniknąć.

      > A może lepszym wyjściem byłoby sporządzenie przez Babcię testamentu - jakie
      > są opłaty w czasie sprawy spadkowej? o ile dobrze to nazywam...

      Dobrze to nazywasz: w przypadku testamentu po najdłuższym życiu babci trzeba
      wnieść do sądu o stwierdzenie nabycia spadku. To póki co nie jest kosztowne bo
      20,-zł znaczkiem sądowym naklejonym na wniosek.
      Jak już postanowienie sądu o nabyciu spadku się uprawomocni - należy w ciagu 30
      dni pójść do urzedu skarbowego celem zgłoszenia masy spadkowej do
      opodatkowania i opłacenia podatku od spadku. W przypadku nabycia w spadku
      lokalu mieszkalnego - dla zwolnienia z podatku te same warunki co dla darowizny
      (to jest jedna ustawa: o podatku od spadków i darowizn).

      Od razu napiszę Ci tutaj opłaty od umów, o których rozmawiamy.
      Wspólne i dla darowizny i dla dożywocia są:
      - taksa notarialna: 1.160,-zł + VAT 22% tj. 255,20,-zł
      - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
      - opłata sądowa za wpis Ciebie do księgi wieczystej: 1.200,-zl
      - wypisy: ok. 180,-zł.
      To byłoby do zapłacenia przy każdej z tych umów.
      I to co je różni w rozumieniu opłat:
      - przy darowiźnie podatek do 7% chyba, że korzystasz z tej ulgi, o której wyzej
      rozmawiłyśmy i spełniasz warunki dla jej zastosowania;
      - przy umowie o dożywocie: podatek od czynności cywilnoprawnych 2% tj. 1.800,-
      zł + opłata sądowa za wpis uprawnień babci do księgi (wpisuje się do Działu
      III), która przy wskazanym wieku babci oraz tej wartości lokalu wynosi 28,80,-
      zł ale ponieważ nie może być mniej niz 30,-zł - to 30,-zł.

      Acha, jeśli byłaby to darowizna i ustanawiałabyś służebność osobistą mieszkania
      na rzecz babci to opłaat sądowa za wpis jej uprawnień do księgi (też się
      wpisuje) wynosi 57,60,-zł.

      Wszystkie opłaty wnosisz u notariusza przy zawarciu umowy.

      Po najdłuzszym babci zyciu w przypadku zawarcia którejkolwiek z tych umów
      oczywiście z własnością nic się nie dzieje, nie trzeba żadnego postępowania
      spadkowego (chyba, że po babci pozostaną jakieś inne dobra ale to już inna
      sprawa), wygasa jedynie prawo ustanowione na babci rzecz (ta słuzebność albo
      dożywocie), które w dowolnym czasie należy wykreślić z księgi załączając do
      wniosku odpis skrócony aktu zgonu (opłata za wykreślenie - połowa tego co za
      wpis, czyli to akurat u Ciebie jakieś niewielkie pieniądze).

      Wierząc, że wszystko jasne dla Ciebie - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • tori75 Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 10.01.05, 09:17
        Kochana Pani Bebiak,

        wklejam moje ostatnie dwa pytania w jednym miejscu, żeby było łatwiej....

        bardzo dziękuję za wyjaśnienia i podzielam opinię kogoś, kto dzisiaj napisał,
        że jest pod wrażeniem Pani kompetencji i niezwykłej życzliwosci :-))) Wielkie
        dzięki.

        Mam jeszcze trzy pytania:

        1. proszę o opisanie tego wyjątku
        (...)masz być właścicielem tego lokalu, który nabyłaś od babci przez te 5 lat
        (tam jest jeden wyjatek od tej zasady ale jak rozumiem zbywać nie zamierzasz -
        gdybyś zamierzała to koniecznie napisz a ja przedstawie Ci ten wyjatek)(...)

        2.postaram sie w miarę jasno napisać :-)
        załóżmy, że mam już mieszkanie Babci, mój mąż sprzedaje swoje mieszkanie, które
        kiedyś dostał od rodziców (5 lat minęło), chcemy kupić inne - tak, jak Pani
        napisała, ja nie tracę prawa do ulgi związanej z mieszkaniem mojej Babci, bo
        tam mieszkamy itd, w związku ze sprzedażą mieszkania męża podlega on podatkowi,
        o ile nie przeznaczy środków uzyskanych za sprzedaży na mieszkanie [ile mamy
        czasu na dokonanie zakupu] - a chcemy kupić, więc przeznaczy - więc ma prawo do
        ulgi? Czy w takiej sytuacji możemy kupić to nowe mieszkanie 'oboje' i nie
        powstanie żadna konieczność płacenia podatku?


        3. czy w umowie darowizny mieszkania Babci możemy zawrzeć klauzlę, że w
        przypadku sprzedaży przeze mnie mieszkania, mój brat nabywa prawo do 50%
        wartości sprzedaży?

        będę niezmiernie wdzięczna za odp.
        pozdrawiam

        i jeszcze jedno pytanie do ostatnich trzech:
        chyba sprawa mi się komplikuje, bo uświadomiłam sobie pewien fakt - otóż po
        śmierci Taty mieszkanie spółdzielcze zostało w drodze spadku podzielone w
        trzech równych częściach na Mamę, mojego brata i mnie. Czy ten fakt powoduje,
        że nie mam prawa do ulgi od darowizny mieszkania Babci???????

        Jeśli jest tak, jak powyżej, to czy powinnam zrzec się tej 1/3 na rzecz Mamy i
        wtedy przyjąć darowiznę od Babci?
        Co należałoby zrobić, żeby zrzec się mojej 1/3, no i ile to kosztuje?

        Z góry ogromne dzięki za pomoc.

        • bebiak Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 16.01.05, 20:34
          Witaj Tori,

          tori75 napisała:

          > Kochana Pani Bebiak,
          > wklejam moje ostatnie dwa pytania w jednym miejscu, żeby było łatwiej....
          > bardzo dziękuję za wyjaśnienia i podzielam opinię kogoś, kto dzisiaj napisał,
          > że jest pod wrażeniem Pani kompetencji i niezwykłej życzliwosci :-))) Wielkie
          > dzięki.
          > Mam jeszcze trzy pytania:
          > 1. proszę o opisanie tego wyjątku
          > (...)masz być właścicielem tego lokalu, który nabyłaś od babci przez te 5 lat
          > (tam jest jeden wyjatek od tej zasady ale jak rozumiem zbywać nie zamierzasz -
          > gdybyś zamierzała to koniecznie napisz a ja przedstawie Ci ten wyjatek)(...)

          Ten wyjątek: załóżmy, że przyjmujesz darowiznę i korzystasz z tej ulgi (czyli
          nie płacisz podatku). Nachodzi Cię powiedzmy za 3 lata na sprzedaż tego
          mieszkania. Co do zasady tracisz ulgę, z kórej korzystałaś. I ten wyjątek.
          Możesz zbyć takie mieszkanie ale dla utrzymania ulgi:
          - w ciągu SZEŚCIU MIESIĘCY od dnia zbycia musisz nabyć inny lokal lub budynek
          mieszkalny albo uzyskać pozwolenie na jego budowę;
          - musisz uprawdopodobnić, że ta zmiana była spowodowana koniecznością zmiany
          warunków mieszkaniowych.
          Oba warunki muszą być spełnione łąznie oczywiście. Pierwszy - jest jasny, a
          drugi - dla mnie niezbyt jasny i wg mnie może rodzić problemy z uznaniem czegoś
          za tę "konieczność", o której mówi ustawodawca.
          Rozumiesz mnie tutaj?
          Jeśli coś takiego miałabyć robić proponuję przed zbyciem kiedy będziesz miała
          już jakieś plany co do dalszych działań - zapytać w US czy to co zamierzasz
          zrobić bedzie uznane za tę konieczność.

          > 2.postaram sie w miarę jasno napisać :-)
          > załóżmy, że mam już mieszkanie Babci, mój mąż sprzedaje swoje mieszkanie,
          >które kiedyś dostał od rodziców (5 lat minęło), chcemy kupić inne - tak, jak
          >Pani napisała, ja nie tracę prawa do ulgi związanej z mieszkaniem mojej Babci,
          >bo tam mieszkamy itd, w związku ze sprzedażą mieszkania męża podlega on
          >podatkowi, o ile nie przeznaczy środków uzyskanych za sprzedaży na mieszkanie
          >[ile mamy czasu na dokonanie zakupu] - a chcemy kupić, więc przeznaczy - więc
          >ma prawo do ulgi? Czy w takiej sytuacji możemy kupić to nowe
          mieszkanie 'oboje' i nie powstanie żadna konieczność płacenia podatku?

          Tori, tutaj rzecz ma się ianczej. Rozumiem, że chodzi o taka sytuację:
          Ty dostajesz od babci darowizne, korzystasz z ulgi i będziesz tam mieszkać
          przez 5 lat (zameldowanie też).
          Mąż ma swoje mieszkanie, które otrzymał od rodziców i teraz chce je sprzedać.
          Napisałaś mi jednak, że minęło juz 5 lat - dobrze rozumiem? Jeśli mąż sprzeda
          po upływie 5 lat to nie płaci już żadnego podatku choćby nie kupował innego
          mieszkania. Należy tylko dobrze ustalić kiedy te 5 lat mija.
          Tu pytania do Ciebie (i napisz odpowiedzi):
          - czy to była darowizna rodziców na Twego męża ?
          - kiedy umowa darowizny była zawarta (pierwsze zdanie aktu);
          - czy mąż korzystał ze zwolnienia od podatku o ile była to darowizna wtedy?
          - czy w momencie zawarcia tej umowy darowizny (o ile to była darowizna) mąż
          mieszkał już w darowanym lokalu i był zameldowany?

          Z odpowiedzią na ten Twój problem muszę się wstrzymać do czasu uzyskania Twoich
          odpowiedzi na te zadane pytania.

          > 3. czy w umowie darowizny mieszkania Babci możemy zawrzeć klauzlę, że w
          > przypadku sprzedaży przeze mnie mieszkania, mój brat nabywa prawo do 50%
          > wartości sprzedaży?

          Wg mnie nie: mieszkanie jest Tobie darowane i staje się Twoją własnością. Co z
          nim zrobisz - to Twoja i tylko Twoja decyzja. Jeśli sprzedasz swoją własność
          kiedykolwiek to cała cena należna jest tylko Tobie. Owszem, Ty jako już
          właściciel możesz (po upływie tych 5 lat bo ta ulga - pamiętaj) podarować bratu
          połowę, albo sama całość sprzedać i podarować połowę kwoty bratu (to darowizna
          i podatek do 7% - uczulam), ale to Ty decydujesz bo to Twoja własność,
          rozumiesz mnie?
          Nie wiem o co do końca babci chodzi, ale wiedz, że ona może Wam obojgu
          podarować już dziś ten lokal (Wam czyli Tobie i bratu) powiedzmy po 1/2
          części. To prawnie również możliwe, ale nie wiem czy to jest w Twoim
          interesie. Póki co decyduje babcia jako właściciel i z jej wolą należy się
          liczyć.

          > i jeszcze jedno pytanie do ostatnich trzech:
          > chyba sprawa mi się komplikuje, bo uświadomiłam sobie pewien fakt - otóż po
          > śmierci Taty mieszkanie spółdzielcze zostało w drodze spadku podzielone w
          > trzech równych częściach na Mamę, mojego brata i mnie. Czy ten fakt powoduje,
          > że nie mam prawa do ulgi od darowizny mieszkania Babci???????
          > Jeśli jest tak, jak powyżej, to czy powinnam zrzec się tej 1/3 na rzecz Mamy
          >i wtedy przyjąć darowiznę od Babci?
          > Co należałoby zrobić, żeby zrzec się mojej 1/3, no i ile to kosztuje?

          Tu muszę podrążyć temat.
          Czy było to tak, że mieszkanie spółdzielcze własnościowe było wspólne rodziców
          (nabyte na warunkach własnościowych w czasie trwania związku małżeńskiego)?
          Jesli tak (ale nie jestem pewna - skoryguj) to dalej: tato zmarł a sąd
          stwierdził nabycie spadku po tacie przez żonę i dwoje dzieci, każdego w 1/3
          części spadku. Czy tak było? Jeśli wszystko napsiałam zgodnie z prawdą to stan
          tego mieszkania jest taki, że mama ma 4/6 a Ty i brat po 1/6 tego mieszkania.
          I masz gdzie mieszkać Tori. czy podatek od spadku po tacie został uregulowany?
          Kiedy to było? Korzystaliście z ulg w podatku od spadku? Popatrz do dokumentów.
          Czy jest to mamy jedyne mieszkanie i zamierza w nim mieszkać? Jeśli tak to może
          taniej niz dział spadku byłoby podarować mamie tę Twoją 1/6 (jeśli nie ma
          swojego innego mieszkania i tu zamierza mieszkać przez najblizszych 5 lat) to
          nie byłoby podatku, tylko taksa notarialna i ewentualnie sądowa (o ile jest
          księga). Opłaty Tori - od wartości. Napisz ile jest warte całe to mieszkanie
          (ja sobie udział wyliczę). I napisz mi koniecznie wszystko to o co Cię tu
          proszę i zastanów się czy dobrze rozumuję jak to od początku było z tym
          mieszkaniem.

          Czy wszystko co tutaj napisałam do Ciebie jest w miarę jasne? Jeśli coś nie tak
          to się upominaj a ja pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • tori75 Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 20.01.05, 16:44

            Witam ponownie
            ogromnie dziękuję za dalsze wyjaśnienia.

            1. wyjątek jest dla mnie jasny,aczkolwiek zgadzam się, że ta konieczność to
            dosyc względne pojęcie....

            2. nie była to darowizna dla mojego męża, napisałam tak w ogólnym rozumieniu
            pojęcia darowizna, naprawdę rodzice "pomogli" mu kupić mieszkanie i od razu
            został tam zameldowany. Było to w 1998r.
            Tak więc rozumiem, że gdyby nawet chcial to mieszkanie sprzedać to podatku nie
            musi płacić?

            3. ok, rozumiem

            4.mieszkanie spółdzielcze było początkowo na mojego tatę, potem kiedy pojawiła
            sie możliwość wykupu - właścicielami zostali oboje rodzice. Po śmierci taty,
            sąd stwierdził nabycie spadku przez zonę i dwoje dzieci, kazdy w 1/3. No i
            wygląda na to ,że podatek nie został opłacony....( nie było zadnej ulgi itp) po
            prostu przeoczenie. Tato zmarł w 1998r i w tym też roku byla sprawa spadkowa.
            Czy w związku z tym kwestia podatku uległa przedawnieniu???
            Wartość mieszkania ok. 110.000 tys zł. Jest to jedyne mieszkanie Mamy i
            zamierza w nim mieszkać.
            Czy w takim razie mogę podarować Mamie 1/6 i jakie opłaty ?

            Rozumiem, że będąc właścicielem 1/6 mieszkania nie mogłabym skorzystać z ulgi
            od darowizny mieszkania Babci?

            proszę o odpowiedź
            i z góry serdecznie dziękuję
            • tori75 Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 24.01.05, 15:53
              poprawka - tato zmarł w 96 roku i w tym roku była sprawa spadkowa.
              Bardzo, bardzo proszę o odpowiedź !!!
              • tori75 Re:Pomocy ! przepisanie mieszkania stało się pilne 26.01.05, 09:31
                Kochana Pani Bebiak !
                baaaardzo proszę o odpowiedź
            • bebiak Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 29.01.05, 21:54
              Witaj Tori,

              tori75 napisała:

              > 2. nie była to darowizna dla mojego męża, napisałam tak w ogólnym rozumieniu
              > pojęcia darowizna, naprawdę rodzice "pomogli" mu kupić mieszkanie i od razu
              > został tam zameldowany. Było to w 1998r.
              > Tak więc rozumiem, że gdyby nawet chcial to mieszkanie sprzedać to podatku
              >nie musi płacić?

              Tu ja rozumiem, że Twój mąż kupił sobie mieszkanie w 1998 roku - tak?
              Jeżeli tak to jeśli teraz sprzeda nie płaci żadnego podatku z tego tytułu
              (minęło 5 lat i jego sprawą co zrobi z pieniędzmi).

              > 4.mieszkanie spółdzielcze było początkowo na mojego tatę, potem kiedy
              >pojawiła sie możliwość wykupu - właścicielami zostali oboje rodzice. Po
              >śmierci taty, sąd stwierdził nabycie spadku przez zonę i dwoje dzieci, kazdy
              >w 1/3. No i wygląda na to ,że podatek nie został opłacony....( nie było
              >zadnej ulgi itp) po prostu przeoczenie. Tato zmarł w 1998r i w tym też roku
              >byla sprawa spadkowa. Czy w związku z tym kwestia podatku uległa
              >przedawnieniu???
              > Wartość mieszkania ok. 110.000 tys zł. Jest to jedyne mieszkanie Mamy i
              > zamierza w nim mieszkać.
              > Czy w takim razie mogę podarować Mamie 1/6 i jakie opłaty ?

              Z tego co piszesz wygląda, że obecnie mama ma w tym mieszkaniu 4/6, a Wy po
              1/6. Musicie koniecznie załatwić zaświadczenie z urzędu skarbowego bo bez tego
              żaden notariusz nie sporządzi Wam umowy darowizny.
              Wg mnie sprawa podatku od spadku uległa przedawnieniu jeśli postanowienie sądu
              jest z 1996 roku (dopytaj na wszelki wypadek jeszcze kogoś bo tym to ja się nie
              zajmuję jakoś szczególnie) i zaświadczenie takiej treści będzie potrzebne dla
              notariusza.
              Wartość tej Twojej 1/6 to 18.333,-zł.
              Taksa od takiej darowizny przy prawie spółdzielczym to 283,-zł + VAT 22% tj.
              62,26,-zl + wypisy ok. 160,-zł.
              Mama ma prawo do ulgi stąd podoatku nie ma.
              Jeśli nie ma księgi wieczystej to i opłaty sądowej też nie ma.

              > Rozumiem, że będąc właścicielem 1/6 mieszkania nie mogłabym skorzystać z ulgi
              > od darowizny mieszkania Babci?

              Ja też tak rozumiem Tori przepisy.

              Wierząc, że wszystko w miarę jasne - pozdrawiam Cię serdecznie.
              I oczywiście dziękuję za dziękuję.
              Tori, przepraszam, ale wiesz, że nie przychodzę tu codziennie. Kurczę, spraw
              jest tyle, że tak naprawdę powinnam nie pracować tylko tutaj siedzieć co ofkors
              nie jest możliwe. Staram się jak mogę a i tak ciągle coś zawalam. Przepraszam.
              B.
              • tori75 Re: Pomocy ! przepisanie mieszkania 01.02.05, 12:45
                ogromne dzięki !!
                nie ma co przepraszać :-)) jasne, natłok spraw w dzisiejszych czsach to nasza
                zmora ....
                pozdrawiam, serdecznie
Pełna wersja