Bebiaku,proszę o pomoc

12.01.05, 14:10
Bebiaku ,ponownie proszę o pomoc:-)
niestety muszę wrócić do mojej sprawy, babcia męża chce przepisać na niego
mieszkanie hipoteczne,mamy juz własne,wspólne mieszkanie spółdzielcze.
Postępowanie spadkowe po śmierci dziadka zostało przeprowadzone dopiero w
zeszłym roku, w wyniku którego babcia dysponuje 4/6 części, i 2 synowie po 1/6,
Sprawy podatkowe zostały uregulowane tzn, babcia zapewne skorzystała z ulgi(z
uwzględnieniem kwoty od podatku(9600,-),a synowie zapłacili po 180,- podatku
od spadku.
Niczego więcej nie robiono z tym, także babcia nie jest właścicielką całego
mieszkania jak rozumiem.W zwiazku z tym jak mogłoby wyglądać np.kupno tego
mieszkania przez nas, czy wcześniej babcia musiałby dysponować całoscią
mieszkania(1)?czy moznaby po prostu pofatygować wszystkich obecnych
właścicieli mieszaknia (babcie i jej synów)do notariusza i spisać umowę kupna
lub darowizny od nich(2)?
czy jest różnica w kosztach między 1 a 2 wariantem?
wiem,że istnieje cos takiego jak *dział spadku*,czy mogłabyś wyjaśnić co kryje
sie za tą nazwą ,czy byłoby to konieczne w naszym przypadku i oszacować koszt
tego działu?,jeśli potrzebujesz jeszcze jakies dane do tego to pytaj proszę.

Bebiaczku, ja mam dokumenty dotyczące tego mieszkania z Urzędu Skarbowego i
sądu o przeprowadzonym postepowaniu spadkowym,ale nigdzie nie mogę
znaleźć konkretnego wskazania do kiedy obowiazuje ta ulga
jest coś takiego co przyznam się nie bardzo rozumiem postaram się w skrócie
zacytować:
"...po odliczeniu kwoty wolnej od podatku w wys.9637,-...oraz po odliczeniu od
wartosci masy spadkowej kwoty 46.241,379(ulga mieszkaniowa)naczelnik US
stwierdził że ulgi przekroczyły wartość masy spadkowej i podatek od spadku nie
jest należny
W przypadku nie zachowania warunków wynikjących z art,16ustawy naczelnik US
wyda decyzję w sprawie wygaśniecia niniejszej decyzji i dokona wymiaru podatku
uwzględniając jedynie ulgę z tyt.pokrewieństwa art 9ust...."

czym jest ta ulga mieszkaniowa???i o co tak naprawdę chodzi?byłabym wdzięczna
gdybyś zinterpretowała ten cytat z pisma z US:)
czy rzeczywiście musielibyśmy czekać jeszcze 5 lat ,żeby US nie cofał babci
ulgi od spadku?

US dokonał wyceny tego mieszkania na 93.000,-
na marginesie czy jesteś w stanie ustalić według watości mieszkania która
podałam, w jakiej wysokości jest ta ulga babci od spadku po mężu,którą
ewentualnie musiałaby zwrócić gdyby teraz sprzedała lub darowała wnukowi to
mieszkanie

pozdrawiam i z góry dziękuję za zaangażowanie w moją sprawę
Asia

PS
zaznaczam ,ze nie zależy mi jakoś szczególnie,żeby figurować jako prawny
właściciel tego mieszkania obok mojego meża,jesli wpłynęłoby to na obnizenie
kosztów to wolę,żeby właścicielem był tylko mąż.
    • asiarol Re: Bebiaku,proszę o pomoc-bardzo ważne! 15.01.05, 20:37
      bardzo proszę ponownie o pomoc:-)))
      pozdrawiam serdecznie
    • bebiak Re: Bebiaku,proszę o pomoc 16.01.05, 19:18
      Witaj Asiu ponownie,

      asiarol napisała:

      > Bebiaku ,ponownie proszę o pomoc:-)
      > niestety muszę wrócić do mojej sprawy, babcia męża chce przepisać na niego
      > mieszkanie hipoteczne,mamy juz własne,wspólne mieszkanie spółdzielcze.
      > Postępowanie spadkowe po śmierci dziadka zostało przeprowadzone dopiero w
      > zeszłym roku, w wyniku którego babcia dysponuje 4/6 części, i 2 synowie po
      >1/6,
      > Sprawy podatkowe zostały uregulowane tzn, babcia zapewne skorzystała z ulgi(z
      > uwzględnieniem kwoty od podatku(9600,-),a synowie zapłacili po 180,- podatku
      > od spadku.
      > Niczego więcej nie robiono z tym, także babcia nie jest właścicielką całego
      > mieszkania jak rozumiem.

      Dobrze tu rozumiesz - to jest współwłasność babci i jej synów.

      >W zwiazku z tym jak mogłoby wyglądać np.kupno tego
      > mieszkania przez nas, czy wcześniej babcia musiałby dysponować całoscią
      > mieszkania(1)?czy moznaby po prostu pofatygować wszystkich obecnych
      > właścicieli mieszaknia (babcie i jej synów)do notariusza i spisać umowę kupna
      > lub darowizny od nich(2)?
      > czy jest różnica w kosztach między 1 a 2 wariantem?
      > wiem,że istnieje cos takiego jak *dział spadku*,czy mogłabyś wyjaśnić co kryje
      > sie za tą nazwą ,czy byłoby to konieczne w naszym przypadku i oszacować koszt
      > tego działu?,jeśli potrzebujesz jeszcze jakies dane do tego to pytaj proszę.

      Trzeba to przeliczyć Asiu na konkretnych kwotach, bo zakładając, że wszyscy są
      zgodni a chodzi jedynie o opłaty - możliwości jest kilka. Wrócę do tego z innym
      poście ale najpierw musimy rozgryźć tę ulgę babci.

      > Bebiaczku, ja mam dokumenty dotyczące tego mieszkania z Urzędu Skarbowego i
      > sądu o przeprowadzonym postepowaniu spadkowym,ale nigdzie nie mogę
      > znaleźć konkretnego wskazania do kiedy obowiazuje ta ulga
      > jest coś takiego co przyznam się nie bardzo rozumiem postaram się w skrócie
      > zacytować:
      > "...po odliczeniu kwoty wolnej od podatku w wys.9637,-...oraz po odliczeniu od
      > wartosci masy spadkowej kwoty 46.241,379(ulga mieszkaniowa)naczelnik US
      > stwierdził że ulgi przekroczyły wartość masy spadkowej i podatek od spadku nie
      > jest należny
      > W przypadku nie zachowania warunków wynikjących z art,16ustawy naczelnik US
      > wyda decyzję w sprawie wygaśniecia niniejszej decyzji i dokona wymiaru podatku
      > uwzględniając jedynie ulgę z tyt.pokrewieństwa art 9ust...."

      czym jest ta ulga mieszkaniowa???i o co tak naprawdę chodzi?byłabym wdzięczna
      gdybyś zinterpretowała ten cytat z pisma z US:)
      czy rzeczywiście musielibyśmy czekać jeszcze 5 lat ,żeby US nie cofał babci
      ulgi od spadku?

      Asiu, już widać, że ktoś (chyba babcia) korzystał ze zwolnienia określonego w
      art. 16 ustawy. Tu jest ten warunek niezbywania przez 5 lat.
      Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że dwaj babci synowie nie korzystali z tej
      ulgi (czy tak?). Oni chyba płacili jakiś podatek - dobrze pamiętam? Jeśli
      założyć, że babcia korzystala z ulgi (a dla mnie korzystała) a teraz chce z
      niej zrezygnować to w sumie podatek od spadku należny od babci będzie taki sam
      jaki zapłacili jej dwaj synowie nie korzystający z tej ulgi. Nie wiem jedynie
      czy US nie nalicza odsetek od tego podatku, który babcia w związku ze zmianą
      planów teraz miałaby wnieść. Rozumiesz to Asiu?

      > US dokonał wyceny tego mieszkania na 93.000,-
      > na marginesie czy jesteś w stanie ustalić według watości mieszkania która
      > podałam, w jakiej wysokości jest ta ulga babci od spadku po mężu,którą
      > ewentualnie musiałaby zwrócić gdyby teraz sprzedała lub darowała wnukowi to
      > mieszkanie

      Asiu, czy te 93.000,-zł to wartość całego mieszkania czy tylko tej spadkowej
      części dziadka? Koniecznie mi to napisz. Póki co zakładam, że to wartość
      całego mieszkania, spadkiem była połowa czyli 46.500,-zł i to poszło na 3 osoby
      w częściach równych czyli dla babci przypadło ze spadku 15.500,-zł. Kwotę wolna
      odejmujemy czyli 9.637,-zł i podatek od spadku przy takiej wartości wynosi
      175,90,-zł.

      I to byłoby to co babcia miałaby teraz zapłacić bo zmienia swoej plany (+ te
      ewentualne odsetki ale co do tego nie jestem pewna).

      Asiu, zastanów się nad tym wszystkim i pomyśl, czy dla Ciebie wszystko to jasne
      w ramach tego zwrotu.
      I jeszcze taka rzecz (to ma związek z tymi róźnymi wariantami, do których muszę
      się przymierzyć). Napisz mi koniecznie:
      - czy rzeczywiście wartość całości to 93.000,-zl
      - kiedy to mieszkanie było nabyte od Dzielnicy czy tam Gminy (była z pewnością
      bonifikata - jeśli tak to na ile lat);
      - jeden z tych babci synów to ojciec Twego męża (tak zakładam a Ty potwierdź).
      Chodzi tu Asiu o to, żeby jak najmniej czynności dokonywać bo wszystko powoduje
      koszty przecież, ale mamy pewne ograncizenia (ot, właśnie ta bonifikata na
      przykład).
      Przyjrzyj się temu dobrze i napisz mi to o co proszę.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • asiarol Re: Bebiaku,proszę o pomoc 18.01.05, 15:13
        bebiak napisała:
        > Trzeba to przeliczyć Asiu na konkretnych kwotach, bo zakładając, że wszyscy są
        > zgodni a chodzi jedynie o opłaty - możliwości jest kilka. Wrócę do tego z
        innym poście ale najpierw musimy rozgryźć tę ulgę babci.
        ********
        tak,z tego co się orientuję,sprawa teoretycznie jest załatwiona,nie powinno byc
        trudnosci ze zrzeczeniem się przez synów babci;rzeczywiscie chodzi o to żeby
        zminimalizować koszty z tym zwiazane,właściwie bierzemy pod uwagę tylko kupno
        lub darowiznę,ale najprawdopodobniej kupno z racji znacznie niższego podatku,no
        chyba ,że te koszty ogólne zdecydowanie nas przerosną i będziemy zmuszeni jak
        narazie zabezpieczyć się notarialnym testamentem babci;także bardzo proszę o
        analizę tych wariantów:-)

        > Asiu, już widać, że ktoś (chyba babcia) korzystał ze zwolnienia określonego w
        > art. 16 ustawy. Tu jest ten warunek niezbywania przez 5 lat.
        ********
        tak myślałam,że skorzystała skoro nie płaciła żadnego podatku

        > Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że dwaj babci synowie nie korzystali z
        tej ulgi (czy tak?). Oni chyba płacili jakiś podatek - dobrze pamiętam?
        ********
        tak, synowie zapłacili podatek, każdy po ok.180,-, takze z tego wynika,że nie
        korzystali z ulgi
        Jeśli
        > założyć, że babcia korzystala z ulgi (a dla mnie korzystała) a teraz chce z
        > niej zrezygnować to w sumie podatek od spadku należny od babci będzie taki sam
        > jaki zapłacili jej dwaj synowie nie korzystający z tej ulgi. Nie wiem jedynie
        > czy US nie nalicza odsetek od tego podatku, który babcia w związku ze zmianą
        > planów teraz miałaby wnieść. Rozumiesz to Asiu?
        *******
        tak, to dla mnie zrozumiałe,cieszę się,że ten podatek byłby taki niski do
        zwrotu,bo nie sądzę ,zeby ewentualne odsetki od takiej kwoty nas zrujnowały:-)

        > Asiu, czy te 93.000,-zł to wartość całego mieszkania czy tylko tej spadkowej
        > części dziadka? Koniecznie mi to napisz. Póki co zakładam, że to wartość
        > całego mieszkania, spadkiem była połowa czyli 46.500,-zł i to poszło na 3
        osoby w częściach równych czyli dla babci przypadło ze spadku 15.500,-zł.
        ********
        tak dokładnie ~93.000,- to wartość całego mieszkania,pozostałe Twoje
        przypuszczenia też są słuszne

        > Napisz mi koniecznie:
        > - czy rzeczywiście wartość całości to 93.000,-zl
        > - kiedy to mieszkanie było nabyte od Dzielnicy czy tam Gminy (była z pewnością
        > bonifikata - jeśli tak to na ile lat);
        ********
        mieszkanie zostałe kupione od Gminy w sierpniu 1992r.,owszem dziadkowie
        skorzystali z bonifikaty (25%) z tymże nigdzie w dokumentach nie mogę znaleźć
        warunków utrzymania tej bonifikaty w przypadku zbycia mieszkania,jest tylko
        adnotacja,że bonifikata przysługuje w związku z wpłaceniem kwoty nabycia do
        pewnej daty i tyle,zadnych innych warunków nie widzę

        > - jeden z tych babci synów to ojciec Twego męża (tak zakładam a Ty potwierdź).
        ******
        tak,dokładnie,jeden z synów babci jest ojcem mojego męża

        > Chodzi tu Asiu o to, żeby jak najmniej czynności dokonywać bo wszystko
        >powoduje koszty przecież, ale mamy pewne ograncizenia (ot, właśnie ta
        >bonifikata na przykład).
        *******
        właśnie na tym bardzo nam zależy ,żeby zminimalizować koszty:-)

        Jeszcze dodatkowe pytanie,moim zdanie wycena wartosci mieszkania przez urząd
        jest zawyżona, czy jak my będziemy załatwiać to przepisanie mieszkania mozemy
        wystąpić o zmianę tej kwoty?

        pozdrawiam niezmiennie i oczekuję odpowiedzi
        Asia
    • asiarol Re: Bebiaku,proszę o pomoc 25.01.05, 16:48
      pozdrawiam i proszę ponownie o pomoc:-))))))))))))))))))))
      • asiarol Re: Bebiaku,proszę o pomoc,bardzo ważne!!! 29.01.05, 22:57
        ponownie bardzo proszę o pomoc w mojej sprawie to dla mnie bardzo ważne
        pozdrawiam:-)
        • bebiak Re: Takie sobie koncepcje 31.01.05, 20:31
          Witaj Asiu,
          przeczytałam tamten nasz stary wątek, wszystko w tym i co do zasady założenia
          mamy takie (skontroluj mnie):
          - wartość całego mieszkania (hipoteczne czyli nieruchomość) 93.000,-zł;
          - obecni współwłaściciele: babcia Twego meża w 4/6, ojciec męża w 1/6 i wuj
          (czy to stryj - poprawnie) w 1/6;
          - bonifikata nas nie interesuje, bo skoro udzielona była w 1992 roku to już nie
          ma znaczenia;
          - babcia gotowa zrezygnować z ulgi w podatku, z której skorzystała załatwiając
          sprawę po śmierci męża (czyli dziadka Twego męża);
          - mając taki stan chcemy jak najtaniej doprowadzić do tego aby właścicielelem
          tego mieszkania stał się Twój mąż.

          Asiu, popatrz dokładnie: czy wszystkie założenia są prawidłowe?
          Rozmawiamy już tyle czasu, że mogło mi coś umknąć choć wszystkie posty z obu
          wątków starałam sie przeczytać dokładnie.

          Jeśli jest tu wszystko w porządku to możemy sobie porozpatrywać takie
          możliwości:

          1. Dział spadku pomiędzy babcią i synami, w wyniku którego babcia otrzyma
          wchodzącą w skład spadku po dziadku połowę tego mieszkania (tym sposobem będzie
          miała całe).
          Tu opłaty od wartosci spadku czyli do 46.500,-zł:
          - taksa notarialna: 875,-zł + VAT 22% tj. 192,50,-zł
          - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
          - opłata sądowa za wpis babci do księgi (co do tej połówki) 335,50,-zł
          - wypisy: ok. 180,-zł.
          Asiu, jeśli żaden z synów nie chciałby od swojej matki żadnych spłat - to nie
          ma od takiej umowy podatku.

          Jeśli mieszkanie jest w Warszawie (praktyk innych sądów i notariuszy - nie
          znam) to można się pokusić o objęcie jednym aktem dwóch umów:
          - działu spadku, o którym wyżej;
          - od razu w tym samym akcie albo umowy o dożywocie na Was oboje (koszty
          podawałam w tym starym wątku) albo darowizny na rzecz Twego męża (darowizna na
          Ciebie nie bo nie jesteś w I-szej grupie dla babci męża, a poza tym Wy jako
          małżonkowie macie mieszkanie).
          Jeśli tak to zrobić to z ksoztów działu spadku, które podałam Ci wyżej wypada
          zupełnie opłata sądowa (ta 335,50,-zł), ale dochodzą do tego następujące kwoty:
          - taksa notarialna (od umowy o dożywocie lub darowizny), tu liczona już od
          93.000,-zł co daje kwotę 1.175,-zł + VAT 22% tj. 258,50,-zł;
          - opłata sądowa za wpis do księgi (albo Was jeśli dożywocie albo męża jeśli
          darowizna, też liczona od 93.000,-zł co daje 1.236,-zł;
          - podatek od czynności cywilnoprawnych - jeśli umowa o dożywocie 2% tj. 1.860,-
          zł.
          Tutaj przy najtańszym wariancie (czyli w jednym akcie dział spadku i od razu
          umowa darowizny na Twego męża) koszty kształtują się w ok. 4.200,-zł.
          Przy droższym (w jednym akcie dział spadku i od razu umowa o dożywocie 6.060,-
          zl (plus coś niewielkiego za wpis do księgi uprawnień babci).

          2. A można spróbować przeprowadzić to tak (zobaczymy co to będzie finansowo).
          Jednym aktem objąć dwie umowy:
          - umowę sprzedaży przez stryja na rzecz Twojego męża (tylko na niego - wrócę do
          tego) udziału 1/6 w lokalu. Ten udział wart jest 15.500,-zł.
          Od takiej umowy sprzedaży taksa notarialna = 420,-zł + VAT 22% tj. 92,40,-zł
          oraz podatek od czynności cywilnoprawnych 2% tj. 310,-zł.
          I od razu w tym samym akcie umowa zniesienia współwłasnosci pomiędzy babcią,
          ojcem i synem (wszyscy w I-szej grupie) poprzez przyznanie temu synowi (czyli
          wnukowi babci a Twemu mężowi) całej nieruchomości.
          Tu za tę umowę taksa notarialna (od 93.000,-zł) = 1.175,-zl + VAT 22% tj.
          258,50,-zł.
          Do tego:
          - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
          - opłata sądowa za wpis męża Twego do księgi: 618,-zł
          - wypisy: ok. 200,-zł.
          Ta cała konstrukcja kosztowałaby w sumie ok. 3.320,-zł.
          Oczywiście można sobie przyjąć, że w ramach pierwszego elementu tej konstrukcji
          stryj nie sprzedaje bratankowi a mu daruje swój udział. Jeśli założyć, że to
          pierwsza darowizna jakiej dokonał w ciągu ostatnich 5 lat na rzecz tego
          bratanka to podatek od darowizny tej 1/6 (zamiast PCC 310,-zł) wynosiłby
          575,70,-zł.

          Chodzi tutaj generalnie o to Asiu, żeby mąż Twoj wszedł do wspówłasności a
          wyszedł z niej zupełnie ten stryj - bo w miarę tanią umową jest zniesienie
          współwłasności ale TYLKO w I-szej grupie (stryj do niej nie należy).
          Podobnie zresztą Twoja osoba - gdyby mąż Twój miał kupować od stryja udział to
          MUSI go kupić do swojego majątku odrębnego (Twoje potwierdzenie), bo Ty dla
          babci z kolei jesteś nie w I-szej grupie i znowu kłopot, rozumiesz to?
          Gdyby pomiędzy mężem Twoim a tym stryjem miała być umowa sprzedaży to proponuję
          aby mąż Twój przyjął darowizny pieniędzy na kwotę (łacznie 15.500,-zł), bo co
          prawda kwota niewielka ale US może zawsze zapytać skąd miał w majątku ODRĘBNYM
          taką kwotę.
          A może z tym stryjem zrobić tak, że ona tę swoją w sumie 1/6:
          - w połowie podaruje mężowi Twemu - tu podatek tylko 33,20,-zl (po odjęciu
          kwoty wolnej z tyt. pierwszej darowizny);
          - w połowie sprzeda mężowi - i wtedy podatek (PCC) 155,-zł.
          W sumie ciut taniej a skutek taki sam: mąż Twój nabył od stryja 1/6 (tylko na
          mocy dwóch różnych umów).
          I ewentualnie w US tłumaczy się z kwoty z majątku odrębnego = 7.750,-zł (tu
          wystaczy, że np. mama mu podaruje a raz na 5 lat kwota wolna to 9.637,-zł).

          -------------
          Od razu również Ci dodaję, że przy tej konstrukcji drugiej (czyli wyrzucamy
          stryja a wprowadzamy męża Twego i znosimy współwłasność) mąż nie musi w tym
          mieszkaniu mieszkać.
          Jeśli będziecie chcieli (a kiedyś o tym rozmawiałyśmy) może oczywiście od razu
          w tym akcie już jako właściciel ustanowić na babci rzecz służebność mieszkania
          (opłata sądowa za wpis od wieku babci uzależniona - pisałam Ci o tym kiedyś
          tam).

          Acha, jeszcze jedno: gdyby stryj sprzedał swój udział mężowi to nie płaci z
          tego tytułu podatku dochodowego (bo to co nabyte ze spadku temu podatkowi nie
          podlega).

          I tyle moich koncepcji.
          Najpierw popatrz na moje założenia - na samej górze: czy wszystko się zgadza?
          Jeśli cokolwiek nie tak to pisz bo wtedy może się coś zmienić!!
          Przeanalizuj sobie te koncepcje uwzglęniając wszystkie plusy i minusy.
          I napisz mi czy to w ogóle dla Ciebie zrozumiałe (starałam się pisać jasno ale
          nie wiem oczywiście jak mi to wyszło).
          Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • asiarol Re: Takie sobie koncepcje 01.02.05, 16:49
            Witaj Bebiabu:
            wielkie dzięki za tę analizę:-)

            > założenia mamy takie (skontroluj mnie):
            > - wartość całego mieszkania (hipoteczne czyli nieruchomość) 93.000,-zł;
            > - obecni współwłaściciele: babcia Twego meża w 4/6, ojciec męża w 1/6 i wuj
            > (czy to stryj - poprawnie) w 1/6;
            > - bonifikata nas nie interesuje, bo skoro udzielona była w 1992 roku to już
            nie ma znaczenia;
            > - babcia gotowa zrezygnować z ulgi w podatku, z której skorzystała załatwiając
            > sprawę po śmierci męża (czyli dziadka Twego męża);
            > - mając taki stan chcemy jak najtaniej doprowadzić do tego aby właścicielelem
            > tego mieszkania stał się Twój mąż.
            >
            > Asiu, popatrz dokładnie: czy wszystkie założenia są prawidłowe?
            *********
            tak wszystko się zgadza

            przy analizie pierwszego wariantu zrobiłaś opcję działu spadku + darowizny lub
            dożywocie,jednak tak jak pisałam we wcześniejszym poscie darowizna w przypadku
            męża odpada,bo napewno nie będzie tam mieszkał,a nie chcemy dodatkowo płacić 7%
            podatku, to dla nas w skali łącznych wydatków na tą sprawę zbyt wiele,umowa
            dożywocia też raczej odpada z innych powodów,najbardziej skupiliśmy się na opcji
            umowy sprzedaży(rozumiem ,że koszty są takie same w tym wypadku jak przy dozywociu?)

            Zdecydowanie bardziej spodobała mi się 2 opcja, mianowicie najkorzystniejszy
            finansowo i najbezpieczniejszy wydaje mi się wariant przejęcia 1/6 części stryja
            w drodze po połowie darowizna+kupno i wejscie przez to męża do grona
            współwłaścieli i dalej przekazanie(?) całości mieszkania mężowi

            rozumiem,że w tym przypadku odpada dział spadku i wydatki z nim związane?

            napisałaś:
            > I od razu w tym samym akcie umowa zniesienia współwłasnosci pomiędzy babcią,
            > ojcem i synem (wszyscy w I-szej grupie) poprzez przyznanie temu synowi (czyli
            > wnukowi babci a Twemu mężowi) całej nieruchomości.
            ********
            właśnie ,nurtuje mnie to,możesz napisać jak wyglądałoby takie zniesienie
            współwłasnosci na rzecz mojego męża? czy też są rózne mozliwosci? oczywiscie
            proszę o ten najkorzystniejszy finanowo:-)
            czy to co przytaczam poniżej to te koszty?

            > Tu za tę umowę taksa notarialna (od 93.000,-zł) = 1.175,-zl + VAT 22% tj.
            > 258,50,-zł.
            > Do tego:
            > - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
            > - opłata sądowa za wpis męża Twego do księgi: 618,-zł
            > - wypisy: ok. 200,-zł.
            > Ta cała konstrukcja kosztowałaby w sumie ok. 3.320,-zł.
            ********
            czy wymienione przez ciebie wyzej koszty są tylko kosztami zwiazanymi z
            przejęciem częsci stryja,czy wynikają ze zniesienia współwłasnosci bo przyznam
            się,że w tym miejscu mam obiekcje,bo piszesz dalej:

            > Chodzi tutaj generalnie o to Asiu, żeby mąż Twoj wszedł do wspówłasności a
            > wyszedł z niej zupełnie ten stryj - bo w miarę tanią umową jest zniesienie
            > współwłasności ale TYLKO w I-szej grupie (stryj do niej nie należy).
            > Podobnie zresztą Twoja osoba - gdyby mąż Twój miał kupować od stryja udział to
            > MUSI go kupić do swojego majątku odrębnego (Twoje potwierdzenie), bo Ty dla
            > babci z kolei jesteś nie w I-szej grupie i znowu kłopot, rozumiesz to?
            ********
            tak,zrozumiałe to dla mnie,tylko proszę ustosunkuj się do moich powyższych
            wątpliwości dotyczących kosztów zniesienia współwłasności na rzecz meża

            > Od razu również Ci dodaję, że przy tej konstrukcji drugiej (czyli wyrzucamy
            > stryja a wprowadzamy męża Twego i znosimy współwłasność) mąż nie musi w tym
            > mieszkaniu mieszkać.
            ********
            to też mnie bardzo zaintrygowało,prosiłabym o potwierdzenie,czy rzeczywiscie
            jeśli mąż wejdzie w skład współwłaścieli a potem zostanie zniesiona
            współwłasność na jego rzecz napewno nie będzie musiał potem mieszkać w tym
            mieszkaniu(czyli odwrotnie niz przy darowiźnie)???

            jeszcze jedno pytanie ,czy w wyniku zniesienia współwłasności mąż jest
            zobligowany do zapłaty jakiegoś podatku? bo nie wspomniałaś o tym

            prosiłabym Cie jeszcze o ustosunkowania się do kwestii,którą zaznaczałam we
            wcześniejszym poscie ,mianowicie tak jak pisałam według moich ustaleń wartosć
            mieszkania została zawyżona przez US o jakieś 10.000,-, czy można tą wartość
            skorygować przy załatwianiu tego o czym piszemy? czy niewarto tego robić,czy w
            znaczący sposób wpłynęłaby ta korekta na zmniejszenie kosztów?

            dziękuję przeogromnie za dotychczasowe zaangażowanie,jesteś nieoceniona i proszę
            o rozwiazanie moich wątpliwości
            pozdrawiam Cię i życzę miłego dnia:-)
            A.
            • bebiak Re: Takie sobie koncepcje 06.02.05, 20:45
              Cześć Asiu, nie zamierzałam zapominać - tak sobie szłam po kolei:-))

              asiarol napisała:

              > tak wszystko się zgadza

              Cieszę się, ze te założenia były szłuszne:)

              > przy analizie pierwszego wariantu zrobiłaś opcję działu spadku + darowizny lub
              > dożywocie,jednak tak jak pisałam we wcześniejszym poscie darowizna w przypadku
              > męża odpada,bo napewno nie będzie tam mieszkał,a nie chcemy dodatkowo płacić
              >7% podatku, to dla nas w skali łącznych wydatków na tą sprawę zbyt wiele,umowa
              > dożywocia też raczej odpada z innych powodów,najbardziej skupiliśmy się na
              >opcji umowy sprzedaży(rozumiem ,że koszty są takie same w tym wypadku jak przy
              >dozywociu?)

              Tak Asiu, koszty są takie same, tylko pamiętaj, że jeśli będziecie od babci
              kupować to musicie mieć udokumentowane te 93.000,-zł bo US ma prawo pytać skąd
              nabywca wziął pieniądze na takie nabycie. I w tym tutaj omawianym przypadku
              kupno musiałoby nastąpić wg mnie przez Was oboje bo skąd niby ten Twój mąż
              miałby mieć w majątku odrębnym AŻ 93.000,-zł? Zwróć na to uwagę. I jeszcze
              jedna moja uwaga tutaj:
              Asiu, gdyby najpierw zrobić to działem spadku a potem babcia by całość
              sprzedawała to moim zdaniem US moze chciec naliczyc babci podatek dochodowy od
              połowy bo dział spadku to nie to samo co spadek, co byłoby już szalenie
              kosztowne:(

              > Zdecydowanie bardziej spodobała mi się 2 opcja, mianowicie najkorzystniejszy
              > finansowo i najbezpieczniejszy wydaje mi się wariant przejęcia 1/6 części
              >stryja w drodze po połowie darowizna+kupno i wejscie przez to męża do grona
              > współwłaścieli i dalej przekazanie(?) całości mieszkania mężowi
              > rozumiem,że w tym przypadku odpada dział spadku i wydatki z nim związane?

              Tak, tutaj już działu spadku się nie robi - tylko zniesienie współwłasności.

              > napisałaś:
              > > I od razu w tym samym akcie umowa zniesienia współwłasnosci pomiędzy
              >babcią, ojcem i synem (wszyscy w I-szej grupie) poprzez przyznanie temu synowi
              (czyli wnukowi babci a Twemu mężowi) całej nieruchomości.

              > właśnie ,nurtuje mnie to,możesz napisać jak wyglądałoby takie zniesienie
              > współwłasnosci na rzecz mojego męża? czy też są rózne mozliwosci? oczywiscie
              > proszę o ten najkorzystniejszy finanowo:-)

              Tutaj nie ma jakichś innych szczególnych możliwości: strony zawierają umowę
              zniesienia współwłasności, w wyniku której całą nieruchomość nabywa Twój mąż

              > czy to co przytaczam poniżej to te koszty?
              > > Tu za tę umowę taksa notarialna (od 93.000,-zł) = 1.175,-zl + VAT 22% tj.
              > > 258,50,-zł.
              > > Do tego:
              > > - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł
              > > - opłata sądowa za wpis męża Twego do księgi: 618,-zł
              > > - wypisy: ok. 200,-zł.

              To są koszty zniesienia współwłasności, ale jeśli spojrzysz do mojego
              poprzedniego postu ale ciut wyżej to jeszcze znajdziesz koszty nabycia przez
              Twego męża tej 1/6 od stryja - pisałam Ci to na pewno. Te koszty też przy tej
              konstrukcji musisz uwzględnić.

              > to też mnie bardzo zaintrygowało,prosiłabym o potwierdzenie,czy rzeczywiscie
              > jeśli mąż wejdzie w skład współwłaścieli a potem zostanie zniesiona
              > współwłasność na jego rzecz napewno nie będzie musiał potem mieszkać w tym
              > mieszkaniu(czyli odwrotnie niz przy darowiźnie)???

              Nie będzie musiał tam mieszkać - musi mieszkać jedynie w przypadku darowizny i
              skorzystania z ulgi w podatku a o tym tutaj w ogóle nie mówimy.

              > jeszcze jedno pytanie ,czy w wyniku zniesienia współwłasności mąż jest
              > zobligowany do zapłaty jakiegoś podatku? bo nie wspomniałaś o tym

              Oj, wydaje mi się, że wspominałam (a może niezbyt jasno? a może rzeczywiście mi
              umknęło?), że umowa zniesienia współwłasności w I-szej grupie podatkowej jest
              bez podatku o ile mąż nie czyni żadnych spłat na rzecz swego ojca czy babci (a
              jak rozumiem oni nie domagają się od niego żadnych pieniędzy z tego tytułu).

              > prosiłabym Cie jeszcze o ustosunkowania się do kwestii,którą zaznaczałam we
              > wcześniejszym poscie ,mianowicie tak jak pisałam według moich ustaleń wartosć
              > mieszkania została zawyżona przez US o jakieś 10.000,-, czy można tą wartość
              > skorygować przy załatwianiu tego o czym piszemy? czy niewarto tego robić,czy w
              > znaczący sposób wpłynęłaby ta korekta na zmniejszenie kosztów?

              Wy jesteście zobowiązani wskazać do umowy wartość rynkową - dzisiejszą
              przedmiotu umowy. To nie jest jakaś korekta Asiu - to jest oświadczenie, że
              wartość przedmiotu umowy wynosi tyle. Tamto było przyjęte do sprawy podatku od
              spadku a dziś już mamy inne umowy, inny dzień i inne wartości też mieć możemy.
              To nie jest tak, że jeśli wtedy bylo to 93.000 to i dziś tak musi być: wartość
              nieruchomości mogła wzrosnąć, mogła również zmaleć - istotne jest aby była to
              dzisiejsza rynkowa jej wartość.

              Napisz czy to zrozumiale dla Ciebie - jeśli coś nie tak to pisz (chciałabym aby
              wszystko było zrozumiałe).
              Pozdrawiam Cie serdecznie i dziękuję za dziękuję. B.
              • asiarol Re: Takie sobie koncepcje 06.02.05, 21:16
                Bebiaku dziękuję za odpowiedź:-)

                mam jeszcze jedną prośbę,jakbyś mogła uściślić kwestię kosztów nabycia części
                (1/6) stryja, z tego co widzę we wcześniejszym poscie określiłaś kwestię podatku
                od tej częsci (i zniesienie współwłasnosci)

                napisałaś:
                >A może z tym stryjem zrobić tak, że ona tę swoją w sumie 1/6:
                >- w połowie podaruje mężowi Twemu - tu podatek tylko 33,20,-zl (po odjęciu
                >kwoty wolnej z tyt. pierwszej darowizny);
                >- w połowie sprzeda mężowi - i wtedy podatek (PCC) 155,-zł.
                >W sumie ciut taniej a skutek taki sam: mąż Twój nabył od stryja 1/6 (tylko na
                >mocy dwóch różnych umów).
                >I ewentualnie w US tłumaczy się z kwoty z majątku odrębnego = 7.750,-zł (tu
                >wystaczy,że np. mama mu podaruje a raz na 5 lat kwota wolna to 9.637,-zł).

                czyli jeśli mąż załatwiałby to nabycie w w/w sposób od stryja jego części i
                drogą tej samej umowy zostałaby zniesiona współwlasność na jego rzecz przez
                babcie i ojca i jeśli dochodziłyby jeszcze jakieś koszty
                (notarialne,sądowe?)związane z nabyciem części stryja to proszę Cię o określenie ich

                pozdrawiam
                • bebiak Re: Takie sobie koncepcje 08.02.05, 16:03
                  Witaj Asiu,
                  jeszcze raz zatem wyjaśnię, bo wg mnie to ważne i chciałabym, żebyś to wszystko
                  wiedziała.
                  Przy tej koncepcji, która Cię najbardziej zainteresowała mówimy o jednym akcie
                  notarialnym obejmującym dwie umowy:

                  1. Umowa sprzedaży przez stryja Twemu mężowi udziału 1/6 w nieruchomości za
                  15.500,-zł.
                  Tu opłaty od tej umowy:
                  - taksa notarialna 420,-zł + VAT 22% tj. 92,40,-zł
                  - podatek od czynności cywilnoprawnych 2% tj. 310,-zl.

                  W ramach tego "pozbycia się" przez stryja 1/6 można jeszcze zrobić to tak (to
                  też proponowałam), że stryj podaruje Twemu mężowi 1/12 o wartości 7.750,-zł (i
                  tu podatek od darowizny - o ile to pierwsza darowizna - 33,20,-zł) i sprzeda
                  1/12 za cenę 7.750,-zł (tu PCC 2% tj. 155,-zł). Taksa notarialna + VAT tak jak
                  napisałam przy sprzedaży całej 1/6.

                  2. Umowa zniesienia współwłasności pomiędzy babcią, synem i wnukiem, w wyniku
                  której wnuk nabywa całą nieruchomość.
                  Opłaty za tę umowę (od 93.000,-zł bo przedmiotem takiej umowy jest cała
                  nieruchomość):
                  - taksa notarialna: 1.175,-zł + VAT 22% tj. 258,50,-zł
                  - wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zl
                  - opłata sądowa za wpis Twego męża do księgi: 618,-zł
                  - wypisy: ok. 180-200,-zł (zależy jak długi akt, a za stronę 7,32,-zł już z VAT-
                  em).
                  Od tej umowy zniesienia współwłasności podatku nie ma, o ile wnuk ani babci ani
                  ojcu z tego tytułu nic nie płaci (a cały czas zakładamy, że nie płaci).

                  I CAŁA ta koncepcja kosztuje nas tyle ile wynika z sumowania opłat za umowę z
                  pkt. 1 z umową z pkt. 2.

                  Asiu, czy teraz jest to jakoś bardziej dla Ciebie czytelne? Tutaj zajęłam się
                  już tylko kosztami tego aktu (który będzie obejmował - jak widzisz - dwie
                  umowy).
                  Napisz do mnie koniecznie.
                  Pozdrawiam Cię nieustająco i dziękuję za dziękuję. B.
                  • asiarol Re: dziękuję:-))) 09.02.05, 15:27
                    Droga Bebiak, wszystko już pojęłam, jestem Ci niewymownie wdzięczna za okazaną
                    pomoc,zaangażowanie i poswięcony czas:-)))
                    Jesteś cud-kobieta jeszcze raz bardzo dziękuję i życzę miłego dnia

                    Pozdrawiam gorąco
                    Asia
    • asiarol Re: Bebiaku,proszę o pomoc 06.02.05, 20:17
      Droga Bebiak,podnoszę mój wątek,proszę nie zapominaj o mnie:-)))
      pozdrawiam
Pełna wersja