Dodaj do ulubionych

A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC?

07.02.05, 15:56
Jeśli to nie jest zabronione to bardzo chętnie służę pomocą. Jestem
prawnikiem specjalizujacym się w obrocie nieruchomościami (i w spółkach z
o.o.) Jeżeli obowiązujące tu zasady pozwalają na taką pomoc to zapraszam :)
Obserwuj wątek
    • januszrom Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 07.02.05, 16:18
      Bardzo chętnie skorzystam z Pańskiej pomocy.Mam pytanie:czy będąc głownym
      najemcą mieszkania służbowego(jestem w nim na stałe zameldowany),mogę otrzymać
      jako darowiznę(z dożywociem) ,drugie mieszkanie własnościowe -hipoteczne od
      matki(jestem w nim zameldowany czasowo na 5 lat).Czy wpływa to na wysokość
      podatku który muszę zapłacić i w jakim stopniu? Dziękuję i Pozdrawiam.
      • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 08.02.05, 11:54
        Ulga z art. 16 (to ta, dzięki której nie płacimy podatku do 110 mkw)
        przysługuje jeśli m.in. nie jest się najemcą lokalu, można więc rozwiązać
        ograniczający najem, ale czy jest to korzystne? Druga sprawa, to problem czy
        mając własność można nadal być głównym najemcą mieszkania słuzbowego? Moim
        zdaniem nie. Jest kilka rozwiązań i ... mogę Ci też wyliczyć koszty, ale musisz
        mi podać wartość mamy mieszkania oraz odpowiedzieć na pare pytań np. czy mama
        jest i czy była stanu wolnego w momencie nabycia mieszkania (czy jest to jej
        współwłasność z tatą), czy darowizna ma być tylko na Ciebie czy też Twoją żone,
        jaki jest wiek mamy (lub taty - młodszego), czy w ostatnich 5 latach była jakas
        darowizna od rodziców dla Ciebie, czy może lepiej przepisać to mieszkanie na
        wnuka (Twoje dziecko) i wyjaśnij mi co to znaczy mieszkanie włlasnościowo -
        hipoteczne? Czy masz na myśli spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu z
        założoną księgą wieczystą czy lokal stanowiący odrebną nieruchomość (tj. lokal
        z udziałem w częściach wspólnych)Pozdrawiam.
        • januszrom Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 08.02.05, 12:50
          Witam ponownie,podaję szczegóły :
          wartość mieszkania 150000(wg US z 2004r)
          ojciec nie żyje a mama jest jedyną właścicielką mieszkania(testament ojca)
          darowizna ma być tylko na mnie
          wiek mamy 82 lata
          w ostatnich 5 latach nie było żadnaj darowizny dla mnie
          jest to lokal z udziałem w częściach wspólnych(opcja druga w w pytaniu)
          Nadmieniam że mam zamiar tu zamieszkać na stałe ,ale nie mogę być zameldowany
          na stałe w dwóch miejscach.Po wyjaśnieniu się sprawy z mieszkaniem
          służbowym ,mam zamiar zmienić meldunek czasowy na stały.
          Dziękuję za pomoc i szybką reakcję.
          • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 08.02.05, 13:25
            januszrom napisał:

            > Witam ponownie,podaję szczegóły :

            > wartość mieszkania 150000(wg US z 2004r)
            To przerobimy na końcu ;)

            > ojciec nie żyje a mama jest jedyną właścicielką mieszkania(testament ojca)

            ODPOWIADAM: zakładamy, że sprawa spadkowa została przeprowadzona, tzn. macie
            stwierdzenie nabycia spadku. I jeszcze kwestia podatku od spadku, jesli nie
            został uregulowany to najpierw trzeba iśc do urzędu i uregulowac, bo
            notariuszowi nie wolno dokonac żadnej czynności bez opłacenia podatku

            > darowizna ma być tylko na mnie
            > wiek mamy 82 lata
            > w ostatnich 5 latach nie było żadnaj darowizny dla mnie
            > jest to lokal z udziałem w częściach wspólnych(opcja druga w w pytaniu)
            > Nadmieniam że mam zamiar tu zamieszkać na stałe ,ale nie mogę być zameldowany
            > na stałe w dwóch miejscach.Po wyjaśnieniu się sprawy z mieszkaniem
            > służbowym ,mam zamiar zmienić meldunek czasowy na stały.
            > Dziękuję za pomoc i szybką reakcję.

            ODPOWIADAM: Jeśli liczysz się ze stratą mieszkania słuzbowego i zameldujesz się
            w mieszkaniu, które dostaniesz od mamy i będziesz w nim mieszkał przez 5 lat a
            mieszkanie nie ma więcej niż 110 mkw to podatku nie będzie. Tylko pamietaj, że
            musisz rozwiązac najem słuzbowego.
            Co do dożywocia to rozumiem ze masz na mysli dożywotnie beppłatne uzytkowanie
            tego lokalu przez mame do jej smierci, tak? Nie wymądrzam sie tylko dożywocie
            to inna umowa, w której ktoś za opiekę przenosi własność ale wtedy jest 2% PCC.
            (w twoim przypadku to 3.000,00) Podejrzewam, że masz na mysli własnie
            zabezpieczenie mamy, prawda? Możesz je ustanowic w umowie darowizny, tylko
            pamietaj, że jesli tez chcesz mieszkac w tym mieszkaniu to lepiej ustanowić
            użytkowanie i ograniczyć jego wykonywanie do części (czy nawet ustanowic je na
            połowie) lokalu. Z takim prawem wiążą się koszy - przy ustanowieniu na połowie
            i założeniu wieku mamy lat 82 i wartosci 3.000,00 która wzięła sie z 2%
            wartości mieszkania (to takie ustawowe dyrdymały ;) :
            24 zł opłaty za wpisanie uzytkowania do księgi wieczystej a całe koszy umowy to:
            1.460,00 notarialna + Vat 321,20 (zawsze możesz sie targować ;) )
            1.820,00 wpis do księgi wieczystej twojego nazwiska
            146,40 wypisy z Vatem, ale to orientacyjna kwota przy założeniu 5 str - kazda
            po 7.31 z Vatem i 4 sztuk wypisów: 1-dla Mamy, 1- dla Ciebie, 1-księgi
            wieczyste, 1- geodezja
            dodatkowo bebiak liczy 244 zł za wniosek do księgi wieczystej ale moim zdaniem
            notariusz nie ma prawa pobierac tej kwoty
            do tego dodaj to 24, zł i masz koszyt. Chyba o niczy nie zapomniałam ;)
            Pozdrawiam. T.
              • parg2 Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 21.10.05, 21:06
                mieszkanie odziedziczylam w spadku po zmarlej ciociktora byla wdowa w sadzie
                zpadl wyrok ze mieszk jest juz moje teraz chce je sprzedac mam juz kupca
                notariusz zada coraz to innych dok.aby sfinalizowac transakcje a
                mianowicie :wyrok sadu,odpis test.,dok.potwierdzajacy moj stan cywilny,akt
                zgonu meza cioci,ktory nie byl nigdy w tym ieszkaniu zameldowany pragne
                nadmienic ze przydzial mieszkania byl tylko na ciocie i ona byla czlonkiem
                spoldzielni czy notariusz ma prawo zadac odemnie aktu zgonu wujka jesli odbyla
                sie juz sprawa spadkowa i mieszkanie prawnie odidziczylam ja
      • mama4dzieci Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 16.12.05, 21:51
        Witam serdecznie.
        Mam mieszkanie komunlane we Wroclawiu-Srodmiescie.
        Jestem glownym najemca--mieszkanie dostalam po smierci babci i dziadka.
        Wraz z mezem jestesmy w trakcie wykupu mieszkania na wlasnosc z
        bonifikata. ....i tu zaczynaja sie schodki.
        Chcielibysmy sprzedac to mieszkanie po dziadkach tuz po wykupieniu...ale gmina
        nalozyla okres 5-ciu lat karencjii i dopiero po tym okersie mozemy je sprtzedac.
        Ja bym nie chciala czekac tak dlugo.
        Mieszkanie jest dosc duze--ponad 100metrow i ma koszmarne oplaty,na ktore nas
        nie stac.
        Po drugie w tym mieszkaniu jest piec na koks,,,a dzieci mama alergoczne,,kiedy
        pale w peicu,dzieci zaczynaj kichac,prychac,itp,itd.
        Po sprzedazy tego mieszkania chcielibysmy pieniazki ze sprzedazy przeznaczyc na
        domek poza Wroclawiem.
        Czy istnieje jakis przepis aby moc sprzedac mieszkanie wczesniej???

        A gdybym podarowala to mieszkanie komus w darowiznie,,,to czy ten ktos moze
        wczesniej sprzedac mieszkanie???

        BEDE ogromnie wdzieczna za wszelka odpowoedz.




      • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 08.02.05, 13:33
        jacekpiotr napisał:

        > Witam!
        > Czy można darować najbliższej rodzienie mieszkanie na której ustanowiona jest
        > hipoteka?
        > Pozdrawiam
        > P.S.
        > Czy pytania można kierowac na adres mailowy?
        Można . A co do pytania to tez mozna ;) tylko trzeba sie zastanowic czy
        podatkowo sie to opłaci, ale może... Nie znam wartości. Problemem jest bank.
        Czy da zgode na zmiane dłuznika. Prawdopodobnie procedura bedzie podobna jak
        przy umowie kredytowej. Bank sprawdzi zdolnośc kredytową osób które maja być
        właścicielami itp. Troche zmudna procedura ale w sytuacji Banku nie da się jej
        uniknąc. Sa pewne przepisy, które pozwalaja dokonac takiej czynności bez zgody
        Banku, ale jak znam zycie Bank ma w umowie zapisana całkowita wymagalnośc
        spłaty kredytu w sytuacji zmiany dłużnika. No i jeszcze trzeba pamietac o
        jednym, a mianowicie, że osoba która ma dostac to mieszkanie nie może byc
        małoletnia, bo wtedy potrzeba jeszcze zgody Sądu Rodzinnego.
      • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 09.02.05, 12:10
        Mieszkanie hipoteczne to tzw. odrębna własność lokalu.( reguluje je ustawa o
        odrębnej własności lokali). Z nieruchomości (która jest jak komoda) wydziela
        sie poszczególne lokale (tak jakby szuflady). Poszczegulny Kowalski jest
        właścicielem swojego lokalu, czyli nieruchomości lokalowej -tzn. tej
        szuflady :) - ale ma też udział w szkielecie komody i w tych szufladach które
        nie zostały wydzielone, oraz w kawałku gruntu na którym ta nieruchomość
        macierzysta (czyli komoda) leży. A ten udział pozwala mu na decydowanie o
        wszystkich rzeczach dodyczących nieruchomości wspólnej (co odbywa się poprzez
        udział w zgromadzeniach wspólnoty mieszkaniowej, czyli wszystkich
        poszczególnych Kowalskich - to tak bardzo ogólnie) , oraz każe ponosić
        odpowiednie do posiadanego udziału koszty (zarządu, podatku od nieruchomości).
        Taka nieruchomość lokalowa powstaje dopiero z momentem założenia dla niej
        księgi wieczystej (stąd prawdopodobnie jego potoczna nazwa "hipoteczne"). Jest
        to najzwyklejsza własność.
        W odróżnieniu od spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Jest to tzw.
        rzeczowe prawo ograniczone, a nie własność. Właścicielem zarówno budynku
        (nieruchomości)jest Spółdzielnia (bardzo ogólnie napisane). Posiadacz
        spółdzielczego własnościowego prawa ma prawo do danego lokalu. Może w nim
        mieszkać, może je obciążyć (np. hipoteką) może je zbyć. Prawo takie podlega
        równiez dziecziczeniu. Sa jednak pewne ustawowe obostrzenia (a napewno były :).
        Generalnie jest to twór prawny, którego ustawodawca próbuje sie powoli pozbyć.
        Bo to taka własność - niewłasność. Dlatego ruszyło tzw. przekształcanie
        spółdzielczych własnościowych praw na obrębną własność czyli, przekształcanie
        ich w "mieszkania hipoteczne" I z tego warto korzystać. Sp. wł. pr. do lokalu
        jest może faktycznie dziwne, ale miliony ludzi w Polsce posiadają właśnie
        taką "własność", bo poprzedni ustrój tak nas obdarzył. Ma ono też i korzyści
        np. niekoniecznie musi mieć założoną księge wieczystą (więc mniejsze opłaty
        przy zakupie) oraz taksa notarialna od kupna takiego prawa jest o połowe
        mniejsza niż przy "zwykłym hipotecznym".
        Ludzie potocznie mówią o mieszkaniu "hipoteczne" jak ma założona księgę
        wieczystą dlatego możesz się spotkać tez z dziwnym okresleniem spółdzielcze
        hipoteczne.
        Mam nadzieje, że coś Ci wyjasniłam. (i nie gniewaj się o tą komode i szuflade,
        ale zawsze tak tłumacze i wiem, że taki obrazek najlepiej dociera do odbiorcy).
        Pozdrawiam. T.
    • wera10 Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 10.02.05, 11:41
      Przepraszam mam jeszcze jedno pytanko:czy mogę sprzedać mieszkanie, które
      otrzymam jako darowiznę? Zapłacę u
      notariusza podatek bo niechcę tam mieszkać przez 5 lat. Jaki czas musi
      upłynąć od momenty darowizny, żebym mogła to mieszkanie sprzedać? czy muszę
      czekać na wpis w księdze wieczystej że miała miejsce darowizna?
      • tairisha Re: DO WERA10 A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 10.02.05, 13:09
        wera10 napisała:

        > Przepraszam mam jeszcze jedno pytanko:
        czy mogę sprzedać mieszkanie, które otrzymam jako darowiznę?
        ODPOWIADAM: Jesli nie wepchasz do tej umowy żadnych służebności czy użytkowań
        (lu zaraz się ich pozbędziecie) to możesz je sprzedac jak chcesz i kiedy
        chcesz.

        Zapłacę u notariusza podatek bo niechcę tam mieszkać przez 5 lat.
        ODPOWIADAM: Zastanów się czy dobrze na tym wyjdziesz. Jesli spełniasz
        pozostałe przesłanki z art. 16 tzn. nie masz innej własności, najmu itd. to
        zawsze możesz skorzystać a przepis mówi, że nie uaktywni ci sie odatek jeśli
        zbedziesz tak nabyty lokal ze względu na uzasadniona konieczność zmiany
        warunków mieszkaniowych a nabycie innego budynku lub lokalu (lub uzyskanie
        pozwolenia na budowe) nastąpi nie później niż w ciągu 6 miesięcy od dnia
        zbycia. Przemysl, czy nie masz takiej możliwości i pamiętaj, że urzad i tak
        weźmie ci jego :)

        Jaki czas musi upłynąć od momenty darowizny, żebym mogła to mieszkanie sprzedać?
        ODPOWIADAM: Przy sprzedaży lokalu (potocznie) nabytego na podstawie darowizny
        nie ma podatku dochodowego 10% więc nie musisz sie nikomu tłumaczyć :)

        czy muszę czekać na wpis w księdze wieczystej że miała miejsce darowizna?
        ODPOWIADAM: Generalnie nie, bo wpis wiążący (przy nieruchomości lokalowej)
        jest tylko przy ustanawianiu odrebnej własności lokalu więc jeśli juz masz
        założoną kw to nie musisz na wpis czekać. Ale sa dwie kwestie. Pierwsz - jesli
        z twoim lokalem związany jest udział w użytkowaniu wieczystym działki gruntu (a
        nie z własnością) to niektórzy notariusze oraz niektóre Sady wymagaja takiego
        wpisu (musisz zapytać notariusza w swoim mieście) a pozatym jesli nie, to masz
        jeszcze możliwość sprzedaży tego lokalu w umowie darowizny. Odrazu jak ktos ci
        będzie darował to sprzedaz (jęsli to możliwe w twojej sytuacji) i unikniesz
        wtedy opłaty za wpis do księgi wieczystej. (zakładając, że notariusze w twoim
        mieście też mają taka praktykę, bo co kraj to obyczaj).
        Pozdrawiam. T.
    • natuska2 Akt Notarialny 10.02.05, 11:44
      Witam, mam wielką prośbę o pomoc w rozszyfrowaniu zapisów zawartych w akcie
      notarialnym - i pytanie odnośnie zabezpiecznia (zapisu w akcie lub działań
      które należy podjąć aby w razie problemów developera w splacie kredytu
      zaciągniętego na budowe inwestycji nie ponosic odpowiedzialości za jego długi).

      Mieszkanie które kupilam zostało wybudowane jako bud. nr 1 calosci inwestycji -
      wlasnie bedzie oddawany budynek nr 2 bedacy druga czescia inwestycji na ktora
      developer zaciagnal kredyt.

      Dostałam wersje aktu notarialnego przed podpisaniem w ktorej widnieje zapis:

      ze KW wpisana jest hipoteka kaucyjan umowna do kwoty XXX w celu zabezpieczenia
      splaty kredytu wraz z odsetkami przeznaczonego na sfinansowanie kosztu budowy
      dwoch buynkow wielomiekszaniowych polozonych w XXXXX, udzielonego spolce XXX -
      podlegajacego splacie splacie do dnia 30.06.2006 roku, na warunkach okreslonych
      w sowiadczeniu Banku XXX.

      Czy w praktyce oznacza to, że umowa przenisienia praw zawierana jest
      warunkowo? czy jesli developer nie splaci zobowiazan bank zajmie ten budynek?
      dlaczego hipotek kaucyjna usatnowiona jest do 2006 roku a oba budynki zostana
      oddane w polowie 2005 roku? czy ustanowienie odrebnej wlasnosci lokalu chroni
      przed ponoszeniem odpowiedzialnosci za dlugi Developera? jak ewentualnie moge
      zabezpieczyc sie aby nie ponosic tej odpowiedzialnosci?

      Z góry bardzo dziękuję za pomoc,
      Natuska
      • tairisha Re: DO NATUSKA2 Akt Notarialny 10.02.05, 12:51
        To jest tak: hipoteka obciąża całą nieruchomość, czyli jest sobie grunt
        (nieruchomość) na którym zbudowane sa budynki. Hipoteka obciąża całą tą
        nieruchomość (czyli grunt wrza z budynkami). Nie ma znaczenia czy inwestycja
        została zakończona czy nie. jest dług, zabezpieczeniem którego jest hipoteka.
        Polega to na tym, że jesli dłuzniknie spłaci w terminie zobowiązania to
        wierzyciel ma prawo dochodzic zaspokojenia (jesli nie da rady z majątku lub
        bedzie to utrudnione) z nieruchomości na której ma zabezpieczenie bez względu
        na to czyją jest ona własnościa w danej chwili. Czyli jeśli masz podpisana
        umowe nabycia lokalu to odpowiadsz za te zobowiązania (w udziale jaki ci
        przypada). A twoje mieszkanie w najgorszej sytuacji tez może zostac sprzedane.
        nie miła perspektywa, ale prawdziwa. Jesli jest jak napisałaś, że inwestycja
        jest juz w części zrealizowana to developer powinien wystapić do Banku o
        rozpoczęcie częściowego zwalniania spod hipoteki . Polega to na tym, że spłaca
        do Banku jakąś kwote a w jej ramach Bank wydaje zaświadczenie zwalniające lokal
        numer -
        • natuska2 Re: DO NATUSKA2 Akt Notarialny 11.02.05, 14:32
          Witam , bardzo dziękuję za odpowiedz - wynika z niej jednoznacznie, ze akt
          ktory mi przedstawiony nie nadaje sie do pospisania. Jest tam zapisz o hipotece
          kaucyjnej umownej - potem jest taki punkt:

          Dokument banku XXX z dnia ... zawierajacy zgode na zwolnienie z hipotek
          opisanych hipotek wpisanych w ksiegach wieczystych XXX i XXX wszystkich lokali
          znajdujacych sie w budynku XXXX , w tym zwolenie lokalu stanowiacego przedmiot
          niniejszej umowy.

          Co wydaje mi sie nie zmienia faktu ze ziemia na ktorej wybudowano to mieszkanie
          jest nadal obciazona hipoteka i tak czy onaczej mieszkanie na tej ziemi
          postawoine nalezy do banku - czy dobrze mysle??

          Z gory dziekuje
          • tairisha Re: DO NATUSKA2 Akt Notarialny 14.02.05, 17:01
            Jeżeli jest dokument zwalniajacy wszystkie lokale mające byc wydzielone
            z "danego bloku" to dobrze. Własnie o taki papier chodziło. Mogli dostac na
            całośc. Tylko niech dadza wyraxnie w umowie do zrozumienia, że twój lokal nie
            jest obciążony ta chipoteka. A co do ziemi to nie może byc tak, że budynek jest
            spod obciążenia zwolniony a grunt nie. Wiec jesli zwolnili lokale to zwolniona
            jest "ziemia"
    • rboninski Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 12.02.05, 18:20
      Zwracam sie z uprzejma prosba o wyliczenie kosztow notarialnych zwiazanych z
      kupnem mieszkania na rynku pierwotnym.
      Cena mieszkania 162 336 zł.Wedłóg umowy z bankiem kredyt przeznaczony na zakup
      dorębnej własności lokalu mieszkalnego.
      Dziękuje
      • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 14.02.05, 17:04
        aniutka11 napisała:

        > Witam, bardzo bym prosiła o wyjaśnienie na czym polega własność "udział ze
        > wskazaniem"?
        > Z góry dziękuję
        Udział ze wskazaniem? Hm... zapewne chodzi o taka sytuacje, gdzie nabywasz
        tylko udział w nieruchomości a nie konkretny lokal natomiast sprzedający
        wskazuje jaki lokal możesz uzywać w ramach tego udziału. Wazną rzecza jest aby
        wskazujacy był albo włascicielem albo aby miał zgode pozostałych
        współwłaścicieli bo inaczej możesz mieć problemy. Jeśli opiszesz jasnie całą
        sytuacje to napisze ci więcej . Pozdrawiam. T.
    • scrivo Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 15.02.05, 10:59
      DZień dobry, przyłączam się do próśb o wskazówki jeśli to nadal możliwe.
      Jestem 2 miesiące po rozwodzie i oboje z byłym mężem jesteśmy współwłaścicielami mieszkania hipotecznego z KW. Wykup mieszkania od gminy mial miejsce 28 listopada 2001 roku.
      Gdy porozumielismy się w sprawie rozwodu, zapadła też decyzja że sprzedamy mieszkanie i podzielimy się po 50% pieniedzmi.
      Niestety, gdy już trwały rozmowy z potencjalnymi nabywcami dowiedzielismy się o przepisie zakładającym zwrot gminie kwoty bonifikaty udzielonej nam przy zakupie. Różnica między kwotą sprzedaży a wartoscią loklau po oszacowaniu qynosi ok. 60 tysięcy co czyni sprzedaż zupełnie nieopłacalną. Tym bardziej że oboje chcemy, dokładając jakieś pieniądze, kupic sobie nowe mieszkania.
      Nie wchodzi w grę spłata jednej ze stron i pozostanie drugiej w tym mieszkaniu.
      Co zatem robic, czekac aż upłynie 5letni okres karencji na sprzedaż (do końca 2006 roku) czy probować negocjować z Urzędem Miasta wcześńiejszą spłatę ostatniej raty i wykreślenie hipoteki?
      Perspektywa mieszkania razem jeszcze przez prawie 2 lata jest dla mnie przerażająca!
      Dotarłam do Dz.U. nr 46 poz543 z 2000r. lecz są z pewnością jeszcze inne, nowsze zarządzenia w tej sprawie.
      Bardzo proszę o wskazanie źródeł tych przepisów i ewentualną poradę.
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję.
      • tairisha DO SCRIVO 16.02.05, 15:37
        Fakt, zmieniły się przepisy i zabroniono gminom odpuszczania sobie zwrotu
        bonifikat. terza juz musza zabierac ta kase. W związku z tym nie wiem co
        powinniście zrobic, ale wiem co ja bym próbowała zrobić. podpiszcie umowe
        przedwstepną z terminem po upływie okresu do zwrotu bonifikaty z wydaniem
        lokalu w posiadanie (odrazu) i zapłata jakiejs małej kwoty przy umowie
        przenoszacej własność. Przy dobrym notariuszu ludzie sioe nie przestrasza a
        poniewaz maja lokal sa spokojniejsi. Mosecie tez (cóż, koszt dodatkowy, ale w
        porównaniu z sytuacja...) wpisać roszczenie z przedwstepnej do kw i nalozyc na
        siebie kare umowna przy odstapieniu od umowy (na nich tez) takie jest moje
        zdanie a podpowiadam zgodnie z praktyka (nie wy jedni chcecie sie pozbyc
        mieszkania przed terminem :) ) Nie wiem tez jaka jest praaktyka u Ciebie w
        miescie. Ja pisze z Krakowa. Pozdrawiam. T.
        • scrivo Re: DO SCRIVO 16.02.05, 18:20
          Mieszkam w Łodzi i wiem z przecieków że tutaj dość rygorystycznie egzekwuje się zwrot kwoty bonifikaty. Natomiast wiem też, że w Szczecinie niezbyt chętnie miasto dochodzi swoich praw.
          O umowie przedswtępnej myslę intensywnie chociaż dwóch potencjalnych nabywców już się spłoszyło w zwiazku z tymi warunkami. Bedę nadal poszukiwać tym bardziej że agentka biura nieruchomości, znając całą sprawe, mimo wszystko operatywnie poszukuje nabywców.
          DZiękuje za odpowiedź, z pewnością jeszcze dam znak jak sie sprawy układają bo sporo osób jest w podobnej sytuacji.
      • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 16.02.05, 15:56
        i jeszcze jedno! jesli to jest twoja pierwsz nieruchomość to będzie 105 podatek
        dochodowy przed upływem 5 lat od końca roku w którym nabycie nastapilo chyba że
        macie to ze spadku darowizny lub całość piniedzy przeznaczycie na zakup innej
        nieruchomości lub remont. Czyli jesli kupiłas w 11 2001 to termin mija 1 01
        2007 powinnas zapytać się w us czy nie lepiej będzie wam zrobić podział
        majatku........jak zapatruja sie w us na udziały. Nie mam teraz czasu żeby to
        opisywac dokładniej. Jesli jestes zainteresowana to daj znak a odpisze ci
        porzadniej jutro. A! I napisz czy nie jestes czasem z krakowa bo tu lepiej
        znam zwyczaje usu Pozdrawiam. :) T.
    • pwd678 Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 15.02.05, 11:46
      Witam,
      Zamierzam kupic mieszkanie wybudowane na gruncie, ktory w obecnej chwili oddany
      jest,przez gmine, w wieczyste uzytkowanie developerowi. Jakie moga byc
      konsekwencje zakupu mieszkania na takim gruncie? Jakie prawo ma do tej ziemi
      gmina i co moze czekac wlasciciela takiego mieszkania po 99 latach?

      Dziekuje i pozdrawiam,
      Kasia
      • tairisha Re: DO PWD 978 16.02.05, 15:41
        mAM NADZIEJĘ, ŻE DO TEGO CZASU (UPŁYWU 99 LAT) ZOSTANA ZNIESIONE TE DURNE
        PRZEPISY O UW. nIC TO U CIEBIE NIE ZMIENIA. zUPEŁNIE. gMINA JEST WŁSCICIELEM
        GRUNTU A DEVELOPER (A POTEM WŁAŚCICIELE LOKALI) UŻYTJKOWNIKAMI GRUNTU. oWSZEM
        PO UPŁYWIE TEGO TERMINU POWINNIEN NASTAPIC ZWROT (O ILE NIE ZOSTANIE
        PRZEDŁUŻONE U.W.) ALE WTEDY GMINA MA SPŁACIC WŁAŚCICIELI LOKALI (A KTÓRA MA NA
        TO KASE?) SPOKOJNIE MOŻESZ SIE W TO BAWIC. POZDRAWIAM. T.
    • bujnow Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 15.02.05, 14:24
      Mam orzeczenie sadu dotyczace podziału spadku ojca na 3 córki i zone. Dotyczy
      to mieszkania. Dwie siostry i zona chca sie zrzec spadku na rzecz trzeciej
      corki. Zona chce miec tylko prawo dozywotniego zamieszkania. W jaki sposob
      najlepiej to zrobic? Gdzie i jakie sie wiaza z tym oplaty?
      Z gory dziekuje.
      • tairisha DO BUJNOW 16.02.05, 15:45
        bujnow napisała:

        > Mam orzeczenie sadu dotyczace podziału spadku ojca na 3 córki i zone. Dotyczy
        > to mieszkania. Dwie siostry i zona chca sie zrzec spadku na rzecz trzeciej
        > corki. Zona chce miec tylko prawo dozywotniego zamieszkania. W jaki sposob
        > najlepiej to zrobic? Gdzie i jakie sie wiaza z tym oplaty?
        > Z gory dziekuje.
        ODPOW. :
        Najlepiej iśc do notariusza. ja znam paru dobrych ale w Krakowie :) Koszt
        zależy od wartości mieszkania. Będzie to dział spadku i zniesienie
        współwłasności z ustanowieniem dożywotniego i bezpłatnego użytkowania (lub
        służebności) dla mamy. Prosta sprawa. Musicie tylko wcześniej miec uregulowane
        sprawy w US czyli zaswiadczenie o podatku od spadku po ojcu. Pozdrawiam. T.
      • tairisha Re: DO ARTUR 3373 16.02.05, 15:51
        artur3373 napisał:

        > jakie koszty poniose jako sprzedający dom wartość 120 tys zł, jakie koszty
        > poniesie kupujący, czy rozbicie zapłaty na dwie części druga np.za 4 miesiące
        > powoduje dodatkowe opłaty?
        ODP:
        OD 120000
        NOTARIALNA 1310 + 288,2 VAT
        SĄDOWA 1520
        PODATEK 2400
        WYPISY OKOŁO 175,68
        I MOŻE BYC JESZCZE 244 ZA WNIOSEK ALE APELUJE O KŁÓCENIE SIĘ Z NOTARIUSZEM BO
        NIE POWINIEN TEGO DOLICZAĆ
        KOSZTY POWINIEN PONOSIC KUPUJĄCY (ZARÓWNO ZA SĄDOWĄ JAK I PODATEK A NOTARIALNA
        TAK JEST PRZYJĘTA ŻE PŁACI TEZ KUPUJACY I TAK NAPRAWDE TYLKO JĄ MOŻECIE USTALIC
        INACZEJ ALE NIE DAJ SIĘ! :) TY MOŻESZ ZAPŁACIC 105 PODATKU DOCHODOWEGO ALE
        TO INNA BECZKA (JESLI MASZ DOM KRÓCEJ NIZ 5 LAT A NIE JEST ZE SPADKU CZY
        DAROWIZNY ITD) POZDRAWIAM T.
    • 82marta Małe pytanko...no moze nie całkiem małe.... 17.02.05, 22:54
      Witam,
      Chciałabym z moim narzeczonym wziąść kredyt na mieszkanie, niestety nie wiem
      czy ja mogę to zrobić poniewaz w październiku zeszlego roku otrzymałam w
      darowiznie mieszkanie od dziadków. Tak naprawde tam nie mieszkam tylko
      mieszkaja dziadkowie (w darowiznie jest zaznaczone ze dziadkowie maja prawo
      mieszkac tam dozywotnie). Notariusz doradził nam aby mieszkanie zostało mi
      przekazane w formie darozwizny juz teraz, aby ominąc podatki, a nie w
      testamencie poniewaz jest to bardziej skompikowane. I tak własnie mieszkanie
      na "papierku" jest moje ale tylko tyle. Nadal mieszkam z rodzicami choc
      meldunek mam juz tam.W akcie notarialnym jest napisane że przez 5 lat nie
      moge sprzedać tego mieszkania i w momencie darowizny nie posiadam zadnego
      innego mieszkania i tu wlasnie zastanawiam sie czy w zwiazku z tym mogę
      zaciągnać kredyt z narzeczonym na inne mieszkanie? Czy jak to zrobie nie bede
      musiala płacic podatku od tego otrzymanego w darowiznie? Czy tylko nie będę
      miała ulgi podatkowej/budowlanej? I czy w zwiazku z tym mój narzeczony bedzie
      posiadal taką ulgę? Zaznaczam iz On nie posiada zadnego mieszkania. A może
      wygladałoby to wszystko inaczej gdybysmy byli juz małzenstwem?
      Z góry dziękuję serdecznie za odpowiedz
      pozdrawiam
      Marta
      p.s i czy tak naprawde moge otrzymac kredyt z narzeczonym? Czyli teoretycznie
      z "obca" osobą, na zakup mieszkania?
      • tairisha DO 82MARTA 18.02.05, 16:52
        OCZYWISCIE, ŻE MOŻESZ BRAC KREDYT Z OBCA OSOBĄ KUPICIE MIESZKANIE W UDZIAŁACH.
        A co do drugiej sprawy to nie wiem jak us w waszym mieście interpretuje
        przepisy W Krakowie uważa że jesli ma się bądź współwłasność z mężem bądz w
        udziałach z inna osobą (jak u ciebie) to spełnia sie wymogi 16 i nie ma
        podatku. Pozdrawiam. T.
    • krasnoludek4 Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 18.02.05, 00:38
      Witam
      Proszę o pomoc w następującej sprawie:
      Moja mama ma 85 lat i jest właścicielką mieszkania ( hipoteczne )o pow.150
      m2 , zakupionego w 2000 r.,z Urzędu Gminy (z ulgą).Mieszkanie zostało
      zakupione na raty ( pozostało do spłaty 5 rat rocznych).Mieszkam z rodziną i
      mamą w jej mieszkaniu .Chciałabym kupić dla jednego z synów (nieletni)
      mieszkanie , sprzedając wcześniej mieszkanie mamy (zgadza się na to ,
      aktualnie to jej mieszkanie jest zapisane testamentem właśnie na niego).
      W jaki sposób najlepiej to zrobić tzn.czy taniej będzie mieszkanie sprzedać
      bezpośrednio osobie obcej czy też przepisać -darowizną? umową o dożywocie?na
      syna ,a dopiero wtedy sprzedać osobie obcej .W każdym przypadku chodzi o
      uzyskanie pieniedzy na zakup innego mieszkania.Chodzi m.in.o ulgi z Urzędu
      Gminy ( a dokładniej ich nieutratę),jak również opłaty notarialne i podatki,
      nie do pominięcia jest również fakt ,że mieszkanie nie zostało do końca
      spłacone.Wartość rynkowa mieszkania ok.140 tys.zł.
      Będę bardzo wdzięczna za informację co najlepiej i najkorzystniej będzie
      zrobić aby zamienić mieszkanie mamy na inne lokum dla syna.
      Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
    • wartburgfan mi możesz :) nawet dwa razy 18.02.05, 09:02
      -jaki procent zapłaty zostawić do momentu opuszczenia mieszkania przez byłego
      właściciela, będą to dwa miesiące

      -czy żądać wymeldowania, czy klauzule poddania się egzekucji są skuteczne w
      czasach gdy nie można wyrzucić na bruk ?
      • tairisha Re: mi możesz :) nawet dwa razy 18.02.05, 16:59
        Żądałabym wymeldowania przy umowie przenoszącej własność albo brałabym
        pełnomocnictwo do wymeldowania.Co do dtugiej sprawy to:jeśli ja ci sie
        wprowadze do domku to tez sie mnie nie pozbedziesz;) bo żyjemy w takim kraju a
        nie innym? Od przybytku głowa nie boli. Ma byc poddanie egzekucji i kropka :) A
        co do procentu to nie wiem..... to jest bardzo uznaniowa kwestia. 10-20%? To
        juz sami musicie ustalic przeliczajac ewentualny czas eksmisji przez
        koniecznośc wynajęcia czegoś innego + koszty średniego adwokata. tak bym to
        ustaliła. I pamiętaj, że niby on ma je w posiadaniu i jest obowiązany ponosić
        koszty (zapisz to w akcie, nawet jeśli rejent powie, że to oczywiste - papier
        przyjmnie wszystko) ale włascicielem jestes ty! Masz tylko roszczenie zwrotne
        do niego. Więc 2 razy czynsz + srednie 2-miesięczne opłaty + to co wyżej i masz
        kwote jaka powinienes sobie zatrzymac. Pozdrawiam. T.
    • ar-j100 Proszę o pomoc!!!! 18.02.05, 21:08
      Zrezygnowałam z umowy kupna mieszkania, ponieważ strasznie się opóźnia budowa.
      Mieszkanie zostało ponownie wystawione do sprzedaży. Nowemu właścicielowi
      pozwolono na wpłacenie kaucji rezerwacyjnej i otrzymauje ciągle zgody na
      przedłużenie płatności. Ja nie mogę odzyskać pieniędzy od 3 miesięcy. Ciągle
      słyszę, że nowy właściciel nie wpłacił. a przecież developer sam daje mu zgodę
      na odroczenie płatności. Jestem już zdeterminowana i chciałabym oddać sprawę do
      sądu cywilnego. Proszę o pomoc jakie są koszty sądowe i jak długo to może
      potrwać.
      pozdr.
    • knidyjka Możesz mi pomóc,tairisho? 22.02.05, 16:42
      Mam mieszkanie hipoteczne,w 2002r.wycenione na 84,500zł.
      Chciałabym je darować córce,która ze mna mieszka,a nigdy nie posiadała innego.
      Z jakimi kosztami z tego tytułu muszę się liczyć?
      Jeśli możesz to pomóż mi.:)
      • tairisha Re: Możesz mi pomóc,tairisho? 03.03.05, 13:58
        knidyjka napisała:

        > Mam mieszkanie hipoteczne,w 2002r.wycenione na 84,500zł.
        > Chciałabym je darować córce,która ze mna mieszka,a nigdy nie posiadała innego.
        > Z jakimi kosztami z tego tytułu muszę się liczyć?
        > Jeśli możesz to pomóż mi.:)
        Jesli córka nie ma innego mieszkania, ani najmu (bądź sie go pozbędzie) i
        zobowiąże się mieszkać w tym od ciebie przez 5 lat to nie będzie podatku a
        notarialna od 84.500 1.132,5 + vat 249,15 do tego sądowa (za wpis własności)
        1.134 oraz wypisy (to zalezy od ilości stron a zapłacić musisz za 4 lub 5 w
        zalezności od zwyczaju) i wynosi to około 146,40 Jesli moge coś dodać od siebie
        to warto (jesli nie masz innego mieszkania zastrzec sobie służebność lub
        uzytkowanie. Koszty nie są duże a będziesz bezpieczniejsz, bo... w zyciu różnie
        bywa. Pozdrawiam. T.
    • asia98 Re: prosze o info ? 24.02.05, 13:25
      Zamierzam kupić mieszkanie na rynku wtórnym. Cena mieszkania to około 120 tys.
      Ponieważ nie mam mozliwości wzięcia kredytu w banku moi rodzice zaoferowanli
      mi pozyczkę na brakujacą kwotę to jest ok 40 tys zł (spłata rozłozona na 5
      lat). Czy istnieje taka mozliwośc . Jak prawnie powinno wygladać podpisanie
      umowy na taką pozyczkę, czy odprowadza sie od niej jakis podatek. Proszę o
      radę
      • tairisha Re: prosze o info ? 03.03.05, 14:06
        asia98 napisała:

        > Zamierzam kupić mieszkanie na rynku wtórnym. Cena mieszkania to około 120 tys.
        > Ponieważ nie mam mozliwości wzięcia kredytu w banku moi rodzice zaoferowanli
        > mi pozyczkę na brakujacą kwotę to jest ok 40 tys zł (spłata rozłozona na 5
        > lat). Czy istnieje taka mozliwośc . Jak prawnie powinno wygladać podpisanie
        > umowy na taką pozyczkę, czy odprowadza sie od niej jakis podatek. Proszę o
        > radę Odprowadza się podatek w wysokości 2% z tym, że zwolniona jest kwota do
        wysokości 9. 637 zł od jednej osoby (na zasadach okreslonych w ustawie o
        podatku od spadków i darowizn. Powinnas w US zapytać czy poza tym zwolnieniem
        nie ma jeszcze zwolnienia pozyczki (na warunkach właśnie tej ustawy) jesli
        kwota jest przeznaczona na zakup mieszkania bo przy darowiźnie jest dodatkowe
        takie zwolnienie Tylko powiedz w US że to jest I grupa, bo pożyczka od
        rodziców. powołaj się na art 9 ust. 10 punkt c ustawy o podatku od czynności
        cywilnoprawnych. sory, ale podatki to nie jest moja najsilniejsza strona.
        Natomiast sama umowa powinna byc na piśmie i musi być zgłoszona do US.
        Pozdrawiam. T.
      • wzorka Prosze bardzo :-) 14.09.05, 22:49
        Witam!
        Mozesz sie wykpic w ten sposob:
        - Tata darowuje Ci kwote 9.637 zł
        - Mama darowuje Ci kwote 9.637 zł
        - Rodzice darowuja Ci kwote 2 x 9.637 zł Z PRZEZNACZENIEM NA CELE MIESZKANIOWE
        - Tata pozycza Ci kwote 9.637 zł
        - Mama pozycza Ci kwote 9.637 zł

        Wszystkie te umowy sa zwolnione od podatku od czynnosci cywilnoprawnych jako
        umowy zawierane w I grupie podatkowej :-)
        Wystarczy zawrzec je w formie pisemnej.

        Pozdrawiam!

        wzorka@gazeta.pl
    • angelab Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 24.02.05, 15:11
      Ja mam taki problem, posiadam mieszkanie od 1998 r. 31 m i chce przekazac je w
      darowiznie siostrze , nie jest wlascicielem zadnego mieszkania .
      Po tym fakcie moja mama kupuje mieszkanie dla mnie 56m -210 tys. i tez bedzie
      chciala mi je przekazac. Jak to zrobic ?
      • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 03.03.05, 14:09
        angelab napisała:

        > Ja mam taki problem, posiadam mieszkanie od 1998 r. 31 m i chce przekazac je
        w
        > darowiznie siostrze , nie jest wlascicielem zadnego mieszkania .
        > Po tym fakcie moja mama kupuje mieszkanie dla mnie 56m -210 tys. i tez
        bedzie
        > chciala mi je przekazac. Jak to zrobic ?
        Napisz czy bebiak ci odpisała bo tu jest sporo liczenia. Jesli nie to odpowiem
        na drugi dzień. Pozdrawiam. T.
    • maja9995 Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 03.03.05, 17:31
      Bardzo proszę, o ile nie sprawi to kłopotu, o wyliczenie kosztów notarialnych
      związanych z kupnem mieszkania na rynku pierwotnym, od developera. Cena
      mieszkania w95.ynosi 214.845 zł w tym 19.260 zł kosztuje stanowisko garażowe i
      195.585 zł za lokal mieszkalny. Mieszkanie znajduje się w Warszawie, dzielnica
      Wesoła. Na wyżej wymienione mieszkanie wzięłam kredyt bankowy w wysokości
      160.000 zł.Zabezpieczeniem kredytu jest hipoteka zwykła na zabezpieczenie
      należności głównej oraz hipoteka kaucyjna na zabezpieczenie odsetek o zmiennej
      stopie procentowej. Ile będą wynosiły opłaty za wpis do hipoteki? Jaki będzie
      podatek od czynności cywilnoprawnch od ustanowienia hipoteki? Jakie jeszcze
      dodatkowe opłaty mnie czekają i w jakiej wysokości? Gdzie załatwia się sprawę
      hipoteki? I kiedy?
      Będę bardzo wdzieczna za pomoc
      • tairisha Re: A CZY JA TEZ MOGE KOMUŚ POMÓC? 04.03.05, 12:55
        maja9995 napisała:

        > Bardzo proszę, o ile nie sprawi to kłopotu, o wyliczenie kosztów notarialnych
        > związanych z kupnem mieszkania na rynku pierwotnym, od developera. Cena
        > mieszkania w95.ynosi 214.845 zł w tym 19.260 zł kosztuje stanowisko garażowe
        i
        > 195.585 zł za lokal mieszkalny. Mieszkanie znajduje się w Warszawie,
        dzielnica
        > Wesoła. Na wyżej wymienione mieszkanie wzięłam kredyt bankowy w wysokości
        > 160.000 zł.Zabezpieczeniem kredytu jest hipoteka zwykła na zabezpieczenie
        > należności głównej oraz hipoteka kaucyjna na zabezpieczenie odsetek o
        zmiennej
        > stopie procentowej. Ile będą wynosiły opłaty za wpis do hipoteki? Jaki będzie
        > podatek od czynności cywilnoprawnch od ustanowienia hipoteki? Jakie jeszcze
        > dodatkowe opłaty mnie czekają i w jakiej wysokości? Gdzie załatwia się sprawę
        > hipoteki? I kiedy?
        > Będę bardzo wdzieczna za pomoc
        Nie wiem jak to sie kraków do warszawy ze stawkami notariusz :) generalnie
        notariusz może policzyc takse od całości czyli od 214.845,00 i wtedy to będzie
        1.784 + vat 392,50 lub od mieszkania osobno 195.585,00 czyli 1.687,90 371,34 a
        za garaż (od 19.260,00 ) 495,20 + vat 108,44 To tyle jesli chodzi o opłaty
        notarialne oczywiscie musisz dodac koszt wypisów (7,32 z vatem za strone) ale
        ile stron....kto to wie? :) około 6 stron to 43,92 za jeden i teraz jesli jedna
        umowa to 4 a jesli dwie umowy (osobno na mieszkanie osobno na garaz) to 8.
        Tyle nitarialnych opłat. No chyba że notariusz policzy sobie jeszcze za
        ustanowienie hipoteki w akcie to zakładając, że masz dwie czyli jedna będzie
        pewnie na 100% kredytu(ta zwykła) a druga na 50% (kaucyjna) to opłaty: 377,50 +
        vat 83,05 oraz 277,50 + vat 61,05 Boże ale się może nazbierać. A czeka cie
        jeszcze opłata sadowa:
        2 razy 40,00 zł za założenie księgi wieczystej (dwóch, bo na mieszkanie osobno
        a na garaż osobno)
        2.275,90 za wpis własności od mieszkania
        289,60 za wpis właśności od garażu
        480,00 za wpis hipoteki zwykłej
        270,00 za wpis hipoteki kaucyjnej
        dojdzie jeszcze podatek cywiloprawny od hipotek
        19,00 od kaucyjnej
        160,00 od zwykłej
        Boże! Ale tego masz! Jedna ... no trzy uwagi:
        1. Opłaty od hipotek wyliczyłam od wartości określonych przez siebie czyli przy
        założeniu jak wyżej podałam z tym, że opłaty te sie zmienią jeśli zmienią się
        wartości hipotek
        2. targuj się z notariuszem, bo przy tej ilości opłat notarialnych jak
        najbardziej powinnas
        3. własnie zapomniałam co chciałam ci napisać :( A1 juz wiem. Jesli notariusz
        nie odpuści ci opłat za ustanowienie hipotek to zawwze mozesz sama złożyc w
        sądzie wniosek o wpis tych hipotek. tylko dwie rzeczy. Podatek wtedy musisz
        opłacic sama w US a notariuszowi kazać podac numer dzkw (numer pod jakim został
        zapisany wniosek o założenie księgi wieczystej w sądzie) i do tego numeru
        wniosku dołączysz sama wniosek o wpis hipotek. Życze powodzenia i pozdrawiam. T.
    • monikalb zwrot ulgi budowlanej 04.03.05, 13:34
      Witam,

      od 1998 byłam zapisana do spółdzielni mieszkaniowej na mieszkanie lokatorskie
      (i od tego czasu odliczałam sobie ulgę budowlaną od wkładu mieszkaniowego).
      Mieszkałam tam do lipca 2004, po czym otrzymałam zwrot tego wkładu.
      A to wszystko dlatego, że postanowiliśmy kupić (kredyt z przymusowym wkładem
      własnym) mieszkanie własnościowe. W tym celu w maju 2003 podpisaliśmy umowę z
      deweloperem, który wybudował nam mieszkanko.
      W myśl przepisów (zwrot wkładu mieszkaniowego) powinnam zwrócić całą kwotę
      odliczoną w ramach ulgi budowlanej.

      Z drugiej jednak strony nie przysługuje mi również ulga odsetkowa (tylko na
      pierwsze mieszkanie).

      Czy jest dla mnie jakiś ratunek, jakiś mądry zapis, który pozwoli mi
      rozliczyć tą ulgę w ramach nowej inwestycji poczynionej dalej na cele
      mieszkaniowe ????????

      pozdrawiam,
      Monika
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka