zapis w umowie przedwstepnej o zwrocie zaliczki

20.07.05, 10:52
W zwiazku z bezposrednia sprzedaza mieszkania mam pytanie. Kupujacy chce by
znalazl sie tam zapis, ze w przypadku nieotrzymania przez niego kredytu umowa
nie dochodzi do skutku (co jest zrozumiale) i musze zwrocic zaliczke. Czy
jest to normalna procedura? Z gory dziekuje za pomoc :)
    • al9 Re: zapis w umowie przedwstepnej o zwrocie zalicz 20.07.05, 11:36
      Zaliczka jest dla Ciebie niekorzystna. Żądaj zadatku. Nie trzeba go zwracać.
      pozdrawiam
      al
    • qqryqq Re: zapis w umowie przedwstepnej o zwrocie zalicz 20.07.05, 11:36
      witam, smieszne, ale dowiedzialem sie ze w polskim prawie nie ma okreslenia
      zaliczki, jest tylko zadatek. podobno to wazna roznica. jest mozliwosc zawrzec
      umowe przedwstepną u notariusza nawet bez zadatku wiec nie bedzie pozniej ryzyka
      ze jakies pieniądze trzeba oddawac. a kupujący i tak bedzie musial poniesc
      koszty, np wyceny nieruchomosci ktorą zarzada bank.
      • al9 qqryqq - do szkoły 20.07.05, 15:29
        qqryqq - poucz sie troche i nie doradzaj jak nie odróżniasz jabłka od gruszki.
        Zadatek to zadatek, zaliczka to zaliczka. Wsszystko jest precyzyjnie opisane w
        kodeksie cywilnym. A forma umowy przedwstepnej jest rzecza wtórną. Zadatek
        najlepiej wiąże strony.
        al
        • qqryqq Re: qqryqq - do szkoły 20.07.05, 17:09
          Witam, nie mowie tu o rzeczach które sam wymyśliłem ale są to w wiekszosci
          cytaty z innych stron, sam niestety borykam sie ze wszystkimi sprawami
          związanymi z zakupem mieszkania. Więc teraz bezpośredni cytat " UWAGA! Jest
          bardzo ważne, aby zadatek był określony w umowie właśnie słowem "zadatek". Bo
          jeśli napiszesz np. "zaliczka", to w razie kłopotów nie będziesz mógł domagać
          się zwrotu w podwójnej wysokości, gdyż "zaliczka" w kodeksie cywilnym w ogóle
          nie występuje."
          Z innej strony, prawdopodobnie jest to cytat z GAZETY artykuł o zakupie
          mieszkania. Pozdrawiam też szukających i chcących samemu kupić mieszkanie bez
          pośredników którzy za bardzo do tego nie są potrzebni a tylko kase wyciągają.
          • qqryqq Re: qqryqq - do szkoły 20.07.05, 17:13
            a dodam jeszcze specjalnie:
            www.powiatstargardzki.pl/article.php?sid=744
          • joannao Re: qqryqq - do szkoły 20.07.05, 19:52
            Wiesz al9 jest właśnie pośrednikiem, który tutaj pomaga. Więc zanim się
            zaczniesz kogoś się czepiać ( konkretnie pośredników) to się zastanów kto tutaj
            pomaga.

            pozdrawiam ponownie
            • onbashira Re: qqryqq - do szkoły 20.07.05, 23:59
              Z jednej strony pomaga sprzedającym. Z drugiej zniechęca kupujących. Cytuję:

              "Zaliczka jest dla Ciebie niekorzystna. Żądaj zadatku. Nie trzeba go zwracać."

              :))) Dla mnie to jest czyste złodziejstwo, że z trudem uzbierane pieniądze
              przepadają na rzecz sprzedającego, bo bank nie udzieli Ci kredytu, albo sprawa z
              winy banku ciągnie się za długo. Osobiście nigdy żadnemu cwaniaczkowi żadnego
              zadatku bym nie dał, bo nie mam zamiaru uzależniać się od przypadku i zbiegu
              okoliczności. Tak podpisałem umowę, że w przypadku braku wpłaty zadatku/zaliczki
              do określonego dnia, umowa zostaje rozwiązana bez konsekwencji dla mnie, jeśli
              strony nie postanowią inaczej. I każdemu też to radzę podpisać.
              • al9 onbashira jest niestety niedouczony i chamski 21.07.05, 11:04
                Zaliczka jest dla Ciebie niekorzystna. Żądaj zadatku. Nie trzeba go zwracać."
                >
                > :))) Dla mnie to jest czyste złodziejstwo, że z trudem uzbierane pieniądze
                > przepadają na rzecz sprzedającego

                Pytającym jest osoba sprzedająca. Wiązanie się umowa przedwstepną BEZ wpłaty
                zadatku, który przepada na jego rzecz np gdy Kupujący sie rozmysli, zmieni
                plany, postanowi jednak nie kupować - a w tym czasie byc moze bezpowrotnie
                przepadają okazje sprzedania uważam za CO NAJMNIEJ niemądre. TRo samo dotyczy
                Kupujacego. Jesli nie wpłaci zadatku - w kazdej chwili Sprzedający moze
                sprzedac komus innemu kto a.zapewni szybsza transakcję b.zapłaci gotówka
                c.zapłąci więcej d.nie jest blondynką albo lepiej mu z oczu patrzy albo...
                PODKREŚLĘ: zadatek jest korzystny dla obu stron!
                Impertynencje onbashiry pomijam milczeniem
                Nazywanie zadatku czystym złodziejstwem? Kupa śmiechu. To jest prawna
                instytucja. Odsyłam do kodeksu cywilnego.
                A kupuijącym na kredyt radzę: sprawdzcie swoją zdolność przed szukaniem
                mieszkania i miejcie pod ręką zadatek. Tylko wtedy zwiążęcie ze soba
                Sprzedającego
                Pozdrawiam (ale nie onbashirę)
                al
                • sylka3 Re: onbashira jest niestety niedouczony i chamski 21.07.05, 15:38
                  Bardzo dziekuje al za odpowiedz.

                  Co do wypowiedzi onbashiry nie bede sie w ogole wypowiadac. Zenada. Moze
                  pan/pani "o" bedzie kiedys w roli sprzedajacego i zrozumie.
                  • onbashira Re: onbashira jest niestety niedouczony i chamski 21.07.05, 16:01
                    Byłem w roli kupującego i niestety punkt widzenia rzeczywiście może się różnić.
                • onbashira Re: al9 - może jednak powinieneś przeprosić 21.07.05, 16:00
                  Przede wszystkim drogi kolego, najpierw czytaj co napisałem. Napisałem, że fakt,
                  że zadatkowana kasa przepada w wyniku np. odmowy przez bank albo przedłużających
                  się procedur jest dla mnie złodziejstwem. Twierdzisz, że to jest dla mnie
                  korzystne, jeśli mam w perspektywie przepadek kasy?

                  Rozumiem sytuację sprzedającego, że chce się zabezpieczyć. Ale są na to inne
                  sposoby. Wystarczy dopisać w umowie, że kasa jest zwracana, gdy nastąpi odmowa
                  udzielenia kredytu przez bank, żeby nie było, że kupujący ot tak się rozmyślił.
                  Niestety w lwiej ilości przypadków kupujący jest skazany na wpłacenie zadatku
                  bez żadnych gwarancji i tego się czepiam. Własny przykład. Miałem kupić
                  mieszkanie na rynku wtórnym i już już wpłacać zaliczkę. Jak pokazały kolejne
                  miesiące, dobrze, że jej nie wpłaciłem (nie podpisałem umowy przedwstępnej), bo
                  bym ją stracił. Dlaczego? Dlatego, że jak sie później okazało w przypadku innego
                  już mieszkania (gdzie podpisałem na szczęście korzystną dla siebie umowę),
                  procedura przynawania kredytu trwała 1.5 miesiąca. Nie zgodzę się więc, że
                  zadatek jest korzystny dla obu stron. Może słowo złodziejstwo było nie na
                  miejscu, ale na pewno nie zachowałem się po chamsku, więc uważam, że należą mi
                  się przeprosiny. Nie mam doświadczenia na rynku prawno-nieruchomościowym. Ale to
                  nie znaczy, że chcę stracić pieniądze, bo ktoś, gdzieś zawinił.

                  Mówisz, aby sprawdzać swoją zdolność przed szukaniem mieszkania? Nic bardziej
                  mylnego. To wprowadzanie w błąd. Ja zdolność miałem z duuużym zapasem. I co z
                  tego. Wszystko wychodzi już po złożeniu wszystkich dokumentów i zależy od
                  podejścia banku do klienta, jego historii, statusu nieruchomości, humoru
                  analityka, liberalności danego banku. W jednym banku odmówią kredytu, w drugim
                  dadzą. Co do tego ma wyliczona zdolność? Nic. Jest to dopiero połowa sukcesu.

                  Więc nie jest tak, że jesteś wszechwiedzący i nie upoważnia Cię do obrażania
                  mnie fakt, że w pewnych sprawach wiesz więcej.

                  Pozdrawiam mimo wszystko.
                  • al9 ja przepraszam, a Ty??????? 21.07.05, 16:15
                    Jeśli Cię uraziłem - przepraszam - ale uważasz moje uwagi za "cwaniactwo". To
                    niegrzeczne. I Ty mnie nie przeprosiłeś. Podkreśle jescze raz: gdybys był w
                    roli Kupującego któremu uciekło 5 mieszkań poniewaz nie chciał placić zadatku -
                    miałbys inne zdanie. Nie mówie juz o interesach Sprzedającego.
                    al
                    PS. Umowa przedwstepna moze być z adatkiekm i byc warunkowa: na wypadek nie
                    otzrymania kredytu. I to jest najlepze wyjscie.
                    al
                    • onbashira Re: ja też przepraszam, 21.07.05, 16:24
                      Również nie miałem zamiaru urazić. Niestety widmo utraty kilkunatu tysięcy
                      zajrzało mi w oczy, a nie było możliwości z tym akurat sprzedającym zapisania
                      klauzuli warunkowej. Stąd takie uniesienie. Na szczęście już z innym sie udało.
                      Pozdrawiam.
              • zegmarek Re: qqryqq - do szkoły 23.07.05, 15:42
                Trochę to samolubne a co ze sprzedającym , który czaka na darmo.
                A może tak więcej rozumów w działaniu a mniej cwaniactwa. Jeżeli ktoś pragnie
                zakupić mieszkanie z udziałem środków pochodzących z kredytu, to w pierwszej
                kolejności powinien udać się do banku, sprawdzić swoją zdolność kredytową i
                uzyskać promesę. Dopiero potem wiązać się zadatkiem.
          • zegmarek Re: qqryqq - do szkoły 23.07.05, 15:35
            Jak widać z twojej wypowiedzi to nie tak zupełnie zadarmo
Pełna wersja