Biuro posrednictwa- jego prawa i obowiazki

28.10.05, 14:36
Witam, podpisalismy z biurem umowe posrednictwa, doatalismy adres i nr
telefonu. Ogladnelismy, chcemy kupic. Po czym okazuje sie , ze sprzedajacy
nie podpisaywal z posrednikeim zadnej umowy, byla to tylko umowa ustna
dzentelmenska i on nie chce juz sprzedawac przez biuro. Czy w takim razie
jestesmy zobowiazani zaplacic dla biura prowizje, czy w ogle cala umowa z
nami byla bezprawna? dziekuje
    • zegmarek Re: Biuro posrednictwa- jego prawa i obowiazki 28.10.05, 15:39
      Nie ma żadnego znaczenia ,że biuro nie posiada umowy ze sprzedajacym. To ty
      jesteś klientem biura bo masz podpisana umowę o wykonanie usługi pośrednictwa.
      Jeżeli kupisz to mieszkanie to znaczy ,że pośrednik wykonał czynności
      pośrednictwa.

      POśrednik
      • kamabs Re: Biuro posrednictwa- jego prawa i obowiazki 28.10.05, 16:28
        Dziekuje, tak myslalam, pozdrawiam
    • a_g1 A co w przypadku gdy : 14.11.05, 17:01
      Podpisalam umowe z biurem nieruchomosci na wynajem mieszkania. Posrednik wskazal mi mieszkanie nie zgloszone przez wlasciciela tylko przez obecnego najemce, ktory nie mial do tego prawa. Czy musze placic prowizje? Bylam u radcy prawnego-ten po zapoznaniu sie z umowa i okolicznosciami powiedzial mi ze nie.
      • al9 radca bredzi, musisz zapłacić! 14.11.05, 18:00
        A co Ci miał powiedzieć? radców jest ok 25 tysięcy, wsród nich wielu nie wie
        nawet co to etyka zawodowa. Oczekujesz, ze powie - szanse na wygrana są
        nieduże? Powie - ma Pani racje - tez dlatego, ze to chcesz usłyszeć. A nuż
        będzie mały procesik i kilka złotych da sie ukręcic...?
        Moze jestem niesprawiedliwy, lae byłbym ostrozny w "ślepym" kierowaniu sie yego
        typu radami.
        Powinnas zapłacić. Dlaczego? Bo jeśli dojdzie do podpisania umowy - to tylko
        dzieki działaniu Pośrednika. Z Toba umowe ma i wskazał Ci lokal. Od ewentualnej
        oceny czy ma czy nie ma innej umowy - jest Wynajmujący.
        Więc w sądzie przegrasz z kretesem....
        co Cie zresztą obchodzą relacje - biuro - wynajmujący. Ty masz swoją umowe i
        wynikające z tego prawa i obowiązki.....
        Usługa wykonana - trzeba płacić. Po to poszłaś do pośrednika, chyba...?
        Pozdrawiam
        al 9
        • a_g1 Nie wykluczam ze radca bredzi natomiast 15.11.05, 15:11
          Poniewaz juz kilka razy przejechalam sie na niesolidnosci biur nieruchomosci (konsekwencje pewnego posrednictwa kosztowaly mnie oprocz wysokiej prowizji przede wszystkim kilka miesiecy samodzielnego porzadkowania spraw zakupionego mieszkania, mnostwo nerwow i gorzkie wspomnienia do dzis), jezeli to radca ma racje, chetnie bym z niej skorzystala. Co inni na moje pytanie?
    • dennis_lance Re: Biuro posrednictwa- jego prawa i obowiazki 15.11.05, 15:37
      kamabs napisała:

      > Witam, podpisalismy z biurem umowe posrednictwa, doatalismy adres i nr
      > telefonu. Ogladnelismy, chcemy kupic. Po czym okazuje sie , ze sprzedajacy
      > nie podpisaywal z posrednikeim zadnej umowy, byla to tylko umowa ustna
      > dzentelmenska i on nie chce juz sprzedawac przez biuro. Czy w takim razie
      > jestesmy zobowiazani zaplacic dla biura prowizje, czy w ogle cala umowa z
      > nami byla bezprawna? dziekuje

      Obawiam się, że jesteście sami sobie winni :P Ja byłem w podobnej sytuacji, z
      tym że ogłoszenie właściciela znalazłem samodzielnie w necie (po wcześniejszym
      obejrzeniu mieszkania z agentem i podpisaniu "lojalki"). I ten też stwierdził,
      że już nie chce sprzedawać przez agencje. I okazało się, że NIE MAM MOŻLIWOŚCI
      KUPIENIA JUŻ TEGO MIESZKANIA, gdyż właściciel podpisał umowę z agencją,
      podobnie jak ja, a potem się z niej wycofał (właściciel w przeciwieństwie do
      kupującego ma jednak znacznie większe pole manewru i może, mimo
      podpisania "lojalki" sprzedać swoje mieszkanie bezpośrednio, choć NIE klientowi
      przyprowadzonemu przez agencję). Tak się właśnie kończy współpraca z agencjami
      nieruchomości!
      A Wy obawiam się musicie zapłacić, choć agencja (jeśli nawet nie zrobi "smrodu"
      wokół tej transakcji) pewnie uzna, że nie musi robić zupełnie nic przy Waszej
      transakcji, gdyż przecież "lojalkę" podpisała tylko jedna strona. O etyce
      zawodowej większość z nich już dawno zapomniała.
    • a_g1 A co na to Pan Ekspert Bebiak ? 15.11.05, 20:38
      Widze, ze jest Pan online i odpowiada. Z gory dziekuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja