wykupienie mieszkania komunalnego i jego sprzedaż

15.12.05, 15:24
witam, bardzo prosze o wyjaśnienie mi nastepujacej kwesti która dotyczy :
mama moja chce wykupić mieszkanie komunalne i mi je darować. Ja natomiast chcę sprzedać to mieszkanie i kupić większe.
Pytanie moje jest takie : w jakiej formie mama ma przekazać nam mieszkanie tak żebyśmy nie musieli mieszkać w nim przez 5lat i nie zwracać bonifikaty (tej przy wykupie mieszkania kwaterunkowego)
bardzo prosze o podpowiedzi.
Dziękuję
    • al9 skrajna niesprawiedliwość 15.12.05, 15:37
      możesz je dostac w darowiznie a potem sprzedac, ale zapłacisz podatek od
      darowizny (przy samym akcie przekazanie włąsności niekoniecznie, ale jesli
      sprzedasz w ciagu 5 lat od dnia nabycia - to koniecznie)..
      A bonifikaty juz nie zwracasz...
      Powiem szczerze: to luka w przepisach - bo nabywasz dobro o znacznej wartości
      za bezcen a sprzedajesz juz po cenie rynkowej. Twój post to dowód, ze pomysł
      sprzedawania ludziom nieruchomości za ułamek wartości jest kompletnie
      idiotyczny!!!
      Nie zmienia to jednak faktu - ze mozesz skorzystac z legalnej drogi i
      przeprowadzic dwie transkacje: darowiana na Ciebie a apotem sprzedaż...
      al9
      • sylwietka76 Re: skrajna niesprawiedliwość 15.12.05, 18:33
        jeżeli chodzi o ten podatek od darowizny to ja nie mam własnego mieszkania i jestem w pierwszej lini, to czy mnie ten podatek obejmie? ach no i jeszcze mam zamiar przeznaczyć pieniążki na mieszkanie większe poniewaz to po mamie jest za małe na naszą rodzinkę.
      • severyn222 Re: skrajna niesprawiedliwość 20.12.05, 16:13
        Drogi al9, chyba do konca nie zgodze sie z Toba, mieszkania sprzedawane przez
        spoldzielnie wcale nie sa sprzedawane za bezcen, musisz je wykupic od
        społdzielni wcale nie tak tanio a i mieszkanie jest stre ( mieszkania z plyty
        sa stare, niezdrowe i zasyfiale), niestety malo ludzi chce kupowac plyte, tym
        bardziej ze ostatnimi czasy najlepiej o plycie nie pisano, a ze zle ocieplona
        itd.
        Tak wiec, nie uwazam, ze by zarobek 40 tys. złotych byl krociem. Rozumiem jak
        by to byly nowe mieszkania, a komunalne mieszkania równiez tak jak plyta sa
        niestety zawsze w rozsypujacym sie stanie, doplaca sie za te mieszkaniach w
        ogromych czynszach. Spojrz na to rowniez z tej strony.
        W spoldzielniach mowi sie o tym glosno, ze mozna dokonac darowizny na osobe
        bliska a potem sobie sprzedac legalnie mieszkanie nie czekajac zadnych 5 lat.
        Ja tak zrobiłem w spoldzielni JARY na Ursynowie, zarobek raptem był 40 tys.,
        sprzedawałęm to mieszkanie 6 8 miesiecy, kazdy wybrzydza stara plyta. Jest
        ogromny problem ze sprzedaza mieszkania w plycie, to musi byc amator albowiem
        na rynku jest juz tak duzo mieszkan nowszych z lat 90 tych z cegły, że ludziom
        nawet do glowy nie przychodzi kupno plyty.
        Moimi znajomi polasili sie na tansza plyte ale juz gorzko zaluja, i sprzedaja
        ten syf, wilgoc, halas, plyta niezdrowa i mozna by mnozyc...
        • al9 za 2 % wartości !!! 20.12.05, 17:51
          Zgodzę się, że ceny zakupu są różne..
          Ale zawsze oponiżej wartości rynkowej. W moim mieście (450 tysięcy) włąsnie
          radni uchwalili, ze cena zakupu dla najemców o stażu ponad 5 letnim wyniesie 3
          % wartości!!!!
          Sprawiedliwe?
          Nie chodzi mi nawet o tzw sprawiedliwość społeczną..
          Ale jesli ktos dotychczas nie wykupił nieruchomości (przecież od lat mozna to
          dokonywać na doskonałych warunkach i mnóstwo ludzi z tego korzysta) - to znaczy
          że nie miał środków.. Prawo włąsności to nie tylko przyjemności, ale równiez
          obowiązki. Konieczność partycypacji w remontach, dbanie o elewację, czystość,
          itd itp..
          na 125 tysięcy mieszkań tylko 25 tys jest w rękach miasta.. Wiecie jak
          wyglądaja te budynki??? Mam Wam opisywać? Sprzedaż czy wręcz darowanie za
          bezcen poprawi sytuację? Nie bąźmy naiwni...
          na całym cywilizowanym świecie państwo i gminy ma własne zasoby dla ludzi o
          niższych dochodach.. To sprawiedliwe i naturalne. Bez żadnego oporu akceptuję,
          że moje podatki idą na taki cel. Gminy powinny dbać o substancję.. Nowi
          włąściciele będą to robić lepiej???
          Wiem że to pytanie retoryczne, ale przed świetami wpadłem w filozoficzny
          nastrój...
          Wesołych Świąt!!!
          Pozdrawiam
          al
          • gosc5551 Re: za 2 % wartości !!! 21.12.05, 20:16
            Popieram Cie Grzegorzu,

            Nie rozumiem tego rowniez, moi rodzice tez wplacali wysoki wklad a potem
            jeszcze dluuugo splacali kredyt w czynszu do spoldzielni, ponadto do tych
            blokow doplacalo panstwo a teraz jak chce sie miec wlasnosciowe mieszkanie to
            trzeba znowu placic róznie okolo 30 tys. A spoldzielnia daje niby bonifikate na
            tesarocia z plyty. I jeszcze sobie zastrzegaja jakies 5 lat karencji. kto to
            wymyslił, to jest niesprawiedliwe, moi rodzice zaplacili sowity WKLAD za to
            mieszkanie, ktore teraz chcadz prezekszltalcic we wlasnosc ponownie trzeba
            placic - dlaczego. W latach 70 tych tak jak tu ktos wspomnial tez było ciezko i
            kasa, ktora sie wplacalo to nie byly male pieniazki. To było tak jak teraz
            tylko co poniektorzy nie widza waloryzacji mysla ze ci ktorzy maja teraz
            mieszkania z plyty to dostali je za darmo.
            Gucio prawda!
            Komunalne mieszkania to rozumiem, bo sa i tacy, ktorzy rzeczywiscie dostali je
            za darmo ale za mieszkania spoldzielcze ludzie slono placli, pieniadze wplacali
            za nie i to nie male, wiec blagam nie mowcie ze za bezcen mamy te mieszkania bo
            to jest nieprawda!!!!!!!
      • grzegorz5551 Re: skrajna niesprawiedliwość 21.12.05, 14:24
        Co ty w ogóle wygadujesz! co za farmazony!
        Drogi al9!!! teraz posluchaj!
        Nie zgadzam sie, moja mama odbierając mieszkanie z plyty jakies 30 lat temu na
        Ursynowie musiala wplacac ogromne pieniadze na to mieszkanie, oczywiscie nikt
        nie patrzy na to teraz. Ile musiala odjac sobie, zeby wplacic WKLAD a potem w
        czynszu przez lata splacala kredyt (miesiecznie). Moze sie zainteresuj i
        obeznajom.
        Ludzie musieli normalnie splacac raty a teraz zeby wykupi od nowa trzeba
        ładowacdo spoldzielni kase i dlaczego niby nie moge sobie sprzedac tego
        mieszkania.
        Policz sobie zwaloryzowane kase, ktora moja mama wplacala przez 30 lat, co ty
        sobie myslisz, ze ona teraz niby zarabia na tym, ze sprzedaja plyte stara, bo
        niby wykupila to mieszkanie za 40 tysiecy od spoldzielni z bonifikata.
        To jest granda, na poczatku wplacala wklad a potem brala pozyczke i co miesiac
        splacala w czynszu kredyt.
        Prosze zebys nie mowil wiecej i sprzedazy za ulamek wartosci bo to nie jest
        prawda, dlaczego nie patrzysz na to ile pieniedzy wplacila, myslisz ze kiedys
        bylo latwiej, bylo trudniej moj drogi.
        Zycze spokojnych swiat, zes mnie zdenerwowal, ze niby moja mama nabyla za
        bezcen, tu sie mylisz, splacala juz od roku 1975 i to wtedy były jak
        najbardziej rynkowe ceny - zadne inne.
        • al9 do grzegorza 5551 21.12.05, 15:06
          Grzesiu Kochany!
          nie chciałem Cię denerwować, życzę Miłych, spokojnych i Wesołych Świąt!
          Podtrzymuje jednak swoje zdanie - dotyczące raczej jednak wykupu od gminy a nie
          od spółdzielni - tu sa jednak inne zasady....
          Pozdrawiam serdecznie!
          al
          • grzegorz5551 Re: do grzegorza 5551 21.12.05, 15:34
            Ja Tobie tez zycze Wesołych Swiat.
            A tak wracajac do tych zasad, wiem, że komunalne mieszkanie to co innego bo to
            gmina, nie wiem na jakiej zasadzie ludzie otrzymywali te mieszkania, bo tak jak
            wspomnialem wczesniej spoldzielcze mieszkania wcale nie byly dawane tylko tez
            sie wplacalo wklady wysokie a potem splaty rat w kredycie.
            Jak znajdziesz chwilke to mi wyjasnij, przeciez w poscie niedaleko, tez o
            darowiznie mieszkania komunalnego sam napisales, ze mozna dokonac darowizny a
            potem sprzedac no chyba ze gmina wyraznie mowi, ze: "warunek splaty darowizny
            nie dotyczy zstepnych, chyba , że zstepny sprzeda to mieszkanie przed upływem 5
            lat", jesli nie jest zawarta taka formulka to chyba mozna sprzedac to
            mieszkanie.
            Czym Twoim zdaniem roznia sie zasady spoldzielcze i komunalne?
            pozdrawiam.
            grzegorz
Pełna wersja