Dodaj do ulubionych

Ulga remontowa, a ceny mieszkań

02.01.06, 11:29
Czy myślicie, że w związku z tym, że nie ma już ulgi budowlanej ceny mieszkań
w 2006 roku zmaleją?
Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: Ulga remontowa, a ceny mieszkań 02.01.06, 16:23
      Nie ma ulgi remontowej, czyli wspomagającej m.in. wykończenie nowego mieszkania.
      Na cenę nieruchomości brak tej ulgi nie będzie miał wpływu.
      raczej będzie wpływ na drastyczne powiększenie sie szarej strefy w budownictwie.
      • al9 niestety ceny rosną 02.01.06, 16:37
        ulga była i tak smiesznie mała....
        a ceny - niestety, będą rosły przez lata. W niektórych miastach rosna 10%
        miesięcznie (oczywiście nie wszystkie typy)
        :-)
        al
        • pati7724 Serio???!!! 02.01.06, 16:47
          W takim razie myślicie, że opłaca się kupno mieszkania wyremontowanego z szafą
          w przedpokoju, szafkami w kuchni (robione na zamówienie), pralką, lodówką,
          glazurą, terakotą, totalnie odnowione 37 m2 (dwa pokoje), duża loggia 4,30 m/dł
          (południowy wschód), w Warszawie na Sadybie kupić za 180000? Chciałam się
          jeszcze potargować, ale to chyba jednak nie jest tak dużo... Poradźcie
          • vampi_r Re: Serio???!!! 03.01.06, 00:08
            Wychodzi 4,8 tys. za m2.
            Tyle, co cena nowego w stanie surowym.
            Jeśli Sadyba, to zapewne blok z wielkiej płyty.

            Trudno coś Ci doradzić.
            Nie wiemy z którego roku blok, czy wymieniane były wszelkie instalacje (rury i piony wodne, kanalizacja). Jeśli nie, to niedługo mogą być wymieniane i wtedy argument że jest glazura jest wzasadzie na anty (bo przy wymianie pinów kanalizacyjnych czeka cię demolka w łazience i kuchni, a więcej potem kosztuje zerwanie starej glazuty i położenie nowej, niż samo kładzenie nowej).

            Generalnie jeśli okazałoby się, że mieszkanie ma 20-25 lat i jest z wielkiej płyty, to cena jest wygórowana.
            • pati7724 Re: Serio???!!! 03.01.06, 11:22
              Zdaję sobie sprawę, że to nie jest mało, ale mieszkania szukam od ponad roku i
              widzę jak ceny idą w górę, mieszkania o podobnym standardzie co przed rokiem
              teraz kosztują średnio o 20-30% więcej. Na Sadybie sprzątnęli mi sprzed nosa
              już dwa mieszkania, które były w podobnej cenie, a nie zdecydowałam się na nie
              bo tak jak Wy uważałam, że to za drogo. Teraz też uważam, że cena jest wysoka,
              ale boję się, że potem będą jeszcze wyższe. Nowe mieszkanie rzeczywiście
              kosztuje mniej więcej tyle samo za metr, ale w stanie surowym i musiałabym
              włożyć w remont co najmniej 50 000 zł. Już sama nie wiem co robić, a tak jak
              napisałam obawiam się, że ceny jeszcze wzrosną...
                • vampi_r Re: Serio???!!! 03.01.06, 12:12
                  Wykonczenie nowego mieszkania nie kosztuje 50 tys. Zwłaszcza jeśli masz na
                  myśli podobną powierzchnię.
                  Zresztą zależy czym wykańczasz.
                  Jeśli chcesz miec wannę z hydromasaazem....

                  Moim zdaniem wysoka cena mieszkan używanych, zwłaszcza z wielkiej płyty jest
                  całkowicie nieuzasadniona.
                  Niestety w cenie nieruchomości nie ma znaczenia ile co jest warte, ale ile ktoś
                  jest skłonny za to zapłacić.
                  Mieszkań na rynku wciaz jest mało, stąd i wysoka cena.
                  Gdyby były problemy ze sprzedazą, to i właściciele mieszkań opuszczaliby ich
                  cenę, by je sprzedać.

                  Jeśli mieszkanie Ci odpowiada, to kupuj. Za rok nie bedzie taniej.
                  Ja osobiście jednak wolałbym w tym przypadku wejśc w nową inwestycję (choć
                  ryzyko jest większe).
                  Ceny nieruchomości będa jeszcze rosły.
                  Za dokładnie ta kwotę, co piszesz, ja w 2000 roku kupiłem nowe mieszkanie o
                  powierzchni 57 m2 plus garaż 13 m2. czyli w sumie kupiłem 70 m2. Na wykonczenie
                  mieszkania wydałem około 20 tys. W dodatku miałem jeszcze ulgę budowlaną, na
                  grunt i remontową. W sumie fiskus musiał mi oddac około 40 tys.
                  Przez 5 lat ceny nieruchomości się podwoiły, a ulg już nie ma.

                  Niestety w Polsce wyrównujemy z UE tylko ceny, a nie płace, czy standardy
        • vampi_r Re: niestety ceny rosną 03.01.06, 00:01
          Hej.
          Ceny rosną, ale nie ma na to wpływu ulga remontowa lub jej brak.
          Niedługo (chyba od 2007 roku) wejdzie 22% VAT na sprzedaż mieszkań, wtedy wszystko skoczy nagle o 15%.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka