notariusz zawalił ?

09.01.06, 15:15
kupiłem parter w kamienicy z udzialem w części wspolej,
dostarczyłem do p. notariusz wszystkie papiery min. wypis z rejestru gruntów
na którym była informacja ze zmieniła się numeracja działek
i pieczątka ze zaswiadczenie jest po to zeby dokonac zmiany w KW
ja laik nie wiedzialem o co chodzi, a pani notariusz w umowie notarialnej
wpisala starą numerację, mimo że wpisala tez dane z wypisu z rejestru
gruntów !
i zostawiła mi starą numerację
bank nie uruchomił mi kredytu - tylko kazał jechac do sądu i złożyć wiosek o
zmiane numeracji
kosztowało mnie to troche nerwów, 3 h stania w sądzie i tydzień opóźnienia
wypłaty pieniędzy z kredytu
a to ostatnie to już problem - bo ekipie remontowej musialem zaplacic za
tydzien przestoju ... (wlasciciele tydzien pozniej sie wyprowadzili)

wg mnie to wina notariusza ze nie zmienil numeracji
wkoncu to on jest od tego specjalistą ...
czy mogę od niego dostać jakies odszkodowanie ? zlozy jakąś skargę czy co ?

dzieki
    • 666666a W sposób oczywisty zawinił bank 09.01.06, 21:54
      Delikatnie mówiąc ludzie z banku są chyba niedorozwinięci. Numer działki, na
      której posadowiony jest budynek nie ma żadnego związku z ustanowieniem
      hipoteki, która obciążyć ma lokal znajdujący się w tym budynku. Hipoteka miała
      być wpisana w księdze lokalowej, więc stan wpisów w księdze prowadzonej dla
      gruntu nie ma dla sprawy żadnego znaczenia. Bank zamiast od tak sobie odmawiać
      udzielania kredytu, winien wskazać przepis, który wymaga sprostowania wpisów w
      dziale I-O księgi gruntowej, przed wpisem hioteki w ksiedze wieczystej
      prowadzonej dla lokalu (od razu mówię, że takiego przepisu nie ma, bo obie
      sprawy nie mają ze sobą KOMPLETNIE żadnego związku). Więcej - gdyby nawet
      sprawa była prostsza i dotyczyła wpisania hipoteki bezpośrednio w dziale IV
      księgi wieczystej prowadzonej dla gruntu, także bank nie miałby racji, bo do
      ustanowienia takiej hipoteki (i jej wpisania) w księdze wieczystej, nie trzeba
      uprzednio prostować wpisów w dziale I-O tej księgi. Zawinił oczywiście bank,
      bezpodstawnie wstrzymując się z wypłatą kredytu. Jest Pan po prostu ofiarą
      legendarnego już ograniczenia i niekompetencji pracowników banków, którzy swoją
      nieznajomość prawa hipotecznego starają się nadrobić tępym trzymaniem się
      nienajlepszych regulaminów bankowych oraz nieuzasadnioną "zapobiegliwością",
      która niczemu nie służy i niczemu nie zapobiega. Odszkodowania od banku można
      dochodzić na ogólnych zasadach prawa zobowiązań - vide art 471 Kodeksu
      cywilnego i nast. Sprawa jest oczywista.
Pełna wersja