audentina
25.01.06, 16:37
Dzisiaj moji znamjomi dostali mieszkanie spółdzielcze, otrzymali klucze i po
ogledzinach głebszych kilku osób z rodziny dopatrzeliśmy się grzyba.
Spółdzielnia zapewniała ze grzyba tam nei ma....co innego sie teraz okazało po
reklamacji spółdzielnia powiedziałą ze pokryje połowiczne koszty usunięcia
grzyba oni oczywiście sie nei zgadzaja na jakiekolwiek koszty z ich strony.
Długo szukali mieszkania, maja małe dziecko nie moje pojąć jak można tak ludzi
w błąd wprowadzać . Po wyjściu z mieszkania az mnie w gardle szczypie ..Na
mieszkanie wydali wszystkie swoje oszczędnosci....co państwo radzicie?