ile jeszcze musze czekac na załozenie KW!?

09.02.06, 10:01
Witam,

kupilam nowe mieszkanie w ubieglym roku, we wrzesniu podpisalam akt
notarialny i wtedy tez zostal zlozony wniosek o zalozenie ksiegi i wpis
hipoteki. Wszyscy mowili mi ze trwa to "max do 3 miesiecy". Minelo 5
miesiecy, napisalam prosbe o przyspeiszenie i nadal nic nie jest ruszone w
tej sprawie.
Napiszcie prosze jakie sa Wasze doswiadczenia, czy sa jakies metody na
opieszalosc sądu? Bez wpisu hipoteki musze ponosic dodatkowe kosztu kredytu
co nie jest obojetne dla mojej kieszeni.

Pliz o jakas rade.
Dorka
    • al9 Re: ile jeszcze musze czekac na załozenie KW!? 09.02.06, 10:06
      a wniosek jest kompletny? Opłacony? nie ma przeszkód prawnych?
      to po prostu zrób awanturę! zwykle pomaga!
      :-)
      al
      • doratela Re: ile jeszcze musze czekac na załozenie KW!? 09.02.06, 12:53
        dzwonilam i pytalam czy trzeba cos doniesc, uzupelnic, poprawic - niby wszytsko
        gra, a sprawa nie ruszona.
        Kolezanka prawnik powiedziala ze sąd nie ma zadnego ustawowego terminu na
        zalatwienie takiej sprawy (!!!!). Czy to znaczy ze moze i 10 lat zakladac
        ksiege wieczysta? No w glowie mi sie to nie miesci!

        Obawiam sie, ze jak zrobie awanture, to juz wogole paniusie z sekretariatu
        schowaja te akta na samo dno i tyle zdzialam.
        Sadze raczej ze czekaja na jakis "wyraz wdziecznosci"

        • mrz1 Re: ile jeszcze musze czekac na załozenie KW!? 14.02.06, 22:18
          Miałam podobny problem z założeniem KW i wpisem hipoteki kilka lat temu. Byłam
          kilkakrotnie u Przewodniczącego i nic nie wskurałam. Były tylko obietnice i
          sprawa nie ruszona. Trwało to 2-3 m-ce. Termin złożenia wypisu w banku zbliżał
          się.Poszłam do znajomego prawnika i poradził mi abym poszłam do Prezesa Sądu.
          Sprawdziłam kiedy przyjmuje interesantów i udałam się do niego. Postraszyłam,
          że jak bank cofnie mi kredyt obciążę nim Sąd. Pomogło. Za tydzień miałam wypis
          w domu. Przysłali pocztą.
Pełna wersja