Kupno mieszkania z 5-mies.okresem na wydanie

25.02.06, 22:31
Witam
Mamy pewien dylemat.
Jak można sie zabezpieczyc w sytuacji kiedy kupujemy mieszkanie ale bedziemy
mogli sie tam wprowadzic dopiero za 5 m-cy.
Umowa przedwstepna ma byc sporzadzona teraz i sprzedajacy żada pieniedzy
wczesniej czyli za ok m-c.
Ma rozpoczeta budowe domu i potrzebuje kasy.
Jak nalezy sformulowac umowe przedwstepna aby zabezpieczala nas przed
jakimiklokwiek problemami zwiazanymi z zamieszkiwaniem przez sprzedajacego
juz naszego wlasciwie mieszkania
Czy jakas ewentualna kara, a co jezeli nie beda placic opłat za mieszkanie.
Jak taką sytuacje normują przepisy prawne itd.
Sprawa pilna!!!!!!
    • zegmarek Re: Kupno mieszkania z 5-mies.okresem na wydanie 26.02.06, 12:06
      Nie robić umowy przedwstępnej tylko sprzedaży. W umowie sprzedaży sprzedający
      będzie poddany rygorom wynikającym z 777
      Tego paragrafu nie można stosować w umowie przedwstępnej.

      www.doradca.gratka,pl
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057
    • adam_skowron Re: Kupno mieszkania z 5-mies.okresem na wydanie 26.02.06, 12:46
      Chcesz rady jak to zrobić bezpiecznie?
      jesli chcą kasę TERAZ to i niech się TERAZ wyprowadzą! Ich problem gdzie, może
      niech sobie wynajmą cos "na mieście"

      przepisy prawne są , a jakże, ale czy potrafisz ich zapisy wyegzekwować?

      Ludzie? co się z Wami dzieje? gdybyśmy spisali umowę pozyczki - to czy
      pozyczylibyscie mi 10 tys? Nie? więc dlaczego chcecie obcym ludziom powierzać
      dużo większe pieniądze?
      Dużo tu postów, których autorzy pchają się w kłopoty, Nie słyszeliście jak
      wiele osób "przejechało" się na developerach? i nie moga - nawet przy wsparciu
      prwaików, telewizji, itd - odzyskać kasy? a Wy chcecie się zabezpieczyć w
      transakcji z osobą fizyczną?
      Jedyne dopuszczalne transakcje:
      1) umowa przedwstępna, ale wtedy nie więcej niż 10% zadatku (taką stratę moża
      przeżyć chyba...)
      2) umowa kupna-sprzedazy - w sytuacji gdy sprzedający wymeldował całą rodzinę i
      stawia Wam puste mieszkanie do dyspozycji

      i powtórzę - jak sprzedający buduje dom, itd - to niech sobie wynajmie inne
      mieszkanie i do niego się wyprowadzi! dlaczego jemu ma być milutko i
      wygodniutko a Wy macie się narażać na to, że przez kilka miesięcy będziecie żyć
      w stresie , że staracicie wszyskie pieniądze?
      Załóżmy, że dziś sprzedający nie ma robaczywych zamiarów, ale za 3, 4 miesiące
      spotka go klęska/wypadek losowy, jakiej dziś nie przewidywał? I nie wyprowadzi
      się a kase owszem odda, ale nie wiadomo kiedy ...Co wtedy? Czy szacujecie i
      takie ryzyko?
      nadal mądrych decyzji Wam zyczę i pozdrawiam

Pełna wersja