zakup mieszkania z lokatorami

01.03.06, 18:45
Chcę kupić mieszkanie, właściciele chcą zawrzeć umowę kupna-sprzedaży w marcu ale mieszkać jeszcze do lipca. Czy można i jak zabezpieczyć się przed ewentualną nieuczciwością z ich strony np przed tym, że nie będą chcieli się po upływie wyznaczonego terminu wymeldować i wyprowadzić?
    • raddow Re: zakup mieszkania z lokatorami 01.03.06, 19:15
      Dołączam sie do pytania, ponieważ rownież w marcu chcę kupic mieszkanie a lokatorzy pozostaną w nim do końca maja.
    • al9 a popatrzeć kilka wątków niżej nie można? 01.03.06, 20:22
      POMOCY zakup M2 z terminem wydania za kilka miesi
      annaskor 18.02.06, 17:01 + odpowiedz


      Witam,
      Bardzo proszę o poradę. Jestem zainteresowana zakupem mieszkania z tym, że
      właścicielka może je przekazać dopiero za 8 - miesięcy. Zastanawiałam się jak
      to bezpiecznie zrobić. Mam taki plan: w marcu bierzemy kredyt, podpisujemy akt
      notarialny, przepisujemy wszystko na siebie, a właścicielka wymeldowuje się i
      dostaje pieniądze.

      Chcę żeby w akcie notarialnym był zapisany dokładny termin przekazania naszego
      M2 oraz że dotychczasowa właścicielka może pozostać w tym mieszkaniu do tego
      czasu, ale pod warunkiem że będzie regularnie opłacać czynsz i inne opłaty
      eksploatacyjne pod rygorem natychmiastowego opuszczenia mieszkania w przypadku
      gdyby zalegała z płatnościami.
      A co w przypadku jeśli ta pani nie zdąży wybudować domu do określonego w akcie
      notarialnym czasu? Co jeśli nie będzie chciała się wyprowdzić chociaż już nie
      będzie zameldowana? Czy są jakieś przepisy regulujące takie sytuacje? Czy
      lepiej nie wchodzić w taką trnasakcję i poszukać czegoś innego? Bo nie
      uśmiecha mi się sądzenie i mieszkanie pod jednym dachem z tą Panią?

      Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na pomoc,
      Ania



      • Re: POMOCY zakup M2 z terminem wydania za kilka m
      essi79 19.02.06, 08:42 + odpowiedz


      Wydaje mi się, że notariusz przy sporządzaniu ostatecznej umowy, mógłby
      zamieścić taką klauzulę, że ta Pani mieszka do określonego dnia ale dokładnie
      musisz dowiedzieć się u źródła czyli u notariusza.



      • Re: POMOCY zakup M2 z terminem wydania za kilka m
      annaskor 19.02.06, 15:22 + odpowiedz


      Dziękuję :)



      • Re: POMOCY zakup M2 z terminem wydania za kilka m
      annaskor 20.02.06, 11:40 + odpowiedz


      Sprawa rozwiązana. Nie bierzemy tego mieszkanka.



      • standardowe rozwiązanie
      al9 20.02.06, 13:47 + odpowiedz


      ujesli tylko z powodu długiego terminu wydania - to błąd! To częste
      rozwiązanie - w akcie wpisuje sie termin wydania na dzień np za kilka
      miesięcy.... - ochrona posiadania kończy sie tego dnia i NIE mozna nie opuścic
      lokalu - w razie czego komornik przwraca posiadanie. A dodatkowo - warto
      okreslic karę umowną w wysokości np 10.000 zł za nie dotrzymanie terminu - i
      umówic się, ze ostatnia część ceny zostanie zapłacona po wyprowadzce. Czyli nie
      dotrzymanie terminu skutkuje nie zapłąceniem ostatniej częśći ceny... Pozdrawiam
      al



      • Re: standardowe rozwiązanie
      annaskor 20.02.06, 17:30 + odpowiedz


      Witaj al9.
      Dziękuję za głos w mojej sprawie:)W zasadzie ja obawiam się takich transakcji.
      Nigdy nie kupowałam mieszkania, a tyle się słyszy o różnych przekrętach. Ja
      wynajmuję, ponoszę koszty, więc chciałabym wprowadzić się za 2 -3 mies. Pani
      chce całość pieniążków od razu, gdyż chce wybudować sobie domek (jeszcze nic nie
      zaczęła). Termin przekazania określiła ostatecznie na koniec grudnia 2006r. i
      przez ten czas chce dalej mieszkać w już "naszym" mieszkaniu. Twardo stoi przy
      swojej pierwszej cenie. W grę nie wchodzi podnajem od nas mieszkania przez te 10
      mies.,choć faktycznie my bylibyśmy właścicielami. Stwierdziła, że to jest nasz
      problem, że my wynajmujemy i ponosimy te koszty. Ma rację, ale my uważamy, że
      skoro zależy jej na pieniążkach to powinna nam w jakiś sposób zrekompensować
      choćby odsetki od kredytu, który musielibyśmy płacić przez te 10 mies. Może nie
      mam racji, nie wiem jak inni robili w podobnej sytuacji. Moja koleżanka
      sprzedała mieszkanie, a że nie poszło jej po myśli z budowanym domem wynajmowała
      parę miesięcy swoje stare mieszkanko.
      Och sama już nie wiem... oferta jest nadal aktualna.
      Pozdrawiam



      • Re: standardowe rozwiązanie
      celicaman 20.02.06, 20:58 + odpowiedz


      Myśle, że twoja decyzja o rezygnacji z zakupu tego mieszkania jest słuszna.
      Oczywiście, propozycje Al'a sa jak najbardziej słuszne. Dodałbym, ze zapis o
      karze za nieopuszczenie lokalu mozna sformuować, ze bedzie ona wynosiła np.
      5.000zł za każdy rozpoczęty miesiąc po upływie terminu przekazania mieszkania.
      To jeszcze bardziej mobilizujace, choc wątpie, czy pani sprzedająca na to się
      zgodzi. Jeśli w akcie notarialnym wpiszecie, ze dobrowolnie poddajecie się
      egzekucji z p. 777 KC, to mozecie w styczniu 2007 jak pisze Al iść do komornika
      w celu eksmisji tej pani. Tylko, czy warto ryzykowac takie "przyjemności"? A
      ryzyko jest spore, bo jak piszesz:
      >Pani chce całość pieniążków od razu, gdyż chce wybudować sobie domek
      > (jeszcze nic nie zaczęła). Termin przekazania określiła ostatecznie na koniec
      >grudnia 2006r
      Jak znam życie, to o ile ta pani nie ma juz kupionej działki, gotowego
      projektu, załatwionych wszystkich zezwoleń, nagranej firmy budowlanej i kupki
      pieniążków na koncie, to moze miec duży problem, żeby się zmiescic w tym
      terminie.
      > Stwierdziła, że to jest nasz
      > problem, że my wynajmujemy i ponosimy te koszty
      Nie, na razie to jest problem tej pani (bo chyba łatwo nie znajdzie kupca przy
      takim podejściu do sprawy), ale jak kupicie to mieszkanie to faktycznie bedzie
      to Wasz problem. Wg mnie,jedynym uczciwym rozwiazaniem byłby wynajem mieszkania
      przez tą panią, w ostateczności upust z ceny równy kosztom wynajmu (tylko wtedy
      byłby kłopot z oszcowaniem np. opłat za prąd czy gaz).



      • Re: standardowe rozwiązanie
      annaskor 21.02.06, 13:45 + odpowiedz


      O upuście z ceny Pani nie chciała słyszeć:( więc to nie wchodzi w grę. Dzięki za
      wsparcie celicaman:).



      • Re: standardowe rozwiązanie
      zegmarek 21.02.06, 17:25 + odpowiedz



      Z tego co napisałeś , nie widze dla ciebie żadnej korzyści z nabycia tego
      mieszkania. Nie raz przeprowadzałem tego typu transakcję w imieniu swoich
      klientów ale wówczas ,żądam obniżenia ceny mieszkania przynajmnie o kwotę 5% od
      ustalonej ceny końcowej.
      Przecież twoje pieniąde przez tem okres mogły by pracować na ciebie. Pieniądz
      to towar i ma swoją cenę.
      Ta pani tak szybko nie znajdzie nabywcy. Proponuję zostawić pani na piśmie
      swoją ofertę cenową wraz z kontaktem telefonicznym. W ofercie proszę podać date
      do kiedy oferta jest aktualna. Po upływie tego terminu w przpadku powrotu do
      rozmów obniżyłbym ofertę o kolejne powiedzyn 2 %.


      www.doradca.gratka,pl
      <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"




      • Re: standardowe rozwiązanie
      arkadiusz.poznanski 24.02.06, 15:41 + odpowiedz


      Chciałbym się niejako podłączyć do tego wątku z prośbą o poradę. Mam podobną
      (może nieco mniej skomplikowaną) sytuację. Chcę kupić mieszkanie, którego
      właścicelka musi znaleźć sobie najpierw garsonierę. To z pewnością trochę
      potrwa. Na mieszkaniu bardzo mi zależy, dlatego nie chciałbym aby w trakcie
      poszukiwań obecna włąścicielka zmieniła zdanie, cenę, oferenta ect. Mieszkam w
      tej chwili z rodzicami więc nie ma problemu abym na mieszkanie poczekał.
      Chciałbym natomiast mieć je zaklepane. Czy do tego wystarczy umowa
      przedwstępna. Czy można w niej określić termin zawarcia umowy notarialnej, cenę
      nieruchomości itd. Czy jeśli właścicielka chciałaby zawrzeć umowę notarialną z
      wydłużonym okresem przekazania mieszkania można w niej zaznaczyć, że przez
      okres od podpisania umowy do opuszczenia lokalu ponosi ona koszty czynszu,
      mediów itd. (z odstępnego bez żalu zrezygnuję). No i najważniejsza, czy w
      sytuacji, jeśli nie chciałaby opuścić mieszkania w terminie mógłby powstać
      probelem z eksmisją (np. brak mieszkania zastępczego - przecież nie ma eksmisji
      na bruk).

      z góry dzięki za radę



      • Re: standardowe rozwiązanie
      adam_skowron 24.02.06, 18:33 + odpowiedz


      i do Anny i do Arkadiusza,
      Nie kupujcie,
      Te wszystkie porady jak to pięknie i łatwo można sprawę załatwić przy pomocy
      komornika to tylko głęboka teoria,Tak mogą pisac wyłącznie osoby głęboko naiwne.
      Praktyka ws
Pełna wersja