Dodaj do ulubionych

Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 17:31
Chcę wkrótce sprzedać nabyte poprzez umowę darowizny w 2000 r. mieszkanie po
babci.Dopiero teraz dokładnie wczytałem się w akt notarialnym, że została
ustanowiona na rzecz mojej babci dożywotnia i nieodpłatna służebność
mieszkania, co skutkuje wpisem w dziale III KW. Babcia ma 92 lata, jest chora
na zaawansowane stadium choroby Alzheimera (brak kontaktu) i jest
ubezwłasnowolniona oraz wymeldowana z tego mieszkania. Czy istnieje możliwość
notarialnego anulowania tej służebności z uwagi na zaistniałą okoliczność?
Obserwuj wątek
    • Gość: dobud Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: 213.17.145.* 12.08.06, 21:54
      To gdzie meiszka? pod mostem?
      • Gość: Kuba72 Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 22:25
        Mieszka u swojej córki, która się nią opiekuje jako osobą obłożnie chorą i tam
        też jest teraz zameldowana.
    • ela.tu-i-tam Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. 13.08.06, 17:27
      Moim zdaniem nie mozna anulowac tej sluzebnosci.
      W akcie darowizny chodzilo o to by dac babci gwarancje, ze bedzie miala gdzie
      mieszkac na cale zycie. Nawet jak teraz ktos sie gdzies nia zajmuje, to nigdy
      nie ma pewnosci absolutnej, czy to sie nie zmieni, z przeroznych wzgledow.
      Wyobraz sobie sytuacje nie koniecznie absurdalna, ze babcia zostaje bez opieki,
      zadnej, i jedyna mozliwosc jest zainstalowac kogos razem z nia, aby babci
      dogladal 24h na dobe, do smierci. Bez mieszkania jak zrobisz ? Wynajmiesz - za
      co ? Dasz babcie do przytulku - gdzie ?
      • Gość: Kuba72 Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 21:02
        Ja myślę, że można to jakoś załatwić-przecież nie będę czekał na śmierć babci.
        Być może jeśli moja mama zostanie sądownie ustanowiona dożywotnim opiekunem, to
        służebność będzie mogła być zamieniona na rentę (gdzieś coś wyczytałem w necie)
        • ela.tu-i-tam Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. 14.08.06, 14:36
          Gość portalu: Kuba72 napisał(a):

          > Ja myślę, że można to jakoś załatwić-przecież nie będę czekał na śmierć
          > babci.

          W służebności dożywotniej wlasnie o to chodzi - do konca zycia osoby nie mozesz
          mieniem dysponowac. DOZYWOTNEJ, trzeba poczekac. Pelno jest takich spadkow na
          ktore czeka sie 20 czy 40 lat.
          • Gość: Kuba72 Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 15:21
            Jestem umówiony na rozmowę z notariuszem. Okazuje się, że babcia nie jest
            jeszcze ubezwłasnowolniona, ale jak zostanie-wtedy moja matka zostanie jej
            pełnomocnikiem i wtedy będzie mogła zrzec się służebności.
            • Gość: malgosia Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: *.aster.pl 20.08.06, 00:04
              obawiam się, że w świetle art.156 kro konieczna byłaby zgoda sądu na zrzeczenie
              się tej służebności przez opiekuna/kuratora ubezwłasnowolnionej babaci.
              ciekawe, co powie notariusz. M
              • Gość: Kuba72 Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:12
                Art. 156 kro: "Opiekun powinien uzyskiwać zezwolenie sądu opiekuńczego we
                wszelkich ważniejszych sprawach, które dotyczą osoby lub majątku małoletniego."
                Uważam, że ten artykuł nie może odnosić się do mojej chorej na b.zaawansowanego
                Alzheimera, 92-letniej babci, która bynajmniej osobą małoletnią już od wielu
                lat nie jest...
                • Gość: Kuba72 Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:23
                  Tak-z art.156 koreluje art.175 kro:"Do opieki nad ubezwłasnowolnionym
                  całkowicie stosuje się odpowiednio przepisy o opiece nad małoletnim z
                  zachowaniem przepisów poniższych"-czyli art.176:"Jeżeli wzgląd na dobro
                  pozostającego pod opieką nie stoi temu na przeszkodzie, opiekunem
                  ubezwłasnowolnionego całkowicie powinien być ustanowiony przede wszystkim jego
                  małżonek, a w braku tegoż - jego ojciec lub matka."
          • Gość: Ania Re: Służebność dożywotnia a sprzedaż mieszkania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 23:11
            >W służebności dożywotniej wlasnie o to chodzi - do konca zycia osoby nie
            >mozesz mieniem dysponowac.

            Naprawdę???? Toż to niesamowite!!!
            A mnie się zawsze wydawało, że rozporządzać taką obciążoną rzeczą można (bo nic
            nie może ograniczać prawa właściciela co do rozporządzania własnością),
            natomiast nabywca takiej obciążonej rzeczy musi respektować prawa tego, na
            czyją rzecz jest obciążenie.
            • Gość: al9 poważna wada prawna. mieszkanie niesprzedawalne IP: *.com / *.teleton.pl 18.08.06, 10:44
              Ograniczenie własności polega na tym, że nie ma szans na znalezienie kupca na
              nieruchomość ze służebnością! jaki wariat by to kupił?
              pozdr
              al
              • Gość: Ania Re: poważna wada prawna. mieszkanie niesprzedawal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 18:30
                Trudności ze sprzedażą obciążonej rzeczy to inna sprawa - ale niech taki wyżej
                nie pisze, że takiej rzecz NIE MOŻNA sprzedać, bo to bzdura (prawna bzdura).

                Jaki wariat by to kupił.. pytasz...
                Znam wielu takich "wariatów", którzy mają mnóstwo kasy, i w ten sposób przy
                niewielkich własnych nakłądach wciąż mnożą swój majątek (inwestycje w
                nieruchomości to nie jest głupi interes), bo mieszkanie obciążone służebnością
                ma niższą wartość rynkową a taki uprawniony wcześniej czy później jednak i tak
                zwolni w sposób naturalny z obciążenia taki lokal.
                Pozdrawiam
                (jedna z grona tych "wariatów", ale tylko z tak nabytą - jako inwestycję -
                kawalerką niewielką, bom niezamożna szczególnie: ja szczęśliwa bo cena była
                niziutka, ta babcia szczęśliwa bo sporo grosza wpadło jej do emerytury i żyje
                wreszcie na przyzwoitym poziomie, zabezpieczona bo jej nie wyrzucę - niech
                sobie spokojnie mieszka do śmierci i ma to prawnie zresztą zagwarantowane
                również, a skoro sobie mieszka to sama ponosi koszty eksploatacji..... Przy
                szaleństwie cenowym wartość tego mojego mieszkanka .. no ale taki już wariat
                ze mnie, co szuka już następnego)
                • Gość: al9 upieram się IP: *.chello.pl 20.08.06, 22:06
                  Jeśli cena uwzględnia stan prawny , jesli ktos kupuje i nie mieszka ( bo czeka
                  na śmierć uprawnionego) to oczywiście ok. Ale Ci którzy inwestują w
                  nieruchomości (np ja) oczekuja zwrotu z inwestycji. Nie tylko handicapu
                  cenowego, ale np przychodów z wynajmu....
                  Tak więc zoda - to oferta tylko dla niektórych
                  pozdr
                  al
                  • Gość: jomale Re: upieram się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 21:35
                    Mam podobna sytuację, ale babcia jest zdrowa i w płeni świadoma. Chcę spzredać
                    darowane przez nią meiszkanie i kupić nowe na kreydt hipoteczny. jak to wtedy
                    rozwiązac? oczywiscie babcia będzie z nami dalej mieszkała na tym nowym. Ale
                    jeśli my chcemy kredyt to jaki bank nam go udzieli??? Czy wczesniej tzreba przy
                    sprzedaży mieskzania anulować ten zachowek babciny?
                    • curla Re: upieram się 17.09.06, 23:47
                      babcia musi u notariusza podpisać zrzeczenie się służebności
                      • Gość: jomale do curli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 16:16
                        rozumiem ze może to zrobić podczas sporządzania aktu sprzedazy dla nowego
                        właściciela? Czy wcześniej trzeba isc i zmienić akt notarilany?
                        • Gość: dobud Re: do curli IP: 213.17.145.* 18.09.06, 19:39
                          To nie zachowek, tylko służebnosć osobista !!!
                          Czemu już chowasz Babcię ? :-(
                          TRzeba przeniesć słuzebność na nowe mieszkanie, tylko coś podejrzewam, ze
                          Babcia nie bardzo się będzie palić do zmiany miejscaa zamieszkania.

                          STARYCH DRZEW SIĘ NIE PRZESADZA
                          • Gość: jomale dobud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 10:13
                            No juz wiem ze to służebność, to był stary post :)
                            babci nie chowam wręcz pzreciwnie chcemy zamienic mieszkanie zeby wszystkim nam
                            było wygodniej. Chcodzi tylko czy jakikolwiek bank da mi kredyt jeśli usłyszy o
                            służeności. Moj mż chciał pożyczke hipoteczną na gospodarstwo ale włąsnie przez
                            służebność jej nie dostał.
                            • Gość: dobud Re: dobud IP: 213.17.145.* 19.09.06, 22:07
                              Na to nie odpowiem bom tylko szary klient banków.
                              A banków ci co niemiara, to pewnie sięznajdzie taki, któremu słuzebność nie
                              przeszkadza.
                              www.banki.pl , telefon do rączki i cheja! po informację :-)
                          • curla Re: do curli 06.10.06, 00:36
                            założyłam, że młodzi się z babcią porozumieli a babcia dobrowolnie złoży
                            oświadczenie o zrzeczeniu się prawa służebności żeby mogli dysponować lokalem,
                            a swoją drogą zgadzam się starych drzew się nie przesadza
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka