Dodaj do ulubionych

czy notariusz powinien sprawdzić księgę wieczystą

IP: *.mofnet.gov.pl 22.08.06, 13:44
jw czy to jego pracownik w dniu podpisania idzie so sądu czy ja muszę iść i
przynieść notariuszowi do sprawdzenia
Obserwuj wątek
    • m25 Re: czy notariusz powinien sprawdzić księgę wiecz 23.08.06, 19:49
      Badanie stanu prawnego nieruchomości to obowiązek notariusza - od tego jest
      prawnikiem i za to mu się płaci. Ja zawsze badam księgę wieczystą - w interesie
      klienta - w końcu przychodzi do Kancelarii po fachową obsługę prawną, i we
      własnym - nie chcę płacić odszkodowania klientowi jeżeli przez moje zaniedbanie
      miałby ponieść szkodę. Dokładne sprawdzenie wszystkiego nie zawsze jest jednek
      możliwe. Sądy Wieczystoksięgowe rejestrują wzmianki o wnioskach z opóźnieniem i
      czasami sprawdzenie czy aby człowiek nie sprzedał przed chwilą mieszkania i czy
      nie chce go sprzedać u mnie drugi raz innym kontrahentom jest technicznie
      niewykonalne.
                • Gość: :-) Re: do Jagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 18:51
                  jak już czepiamy sie słówek, to mając do wyboru notariusz który wykonana
                  czynność z należytę starannością i drugiego ze szcególną starannością, to
                  wybiore pierwszego. Bo wykonanie czegoś nawet szczególnie starannie wcale nie
                  znaczy, że było to wykonane należycie.
                  • Gość: Uf! ble, ble niczym nie poparte nieprawnicze ględzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 23:31
                    A co ci da to bieganie do sądu ?
                    Możesz sobie 100 razy biegać nawet 5 minut przed aktem. Jeśli ktoś chce kogoś
                    oszukać, to da pełnomocnictwo i sprzeda nieruchomość w innej kancelarii tego
                    samego dnia. A może wpisujesz godzinę podpisania w akcie ? A co jeśli akt w
                    drugiej kancelarii zostanie podpisany tego samego dnia, ale wcześniej. Cóż ci
                    wtedy pomoże bieganie ?

                    To całe gadanie o chodzeniu do sądu jest bezsensem i dowodem na niezrozumienie
                    roli notariusza. Notariusz to prawnik i odpowiada za zastosowanie swojej wiedzy
                    prawniczej (tj. głównie cywilistycznej), a nie organ ścigania. Jego głównym
                    zadaniem nie jest, więc ochrona przed oszustwami. Od oszustów jest Policja i
                    prokuratura oraz postępowanie karne. Wystarczy, że sprzedający świadomie
                    oświadczy w akcie nieprawdę (tj. zapewni, że nie rozporządzał dotąd
                    nieruchomością) i jest ugotowany. Dokonuje bowiem w ten sposób wyłudzenia
                    poświadczenia nieprawdy w dokumencie urzędowym (akcie notarialnym) stanowiące
                    przestępstwo karne. Oczywiście po procesie karnym można uzyskać od delikwenta
                    odzszkodowanie.

                    Notariat nie służy zabezpieczaniu przed przestępstwami (co nie znaczy, że - na
                    tyle, na ile może zrobić to uczciwy i rozsądny człowiek - nie utrudnia
                    dokonywania oszustw m.in przez obowiązek sprawdzania tożsamości), lecz ma dawać
                    ludności pewność, że zawierane przez nią umowy (a sporządzane przez notariusza)
                    będą zgodne z prawem (cywilnym, administracyjnym podatkowym itd). Na tym
                    właśnie polega zabezpieczanie obrotu, nie zaś na sprawdzaniu linii papilarnych
                    stron, czy badaniu prawdziwości dokumentów jak w laboratorium kryminalistycznym.

                    Nie twierdzę oczywiście, że nie należy dla tzw. spokojnego snu dokonywać
                    wglądu, ale gadanie o jakimś prawnym obowiązku (proszę pokazać przepis -
                    przecież rozmawiamy jak prawnicy !) to ględzenie ignoranta.

                    Poza tym nie demonizujmy tych wglądów do ksiąg. Przy obecnym "porządku" w
                    sądach, pracy sekretariatów itd. oraz z powodów, o których wyżej wspomniałem
                    wglądy wiele bezpieczeństwa nie dają.

                    Czymś zupłnie innym jest natomiast załączenie do aktu odpisu księgi wieczystej.
                    To jest rzeczywiście prawdziwe zabezpieczenie. Jeśli okaże się, że sąd wystawił
                    odpis niezgodny z rzeczywistością, to mamy dzięki temu piękne roszczenie wobec
                    skarbu państwa - który ma zawsze pieniądze (nie może ogłośić upadłości) więc
                    zapewnia nam w 100 % odszkodowanie i to jeszcze z odsetkami i kosztami.

                    Jeżeli coś w tym zakresie jest obowiązkiem notariusza, to już raczej zażądanie
                    odpowienio aktualnego (co przy księgach elektronicznych jest łatwe) odpisu
                    księgi wieczystej.

                    Ciekawe ile będziesz miała czasu na wglądy do ksiąg po obniżce taksy ?
                    • silence3 Re: ble, ble niczym nie poparte nieprawnicze ględ 05.09.06, 14:16
                      Z tym odpisem to też nie jest do końca prawda, ponieważ sąd daje odpis z
                      takiego stanu, jaki jest w księdze, a to nie uwzględnia np. postępować karnych
                      czy administracyjnych, które już się toczą. A komornik zawsze ma pierweństwo,
                      jeżeli sprawa się rozpoczęła przed datą kupna, przed nowym wlaścicielem. Ten
                      prostu jest dopiero następny w kolejce do dochodzenie swoich nalezności.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka