Gość: niro
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.06, 12:08
Kuzyn zawarl ze mna umowe kupna-sprzedazy dzialki budowlanej w obecnosci 2
swiadkow ( sa ich podpisy). Poniewaz pilnie potrzebowal gotowki ustalilismy ze
zaplata bedzie od razu, a u notariusza zalatwimy po miesiacu. Co dalej to
kazdy nielatwowierny sie domysli.... Kuzyn po prostu mnie "olewa" zbywajac
komejnymi terminami. Co radzicie zrobic?
1- czy mozna taka sprawe zglosic do prokuratury jako probe wyludzenia
2- czy moze na policje
3- jezeli do sadu ,to mozna zadac nabycia praw wlasnosci ,czy tylko zwrotu
gotowki.
Dodam ze za dzialke zaplacilem 8000 zl ( to mnie troche pociesza bo nie
stracilem duzo).
Przy okazji ostrzec pragne innych: kuzyna znam od 20 lat,nie jest to jakis
mlokos ani pijak, ma juz prawie 70 lat,umysl ma w 100% sprawny,jedynie co to
uchodzil za sknerę. Nawet rodzinie nie mozna wierzyc!!! To smutne.