Dodaj do ulubionych

notariusz zagubił dokumenty czy to oszustwo?

IP: *.chello.pl 30.09.06, 10:31
Kupiłam z chłopakiem dom.Nie miałam dochodów studiowałam,rodzice pozyczyli mi
na ten zakup pieniadze.Bank nie zgodził sie zapisac mnie w akcie notarialnym
jako wspoł włąsciciela,bo chłopak ze wzgledu na moje dochody nie mial by
zdolnosci kredytowej.Oponowałam,w koncu dałam pieniądze.Notariusz uspokoiła
mnie,wzięłą ode mnie dowód spisała dane i przeczytała w obecności świadków
jaki był moj wkład w zakup nieruchomości.Nie dostałam nic do podpisu.Teraz po
5 latach okazuje sie ,ze nie ma takiego zapisu wogóle!!!!..Oszustwo? ,,jak to
nazwac,gdzie mam sie udac?,...Niestey nie ma tez dostepu do aktu notarialnego
bo BYŁY chłopak jest włascicielem a ja nie jestem stroną.CZy te pieniądz e sa
nie do odzyskania?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: notariusz zagubił dokumenty czy to oszustwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 11:38
      Jeśli chłopak kupił całą nieruchomość co przyznajesz, to niby jako kto miałabyś
      wystąpić w tej umowie? Jakim tytułem miałabyś cokolwiek płacić?

      Jadno co mi przychodzi do głowy to taka konstrukcja (bez Twojego udziału w
      akcie jako strony), że chłopak juz w akcie tłumaczył (choćby pod kątem urzędu
      skarbowego) skąd pochodzą środki na to nabycie i oświadczył, że w kwocie takiej
      z ... od Pani X.
      I teraz pytanie: co tu oświadczył. Jeśli, że z darowizny (wziął na siebie
      oczywiście kwestie podatku od darowizny) to te pieniądze stały się jego
      własnością (co najwyżej możesz zawalczyć jeśli spełnione sa przesłanki o
      odwołanie darowizny ale wątpie czy to jeszcze możliwe). Jeśli, że z pożyczki
      to... - pożyczkę się zwraca oczywiście.
      To wg mnie jest możliwe, natomiast to, że coś było napisane w akcie (notariusz
      przeczytał) i zniknęło - sorry, ale mało prawdopodobne.

      Być może przy akcie był jakiś dodatkowy dokument typu czyjeść oświadczenie (z
      poświadczonym podpisem notariusza) - sama nie wiem (to tez winno być
      zarejestrowane). Ale może z uwagi na US było takie oświadczenie ale bez
      czynności notariusza (ludzie często sobie podpisują w kancelarii różne
      oświadczenia i zobowiazania co nie oznacza, że notariusz ma z tym cokolwiek
      wspólnego, nawet jeśli siedzi obok, udostępni komputer czy nawet przeczyta
      głośno jakieś oswiadczenie) - jeśli tego nie znajdziesz to szanse raczej
      niewielkie.

      A jakie to dokumenty zagubił notariusz - tak patrząc na tytuł wątku? Czy
      niezbyt daleko się posuwasz z takimi zarzutami? Wydaje się, że szukasz winnych
      wśród ludzi całego świata - z wyłączeniem siebie oczywiście (i własnej wówczas
      głupoty podytktowanej... sama pewnie wiesz lepiej). Pięć lat wstecz - to w
      końcu doprawdy nie tak odlegle czasy a już na pewno współczesne kiedy dostęp do
      prawników celem zasięgniecia porady był raczej prosty.
      Pozdrawiam
      • Gość: ewa Re:odpowiedzi Ani IP: *.chello.pl 30.09.06, 12:42
        Aniu,dlaczego mnie tak atakujesz?
        • Gość: Edyta Re:do EWY IP: 82.139.51.* 02.10.06, 02:56
          Nie obraz sie Ewo,,ty moze bylas 5 lat mlodsza,zakochana w chlopaku,ale twoi
          rodzice ? dlaczego postapili tak beztrosko ,bezmyslnie,nieodpowiedzialnie
          dajac ci pieniadze i nie pouczajac cie co powinnas dalej zrobic? Przede
          wszystkim powinnas otrzymac 1 egz. aktu notarialnego z trescia ktora czytal
          notariusz/przed tym go czytajac i podpisujac/.Ale ty bylas,mloda, naiwna ,nie
          doroslas do przeprowadzania takich operacji samodzielnie.Teraz juz nic nie
          odzyskasz,ale moze to cie czegos nauczy-ostroznosci,rozsadku i rozumu.Z drugiej
          strony to nie nalezy sie dziwic twojemu postepowaniu,skoro twoi "dorosli"
          rodzice tak postapili.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka