Gość: Kallak
IP: *.chello.pl
11.10.06, 00:14
Witam!
Moja sytuacja jest dosc skomplikowana - i nie ukrywam ze jestem laikiem w
sprawach nieruchomosci...stad tez licze na pomoc - albo chocby jakies
pokierowanie mnie w odpowiednim kierunku
Mieszkam od 4 lat wraz z zona ( i dzieckiem) oraz tesciowa - mieszkanie jest
tesciowej, tzn prawo lokatorskie spoldzielcze (. Tesciowa chce aby mieszkanie
stalo sie w pelni nasza (moja i zony) wlasnoscia, choc oczywiscie chce nadal w
nim mieszkac (zaden problemm - M5). W mieszkaniu zameldowany jest jeszcze syn
tesciowej czyli brat mojej zony, ktory jednak juz od dawna tam nie mieszka ale
nie ma zamiaru sie wymeldowac.
Jakie kroki poczynic aby otworzyc sobie droge do uzyskania mieszkania na
prawach wlasnosciowych? Zaznaczam iz wykup mieszkania moglby byc z moich
srodkow - tesciowa nie ma na to funduszy. Jednoczesnie chcialaby aby zadne
rodzenstwa poza moja zona, w tym zameldowany syn, nie mieli prawa do tego
mieszkania (ani zachowku). Czy jest to mozliwe ?