mieszkanie po tesciowej

IP: *.chello.pl 11.10.06, 00:14
Witam!
Moja sytuacja jest dosc skomplikowana - i nie ukrywam ze jestem laikiem w
sprawach nieruchomosci...stad tez licze na pomoc - albo chocby jakies
pokierowanie mnie w odpowiednim kierunku

Mieszkam od 4 lat wraz z zona ( i dzieckiem) oraz tesciowa - mieszkanie jest
tesciowej, tzn prawo lokatorskie spoldzielcze (. Tesciowa chce aby mieszkanie
stalo sie w pelni nasza (moja i zony) wlasnoscia, choc oczywiscie chce nadal w
nim mieszkac (zaden problemm - M5). W mieszkaniu zameldowany jest jeszcze syn
tesciowej czyli brat mojej zony, ktory jednak juz od dawna tam nie mieszka ale
nie ma zamiaru sie wymeldowac.
Jakie kroki poczynic aby otworzyc sobie droge do uzyskania mieszkania na
prawach wlasnosciowych? Zaznaczam iz wykup mieszkania moglby byc z moich
srodkow - tesciowa nie ma na to funduszy. Jednoczesnie chcialaby aby zadne
rodzenstwa poza moja zona, w tym zameldowany syn, nie mieli prawa do tego
mieszkania (ani zachowku). Czy jest to mozliwe ?
    • Gość: ghyju Re: mieszkanie po tesciowej IP: *.2-0.pl 12.10.06, 22:34
      musicie spłacic brata on wystapi z współdzielni .
      • Gość: Kallak Re: mieszkanie po tesciowej IP: *.chello.pl 12.10.06, 23:56
        tzn? niezupelnie rozumiem .. czy chodzi o to zeby spowodowac zeby brat mojej
        zony wymeldowal sie z tego mieszkania? ?

        Znajomy przedstawil mi pewien sposob - mianowicie tesciowa musialaby sie zrzec
        praw lokatorskich w spoldzielni, nastepnie spoldzielnia informuje osoby
        zameldowane w mieszkaniu o tym fakcie, by te z kolei mogly wystapic z wnioskiem
        o nabycie lokatorskich praw do tego mieszkania i ewentualnie wykupu(z racji
        zamieszkiwania razem z tesciowa rzekomo mialbym pierwszenstwo). Czy rzeczywiscie
        jest taka mozliwosc? I czy czasem wtedy brat zony moglby utrudnic mi i np.
        zlozyc cos w rodzaju protestu?
        • Gość: mmm Re: mieszkanie po tesciowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 13:50
          moi rodzice maja podobna sytuacje wiec napisze ci jak im poradzil prawnik. oni
          daja kasa, tesciowa wykupuje mieszkanie i zaraz po wykupie przepisuje
          notarialnie mieszkanie na moich rodzicow. i wtedy zadne z rodzenstwa nie ma
          prawa do tego mieszkania, zadnych zachowkow itd. jesli twoj szwagier nie
          mieszka w tym mieszkaniu to tesciowa musi isc do urzedu i go wymeldowac, musi
          byc swiadek ktory poswiadczy ze syn nie mieszka. i dopiero wtedy niech
          wykupuje. najwazniejsze zebys mial pewnosc ze tesciowa przpeisze wam to
          mieszkanie jesli dacie kase. bo jesli dasz kase a tesciowa zmieni zdanie i nie
          bedzie chciala notarialnie przpeisac to niestety kazde z jej dzieci bedzie
          dziedziczylo po niej i nie dostaniecie calego mieszkania, a tylko stracicie
          kase. taka sytuacje maja teraz moi rodzice, dali kase na wykup, babcia
          wykupila i zaraz po wykupie stwierdzila ze ma troje dzieci i kazdemu sie
          nalezy, i jak moi rodzice splaca pozostala dwojke to dostane mieszkanie :(( a
          teraz czuje sie wielka pania wlascicelka i nawet nie mysli oddac kasy ktora
          wylozyli moi rodzice.no a rodzenswto postanowilo wtykorzystac okazje i
          wyciagnac kase za to mieszkanie. moi rodzice zrobili blad ze dali jej kase do
          reki i nie maja na to zadnych papierow, wiec radze ci spisac jakas umowe z
          tesciowa, zebyscie nie zostali na lodzie. no i radz eprzygotowac sie na mala
          wojne z bratem bo pwnie tez nie bedzie chcial odpuscic i bedzie probowal
          wyciagnac jakas kase. tak to juz jest , z rodzina najlepiej sie na zdjeciach
          wychodzi:(
          nie polecam sposobu twojego znajomego, szwagier mialby takie samo prawa do tych
          praw lokatorskich jak twoja zona. i moglby tez byc chetnym na wykup i nie
          zgodzic sie zebyscie to wy wykupili to mieszkanie.
          • Gość: kallak Re: mieszkanie po tesciowej IP: *.chello.pl 14.10.06, 14:58
            Dzieki!
            Nie spodziewalem sie tak pelnej odpowiedzi!

            Mam pare pytanek do tego - czy orientujesz sie ile mniej wiecej moze kosztowac
            to notarialne przepisanie mieszkania? I czy to przepisanie notarialne nie
            powoduje ze jestem zobowiazany zaplacic jakis podatek od nieruchomosci czy cos w
            tym stylu?
            Obawiam sie .. a raczej jestem pewny tego że ze szwagrem bedzie tak jak mowisz -
            bedzie robic pod gorke, przez to bedize torche nerwow oraz wszystko sie pewnie
            przedluzy w czasie... ale widocznie to jest nie do unikniecia.

            Pozdrowienia
            J.P.
Pełna wersja