Kilka waznych pytań w bardzo waznej sprawie

16.11.06, 16:54
Witam wszystkie osoby znajce się na rzeczy i od razu przechodze do konkretów:

Moja dziewczyna mieszka w kamienicy w centrum dużego,zabytkowego polskiego
miasta. jej matka i ojciec są włascicielami-każde w 50%. nigdy nie byli
małżeństwem, ojciec od 20 lat przebywa za granicą, gdzie pozostanie już na
stałe. matka ma jego pełnomocnictwo w sprawach kamienicy. Ojciec nie dał na
nieruchomość nigdy ANI GROSZA, wyjechał wkrótce po jej zakupie zostawiając ja
w stanie zakupu. Wszystkie pieniadze na doprowadzenie jej do stanu obecnego
wyłozyła matka. Moja dziewczyna z mama mieszkają od poczatku na 1 pętrze,
które w papierach jest własnością ojca. Teraz on chce swoją część sprzedać i
zasądzić je o 1) czynsz za 20 lat 2) inwestowanie w nieruchomosć bez jego
zgody i wiedzy.

Kto wygra taki proces i od czego to zależy ? Jak długo może on trwać w Polsce ?
    • Gość: al9 przechlapane IP: *.teleton.pl 16.11.06, 17:03
      niestety ojciec ma rację
      Prawo własności w każdym nowoczesnym kraju jest mocno chronione.
      Mama dziewczyny wykazała się dużą naiwnością i nonszalancją mieszkając w
      nieswojej części...
      Proces trwac moze lata.
      Przegracie go.
      Powód nie wywalczy natomiast zaległego czynszu - przed tym sie wybronicie...
      Moja rada - spróbujcie się dogadać nie na sali sądowej.
      Pozdr
      al
      • spiral_architect Re: przechlapane 16.11.06, 17:09
        Nie sa się dogadać - sprawa jest przesadzona. Ojcice chce mieszkanie sprzedac,
        one bedą się sądzić o niepłacone przez niego podatki odnośnie nieruchomości,
        hipoteke, i alimenty. Czy w takim razie pełne pełnomocnictwo podpisane przez
        ojca w sprawach kamienicy nie uprawnia matki do decydowania o niej ? czy ojciec
        może żądać czynszu od swojego dziecka ? Wreszcie, on podobno słownie zgodził się
        na to, żeby one zamieszkiwały w tej części. na II piętrze jest takie samo
        mieszkanie, ale mama używała go do kwaterowania różnych gości i członków swojej
        rodziny, nie biorąc za to ani złotówki.
        • aaaa303 Re: przechlapane 16.11.06, 22:35
          co masz na myśli mowiac, że w papierach konkretne mieszkanie jest ojca? te
          mieszkania stanowią odrebną własność (maja odrebne księgi wieczyste)? chyba
          nie, skoro piszesz że jest dwóch współwłascicieli, ktorzy maja po 50%. Wynika z
          tego, że jest to wspolwlasnosc calej kamienicy a nie odrebna wlasnosc
          konkretnych mieszkan. Jesli tak, ojciec nie moze sprzedac konkretnego
          mieszkania, a tylko swoj udzial w kamienicy. Skoro udzielil matce
          pelnomocnictwa to nalezy dokladnie je przeczytac - do czego uprawnia i jakie
          czynności byly bez jego wiedzy. Jezli pozwie je o czynsz za 20 lat - to obrona
          jest taka:

          po pierwsze - każdy wspołwłaściciel moze korzystac z calej rzeczy jesli nie
          przeszkadza w ten sposob innym, skoro jego nie bylo w kraju to matka mogla
          korzystac z całej kamienicy w sensie zamieszkiwania w niej, tym bardziej jesli
          on sie wyraznie zgodzil na jej zamieszkiwanie w konkretnym mieszkaniu,w takiej
          sytuacji współwłasciciel nie musi placic czynszu drugiemu wspolwlascicielowi,

          po drugie - z jego roszczeniem o czynsz matka moze potracic swoje nakalady na
          kamienice (remonty itd.), ponieważ koszty utrzymania ponoszą po polowie to on
          powinien jej zwrocic polowe wszytskich nakladow na nieruchomosc.

          Pytasz, ile bedzie trwal proces - moze byc dlugi, 2 lata, z tego wzgledu, ze
          biegly bedzie musial wyliczac, jakie mogly byc potencjalne zyski z czynszu i
          koszty poniesione na kamienice.

          Córka nie musi placic ojcu za mieszkanie (prznajmniej za okres do ukonczenia 18
          lat lub dluzej jesli sie dalej uczyla)
          • spiral_architect Re: przechlapane 16.11.06, 23:14
            Dziękuję Ci również za odpowiedz. Ten sam watek założyłem na głównym forum
            "dom". W księgach stoi, że do ojca nalezy mieszkanie na 1 piętrze, oraz strych.
            Do matki takie samo mieszkanie na 2 piętrze, lokal na parterze i piwnica w
            której od kilkunastu lat mieści się pub. Korytarz i ogródek/dziedziniec
            podchodza pod wspólne użytkowanie.

            Taką zgode na zamieszkiwanie w tym akurat mieszkaniu najprawdopodobniej wyraził.
            Nie wiem jak wygladają sprawy pełnomocnictwa i czego dotyczą dokładnie.
Pełna wersja