Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 14:06
Zamierzam kupić mieszkanie - niby wielka okazja i przez to nabieram podejrzeń.
Mieszkanie jest w kamienicy i ma 100m. Nikt w nie nie inwestował od lat, więc
jest zaniedbane, łacznie z brakiem ogrzewania, które zostało zdewastowane
przez starszą osobę tam mieszkającą. Właściciel zmarł i są spadkobiorcy,
który sprzedają mieszkanie. Ludzie ci mieszkają zagranicą i jedna z tych
osób, mieszkająca najbliżej, ma wszelkie pełnomocnictwa do sprzedaży.
Dodatkowo w KW jest wpisana pow. mieszkania 81m, a nie 100m. Jest to podobno
skutek błędnego pomiaru.
Cena jest bardzo atrakcyjna, ale przed podpisaniem umowy przedwstępnej
okazało się, że zaginęła księga wieczysta. Pełnomocnik spadkobiorców ma
przyjechać, żeby ja odtworzyć. Nie wchodzi w grę wyprostowanie metrażu, gdyz
zajęłoby to za dużo czasu.

Jestem pełna obaw, bo to inwestycja mojego życia. Co powinnam sprawdzić przed
podpisaniem ewentulanej umowy? Proszę o poradę.
    • Gość: pośrednik z wrocka Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 14:25
      To jest typowy przykład gdzie jest najlepiej dokonywać zakupu mieszkania przez
      agencje nieruchomości.
      Gdyby nawet coś było niejasne, biuro bierze pełną odpowiedzialność prawną za
      stan prawny lokalu.
      osobiście nie polecam kupowania takiego mieszkania bez pośrednika
      pozdrawiam
      • Gość: w_rozterce Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 15:56
        Kupuję przez pośrednika. Jednak nawet na tym forum czytałam sprzeczne opinie co
        do odpowiedzilaności pośrednika za stan prawny lokalu.

        Czy aby na pewno nie powinnam sama tego sprawdzić? A jeśli tak, to w jaki
        sposób? Gdzie się udać?
        • Gość: pośrednik z wrocka Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:20
          dużo zależy w jakim kraju mieszkają spadkobiercy, jeżeli w USA to będą wymagane
          pewne dokumenty p[otwierdzone przez notariusza w USA.

          bez odtworzenia księgi nie radzę kupować tego mieszkania
          metraż ewentualnie będzie można "wyprostować" później, lecz będzie się to
          wiązało ze sporymi kosztami

          Licencjonowane i ubezpieczone biuro nieruchomości bierze pełną odpowiedzialność
          prawną za tranzakcje.
          Proszę poprosić swojego pośrednika o nr licencji i sprawdzić czy ma uprawnienia
          do wykonywania zawodu oraz o nr polisy OC.
          Jeżeli nie będzie chciał okazać tych dokumentów to działa bezprawnie.
          W razie wątpliwości służę pomocą.
          • Gość: w_rozterce Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:29
            Czy mam prawo do informacji w jakich krajach, bo w różnych, mieszkają
            spadkobiercy? Co jeśli przeleję pieniądze na jakieś zagraniczne konto a potem
            okaże się, że transakcja była bezprawna?

            Mam informację, że koszt wyprostowania sprawy metrażu, to ok 2 tys złotych.
            Zastanawiam się jednak czy gmina nie obciązy mnie kosztami wykupu brakujących
            metrów. czy informacja o tej nieścisłości i podanych przez sprzedającego
            przyczynach jej powstania może być zapisana w umowie?

            W przesłanym wzorcu umowy przedwstepnej nigdzie nie ma wprost napisane, że
            sprzedający jest właścicielem nieruchomości. Nie ma tez informacji, że działa w
            imieniu innych spadkobiorców i ma stosowne upoważnienia. Czy to jest ok?
            Czy mogę żadać wpisania nr licencji i nr polisy do umowy z pośrednikiem?
            • Gość: gosc Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 18:12
              Posrednik ma obowiazek podac nr licencji i polisy w umowie, ktora zawiera z
              klientem.obowiazek taki narzuca na niego ustawa.
              I nie jest ok, ze w umowie przedwstepnej nie ma informacji, o ktorych
              wspominasz.
              Z tego co piszesz jest tu wiele watpliwosci.Trudno mi poradzic cos bardziej
              konkretnego nie widzac dokumentow.przydaloby sie pelnomocnitwo, akt nabycia,
              odpis z ksiegi, wypis z ewidencji i byc moze kilka innych, ktore wyszlyby " w
              praniu".
              Pati
              • Gość: w_rozterce Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 18:21
                Dziękuję za wszystkie informacje!
                W takim razie pozwolę sobie na kolejne pytania - w umowie przedwstępnej nie ma
                nic o zadatku czy zaliczce, ale jest mowa o kaucji, którą mam wpłacić na konto
                pośrednika. Jeśli ja odstąpię od umowy, to kaucja przepada. Jeśli sprzedający -
                nic się nie dzieje, nie są przewidziane żadne kary dla niego.

                Kolejne obawy - wydanie mieszkania nastąpi 3 dni po podpisaniu umowy sprzedaży.
                Najpózniej do tego czasu mają sie wymeldować lokatorzy. To chyba za późno?
                Poza tym ja mam przelać własne środki w dniu podpisania umowy sprzedaży, a
                pieniądze z kredytu do 3 dni po niej. Czy nie za wcześnie wymagają
                część "bezkredytowej"?
                • Gość: gosc Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 18:43
                  dziwny ten posrednik...
                  kaucja to zupelnie innym termin z punktu widzenia prawa.tutaj posrednik
                  powinien zaproponowac zaliczke badz zadatek, ktory moze byc obwarowany wg KC
                  lub dowolnie.forma zabezpieczenia dla ciebie bylby oczywiscie zadatek, bo
                  wowczas wlasciciel mieszkania musialby ci w razie czego zwrocic go razy dwa(lub
                  dowolnie).poza tym taki zadatek powinien byc wplacony sprzedajacemu a nie
                  posrednikowi.posrednik nie jest tu strona umowy.
                  lokatorzy powinni wymeldowac sie przed zawarciem umowy przyrzeczonej.to tez
                  powinno byc potwierdzone przez u.meldunkowy(posrednik powinien o to zadbac)
                  czesc "bezkredytowa"powinnas przelac w momencie podpisania umowy.jezeli masz
                  obawy dot.tej transakcji( a widze, ze masz..), mozesz poprosic posrednika zeby
                  kwestie przelewu zorganizowal na tzw.rachunek powierniczy.
                  A widzialas jakiekolwiek dokumenty dot.tego mieszkania?
                  P.
                  • Gość: w_rozterce Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 18:52
                    Mam coraz większe. Niczego nie widziałam oprócz mieszkania, dokumenty mogę
                    obejrzeć w każdej chwili, ale teraz sprawa sprzedaży się odwleka ze względu na
                    konieczność odtworzenia KW. Oczywiście mam zamiar je obejrzeć, ale najpierw
                    pytam tutaj, żeby zorientować się w sytucji.

                    Co tak naprawdę oznacza termin "kaucja".
                    Poza tym nie podoba mi się, że umawialiśmy się na zapłatę prowizji w momencie
                    podpisania umowy przyrzeczonej, a teraz mam we wzorcu umowy pośrednictwa, że na
                    etapie u. przedwstępnej. Ciekawe jest to, że umowy z pośrednikiem jeszcze nie
                    podpisałam. Jednak to już moja wina i prośba, którą przyjął.

                    Czy orientujesz się może w kwestii "wyprostowania" metrażu? Jak to wygląda i z
                    czym należy się liczyć?
                  • Gość: gosc Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 18:53
                    jezeli masz jeszcze jakies watpliwosci, to pomoge ci na gg, bo tak bedzie
                    sprawniej.moj nr 912483
                    P.
                    • Gość: RO Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:30
                      elementy umowy pośrednictwa oraz przedwstępnej, które podajesz wyglądają
                      conajmniej podejrzanie

                      skoro jeszcze nie podpisałaś z tym pośrednikiem umowy ( podejrzewam, że chyba
                      jednak nie jest to pośrednik działający zgodnie z przepisami prawa, lecz jeden z
                      wielu ,,posredników,, bez licencji , oc itd ) to lepiej znajdź innego - pewnego
                      - pośrednika, który ma w ofercie to mieszkanie

                      Kwestia ,,kaucji,, w umowie przedwstępnej i ,,zaginięcia ,, kw nasuwa mi kolejne
                      podejrzenie, które warto sprawdzić :

                      pachnie mi to próbą ,,sprzedaży,, mieszkania kwaterunkowego zanim on został
                      wykupiony a nie własności lokalu

                      w takich wypadkach właśnie z reguły wpłaca się ,,kaucję,, za którą następnie
                      ,,sprzedający,, wykupuje lokal aby dopiero potem go odsprzedać nabywcy z
                      przedwstepnej

                      historia o braku kw umacnia to podejrzenie

                      brak zadatku wskazuje, ze ,,pośrednik,, z którym współpracujesz dba wyłącznie o
                      zabezpieczenie własnego interesu ( prowizji ) - nie ma żadnego zabezpieczenia
                      dla Ciebie w razie wycofania sie sprzedających itp

                      jeszcze raz - znajdź dobrego pośrednika, z dokumentami dotyczącymi mieszkania
                      udaj sie do prawnika

                      cała hostoria śmierdzi

                      najmnioej niepokojaca jest z tego wszystkiego o dziwo sprawa ,,brakujących
                      metrów,, - w przypadku staryuch przedwojennych budynków to bardzo częste - nie
                      wliczano wtedy do powierzchnia mieszkalnej np służbówek, spiżarek itp zakamarków
                      . choć oiczywiście nie wiem czy akurat tak jest w przypadku ww mieszkania

                      pzdr
                      • Gość: pośrednik z wrocka Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:37
                        dokładnie tak jak mówi przedmówca,

                        czy masz nr licencji i oc Twojego pośrednika(już o to pytałem)

                        bo to wygląda naprawdę bardzo źle, sądze że pieniądze o których była mowa w
                        formie kaucji dotyczą zablokowania sprzedaży mieszkania a nie samej tranzakcji
                        zakupu

                        sprawdz posrednika, jak nie ma tych dokumentów to smiało pisz na forum, takie
                        osoby nie maja racji bytu na rynku nieruchomosci
                        • Gość: w_rozterce Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.korbank.pl 09.01.07, 23:29
                          Dziękuję raz jeszcze za posty!
                          Mam nr licencji, nie mam nr polisy OC, ale jest wpisane, że ja posiada. W
                          umowach innych pośredników też nie widziałam nr polis.
                          Jest zapis, że "w ramach umowy pośrednik podejmuje się pośrednictwa w celu
                          kupna lokalu mieszkalnego". Dalej, że "w ramach niniejszej umowy posrednik
                          zobowiązuje się do wykonania czyności marketingowo-organziacyjnch w celu
                          znalezienia i wskazania Zamawiajacemu kontrahenta do zawarcia umowy". Potem
                          zapis, ze "pośrednik oświadcza, że zgodnie z art. 181 ust.3 ustawy o obrocie
                          nieruchmościami jest ubezpieczony za szkody, które moga wyniknąć w związku z
                          wykonaniem czynności pośrednika".
                          Natomiast w umowie przedwstepnej jest zapis, że "wszelkie opłaty związane z
                          kupnem ww nieruchomości ponosi kupujący". Czy moge się domagać, żeby zostały
                          one nazwane? Bo co jeśli faktycznie sprzedający musi zapłacić podatek/kare za
                          sprzedaz przed upływem 5. lat od daty wykupu? czy zgodnie z tym zapisem ja
                          miałabym ją ponieść?
                          • Gość: matheus Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 00:30
                            Pozwolę sobie dorzucić kilka słów. Brawa dla 'pośrednika z wrocka' za
                            kompetencję i rzetelność. Dlaczego na co dzień tak trudno trafić na uczciwych i
                            zaangażowanych ludzi? Ja przy okazji kupowania swojego m trafiłem na 2 niezbyt
                            uczciwe firmy. Pierwsza- szkoda gadać. Druga wystawiła mieszkanie do
                            zamieszkania od zaraz. Podpisałem umowę z licencjonowanym pośrednikiem,
                            wpłaciłem grubą prowizję, podpisałem umowę przedwstępną ze sprzedającym i
                            wpłaciłem zaliczkę. Po czym agent poinformował mnie, że są małe problemy-
                            właściciel nie ma pełnego prawa do lokalu. Musi najpierw przeprowadzić sprawę
                            spadkową!!! Pytam - co sprawdził agent? Przyjął mieszkanie, którego w obecnej
                            chwili nie można sprzedać. Na mój protest odpowiedział, że mogę się wycofać ale
                            nie odzyskam prowizji, ani zaliczki od sprzedającego, bo to ja rezygnuję.
                            Przecież to pogwałcenie moich praw. Moim zdaniem to wina pośrednika, który
                            zaniedbał swoje obowiązki.Więc muszę czekać cierpliwie, choć od dawna już bym
                            mieszkał na swoim. Przecież nie stracę grubej forsy, którą wpłaciłem. Dlatego
                            radzę wszystkim nie dawać wiary w zapewnienia agencji a przede wszystkim przed
                            wpłaceniem jakichkolwiek pieniądzy, żadać wszystkich możliwych dokumentów.
                            Pozdro
                            • Gość: w_rozterce Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.korbank.pl 10.01.07, 00:41
                              matheus! Własnie podobnych sytuacji sie boję, choc przychodzą mi do gówy gorsze.
                              U mnie tez są spadkobiercy. Moim zdaniem powinni byc wszyscy podani w KW a ja
                              zawieram umowę z pełnomocnikiem reprezentującym...(tu spis wszytskich
                              współwłascicieli z KW).
                              Czy jest mozliwe, że aktualna KW nie bedzie zawierać tak podstawowych
                              informacji??? A co z notariuszem? czy on nie pyta sprzedającego o
                              potwierdzenie, że jest włascicielem, etc, etc?
                              Może podasz nazwę tego pośrednika?
                              • Gość: matheus Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:41
                                Właśnie przed chwilą miałem telefon, że już możemy finalizować sprawę, bo
                                właściciel dostał uprawomocniony wyrok o nabyciu spadku.Już nawet się nie
                                cieszę z tego, bo zależało mi na kupnie w ub. roku. Jak jest z KW nie wiem, bo
                                dla mojego nie jest założona, ale notariusz coś tłumaczyła, że gdyby była KW
                                byłoby wszystko jasne. Chyba miała na myśli sprawę właścicieli. Jest jeszcze
                                inny problem- nie wiem na ile poważny i prawdziwy. Wczoraj przeczytałem na
                                jakiejś stronie, że US sprawdza czy cena mieszkania nie została zaniżona. Jeśli
                                kupujesz m po okazyjnej cenie, a urząd kieruje się swoim cennikiem, to każe ci
                                dopłacić podatek. Lepiej w razie czego zrobić sobie do archiwum fotki jak
                                wyglądało w chwili kupna i zbierać rachunki z remontów. No ale to tak na
                                przyszłość. Nie pamiętam już jaka to była strona, bo od wielu tygodni siedzę
                                wciąż w tym temacie i wciąż trafiam na jakieś nowe informacje.
                              • Gość: matheus Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:45
                                co do notriusza. Moim zdaniem właśnie notariusz wychwyci ewentualne błędy.
                                Przecież musi dostać wszystkie niezbędne dokumenty, aby spisać umowę. W końcu
                                to on podpisuje się pod tym. U mnie właśnie sprawa się "rypła" u notariusza,
                                który zauważył nieprawidłowości. życzę powodzenia
                                • Gość: pośrednik z wrocka Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 12:00
                                  Co do podatku to sprawa wygląda tak że US może zakwestionować cene(ma na to 5
                                  lat)i wtedy np.
                                  kupujesz mieszkanie za 300.000 zł płacisz 6000 zł PCC, US stwierdza że
                                  mieszkanie jest warte 400.000 zł, wtedy musisz dopłacić różnicę czyli 2000 zł

                                  pozdrawiam
                                  • klimet8 Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. 11.01.07, 11:29
                                    Ja bym się na takie mieszkanie nie zdecydował. Piszecie coś Państwo o polisach
                                    pośredników ich odpowiedzialności a przecież to fikcja. W tym kraju
                                    postępowanie przed sądem może trwać kilka lat nie mówiąc już o windykacji
                                    należności. Przecież tam brak księgi wieczystej a to może oznaczać OLBRZYMIE
                                    kłopoty (brak uregulowanej sytuacji prawnej nieruchomości, obciążona hipoteka
                                    itd.) Tutaj żaden pośrednik nie pomoże, bo to Pani poniesie konsekwencje
                                    finansowe decyzji.
                                    • Gość: pośrednik z wrocka Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:35
                                      Ja jako pośrednik nie zgodziłbym się na zakup przez mojego klienta mieszkania w
                                      tej sytuacji.
                                      My mamy polise OC, coś na wzór OC w samochodzie.
                                      Pieniądze należą sięod ubezpieczyciela.
                                      • klimet8 Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. 11.01.07, 14:20
                                        Może i te pieniądze się należą od ubezpieczyciela, problem w tym, że trzeba je
                                        wyegzekwować a to w naszym pięknym kraju nie jest takie proste (w każdej umowie
                                        są klauzule, które to "utrudniają" (każdy ubezpieczyciel będzie szukał "dziury
                                        w całym" żeby pieniędzy nie wypłacić, jeśli jest taka prawna możliwość i to
                                        jest naturalne)a pokrzywdzony kupujący zawsze poniesie stratę (czas, pieniądze,
                                        nerwy). Pośrednik nie ponosi takiego ryzyka, więc może się mądrzyć.
                                        • Gość: pośrednik z wrocka Re: Zakup mieszkania - obawy i prośba o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:06
                                          Tak, to racja nie ponosze ryzyka finansowego.
                                          Moje zadanie to jednak doprowadzenie do bezpiecznego końca tranzakcji.
                                          Pracuje już długo jako pośrednik i dla mnie ważni są klienci z polecenia.
                                          Jeżeli popełnie duży błąd to stracę potencjalnych klientów.
                                          Naprawdę podchodzę z sercem i chciałbym żeby wszyscy pośrednicy tak pracowali,
                                          to nasz zawód cieszyłby się większym zaufaniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja