Dodaj do ulubionych

inna cena na umowie niz w rzeczywistosci

23.04.07, 23:24
Witam! Znalazlam kupca na moja dzialke i w zasadzie dobilismy targu, pozostaja
teraz kwestie formalne. Zaproponowal, aby na umowie wpisac nizsza cene
(oczywiscie chce zaplacic nizszy podatek, czemu sie akurat nie dziwie). Czy
powinnam sie na to zgodzic? Czy moze byc w tym jakis "haczyk"? Jesli tak, to
jak to wlasciwie rozwiazac? Skoro w umowie jest podana cena np. 20 tys. a
faktycznie umowilismy sie na 40, to kiedy mam zazadac tych pieniedzy? A w
ogole to w jaki sposob odbywa sie cala transakcja, przeciez niekiedy to sa
ogromne sumy, chyba nikt nie posluguje sie juz tutaj gotowka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: inna cena na umowie niz w rzeczywistosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 10:18
      > Czy moze byc w tym jakis "haczyk"?
      Jeśli cena bedzie znacząco niższa niż ceny podobnych gruntów w okolicy, to
      skarbówka zakwestionuje kwotę sprzedaży i naliczy podatek od średniej ceny
      rynkowej. Jesli kupujący z jakichś powodów nie zapłaci tego wyższego podatku,
      to skarbówka może ściągnąć go od Ciebie
      > Skoro w umowie jest podana cena np. 20 tys. a
      > faktycznie umowilismy sie na 40, to kiedy mam zazadac tych pieniedzy?
      Ja bym zarządał przed podpisaniem umowy u notariusza i to najlepiej w gotówce.
      Po podpisaniu umowy kupujacy moze Ci np. przelać na konto tylko 20 tys i jak
      udowodnisz, że wciąż Ci jest winien drugie 20 tys? Ja bym się nie pchał w
      oszustwo. Wiadomo, że kupujacy chce zaoszczędzić, ale to jego problem nie Twój
      i leppiej mu nie pomagac w kantowaniu skarbówki, jak to mówia "kto ma miękkie
      serce, ten musi mieć twarda pupę"
      • Gość: znawca Re: inna cena na umowie niz w rzeczywistosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 14:06
        niestety Piotrze, nie do końca jesteś w temacie. Przepisy się zmieniły.
        Jeśli skarbówka zakwestionuje cenę to ściąga różnicę tylko i wyłącznie od
        strony kupującej (tak jest od 01.01.07.).
        Do założyciela wątku - spokojnie możesz przeprowadzić taką transakcję.
        Przed aktem przyjmij te "ciche" pieniądze w gotówce, reszta przelewem w/g
        zapisów w akcie.
        Skarbówka ściągnie ewentualny podatek z kupującego.
        • Gość: Piotr Re: inna cena na umowie niz w rzeczywistosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 15:42
          > niestety Piotrze, nie do końca jesteś w temacie. Przepisy się zmieniły.
          > Jeśli skarbówka zakwestionuje cenę to ściąga różnicę tylko i wyłącznie od
          > strony kupującej (tak jest od 01.01.07.).
          To w takim razie urzędy Skarbowe o tym nie wiedza, bo przedemna leży pismo z US
          z 8 marca w którym jest napisane:
          "Zgodnie z art 4 pkt 1 ustawy o PCC obowiazekzapłaty podatku ciąży solidarnie
          na stronach czynnosci cywilno-prawnej..."
          Nieruchomość była sprzedawana w styczniu 2007.
        • al9 znawca ty idź kury macać 25.04.07, 16:10
          absolutnie nieprawda!
          Grozi Ci nie tylko zapłata podatku - soldarnie ze sprzedającym, ale
          odpowiedzialność KARNA!!!!
          Notariusz w kazdym akcie poucza strony o konsekwencjach - uwierz mi że
          poważnych...
          Nie słuchaj anonimowych debili, bądź praworządny!
          pozdrawiam
          al
          • Gość: woody bocca Re: znawca ty idź kury macać IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.04.07, 16:41
            Rozdział 2
            Obowiązek podatkowy
            Art. 3. 1. Obowiązek podatkowy, z zastrzeżeniem ust. 2, powstaje:
            1) z chwilą dokonania czynności cywilnoprawnej;
            Art. 4. Obowiązek podatkowy, z zastrzeżeniem art. 5, ciąży:
            1) przy umowie sprzedaży - na kupującym;
            Art. 5. 1. Obowiązek zapłaty podatku ciąży na podatnikach tego podatku.
            2. Jeżeli obowiązek podatkowy ciąży na kilku podmiotach albo na stronach umowy
            zamiany, albo wspólnikach spółki cywilnej, zobowiązanymi solidarnie do zapłaty
            podatku są odpowiednio te podmioty, strony umowy zamiany albo wspólnicy spółki
            cywilnej.
            (na podstawie ustawy z dnia 16 listopada 2006 r.o zmianie ustawy o podatku od
            spadków i darowizn oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych z dnia
            5 grudnia 2006 r. - (Dz.U.06.222.1629).
             
            Ktoś kogoś musi przeprosić, o ile zdobędzie się na ten gest:)
          • Gość: rym Re: znawca ty idź kury macać IP: *.aster.pl 25.04.07, 23:01
            al9 - licencjonowany pośrednik znowu się zbłaźnił nieznajomością przepisów
            podatkowych.
            solidarnie strony odpowiadały do końca 2006roku, a od 2007 tylko kupujący.
            al9 - twoja arogancja i buta przechodzi ludzkie pojęcie. pośrednicy są
            zobiązani do podnoszenia swoich kwalifikacji, a ty tego uporczywie nie czynisz.
            po raz kolejny nie masz udowadniasz, że nie masz pojęcia o przepisach
            podatkowych.
            "Nie słuchaj anonimowych debili" - po takich szczeniackich zagrywkach już nawet
            nie chce mi się z tobą dyskutować. jeśli sam nie potrafisz czytać ustaw to
            zadzwoń do byle notariusza w swym mieście i spytaj o nowelizację "ustawy o
            podatku od czynności cywilno prawnych" (ktoś tu zacytował ważną dla tej
            dyskusji jej część, ale możesz tego nie zrozumieć)
            • al9 Re: znawca ty idź kury macać 26.04.07, 11:32
              Obowiązek podatkowy jest na Kupującym - to prawda.
              Ale nie dotyczy to sytuacji kiedy ZANIŻA się cenę!
              Radzę, zanim zacznie się krytykowac czyjąś wiedzę, zadzwonić np do notariusza -
              co ktos mi tu radził...
              Ja pisze posty zalogowany. Nie ukrywam swojej profesji. Nie jestem anonimowy...
              Ta dyskusja o oszukiwaniu Państwa - a więc każdego z Was jest żenująca...
              Mam przepraszać????
              ZARTY!!!
              Nie pozdrawiam
              al
            • al9 Re: znawca ty idź kury macać 26.04.07, 11:39
              "Nie słuchaj anonimowych debili" - po takich szczeniackich zagrywkach już nawet
              >
              > nie chce mi się z tobą dyskutować. jeśli sam nie potrafisz czytać ustaw to
              > zadzwoń do byle notariusza w swym mieście i spytaj o nowelizację "ustawy o
              > podatku od czynności cywilno prawnych" (ktoś tu zacytował ważną dla tej
              > dyskusji jej część, ale możesz tego nie zrozumieć)
              ------------------------
              radzę pogadac z dobrym prawnikiem najpierw...
              albo zadzwonić do notariusza.....
              ja w przeciwienstwie do niedokształoconych interlokutorów właśnie wiem co piszę.
              nawet nie chce mi sie dalej pisać. ty nie rozróżniasz sytuacji, kiedy powstaje
              obowiązek podatkowy od celowego zaniżenia ceny i dalszych konsekwencji???
              Szkoda gadać!
              Złodziejaszki - idżcie kraść bułki w markecie a nie zaniżajcie ceny
              nieruchomości!
              al


                  • Gość: znawca Re: znawca ty idź kury macać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.07, 15:29
                    niestety jesteś w błędzie.
                    to już wiesz, dlaczego klienci tak na was, agentów narzekają. po prostu brak
                    wiedzy i kompetencji i jeszcze ta zajadłość i wiara we własną nieomylność. po
                    prostu szkoda słów.

                    podam ci nr do ogólnopolskiej informacji podatkowej. zadzwoń i się dowiedz co i
                    jak w omawianej kwestii.
                    0-801 055 055
                    (22) 330 03 30
                    • al9 al9 26.04.07, 15:40
                      jestes żałosny. naprawde.
                      zadzwon sam i powiedz że pytasz o próbę OSZUSTWA i narażenia skarb państwa na
                      ubytek. Zapytaj przy okazji z którego paragrafu pójdziesz siedzieć
                      Koncze tę wymianę zdań bo ze złodziejami i żałosnymi pseudodoradcami z zasady
                      nie gadam. Innych forumowiczów ostrzegam - zaniżanie ceny to PRZESTĘPSTWO!
                      Poważne.
                      al
                      • Gość: znawca Re: al9 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.07, 16:25
                        he, he, spokojnie.
                        oj ciężko się przyznać do nieznajomości przepisów, co?
                        łatwiej obrażać i ciskać wywiskami?

                        a co w przypadku, jeśli wszystko jest zgodnie z prawem, strony niezależne i
                        uczciwe i cena transakcyjna rzeczywiście jest podważona przez US? powiedzmy, że
                        decyzja o zapłatę podatku jest ostateczna.
                        kto wtedy dopłaca różnicę podatku? nadal twierdzisz, że solidarnie strony
                        transakcji? czy może już zmienisz zdanie? tylko proszę cię, już się nie ciskaj
                        i mnie nie obrażaj, tylko odpowiedz na to pytanie.

                        ułatwię ci zadanie, napisz tylko jedną literkę:
                        odp A) solidarnie
                        odp B) kupujący
                        odp C) sprzedający

                        nie pisz o mojej niekompetencji i próbach oszukiwania skarbu państwa.
                        konkretnie - a, b lub c.

                        oczywiście, nie jestem od sprawdzania twojej wiedzy, gdzie mi do ciebie, ale o
                        tą jedną odpowiedź cię proszę, jako profesjonalistę z branży...

                        a może znowu będziesz mnie wyzywał od pseudodoradców?
                        • al9 Re: al9 26.04.07, 17:17
                          b
                          zadowolony?
                          róznica polega na tym, że czym innym normalny obrót, a czym innym próba
                          oszustwa. Szanowny i deliktany interlokutor nie widzi różnicy?
                          Szkoda. Powtórzę - jeśli cena jest swiadomie zaniżana - OBIE strony poełniają
                          przestępstwo. PRZESTĘPSTWO, a nie wykroczenie.
                          Zwracam uwagę, że Al Capone własnie za przestepstwa skarbowe poszedł siedzieć..
                          Zamykam jednostronnie tę dyskusję i gratuluję wrażliwości społecznej!
                          al
                          • Gość: znawca Re: al9 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.07, 15:57
                            podsumowanie (zdania skróciłem, ale sens wypowiedzi zachowany):

                            - znawca - "(podatek)... tylko i wyłącznie od strony kupującej"
                            - al9 - "absolutnie nieprawda! (...) Grozi Ci (...) zapłata podatku -
                            soldarnie ze sprzedającym"
                            - woody bocca - cyt. "Obowiązek podatkowy (...) ciąży (...) na kupującym"
                            - rym - "solidarnie strony odpowiadały do końca 2006roku, a od 2007 tylko
                            kupujący"
                            - al9 - "Obowiązek podatkowy jest na Kupującym - to prawda"

                            ani przepraszam, ani dziękuję. al9 - co z tobą? wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i
                            nie mamy wyłączności na nieomylność. może wypadałoby po męsku przyznać komuś
                            nieraz rację i przeprosić.

                            nikogo nie nakłaniałem do oszukiwania państwa, jedynie odpowiedziałem na
                            pytanie. przyznam, że twój atak na mnie lekko wyprowadził mnie z równowagi.
                            rzadko to czynię, ale nerwy mnie poniosły :-) i wdałem się w tą fatalną
                            dyskusję, znając cię z wcześniejszych wypowiedzi i ataków.

                            forum nie jest po to, żeby ludziom mówić jak mają żyć, każdy robi co chce. więc
                            proszę cię na przyszłość - trochę umiaru przynajmniej w stosunku do mnie, w
                            rzucaniu takimi słowami jak:
                            "znawca ty idź kury macać",
                            "Nie słuchaj anonimowych debili"
                            "Złodziejaszki - idżcie kraść bułki w markecie"
                            "jestes żałosny. naprawde"
                            "ze złodziejami i żałosnymi pseudodoradcami z zasady nie gadam"

                            jeśli już skorzystałeś z mojej i innych wiedzy i dowiedziełeś się czegoś, czego
                            ewidentnie przed tym wątkiem nie wiedziałeś to przynajmniej po ludzku nam za to
                            podziękuj. w końcu to forum służy ludziom właśnie po zdobywanie informacji...

                            - znawca -



                            • al9 a ty ciągle nic nie rozumiesz 27.04.07, 16:50
                              to forum nazywa się prawo w nieruchomościach
                              a nie jak omijac prawo
                              w dalszym ciągu nie rozumiesz mojego stanowiska - i raz jeszcze sugeruję -
                              przemysl to.
                              Powtórzę po raz nie wiem który: zaniżanie ceny będzie miało konsekwencje dla
                              sprzedającego. Będzie miało czy nie będzie?
                              Może ty tym razem odpowiesz?
                              Zadam pytanie wprost:
                              jesli cena nieruchomości zostanie świadomie zanizona to sprzedający:
                              a.bedzie miał kłopoty
                              b.nie będzie miał kłopotów
                              juz mi sie nie chce dalej pisac jakie. Wystarczy a lub b
                              ----------
                              za co mam cie przepraszac nie wiem
                              wszystkie swoje wypowiedz o złodziejach podtrzymuję w całości
                              żaluje nieco swojej irytacji i tonu, ale zapewnienia pseudoznawców, ze
                              działania pozaprawne mogą być bezkarne wyjątkowo mnie denerwują.
                              czekam na odpowiedz: a lub b
                              i prosze - tylko tyle. bo w dalsza polemike juz brnąć nie chcę. ze zlodziejami
                              i osobami zlodziejstwo akceptującymi nie dyskutuję.
                              al
    • mynia_pynia Re: inna cena na umowie niz w rzeczywistosci 26.04.07, 08:52
      ja bym się nie zgodziła bo:
      - kupujący jest zobowiązany tylko do zapłaty kwoty jaka widnieje na umowie
      (może oszukać),
      - jak jest sprytnym człowiekiem, to może cię szantażować, albo donieść na
      ciebie do US, że to ty wyszedłeś z taką propozycją.
      - i kolejna sprawa, to że na pewno ktoś już o tym fakcie wie, jeśli tranzakcja
      przebiegnie po waszej mysli może jakaś osoba trzecia zrobć mały donos.
      - i kolejna, co mnie obchodzą problemy kupującego, jak go nie stać to niech nie
      kupuje, albo jak ma lewą kase to dlaczego chce ją "uprać" twoim kosztem.
    • al9 zastanawia mnie jeszcze jedno 27.04.07, 16:58
      obniżenie ceny to mniejszy podatek. mniejszy podatek to mniejsze mozliwosci
      państwa. Mam pytanie do forumowiczów: akceptujecie taką postawę? Akceptujecie
      że nie tylko ktoś chce Was okraść, nie wacha sie o to zapytac, ale znajduje
      pomoc i poradę w swoich działaniach?
      Moze to ja jestem nienormalny?
      bardzo zmartwiony
      al
      ps.znawcę prosze o nie zabieranie głosu
      • antykryptoreklama Re: zastanawia mnie jeszcze jedno 27.04.07, 21:38
        Al, odpuść sobie. Masz spora wiedzę i często pomagasz na tym forum, ale tym
        razem dałeś plamy, przyznaj sie do tego i zamknijmy ten watek.
        A co do Twojego postu...Co to znaczy "zaniżenie wartosci"? Pokaż mi prawo,
        które zabrania mi sprzedania czegoś za 50% wartości. Czy jak sprzedaje działkę
        mojemu bratu, to nie moge wziąc od niego tylko 1/3 średniej ceny rynkowej (bo
        na rodzonym bracie nie mam zamiaru sie bogacić)? A jak komornik licytuje
        nieruchomośc i ona idzie za 50% średniej ceny rynkowej to tez jest to oszustwo?
        A co z darowiznami? Ktos daje mieszkanie wnuczce za darmo? Toz to megaoszustwo!
        Jak wyobrażasz sobie postawienie komuś zarzutu, ze sprzedaje tanio bo chce
        oszukać skarbówkę. Niech US martwia sie jak ściagać maksymalne podatki, a
        podatnicy niech myśla jak płacic minimalne. Tak jest na całym świecie i z tego
        żyja doradzcy podatkowi.
        Pzdr...
        • Gość: al9 anty krypto reklamie dzieki IP: *.teleton.pl 28.04.07, 14:00
          dzęki za normalny ton..
          darować czy sprzedać za ułamek ceny czy za złotówkę mozna zawsze. Wolna wola
          sprzedającego. Ale podatek trzeba zapłacić od wartości rynkowej czy też
          wartości rynkowej według wyobrażeń urzędu.... Czym innym ewentualny spór co do
          tej wartości, ale to temat na inną dyskusję.
          A jak sobie wyobrażam postawienie zarzutu? Uwierz mi - urzedy mają swoje
          sposoby..
          Pozdrawiam
          al
      • Gość: woody bocca Re: zastanawia mnie jeszcze jedno IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.04.07, 22:30
        Fraus est fraudem celare.

        Zachownie zbywcy w tym wypadku może być podyktowane pewnym przymusem
        ekonomicznym, ale czy usprawiedliwionym?
        No cóż, niewielki odsetek społeczeństwa, to ludzie wyznający zasadę:

        Mea mihi conscientia pluris est quam omnium sermo.

        Fakt, pozostaje faktem, że fiskus był, jest i będzie bytem nienasyconym.
        Podatki, zwłaszcza gdy trafiają do dziurawego worka, w każdym wypadku budzą
        opór tych, których zmusza się do ich płacenia.
        Jedni wykorzystują to bezwzględnie, czyniąc sobie z tego źródło całkiem
        niezłego dochodu (czytaj - doradcy podatkowi).
        Czy jako potencjalni beneficjenci zbieranych podatków mamy protestować
        przeciwko ich działalności, skoro ustawodawca im na to zezwolił?
        Uczynił to niechętnie, ale to chyba lepiej, że czynią to oficjalnie,
        odprowadzając (jak mniemam), jakie takie podatki dochodowe, niż mieliby
        doradzać bezprawnie.
        Tych, którzy udzielają porad w takich sprawach bezpłatnie uważam za ludzi w
        dwójnasób działających na własną niekorzyść.
        Po pierwsze - poza wątpliwą satysfakcją brak korzyści finasnowych, a po drugie,
        będąc po części potencjalnymi, a po części realnymi beneficjentami podatków
        podcinają gałąź, na której siedzą i przyczyniają się do nakręcania spirali
        podatkowej.
        PS
        Imperare sibi maximum est imperium
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka