Dodaj do ulubionych

wynajmujacy nie chce sie wyprowadzic, co robic?

02.03.08, 21:31
witam, prosze o pomoc - co zrobic z wynajmujacymi, ktorzy pomimo
dwukrotnynm wypowiedzeniu umowy najmu nie chca sie wyprowadzic? czy
mozna przyjsc z kilkoma znajomymi, wywalic ich graty na dwor i
zmienic zamki? czy moga mnie potem ciagac po sadach, ze im nie daje
za darmo mieszkac?
Obserwuj wątek
    • Gość: CV* Re: wynajmujacy nie chce sie wyprowadzic, co robi IP: *.chorzow.n4a.pl 03.03.08, 09:57
      > czy
      > mozna przyjsc z kilkoma znajomymi, wywalic ich graty na dwor i
      > zmienic zamki?

      Nie można. Naruszenie miru domowego - sprawa karna, możesz iść za to
      do więzienia. Chyba że jesteś tzw. znajomym królika, wtedy
      oczywiście możesz wszystko, bo żyjemy w państwie prawników.
      Legalnie możesz dwie rzeczy:
      1. złożyć do sądu pozew o eksmisję
      2. spróbować odciąć media
    • irma223 A płacą czynsz? 04.03.08, 10:36
      wesi napisała:

      > witam, prosze o pomoc - co zrobic z wynajmujacymi, ktorzy pomimo
      > dwukrotnynm wypowiedzeniu umowy najmu nie chca sie wyprowadzic?
      > czy mozna przyjsc z kilkoma znajomymi, wywalic ich graty na dwor i
      > zmienic zamki? czy moga mnie potem ciagac po sadach, ze im nie
      > daje za darmo mieszkac?

      Wypowiedziałaś umowę najmu, więc już nie są najemcami, ale po
      zakończeniu umowy najmu jeśli - za twoją zgodą - mieszkają nadal,
      to "w razie wątpliwości poczytuje się, że umowa została przedłużona
      na czas nieokreślony".

      Jeżeli wypowiedzenie było zgodne z Ustawą o ochronie praw lokatorów,
      mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego, a termin
      wyprowadzki minął, a oni mieszkają i zalegają Ci z czynszem oraz nie
      płacą "odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu" (które
      powinno odpowiadać co do swojej wysokości wysokości czynszu, jaki by
      płacili), to przysługuje Ci ustawowe prawo zastawu na rzeczach
      ruhomych najemcy oraz osób pełnoletnich stale z nim w Twoim lokalu
      zamieszkujących.

      Czyli mówiąc po ludzku: Nie możeszz się z nimi szarpać, ani wyrzucać
      ich rzeczy na ulicę, ale możesz wejść pod ich nieobecność, zmienić
      zamki, zająć (w zastaw! aż zapłacą należność!) ich rzeczy ruchome i
      nie wydać ich im, aż zapłacą Ci wszystko, co są Ci winni. Po czym
      oddać im rzeczy przez drzwi i do widzenia.

      Chyba, że jesteś TBSem, spółdzielnią mieszkaniową, gminą itp. - to
      wtedy nie możesz i czeka Cię kołowrót z sądem, nakazem eksmisji,
      komornikiem, lokalami socjalnymi (może sąd im przyzna) itd.

      Albo jeśli wypowiedzenie, które im wręczyłaś (wysłałaś) nie
      spełniało ustawowych warunków.
      • Gość: jml13060 Re: A płacą czynsz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 15:06
        " ... ale możesz wejść pod ich nieobecność, zmienić zamki, zająć (w
        zastaw! aż zapłacą należność!) ich rzeczy ruchome i nie wydać ich
        im, aż zapłacą Ci wszystko, co są Ci winni. Po czym oddać im rzeczy
        przez drzwi i do widzenia. "

        Zechcialabys podac zrodlo prawa sankcjonujace takie zachowanie ?

        Jak dla mnie ... opisujesz klasyczny przyklad kradziezy z wlamaniem.
        Dzieki za takie rady "do celi".

        Osoby zajmujace lokal mieszkalny po takim kryminalnym zajsciu moga
        stwierdzic, ze : na scianie w salonie wisiala oryginalna "Mona
        Lisa", "Bitwa pod Grunwaldem" i inne dziela o bezcennej wartosci
        artystycznej i historycznej, a w kasetce w sypiani byly brylanty o
        lacznej wadze 1000 karatow, 10 kg zlota, ... . I to wszystko im
        zabralas podczas wlamania. Domagaja sie zwrotu i odszkodowania.

        Oborn teze przeciwna teze jesli potrafisz.
        • irma223 Art. 670 i art. 671 Kodeksu Cywilnego 04.03.08, 15:47
          Gość portalu: jml13060 napisał(a):

          > opisujesz klasyczny przyklad kradziezy z wlamaniem.

          Ta "kradzież z włamaniem" to wykonanie art. 670 Kodeksu cywilnego

          "USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. (z późn. zmianami)
          Kodeks cywilny

          Tytuł XVII
          Najem i dzierżawa
          Dział I
          Najem
          Rozdział I
          Przepisy ogólne
          Art. 670.
          § 1. Dla zabezpieczenia czynszu oraz świadczeń dodatkowych, z
          którymi najemca zalega nie dłużej niż rok, przysługuje wynajmującemu
          ustawowe prawo zastawu na rzeczach ruchomych najemcy wniesionych do
          przedmiotu najmu, chyba że rzeczy te nie podlegają zajęciu.
          § 2. (skreślony).
          Art. 671.
          § 1. Przysługujące wynajmującemu ustawowe prawo zastawu wygasa, gdy
          rzeczy obciążone zastawem zostaną z przedmiotu najmu usunięte.
          § 2. Wynajmujący może się sprzeciwić usunięciu rzeczy obciążonych
          zastawem i zatrzymać je na własne niebezpieczeństwo, dopóki zaległy
          czynsz nie będzie zapłacony lub zabezpieczony.
          § 3. W wypadku gdy rzeczy obciążone zastawem zostaną usunięte na
          mocy zarządzenia organu państwowego, wynajmujący zachowuje ustawowe
          prawo zastawu, jeżeli przed upływem trzech dni zgłosi je organowi,
          który zarządził usunięcie."

          Co do "Mony Lisy" i brylantów, to właśnie o tym "własnym
          niebezpieczeństwie" mowi art. 671 par. 2 Kodeksu Cywilnego, dlatego
          warto zrobić to w asyście policji lub mieć przynajmniej postronnych
          świadków (na przykład sąsiadów). Może się też przyda jakaś
          dokumentacja zdjęciowa z wejścia i zajęcia (film?).
          • Gość: jml13060 Egzekucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:45

            Do oceny tego, czy stosunek najmu lokalu mieszkalnego ustal, czy
            nadal wiaze strony, uprawniony jest sad powszechny. Sad ocenia, czy
            wypowiedzenie nastapilo zgodnie z procedurami zapisanymi w spec-
            ustawie "o ochronie praw lokatorow" (spec-ustawa jest nadrzednym
            prawem, o wiekszym stopniu szczegolowosci wobec ogolnych zapisow
            kodeksu cywilnego). Sad ocenia wzajemne roszczenia wynajmujacy-
            najemca. Sad moze przyznac lokatorowi prawo do lokalu socjalnego,
            jezeli przynajmniej jeden lokator przekroczyl wiek 75-lat to
            wypowiedzenie umowy najmu jest zwyczajnie nieskuteczne, ........

            Jednostronne (subiektywne) stwierdzenie przez wlasciciela, ze
            stosunek najmu byl ustal, wobec odmowy dobrowolnej wyprowadzki przez
            lokatora, nie uprawnia wlasciciela do samosadu - tj. do wkroczenia
            do lokalu, wymiany zamkow i zajecia rzeczy lokatora w poczet
            zaleglosci czynszowych. Kompetencje takie posiada tylko komornik i
            tylko na podstawie sadowego tytulu wykonawczego.

            W przytoczonych artykulach KC sa zapisane ogolne prawa wlasciciela.
            Nie jest napisane to, ze moze on egzekwowac te prawa wlasnorecznie.

            1. "... przysługuje wynajmującemu ustawowe prawo zastawu na rzeczach
            ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu, chyba że rzeczy
            te nie podlegają zajęciu ..." - PRZYSLUGUJE PRAWO. I co z tego ?

            2. "chyba że rzeczy te nie podlegają zajęciu" - skad wlasciciel moze
            wiedziec, czy dana rzecz podlega, czy nie podlega zajeciu ?

            3. "Wynajmujący może się sprzeciwić ... " - MOZE. Ale nie on
            decyduje.

            W tym kraju egzekucje z nieruchomosci wykonuje komornik sadowy ; co
            wiecej tylko komornik sadowy, w ktorego rejonie znajduje sie ow
            lokal.
            • irma223 A jednak ma prawo 04.03.08, 19:20
              Z Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o
              zmianie kodeksu cywilnego:

              "Art. 11.
              1. Jeżeli lokator jest uprawniony do odpłatnego używania lokalu,
              wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego może nastąpić
              tylko z przyczyn określonych w ust. 2–5 oraz w art. 21 ust. 4 i 5
              niniejszej ustawy. Wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności
              dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia.

              2. Nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca
              kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, jeżeli
              lokator:

              1) pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny
              z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje
              obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia
              przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo
              wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi
              domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub

              2) jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie
              lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia
              go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i
              wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i
              bieżących należności, lub

              3) wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub
              jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub

              4) używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością
              rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4.

              3. Właściciel lokalu, w którym czynsz jest niższy niż 3 % wartości
              odtworzeniowej lokalu w skali roku, może wypowiedzieć stosunek najmu:

              1) z zachowaniem sześciomiesięcznego terminu wypowiedzenia, z powodu
              niezamieszkiwania najemcy przez okres dłuższy niż 12 miesięcy;

              2) z zachowaniem miesięcznego terminu wypowiedzenia, na koniec
              miesiąca kalendarzowego, osobie, której przysługuje tytuł prawny do
              innego lokalu położonego w tej samej miejscowości, a lokator może
              używać tego lokalu, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane
              dla lokalu zamiennego.

              4. Nie później niż na pół roku naprzód, na koniec miesiąca
              kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, o ile
              zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, jeżeli lokatorowi
              przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach
              takich, jakby otrzymał lokal zamienny, lub jeżeli właściciel
              dostarczy mu lokal zamienny. W lokalu zamiennym wysokość czynszu i
              opłat, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, musi
              uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do
              lokalu zwalnianego.

              5. Nie później niż na 3 lata naprzód, na koniec miesiąca
              kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny
              lokatorowi, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, a
              nie dostarcza mu lokalu zamiennego i lokatorowi nie przysługuje
              prawo do lokalu, o którym mowa w ust. 4.
              (...)
              12. Jeżeli lokatorem, któremu właściciel wypowiada stosunek prawny
              na podstawie ust. 5, jest osoba, której wiek w dniu otrzymania
              wypowiedzenia przekroczył 75 lat, a która po upływie terminu, o
              którym mowa w ust. 5, nie będzie posiadała tytułu prawnego do innego
              lokalu, w którym może zamieszkać, ani nie ma osób, które zobowiązane
              są wobec niej do świadczeń alimentacyjnych, wypowiedzenie staje się
              skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora; przepisów art. 691 § 1
              i 2 Kodeksu cywilnego nie stosuje się.
              (...)
              Art. 13.
              1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko
              porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali
              w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku
              może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego
              uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.

              2. Współlokator może wytoczyć powództwo o nakazanie przez sąd
              eksmisji małżonka, rozwiedzionego małżonka lub innego współlokatora
              tego samego lokalu, jeżeli ten swoim rażąco nagannym postępowaniem
              uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.

              Art. 14.
              1. W wyroku nakazującym opróżnienie lokalu sąd orzeka o uprawnieniu
              do otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia
              wobec osób, których nakaz dotyczy. Obowiązek zapewnienia lokalu
              socjalnego ciąży na gminie właściwej ze względu na miejsce położenia
              lokalu podlegającego opróżnieniu.
              2. Jeżeli w wyroku orzeczono o uprawnieniu, o którym mowa w ust. 1,
              dwóch lub więcej osób, gmina jest obowiązana zapewnić im co najmniej
              jeden lokal socjalny.
              3. Sąd, badając z urzędu, czy zachodzą przesłanki do otrzymania
              lokalu socjalnego, orzeka o uprawnieniu osób, o których mowa w ust.
              1, biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób korzystania przez nie z
              lokalu oraz ich szczególną sytuację materialną i rodzinną

              4. Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu
              socjalnego wobec:
              (...) (cała litania)

              7. Przepisu ust. 4 nie stosuje się do osób, które utraciły tytuł
              prawny do lokalu niewchodzącego w skład publicznego zasobu
              mieszkaniowego, z wyjątkiem osób, które były uprawnione do używania
              lokalu na podstawie stosunku prawnego nawiązanego ze spółdzielnią
              mieszkaniową albo z towarzystwem budownictwa społecznego."

              Wiek 75 lat obchodziłby autorkę wątku tylko wówczas, gdyby
              wypowiadała dlatego, że się chce wprowadzić, a lokatorzy jej z
              niczym nie zalegali.

              Do sądu składa powództwo wtedy, gdy istnieje sprzeczność
              interpretacji, czy najem jeszcze istnieje, czy nie, bądź, gdyby
              lokatorzy byli "kłopotliwi" i męczący, ale zalegać nie zalegali.

              Wtedy sąd nakazuje eksmisję, i jeśli autorka wątku nie jest TBSem,
              spółdzielnią mieszkaniową ani gminą to jej lokatorzy nie dostaną
              żadnego lokalu socjalnego, ale nie jej w tym głowa.

              Jeżeli autorka wątku nie jest nikim z powyższych, a zaszły
              okoliczności podane w art. 11 ust. 2 pkt. 2 i autorka wątku
              prawidłowo sporządziła wypowiedzenie (wcześniej upomnienie z
              dodatkowym 1-miesięcznym terminem) i termin wypowiedzenia minął, to
              może odzyskać normalnie władania nad swoim mieniem a przy tym
              skorzystać z dobrodziejstwa art. 670 i 671 Kodeksu Cywilnego - tyle,
              że zachowując należytą ostrożność procesową ("Mona Lisa"
              i "brylanty").

              Już parę lat temu znowelizowano tę okropną Ustawę o ochronie praw
              lokatorów nadając jej humanitarny kształt również w wersji dla
              właścicieli prywatnych, ale ludzie zapamiętali tylko to brzemienie
              wcześniejsze, które nam na długo zablokowało rynek najmu.
            • Gość: lena Re: Egzekucja IP: *.euro.net.pl 04.03.08, 19:57
              zgadzam sie z uwagami.
              nie kwestionowalabym jednak praw przyslugujacych wynajmujacemu
              z tyt. pow. art. 670 i 671 kc, natomiast egzekucja tych praw
              to juz czynnosci egzekucyjne, zastrzezone w art. 759 kpc
              dla sadow i komornikow. i tyle w tym temacie.

              irma nie jest prawnikiem, czyta przepisy od kropki do kropki,
              interpretowac ich nie potrafi, brak jej glebszego zrozumienia
              systemu prawnego. watpie czy uda ci sie ja przekonac do swoich
              racji. good luck
              • irma223 Egzekucja na rzeczach ruchomych po 10 latach? 04.03.08, 20:29
                Gość portalu: lena napisał(a):

                > nie kwestionowalabym jednak praw przyslugujacych wynajmujacemu
                > z tyt. pow. art. 670 i 671 kc, natomiast egzekucja tych praw
                > to juz czynnosci egzekucyjne, zastrzezone w art. 759 kpc
                > dla sadow i komornikow.

                Gdyby tak było, to cały przepis art. 670 i 671 KC nie miałby sensu,
                bo trzeba by przyjąć sytuację, że właściciel, choć, prawidłowo
                wypowiedział umowę i zachował terminy i ma na to dowody, to nie może
                odzyskac swojego mieszknaia ani skorzystać z prawa, którego - mimo
                tylu celowych nowelizacji do KC! - nikt nigdy z KC nie wykreślił.

                Chyba, że przyjąć taką sytuację: właściciel wypowiedział, lokatorzy
                mieszkają po upływie terminu wypowiedzenia i nie płacą (a "w razie
                wątpliwości poczytuje się, że umowa została przedłużona na czas
                nieokreślony", więc właściciel nieustająco wypowiada i sklada
                wniosek do sądu, opłaca (a jakże!), sądzi się 10 lat, (a lokatorzy
                mieszkają i nie płacą) po to, by po 10 latach jakiś komornik mógł w
                jego imieniu zająć w zastaw "rzeczy ruchome" lokatorów?

                No przecież to absurd!

                Gdyby intencją ustawodawcy było, by właściciele nie korzystali ze
                swoich urawnień wynikających z art,. 670 i 671 KC, to by go po
                prostu wykreślili juz dawno.

                Ale nie wykreślili, a powtórzyli jeszcze dodatkowo w:

                " Tytuł XXIX
                Odpowiedzialność, prawo zastawu i przedawnienie roszczeń i
                utrzymujących hotele i podobne zakłady

                Art. 850:
                Dla zabezpieczenia należności za mieszkanie, utrzymanie i usługi
                dostarczone osobie korzystającej z usług hotelu lub podobnego
                zakładu, jak również dla zabezpieczenia roszczenia o zwrot wydatków
                dla tej osoby poniesionych przysługuje utrzymującemu zarobkowo hotel
                lub podobny zakład ustawowe prawo zastawu na rzeczach wniesionych.
                Prawo to podlega przepisom o ustawowym prawie zastawu
                wynajmującego."
              • irma223 irma nie jest prawnikiem? Patrz, co pisze prawnik! 04.03.08, 20:37
                Gość portalu: lena napisał(a):

                > irma nie jest prawnikiem, czyta przepisy od kropki do kropki,
                > interpretowac ich nie potrafi,

                Voilà!

                prawo.money.pl/porady-prawne/porady/prawo-cywilne/artykul/prawo;zastawu;na;ruchomosciach,50,0,197170.html

                Zastosowane w praktyce, a prawnik radzi byłej lokatorce rozwiązać
                umowę najmu i zapłacić zaległy czynsz, a nie biec na policję i do
                prokuratora...
              • Gość: jml13060 Re: Egzekucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 20:49

                Masz racje 'leno'. To chyba nie ma sensu.

                Droga 'irmo'. Znam praktyke, kc i kolejne modyfikacje ustaw
                mieszkaniowych lepiej niz wiekszosc adwokatow i sedziow. Przeszedlem
                wszystkie tortury na drodze ku pozbyciu sie lokatorow z mojego domu.
                Przyznam, ze w chwilach depresji i desperacji myslalem o silowych
                rozwiazaniach. Gdybym sie nie opamietal, to pewnie pisalbym do
                Ciebie z wiezienia.

                Teraz finiszuje - jestem juz na etapie postepowania eksmisyjnego i
                odszkodowawczego (od gminy za niedostarczenie lokalu socjalnego). W
                swoim postepowaniu nauczylem sie brac pod uwage niedouczenie
                sedziow, ich lenistwo, czytanie dokumentow w aktach bez zrozumienia,
                lub w ogole pozostawianie ich bez przeczytania, pro-lokatorskie
                nastawienie sedziow, rozmaite tricki adwokackie, gubienie dokumentow
                przez kancelarie sadowe, dezinformacje, lewe ekspertyzy, lipne
                zaswiadczenia lekarskie, itd ....

                Zapewniam Cie, ze silowe rozwiazania zle sie koncza. Na tym forum
                jest paru 'kozakow' propagujacych idee zaproszenia do prywatnej
                eksmisji barczysto-lysych troglodytow z maczetami, kastetami,
                gnatami, ... Takie rozwiazanie niczym sie nie rozni od wejscia do
                lokalu pod nieobecnosc lokatorow, wymiany zamkow w drzwiach,
                aresztowania rzeczy pod zastaw. Jakby tak ktos zrobil, to gwarantuje
                lokatorowi wygrana w sadzie i duuuze odszkodowanie od sprawcy, a byc
                moze sankcje karna bez zawieszenia.

                Na tym forum uparcie tlumacze dyskutantom, ze wynajmowanie
                mieszkania/domu (rowniez tzw. okazjonalne) jest dzialalnoscia BARDZO
                ryzykowna w obecnym stanie prawa. Ustawa "o ochronie" nadal jest
                bardzo niekorzystna dla wynajmujacego, a jej zlagodzenie to tylko na
                niby, pozory. Wynajmujacy mieszkania jakos nie biora pod uwage
                czynnika ryzyka biznesowego i ryzykuja. Potem sie dziwia, ze
                lokatorzy nie chca sie wyprowadzic i pojawiaja sie klopoty z
                odzyskaniem lokalu.

                "Dobry zwyczaj nie pozyczaj" (tj. nie wnajmuj).
                • irma223 Re: Egzekucja 04.03.08, 21:10
                  Gość portalu: jml13060 napisał(a):

                  > Przeszedlem wszystkie tortury na drodze ku pozbyciu sie lokatorow
                  > z mojego domu.

                  Współczuję

                  > Przyznam, ze w chwilach depresji i desperacji myslalem o silowych
                  > rozwiazaniach.

                  Powtarzam: absolutnie nie wolno się szarapać - żadnych barczystych
                  itp.

                  > Takie rozwiazanie niczym sie nie rozni od wejscia do
                  > lokalu pod nieobecnosc lokatorow, wymiany zamkow w drzwiach,
                  > aresztowania rzeczy pod zastaw.

                  A to właśnie jest różnica. Można też np. wynająć notariusza do
                  sporządzenia protokołu z zajęcia rzeczy w zastaw.
                  Naprawdę kilku świadków (byle niespokrewnionych z właścicielem ani
                  lokatorem), protokół, może spis rzeczy, dokumentacja zdjęciowa i
                  powinno być OK.

                  PO TO TEN PRZEPIS JEST, A JAK LUDZIE O NIM NIE WIEDZĄ I NIE
                  KORZYSTAJĄ, TO SAMI SOBIE STWARZAJĄ PROBLEMY.


                  A że policja i straż miejska nie zna przepisów to już calkiem inna
                  historia: przepis jest i jest po to, by z niego korzystać - w razie
                  potrzeby.

                  www.nieruchomosci.beck.pl/index.php?cid=14&id=683&mod=m_artykuly

                  dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2273174.html
                  "Wtedy właściciel otworzył swoim kluczem drzwi wynajmowanego
                  mieszkania, wszedł do środka, chwycił w pół dziewczynę pana Jerzego
                  (która z nim mieszkała) i wyrzucił ją na korytarz.

                  Zamontował w drzwiach nowy zamek i poszedł. W zamkniętym mieszkaniu
                  zostały rzeczy pana Jerzego, m.in. 7 tys. zł w gotówce, nowy laptop
                  wart 6,5 tys. zł oraz telewizor.

                  Na komisariacie

                  Pan Jerzy poszedł na policję, a ta wezwała pana Janka. Właściciel
                  mieszkania stwierdził że:

                  • miał prawo zająć rzeczy, bo lokator mu nie płacił. Powołał się
                  przy tym na art. 670 kodeksu cywilnego „dla zabezpieczenia czynszu
                  oraz świadczeń dodatkowych, z którymi najemca zalega nie dłużej niż
                  rok, przysługuje wynajmującemu ustawowe prawo zastawu na rzeczach
                  ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu”;

                  • wyrzucając dziewczynę na korytarz, wręczył jej wypowiedzenie;

                  • wyda rzeczy, ale chce 4 tys. zł (na tyle wyliczył zadłużenie pana
                  Jerzego). Zapytany o wręczone wcześniej 1,5 tys. zł stwierdził, że
                  nigdy nie dostał tych pieniędzy;

                  Policjanci wymogli na panu Janku zwrot rzeczy. Właściciel przywiózł
                  je w plastikowych workach na śmieci. W środku było trochę ubrań i
                  pościel. Laptopa ani pieniędzy pan Janek "nie widział", a w
                  mieszkaniu ich "nie było".

                  Prokuratura umorzyła śledztwo, nie stwierdziwszy znamion
                  przestępstwa. Pan Jerzy długu nie zwrócił. A z panem Jankiem
                  procesuje się w sądzie."

                  Policja durna (jak zwykle, ale pan Janek przynajmnie mieszknaie
                  odzyskał.

                  Prokuratura - jak widać - przestępstwa nie stwiedziła - czyli odbyło
                  się zgodnie z prawem.

                  Więc panu Jankowi jak widać więzienie nie groziło. Prawo jest
                  prawem - dla obywatela.
                • Gość: al9 jml 13060 - zdanie odrębne IP: *.teleton.pl 05.03.08, 12:47
                  Droga 'irmo'. Znam praktyke, kc i kolejne modyfikacje ustaw
                  mieszkaniowych lepiej niz wiekszosc adwokatow i sedziow. Przeszedlem
                  wszystkie tortury na drodze ku pozbyciu sie lokatorow z mojego domu.
                  Przyznam, ze w chwilach depresji i desperacji myslalem o silowych
                  rozwiazaniach. Gdybym sie nie opamietal, to pewnie pisalbym do
                  Ciebie z wiezienia.
                  ------------------------------
                  jml masz racje ale irma również...
                  tych kozaków o których piszesz jakoś sobie nie przypominam :-))

                  przyznaję, że sądy podchodziły do spornych kwesti w spsób rażąco
                  lekceważący prawa właścicieli...
                  ale powoli sie to zmienia (może dlatego, że coraz więcej prawników
                  ma sporo nieruchomości i równiez je wynajmują?)
                  w dużych miastach atmosfera zmiania się - i tu irma ma rację
                  całkowicie natomiast się z Tobą nie zgadzam, że wynajem - na dłuższą
                  metę - jest ryzykowny... Oprócz pośrednictwa w obrocie
                  nieruchomościami od lat wynajmuję sowje nieruchomości - właściwie
                  nie mam z tym żqadnych kłopotów... Moze to kwestia szczęścia, może
                  starannych umów, może selekcji najemców...
                  Pozdr
                  al
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka