Dodaj do ulubionych

Jak jest z umową najmu po sprzedaży mieszkania?

12.03.08, 18:01
Właściciel mieszkania, w którym mieszkamy poinformował nas, że chce je
sprzedać. Umowę mamy podpisana na rok (do października), nie ma w niej żadnej
wzmianki o rozwiązaniu umowy przedwcześnie.
Zastanawia nas czy umowa przechodzi na nowego właściciela bez zmian?
Czy jeśli nowy właściciel będzie chciał w nim zamieszkać to czy mamy prawo
mieszkać w nim do upływu daty najmu? Czy też może byc tak, że będzie kazał nam
się od razu wyprowadzić?
Obserwuj wątek
        • lilith.b Re: Jak jest z umową najmu po sprzedaży mieszkani 15.03.08, 15:52
          Ooo bardzo dziękuję. tak też myślałam.
          Jeszcze jedna rzecz w takim razie. Obecny właściciel twierdzi, iż ma prawo do
          wypowiedzenia nam umowy najmu (mimo, że jest na czas oznaczony) I może to zrobić
          z 3 miesięcznym wypowiedzeniem.

          Prawda to?

          Dodam jeszcze, że nasza umowa nie traktuje o takich nagłych wypadkach
          sprzedaży nieruchomości, nie ma więc wzmianki o żadnym terminie wypowiedzenia
          itp. Jest tylko napisane, że jeśli demolujemy to może nam wypowiedzieć umowę i
          jest tylko jedna data - data upływu umowy najmu.
          • Gość: jml13060 Re: Jak jest z umową najmu po sprzedaży mieszkani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 22:02
            "Obecny właściciel twierdzi, iż ma prawo do wypowiedzenia nam umowy
            najmu (mimo, że jest na czas oznaczony) I może to zrobić z 3
            miesięcznym wypowiedzeniem. Prawda to?"

            Nie. Jesli wypelniasz warunki umowy.

            Wlasciciel stara sie wywrzec presje psychiczna. Liczy na
            nieznajomosc prawa i brak zyciowej zaradnosci. Mozesz zaproponowac
            mu zgode na wczesniejsze rozwiazanie umowy najmu za solidne
            odszkodowanie.
            • lilith.b Re: Jak jest z umową najmu po sprzedaży mieszkani 16.03.08, 10:20
              Gość portalu: jml13060 napisał(a):
              >
              > Nie. Jesli wypelniasz warunki umowy.
              >
              > Wlasciciel stara sie wywrzec presje psychiczna. Liczy na
              > nieznajomosc prawa i brak zyciowej zaradnosci. Mozesz zaproponowac
              > mu zgode na wczesniejsze rozwiazanie umowy najmu za solidne
              > odszkodowanie.

              To super! Też mi się tak wydawało.
              Wiesz to nawet nie o kasę chodzi, tylko obie strony chciały długoterminowy
              wynajem. Właściciel szalał wręcz za nim nam wynajął, a my chcemy tylko
              stabilizacji, a nie przeprowadzania się co pół roku.

              A czy jakimś paragrafem z KC mógłbyś podeprzeć swoją wypowiedź? Tak na wszelki
              wypadek jakby "na noże" poszło z właścicielem?
                • lilith.b Re: Jak jest z umową najmu po sprzedaży mieszkani 16.03.08, 12:32
                  Gość portalu: niro napisał(a):

                  > Przeciez masz spisana umowe - czegóż jeszcze ci potrzeba ? Gdybys
                  > mial tylko "na gębe" i bez świadkow to móglbyś sie martwić.

                  Tak, ale facet twierdzi że ma prawo do 3 miesięcznego wypowiedzenia umowy i chce
                  w tej sprawie się spotkać niedługo. My złośliwi nie jesteśmy, zależy od tego
                  jaką chłop ma sytuację i o co mu tak właściwie chodzi - może jakoś się dogadamy.
                  Ale też wolałabym wiedzieć dokładnie jakie on ma możliwości i jakie my. I tyle.
                  Chcemy mimo zaistniałej sytuacji być w porządku i postąpić zgodnie z prawem.
    • okina Re: Jak jest z umową najmu po sprzedaży mieszkani 16.03.08, 18:06
      Nie znam sie na tym ale wydaje mi sie ze duzo zalezy od umowy
      pomiedzy sprzedajacym i kupujacym: sa takie zapisy o zobowiazaniach
      wobec osob trzecich - jesli bedzie taka klauzula w umowie ze
      kupujacy przejmuje takie zobowiazania to chyba mozecie zostac, ale w
      przeciwnym wypadku to nie bylabym taka pewna.
            • lilith.b Re: okina skorzystaj z okazji 20.03.08, 16:20
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Nie zgadzam sie z tym bęlkotem.Nowy wlaściciel ma prawo do 3
              > miesięcznego wypowiedzenia umowy.Miałam podbną sytuacje i bylam na prawie

              NOWY może(?) ma, ale mój wątek dotyczy bełkotu STAREGO/OBECNEGO właściciela i
              jego bliżej niesprecyzowanych planów wobec nas i sprzedaży mieszkania.
            • eli63 Re: okina skorzystaj z okazji 20.03.08, 16:35
              Pierdoły

              kc art 673
              § 3. Jeżeli czas trwania najmu jest oznaczony, zarówno wynajmujący, jak i
              najemca mogą wypowiedzieć najem w wypadkach określonych w umowie.

              oraz jak to załatwić, czyli roszczenie:
              Art. 679. § 1. Jeżeli wskutek wypowiedzenia najmu przez nabywcę rzeczy najętej
              najemca jest zmuszony zwrócić rzecz wcześniej, aniżeli byłby zobowiązany według
              umowy najmu, może on żądać od zbywcy naprawienia szkody.
              § 2. Najemca powinien niezwłocznie zawiadomić zbywcę o przedwczesnym
              wypowiedzeniu przez nabywcę; w przeciwnym razie przysługują zbywcy przeciwko
              najemcy wszelkie zarzuty, których najemca nie podniósł, a których podniesienie
              pociągnęłoby za sobą bezskuteczność wypowiedzenia ze strony nabywcy.
              • lilith.b Re: okina skorzystaj z okazji 20.03.08, 16:50
                eli63 napisał:

                > Pierdoły
                >
                > kc art 673
                > § 3. Jeżeli czas trwania najmu jest oznaczony, zarówno wynajmujący, jak i
                > najemca mogą wypowiedzieć najem w wypadkach określonych w umowie.


                Dziękuje za odp, ale czytaj uważnie proszę.
                Nasza umowa nie zawiera nic o nadzwyczajnych możliwościach zerwania jej. Można
                jązerwać tylko jeśli nie płacimy, lub robimy w mieszkaniu syf.





                >
                > oraz jak to załatwić, czyli roszczenie:
                > Art. 679. § 1. Jeżeli wskutek wypowiedzenia najmu przez nabywcę rzeczy najętej
                > najemca jest zmuszony zwrócić rzecz wcześniej, aniżeli byłby zobowiązany według
                > umowy najmu, może on żądać od zbywcy naprawienia szkody.
                > § 2. Najemca powinien niezwłocznie zawiadomić zbywcę o przedwczesnym
                > wypowiedzeniu przez nabywcę; w przeciwnym razie przysługują zbywcy przeciwko
                > najemcy wszelkie zarzuty, których najemca nie podniósł, a których podniesienie
                > pociągnęłoby za sobą bezskuteczność wypowiedzenia ze strony nabywcy.

                Tego par 2 niestety nie rozumiem . Mozna prosić o przetłumaczenie?;)
                • Gość: niro Re: okina skorzystaj z okazji IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.08, 17:54
                  Umowa najmu nie zawiera postanowien odnosnie wydarzen nadzwyczajnych. Np. w
                  budynek moze walnac rakieta , metroryt, lub samolot, moze nastapic wybuch
                  gazu.... itp innych zdarzeń. Wtedy trzeba sie zastanawiac co zrobić z dalszą
                  kontynuacja umowy. W twoim przepadku na razie nic takieigo chyba sie nie
                  wydarzylo - wiec spij spokojnie - do czasu wygasniecia umowy.
                • eli63 Re: okina skorzystaj z okazji 20.03.08, 18:56
                  > Dziękuje za odp, ale czytaj uważnie proszę.

                  To raczej ja proszę.
                  "mogą wypowiedzieć najem w wypadkach określonych w umowie" oznacza, że jeśli nie
                  ma określonych w umowie wypadków, umowy wypowiedzieć nie można. Tak też zostało
                  napisane w poprzednich postach.

                  Par. 2 art. 679. należy czytać razem ze stwierdzeniem, które tez dziś już padło,
                  że nabywca (kupujący) wchodzi w miejsce zbywcy (sprzedającego). A więc
                  sprzedający niejako powinien wpisać waszą umowę do aktu notarialnego (oczywiście
                  nie musi). Dlatego jeżeli nabywca (kupujący) wypowie wam umowę, musicie
                  niezwłocznie powiadomić zbywcę (sprzedającego). W końcu to z nim macie umowę i
                  nabywca (nowy właściciel) nie jest jej stroną. A zatem w interesie sprzedającego
                  jest tak to załatwić, aby nowy właściciel wam nie wypowiedział, albo ponieść
                  tego konsekwencje, patrz par. 1.

                  Bo: "jeżeli najemca jest zmuszony zwrócić rzecz wcześniej, aniżeli byłby
                  zobowiązany według umowy najmu, może on żądać od zbywcy naprawienia szkody".
                  Ale zbywca (sprzedający) nie będzie wam dawał odszkodowania za to, ze daliście
                  się nowemu właścicielowi wywalić z mieszkania jak ostatnie łosie i nic mu
                  powiedzieliście (na marginesie, wszystko na piśmie, nic na gębę, bo umowę najmu
                  tez macie na piśmie).

                  "Zarzuty..., których podniesienie pociągnęłoby za sobą bezskuteczność
                  wypowiedzenia ze strony nabywcy", to jest właśnie powołanie się na treść umowy,
                  i to jest wasza obrona, na wypadek wypowiedzenia.
                  • lilith.b Re: okina skorzystaj z okazji 20.03.08, 21:24
                    eli63 napisał:

                    > > Dziękuje za odp, ale czytaj uważnie proszę.
                    >
                    > To raczej ja proszę.
                    > "mogą wypowiedzieć najem w wypadkach określonych w umowie" oznacza, że jeśli ni
                    > e
                    > ma określonych w umowie wypadków, umowy wypowiedzieć nie można. Tak też zostało
                    > napisane w poprzednich postach.

                    No właśnie wiem, Tylko mysłałam, że nie doczytałaś o tym, że umowa nie zawiera
                    tych "określonych warunków". Przepraszam więc:)


                    > Par. 2 art. 679. należy czytać razem ze stwierdzeniem, które tez dziś już padło
                    > ,
                    > że nabywca (kupujący) wchodzi w miejsce zbywcy (sprzedającego). A więc
                    > sprzedający niejako powinien wpisać waszą umowę do aktu notarialnego (oczywiści
                    > e
                    > nie musi). Dlatego jeżeli nabywca (kupujący) wypowie wam umowę, musicie
                    > niezwłocznie powiadomić zbywcę (sprzedającego). W końcu to z nim macie umowę i
                    > nabywca (nowy właściciel) nie jest jej stroną. A zatem w interesie sprzedająceg
                    > o
                    > jest tak to załatwić, aby nowy właściciel wam nie wypowiedział, albo ponieść
                    > tego konsekwencje, patrz par. 1.


                    Aha, no to rozumiem już. Dzięki!


                    > Bo: "jeżeli najemca jest zmuszony zwrócić rzecz wcześniej, aniżeli byłby
                    > zobowiązany według umowy najmu, może on żądać od zbywcy naprawienia szkody".
                    > Ale zbywca (sprzedający) nie będzie wam dawał odszkodowania za to, ze daliście
                    > się nowemu właścicielowi wywalić z mieszkania jak ostatnie łosie i nic mu
                    > powiedzieliście (na marginesie, wszystko na piśmie, nic na gębę, bo umowę najmu
                    > tez macie na piśmie).
                    >
                    > "Zarzuty..., których podniesienie pociągnęłoby za sobą bezskuteczność
                    > wypowiedzenia ze strony nabywcy", to jest właśnie powołanie się na treść umowy,
                    > i to jest wasza obrona, na wypadek wypowiedzenia.

                    No kumam już.
                    Jeszcze raz dziękuję.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka