prawo do mieszkania społdzielczego?

IP: *.chello.pl 14.03.08, 16:38
Mieszkam z mężem w mieszkaniu spółdzielczym w którym zameldowany jest mąż i
teściową, teraz teściowa wraca do tego mieszkania zamieszkać a nas chce
wygonic, ojciec męża nie żyje, czy mąż ma jakieś prawo do tego lokalu bedąc i
mieszkajac w nim od urodzenia, przypomne ze to mieszkanie spółdzielcze, ale
wkrodce tesciowachce wykupic na własnosc. czy tesciowa moze wygonic nas
prawnie z tego mieszkania?
    • Gość: agatka Re: prawo do mieszkania społdzielczego? IP: 80.48.4.* 14.03.08, 18:07
      Nie meldunek ma znaczenie, a to kto jest członkiem. Jeśli oboje to
      nie musisz się martwić, jeśli tylko teściowa, to sprawa wygląda
      inaczej.
      Przedstaw sprawę dokładniej:
      1. Przed śmiercią ojca, kto był członkiem,na kogo był przydział na
      mieszkanie, czy oboje teściów, czy jedno z nich, jeśli tak to które.

      Więcej informacji po odpowiedzi na 1 pytanie bo mozliwości jest
      sporo.
      • Gość: ateba Re: prawo do mieszkania społdzielczego? IP: *.chello.pl 15.03.08, 09:33
        Przed smiercią tescia to oboje byli członkami i przydział był na oboje.
        • Gość: agatka Re: prawo do mieszkania społdzielczego? IP: 80.48.4.* 15.03.08, 18:48
          czyli powinno być przeprowadzone postępowanie spadkowe, w którym
          prawo do lokalu trafia w rece za równo syna jak i matki. Teraz aby
          wykupić takie mieszkanie syn musi zrzec się swojego prawa do lokalu.
          W innym przypadku matka - teściowa nie wykupi tego mieszkania.
          • Gość: kapar Re: prawo do mieszkania społdzielczego? IP: *.infinity.net.pl 15.03.08, 19:10
            koniecznie trzeba złożyć wniosek do sądu o podział spadku po ojcu w
            tym przypadku chodzi o wkład budowlany na to mieszkanie , jezeli
            nie będzie takiego wniosku to , niestety , matka może wykupić
            mieszkanie i będzie jedyną właścicielką
          • irma223 Ludzie, o czym wy mówicie?! 15.03.08, 19:40
            Mieszkanie jest spółdzielcze lokatorskie jak rozumiem (nie
            wykupione), więc nie można mówić o własności. Mieszkanie jest
            własnością Spółdzielni Mieszkaniowej. Prawo lokatorskie do
            mieszkania przeszło albo z obojga małżonków (ojca i matki) albo
            tylko z ojca na matkę. Matka może wykupić mieszkanie i wtedy będzie
            własnością tylko jej. Może z nim wtedy zrobić, co zechce - choćby
            sprzedać. Wymeldować syna też może, choć to dłuższa procedura.

            Synek skoro jest dorosły i żonaty, to mógłby się wreszcie odciąć od
            pępowiny mamusi i zacząć się rozglądać wreszcie za samodzielnym
            spoosbem na zapewnienie mieszkania i bytu swojej rodzinie.

            Podstawa prawna:

            "Dz.U. 2001 Nr 4 poz. 27
            USTAWA z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych

            (Opracowano na podstawie: tj. Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz.
            1116, z 2004 r. Nr 19, poz. 177, Nr 63, poz. 591, z 2005 r. Nr 72,
            poz. 643, Nr 122, poz. 1024, Nr 167, poz. 1398, Nr 260, poz. 2184, z
            2006 r. Nr 165, poz. 1180, z 2007 r. Nr 125, poz. 873)

            Rozdział 2
            Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego
            Art. 9.
            1. Przez umowę o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do
            lokalu mieszkalnego spółdzielnia zobowiązuje się oddać członkowi
            lokal mieszkalny do używania, a członek zobowiązuje się wnieść wkład
            mieszkaniowy oraz uiszczać opłaty określone w ustawie i w statucie
            spółdzielni.
            2. Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego może być
            ustanowione w budynku stanowiącym własność lub współwłasność
            spółdzielni.
            3. Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego jest
            niezbywalne, nie przechodzi na spadkobierców i nie podlega egzekucji.

            (...)

            Art. 10.
            1. Z członkiem spółdzielni ubiegającym się o ustanowienie
            spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego
            spółdzielnia zawiera umowę o budowę lokalu. Umowa ta, zawarta w
            formie pisemnej pod rygorem nieważności, powinna zobowiązywać strony
            do zawarcia, po wybudowaniu lokalu, umowy o ustano wienie
            spółdzielczego lokatorskiego prawa do tego lokalu, a ponadto powinna
            zawierać:
            1) zobowiązanie członka spółdzielni do pokrywania kosztów zadania
            inwestycyjnego w części przypadającej na jego lokal przez wniesienie
            wkładu mieszkaniowego określonego w umowie;
            2) określenie zakresu rzeczowego robót realizowanego zadania
            inwestycyjnego, które będzie stanowić podstawę ustalenia wysokości
            kosztów budowy lokalu;
            3) określenie zasad ustalania wysokości kosztów budowy lokalu;
            4) inne postanowienia określone w statucie.
            2. Członek, o którym mowa w ust. 1, wnosi wkład mieszkaniowy według
            zasad określonych w statucie w wysokości odpowiadającej różnicy
            między kosztem budowy przypadającym na jego lokal a uzyskaną przez
            spółdzielnię pomocą ze środków publicznych lub z innych środków
            uzyskanych na sfinansowanie kosztów budowy lokalu. Jeżeli część
            wkładu mieszkaniowego została sfinansowana z zaciągniętego przez
            spółdzielnię kredytu na sfinansowanie kosztów budowy danego lokalu,
            członek jest obowiązany uczestniczyć w spłacie tego kredytu wraz z
            odsetkami w części przypadającej na jego lokal.
            3. Rozliczenie kosztów budowy następuje w terminie 6 miesięcy od
            dnia oddania budynku do użytkowania.
            4. (uchylony).
            5. (uchylony).

            (...)

            Art. 14.
            1. Z chwilą śmierci jednego z małżonków spółdzielcze lokatorskie
            prawo do lokalu mieszkalnego, które przysługiwało obojgu małżonkom,
            przypada drugiemu małżonkowi. Małżonek ten, jeżeli nie jest
            członkiem spółdzielni, powinien w terminie jednego roku od dnia
            śmierci współmałżonka złożyć deklarację członkowską. Małżonkowi
            zmarłego członka spółdzielni przysługuje roszczenie o przyjęcie w
            poczet członków spółdzielni. Przepis art. 13 ust. 2 stosuje się
            odpowiednio.
            2. Przepis ust. 1 nie narusza uprawnień spadkobierców do
            dziedziczenia wkładu.



            Art. 15.
            1. W wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do
            lokalu mieszkalnego w następstwie niedokonania czynności, o których
            mowa w art. 13, roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie
            umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu
            mieszkalnego przysługują dzieciom i innym osobom bliskim.
            2. W wypadku wygaśnięcia spółdzielczego lokatorskiego prawa do
            lokalu mieszkalnego na podstawie art. 11 lub niedokonania czynności,
            o których mowa w art. 14, roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i
            zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do
            lokalu mieszkalnego przysługują małżonkowi, dzieciom i innym osobom
            bliskim.
            3. W wypadku ustania członkostwa w okresie oczekiwania na zawarcie
            umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu
            mieszkalnego osobom, o których mowa w ust. 2, które miały wspólnie z
            członkiem zamieszkać w tym lokalu, przysługują roszczenia o
            przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy zgodnie z postanowieniami
            umowy o budowę lokalu.
            4. Do zachowania roszczeń, o których mowa w ust. 1-3, konieczne jest
            złożenie w terminie jednego roku deklaracji członkowskiej wraz z
            pisemnym zapewnieniem o gotowości do zawarcia umowy o ustanowienie
            spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego. W wypadku
            zgłoszenia się kilku uprawnionych, rozstrzyga sąd w postępowaniu
            nieprocesowym, biorąc pod uwagę w szczególności okoliczność, czy
            osoba uprawniona na podstawie ust. 1 albo 2 zamieszkiwała
            odpowiednio razem z byłymi małżonkami lub jednym z nich albo z byłym
            członkiem. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego przez spółdzielnię
            terminu wystąpienia do sądu, wyboru dokonuje spółdzielnia.
            5. Osoba przyjęta w poczet członków spółdzielni w wypadku, o którym
            mowa w ust. 3, staje się stroną umowy o budowę lokalu wiążącej
            osobę, której członkostwo ustało.
            6. W wypadku wygaśnięcia roszczeń lub braku uprawnionych osób, o
            których mowa w ust. 3, spółdzielnia wypłaca osobie uprawnionej
            wartość rynkową tego lokalu ustaloną zgodnie z art. 11 ust. 21 i 22.
            7. W wypadku ustania członkostwa w okresie poprzedzającym zawarcie
            umowy o budowę lokalu osobom, o których mowa w ust. 3, przysługują
            roszczenia o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy."

            A wam - młodemu małżeństwu - naprawdę raczej wyjdzie na zdrowie,
            gdy zacznie wreszcie samodzielnie żyć.

            A i dla ciebie - młodej synowej - lepiej chyba będzie, gdy twój mąż
            wreszcie dorośnie i przestanie trzymać się mamusinej spódnicy. Bo
            jego mamusia swoje dziecko już odchowała i ma prawo do spokoju na
            starość.
            • Gość: Zapytalski Re: Ludzie, o czym wy mówicie?! IP: *.kos.vectranet.pl 16.03.08, 11:30
              irma, starasz się być specjalistą od obrotu nieruchomościami. To zrozumiałe. Ale dlaczego próbujesz zajmować pozycję doradcy od problemów rodzinnych i społecznych, to już zagadka. Czyżbyś miała w tym temacie doświadczenie godne polecenia? Naprawdę, nie wiadomo, czy współczuć czy gratulować......
              • irma223 Do Zapytalskiego 16.03.08, 12:04
                Wkurzaja mnie młodzi (albo już nawet nie tacy bardzo młodzi) ludzie,
                którzy latami wiszą swoim starym rodzicom na szyi, nie próbując
                samemu niczego osiągnąć, a uważając, że im się nadal wszystko od
                starych rodziców nadal należy.

                Spróbuj sobie wyobrazić los tych starych ludzi, którzy przecież swój
                rodzicielski obowiązek spełnili, wychowali szczęśliwie swoje dzieci
                aż do dorosłości, ale potem muszą znosić we własnym (np. 2-
                pokojowym, 40-metrowym) mieszkaniu coraz bardziej rozpychającą się
                młoda rodzinę: nie tylko syna/córkę ale i zięcia/synową, ich dzieci,
                sami nagle lądują za szafą czy przepierzeniem, a młodych jeszcze
                muszą utrzymywać. Do tego ich jeszcze dotyka czarna niewdzięczność i
                aroganckie zachowanie młodej rodziny.

                Czy mam doświadczenie życiowe? Mam.
                Czy godne polecenia? Nie - nie polecam.
                • Gość: Zapytalski Re: Do Zapytalskiego IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.08, 16:44
                  irma, nie chcę być złośliwy, więc nie gratuluję.
                  Ale zakładam, że wiesz, że "wkurzanie się", nie jest domeną dobrego doradcy. A więc daruj już sobie te rodzinno-opiekuńcze wynurzenia........
                  • irma223 Re: Do Zapytalskiego 16.03.08, 18:25
                    Gość portalu: Zapytalski napisał(a):

                    > Ale zakładam, że wiesz, że "wkurzanie się", nie jest domeną
                    > dobrego doradcy.

                    Nie jestem "urzędowym odpowiadaczem" tego forum, tylko
                    użytkownikiem - jak wszyscy. Mogę się tu zatem tutaj nawet powkurzać.

                    "Urzędowy odpowiadacz" kiedyś tu chyba był, ale to było baaaaardzo
                    dawno temu.
Pełna wersja