Kupno w spółdzielni nie stając się jej członkiem

IP: *.nat.tvk.wroc.pl 18.03.08, 22:10
Witam,

stoję przed możliwością zakupu mieszkania w spółdzielni mieszkaniowej. Zproponowano mi umowę, gdzie nie staję się członkiem spółdzielni, nie wnoszę udziału i kupuję po określonej cenie. Czyli poniekąd kupuję jak od developera i późniejszego administratora budynku. Ponieważ SM buduje kilka budynków na jednej działce, umowa ustawnowienia odrębnej własności będzie możliwa dopiero po wybudowaniu ostatniego z nich (ze względu na dokładne obliczenie powierzchni wszystkich budynków) za 4 lata!

Chciałbym się w tym okresie zabezpieczyć przed ewentualnymi kłopotami jak np. upadłość spółdzielni na ile to możliwe. Co jest zatem dla mnie lepsze zostać spółdzielcą i być chronionym przez prawo spółdzielcze czy kupić jak od developera. Obawiam się, że w razie kłopotów spóldzielni moje wierzytelności byłyby na szarym końcu. Wystarczy mi już wyższe ubezpieczenie kredytu przez cztery lata.

Pozdrowienia
    • Gość: CV Re: Kupno w spółdzielni nie stając się jej członk IP: *.chorzow.n4a.pl 19.03.08, 15:49
      > Czyli poniekąd kupuję jak od developera i późniejszego
      > administratora budynku.

      Tak jest, zgadza się.
      I moim zdaniem lepszy jest ten właśnie wariant. Kłopoty spółdzielni
      nie tak bardzo cię obchodzą - masz prawo do swojego lokalu i to jest
      kapitał, mieszkanie skoro już wybudowane to zawsze swoją wartość
      będzie mieć.
      Członka spółdzielni można obciążyć jej długami, niektórymi kosztami
      ewentualnych dalszych inwestycji, a tobie mogą co najwyżej czysz
      podnieść, też w określonych granicach zresztą.
      A za te parę lat przekształcisz w odrębną własność.
      • Gość: agatka Re: Kupno w spółdzielni nie stając się jej członk IP: 80.48.4.* 19.03.08, 19:58
        tylko pamiętaj o jednej istotnej rzeczy .. nie będąc członkiem SM
        nie masz prawa głosu tzn nie możesz brać czynnego udziału w
        zebraniach środowiskowych, kandydowac do Rady Osiedla, czy Rady
        Nadzorczej, a co za tym idzie, nie będziesz mógł przeforsować swoich
        wniosków dotyczących modernizacji czy remontu swojej nieruchomości.
        Zastanów się więc czy ci się to opłaci.
        • Gość: dekcik Re: Kupno w spółdzielni nie stając się jej członk IP: *.nat.tvk.wroc.pl 19.03.08, 21:30
          Hej,
          dziękuję pięknie za udzielone porady. Sam jeszcze sie trochę zdążyłem dzisiaj dowiedzieć. Po prostu wychodzi na to, że nie mogę zostac spółdzielcą! Ze spółdzielcą spółdzielnia nie mogła by zawrzeć takiej umowy, zawiera ona klauzule niedozwolone przez prawo spółdzielcze (zwłaszcza tą: ustanowienie odrębnej własności lokalu musi nastąpić w ciągu 3 miesięcy). A w moim przypadku jest "zapewnienie", że dopiero za 4 lata zostanie ustanowiona umowa odrębnej własności. Spółdzielcą zatem na 100% przy tej umowie nie można zostać. Pytanie jest tylko takie czy warto ponosić takie ryzyko.Bo gdy spółdzielnia powie, iż nie ustanowi odrębnej własności lokalu jedynie czego można się domagać to odszkodowanie. Niestety tak to wyglada.

          Pozdrawiam
          • Gość: CV* Re: Kupno w spółdzielni nie stając się jej członk IP: 193.238.200.* 20.03.08, 19:45
            > Bo gdy spółdzielnia powie, iż nie ustanowi odrębnej
            > własności lokalu jedynie czego można się domagać to odszkodowanie.

            Nie! Spółdzielnia na twój wniosek *musi* taką odrębną własność ustanowić (za
            wyjątkiem tylko sytuacji, gdy nie jest uregulowana własność gruntu). Chyba że
            się ustawa zmieni - czego niestety nie można wykluczyć, bo środowisko prezesów
            spółdzielni i ich kolesiów ustawę właśnie niedawno zaskarżyło.
          • Gość: agatka Re: Kupno w spółdzielni nie stając się jej członk IP: 80.48.4.* 21.03.08, 21:14
            to jakie prawo do tego lokalu będziesz miał przez najbliższe 4 lata?
Pełna wersja