zakup "piwnicy" wpisanej w akt notarialny pliesss

19.03.08, 22:13
proszę o poradę, chcaiłabym kupić piwnicę od sąsiadki (cena 15 tyś)
jednak jest problem ponieważ piwnica ta jest wpisana do aktu
notarialnego łącznie z mieszkaniem, jak można to załatwić abym mogła
kupić ową piwnicę,
bardzo proszę o radę pliesss!
    • eli63 Re: zakup "piwnicy" wpisanej w akt notarialny pli 20.03.08, 14:51
      skomplikowane. lepiej podpisz umowę najmu np. na 10 lat.
    • czc Re: zakup "piwnicy" wpisanej w akt notarialny pli 20.03.08, 14:57
      nic specjalnie skomplikowanego
      kupić, zawierając umowę notarialną
      • czc Re: zakup "piwnicy" wpisanej w akt notarialny pli 20.03.08, 16:56
        o ile tę piwnicę da się w ogóle wyodrębnić

        prawo-nieruchomosci.krn.pl/Jestem-drugim-wlascicielem-mieszkania-pierwsza-wl-4_3_364.html
    • eli63 prosto raczej się nie da 20.03.08, 19:18
      Problem jest raczej rzadko spotykany, ale...
      Jeżeli mówimy o nieruchomości lokalowej, czyli tak zwanej pełnej własności a nie
      np. spółdzielczym prawie do lokalu, to zgodnie z ustawą o własności lokali (art.
      2 pkt 4) piwnica jako pomieszczenie przynależne jest częścią składową lokalu.

      A zgodnie z k.c. art 47 § 2: Częścią składową rzeczy jest [to] wszystko, co NIE
      MOŻE być od niej odłączone bez uszkodzenia lub istotnej zmiany całości albo bez
      uszkodzenia lub istotnej zmiany przedmiotu odłączonego.

      A więc się nie da.

      Sposób długotrwały i kosztowny to podzielić lokal sąsiadki na dwa samodzielne
      lokale, jeden mieszkalny i drugi użytkowy (sama piwnica). Wtedy nabędziesz ten
      drugi na normalnych zasadach. Nie potrzebujesz go prawnie dołączać do swojego
      lokalu - będziesz miała dwa. Nie wolno Ci wyburzyć ściany między twoją starą
      piwnicą i nową, ale wolno ci wykuć otwór drzwiowy.

      Na podział lokalu wymaga zgoda wspólnoty - art. 22 ust.4
      "Połączenie dwóch lokali stanowiących odrębne nieruchomości w jedną nieruchomość
      lub podział lokalu wymaga zgody właścicieli wyrażonej w uchwale. W razie odmowy
      zainteresowany właściciel może żądać rozstrzygnięcia przez sąd."
      Trzeba zrobić plan podziałowy i uzyskać zaświadczenie starosty o samodzielności
      obu nowopowstałych lokali.
      • Gość: aga415 Re: prosto raczej się nie da IP: *.spray.net.pl 21.03.08, 08:29
        wielkie dzięki
        kurcze a już myślałam że się uda najgorsze w tym wszystkim jest to
        że ju z dałam zaliczkę 3 tyś, o kobieta teraz się miga z
        załatwianiem tego, ani piwnicy ani kasy ani perspektyw.
        ale jestem głupia.( to efekt niespsania przez 7 miesięcy - to
        dziecko mnie wykończy)
      • Gość: agatka Re: prosto raczej się nie da IP: 80.48.4.* 21.03.08, 21:09

        Po 1. Są przypadkie gdzie do lokalu nie ma przypisanej piwnicy, i co
        wg ciebie taka osoba nie może przekształcić tegoż lokalu w odrębną
        własnosć? Bzdura.
        Po 2. Aktem notarialnym mozna zrobić wszystko. Czyli zmienia się
        zapis w akcie sprzedającego (usuwa sie z niego zapis o piwnicy,
        zmniejsza się udział itd)
        Po 3. Nie widzę najmniejszego sensu w dzieleniu mieszkania na lokal
        użytkowy i mieszkalny. Co by to niby zmieniło?
        Po 4. Nikt nie wspomniał o wspólnocie. Ale fakt zgoda musi być
        przede wszystkim stron zainteresowanych, a następnie spółdzielni,
        wspólnoty, czy też zaządcy budynku.

        Powodzenia
        • eli63 Re: prosto raczej się nie da 30.03.08, 01:55
          Do 1. Czy próbowałaś kiedyś uczyć się czytać?
          Do 2. Najlepiej aktem notarialnym zamieniać wodę w wino. Jak wszystko to wszystko.
          Do 3. Czy próbowałaś kiedyś uczyć się czytać?
          Do 4. Czy próbowałaś kiedyś uczyć się czytać? Nie spółdzielni i nie zarządcy,
          tylko WSPÓLNOTY!
          • Gość: agatka Re: prosto raczej się nie da IP: 80.48.4.* 30.03.08, 14:35
            eli63 napisał:

            > Do 1. Czy próbowałaś kiedyś uczyć się czytać?
            > Do 2. Najlepiej aktem notarialnym zamieniać wodę w wino. Jak
            wszystko to wszyst
            > ko.
            > Do 3. Czy próbowałaś kiedyś uczyć się czytać?
            > Do 4. Czy próbowałaś kiedyś uczyć się czytać? Nie spółdzielni i
            nie zarządcy,
            > tylko WSPÓLNOTY!
            Ja czytać potrafię, ale ty chyba pomyliłaś wątki, bo w tym nie ma
            słowa o wspólnocie.
            Na jakiej podstawie twierdzisz, ze w budynku zamieszkałym przez
            autora wątku powstała wspólnota? Zwłaszcza że on/a o tym nie
            wspomniał.
            W moim bloku przekształconych w odrębną własność mieszkań jest 10 z
            30 i nie ma wspólnoty. Budynkiem w dalszym ciągu zarządza
            spółdzielnia. Te 10 0sób nazywa się współwłaścicielami - nie
            WSPÓLNOTĄ!!!!!
Pełna wersja