Dodaj do ulubionych

Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami - długie

23.07.08, 14:25
Wytłumaczcie mi proszę o co chodzi z tymi agentami nieruchomości.

Zastanawiam się nad zmianą mieszkania. Wertuję więc sobie przepisy
dot. tych agencji nieruchomości. I naprawdę nie rozumiem jak średnio
rozgarnięty człowiek może mieć problem ze sprzedażą czy kupnem
mieszkania z uregulowanym prawnie stanem.


Teraz trochę o pośrednikach/agentach. Co czytamy w ustawie o
gospodarce nieruchomościami:
„Art. 180.
1. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami polega na zawodowym
wykonywaniu przez pośrednika w obrocie nieruchomościami czynności
zmierzających do zawarcia przez inne osoby umów:
1)nabycia lub zbycia praw do nieruchomości;
2)nabycia lub zbycia własnościowego spółdzielczego
prawa do lokalu mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu
użytkowego lub prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni
mieszkaniowej;
3)najmu lub dzierżawy nieruchomości albo ich części;
4)innych niż określone w pkt 1-3, mających za przedmiot prawa
do nieruchomości lub ich części.”


I potem mamy już szczegółowiej – czyli jakie de facto czasochłonne
czynności prócz dawania adresu wykonują:

„Art. 181
6. Przy wykonywaniu działalności zawodowej w związku z zawartą umową
pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, w zakresie objętym tą
umową, pośrednik odpowiedzialny zawodowo za jej wykonanie ma prawo
wglądu oraz pobierania odpowiednich odpisów, wypisów i zaświadczeń
zawartych w:
1)księgach wieczystych;
2)katastrze nieruchomości;
3)ewidencji sieci uzbrojenia terenu;
4)tabelach taksacyjnych i na mapach taksacyjnych tworzonych na
podstawie art. 169;
5)planach miejscowych, studiach uwarunkowań i
kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin oraz decyzjach o
warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu;
6)rejestrach osób, którym przysługują prawa określone w art. 180
ust. 1 pkt 2 oraz prawa odrębnej własności lokalu;
7)ewidencji ludności.”


Oczywiście agent pobiera wynagrodzenie:
„Art. 180
5. Sposób ustalenia lub wysokość wynagrodzenia za czynności
pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa pośrednictwa.
W razie nieokreślenia wynagrodzenia w umowie, przysługuje
wynagrodzenie zwyczajowo przyjęte w danych stosunkach.”

Dalej w Standardach zawodowych pośredników (taki załącznik do
komunikatu Ministra infrastruktury) czytamy:
„§ 10. Pośrednik powinien zapewnić, aby relacje z innymi
pośrednikami były oparte na zasadach uczciwej konkurencji,
lojalności i szacunku.”


Czyli tak sobie ustaliliśmy i „zły to ptak co własne gniazdo kala”!
Skąd te min. 4,6 % (o mniejszej prowizji od całości transakcji nie
słyszałam) + VAT???


Oczywiście w tych przepisach jest pełno frazesów o tym
że „pośrednik powinien być lojalny wobec swojego klienta i nie
zawieść pokładanego w nim zaufania” itp. Co oczywiście nijak ma się
do tego jak jest na rynku czyli np. pochowanej w cenie ostatecznej
podwójnej prowizji.

Weźmy przykład:
Kupuję mieszkanie za 500 000 tys. Obie strony płacą prowizję –
załóżmy że najniższą czyli 2,3% + VAT
500 000 * 2,3% * 2 * 1,22 = 28 060 zł

Ja się pytam za co mam wspólnie ze sprzedającym zapłacić słownie:
Dwadzieścia Osiem Tysięcy Sześćdziesiąt złotych?

Za te kilka dokumentów, które bez problemu można zgromadzić? Za ten
adres? Przecież agent nie gwarantuje że kupujący przeleje pieniądze
sprzedającemu?

Ludzie opamiętajcie się, po co sprzedajecie przez agencje – koszty
reklamy w serwisach internetowych i w gazetach to max 400 zł a agent
i tak wam nie daje na nic gwarancji!

Dodatkowe pytanie brzmi: dlaczego Ministerstwo Infrastruktury nie
uregulowało kwestii wynagrodzeń pośredników? Zwłaszcza w kontekście
obecnych cen mieszkań?

Obserwuj wątek
    • Gość: al9 odowiedx pośrednika (krótka) IP: *.teleton.pl 23.07.08, 15:51
      dlaczego Ministerstwo Infrastruktury nie
      uregulowało kwestii wynagrodzeń pośredników? Zwłaszcza w kontekście
      obecnych cen mieszkań?
      ------------
      odpowiadam:
      ponieważ żyjemy w wolnym kraju
      To nie Korea, tu wynagrodzeń przedsiębiorców sie nie reguluje...

      Załosny wywód...
      Nie chcesz zatrudniac pośrednika - kupujesz czy sprzedajesz sam..
      Wolny wybór..
      al (pośrednik w obrocie nieruchomościami)
        • al9 odpowiedź pośrednika tym razem dłuższa :-) 23.07.08, 16:30
          Dziękuję za prawdziwie rzeczową odpowiedź pośrednika nieruchomości.
          > Z naciskiem na rzeczową.
          --------
          amoniak po co ta ironia?
          Szanuję sowich Klientów, dbam o ich zadowolenie, inwestuję w ludzi,
          firmę, szkolenia...
          Mimo że mamy w firmie kilka licencji - uważam regulacje dotyczące
          zawodu za chybione. Jestem przeciwnikiem licencjonowania. Działam w
          miescie w którym jest ponad 200 biur nieruchomosci i żeby przetrwać -
          trzeba się starać.. Wolny rynek. Konkurencja. To lubię. To mnie
          stymuluje. Jest korzystne dla mojej firmy i dla moich Klientów..
          Im więcej rynku a mniej regulacji - tym lepiej...
          Pozdrawiam
          al
        • amoniak2 Re: brawo al 24.07.08, 09:04
          Uważam, że w przypadku większości sprzedających mieszkanie - gra nie
          jest warta świeczki. Stosunek nakładu pracy do wynagrodzenia jest
          niewspółmierny, wręcz nieetyczny.
          • Gość: al9 nieetyczny? IP: *.teleton.pl 24.07.08, 10:36
            za mały wkład pracy?
            bez urazy, ale nic o tym nie wiesz...
            parę razy juz to pisałem - nie chodzi o wiedzę i sprawdzanie stanu
            prawnego..
            chodzi o czas i pomoc w negocjacjach. mam Klientów wybitnych
            prawników: sędziów NSA, adwokatów i radców z duzym doświadczeniem.
            Przeciez jasne, że sami umieliby zajrzeć do księgi czy kreować
            porozumienia. Ale nie chcą. Nie mają czasu. Nie chce im się...
            itd itp

            W rozwinietych krajach aż 70-90% transakcji przechodzi przez ręce
            pośredników. Z poziomem wynagrodzeń wyższym niż w Polsce..
            To jest kwestia zamożności psołeczeństwa..
            Pozdr
            al
            • amoniak2 Re: nieetyczny? 24.07.08, 12:16
              Z opowieści wiem, co nieco jak wygląda ten udział w negocjacjach i
              ma się to nijak do "pośrednik powinien być lojalny wobec swojego
              klienta i nie zawieść pokładanego w nim zaufania".

              Czy ci sędziowie NSA, adwokaci etc. stanowią jakiś argument?

              Z tego, co widzę żyjemy w (wg twoich kryteriów) rozwiniętym kraju-
              oferty bezpośrednie to niestety kropla w morzu rynku.

              Bardzo mnie dziwi, że sprzedający zgadzają płacić pośrednikom
              kolosalne sumy - często wielokrotność swoich pensji za nie bójmy się
              użyć tego słowa: NIC, czego nie byliby w stanie zrobić sami
              (zgromadzenie dokumentów, reklama, nawet wycena nieruchomości przez
              rzeczoznawcę, i te "wielkie" negocjacje) przy takim samym ryzyku jak
              sprzedawaliby bezpośrednio. W końcu sprzedającemu mieszkanie chodzi
              o przekazanie pieniędzy - czego pośrednik nie gwarantuje.
              • Gość: cora Re: nieetyczny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 15:15
                amoniak - źle podchodzisz do sprawy.
                pośrednictwo w obrocie nier. to nie jest kwestia zgromadzenia kilku papierków.
                to potrafi średnio rozgarnięty człowiek.

                to jest handlowanie informacją. nie wiedzą, nie umiejętnościami negocjowania, a
                tylko i wyłącznie informacją. pośrednik wie o czymś(nieruchomości) o czym ty nie
                wiesz, albo nie udało ci się zdobyć tej informacji bez jego pomocy. koniec! i za
                to pobiera prowizję.

                przykład - ktoś ci chce powiedzieć, że jest do sprzedaży apartament 100m2 za
                100tys. zł w centrum krakowa, ale za udzielenie tej informacji żąda drugiego
                100tys. nie będzie ci gromadził papierów, sprawdzał rur, czy prześwietlał
                kominów. 100tys. tylko za udzielenie tej informacji (oczywiście zapłacisz mu jak
                już nabędziesz ten apart. za tą stówę).
                to dasz mu tą stówę czy będziesz wolał szukać bezpośrednio, a może zaproponujesz
                mu 1000zł bo przecież on nic nie zrobi tylko powie ci adres?

                zrozum, że w dzisiejszych czasach najdroższa jest informacja. ile jest np. warta
                znajomość jutrzejszego notowania giełdy pw? ile byłbyś w stanie zapłacić za tą
                informację?
                • Gość: al9 na koniec IP: *.teleton.pl 24.07.08, 15:57
                  za informacje i za selekcję
                  unikając pośrednika trzeba się uzbroic w cierpliwość i obejrzeć
                  dziesiątki ofert... Ludzie sprzedając sami opisuja nieruchomosci
                  niezgodnie z rzeczywistoscią, często również proponujac ceny z
                  sufitu..
                  Ale przpomnę - można samemu. To wolny kraj i nie ma obowiązku
                  korzystania z usług agencji..
                  Pozdr
                  al
                  • amoniak2 Re: na koniec 24.07.08, 20:21
                    Czyli zdajecie sobie sprawę że nabijacie tych biednych sprzedających
                    w butelkę! Prawie 30 000 zł z przykładu właściwie za wymianę adresu
                    między stronami.

                    Ludzie nie bądźcie naiwniakami nie dawajcie się nabrać na agencje.

                    Agent ma sens tylko w przypadku kupujących - sprzedający płacą
                    haracz za NIC!
                    • du-pa1 Re: na koniec 25.07.08, 08:54
                      Czyli zdajecie sobie sprawę że nabijacie tych biednych
                      sprzedających
                      > w butelkę! Prawie 30 000 zł z przykładu właściwie za wymianę
                      adresu
                      > między stronami.
                      >

                      Już przedpiszcy wyjaśniali, że nie ma obowiązku sprzedaży z udziałem
                      pośrednika nier. Nie ma również obowiązku wynajmowania adwokata w
                      procesach sadowych, korzystania z zakładu pogrzebowego itp Te rzeczy
                      można robić samemu.

                      > Agent ma sens tylko w przypadku kupujących - sprzedający płacą
                      > haracz

                      nie wszystko jest tak łatwo sprzedać jakby się wydawało.
                      • Gość: al9 jeszcze dodam IP: *.teleton.pl 25.07.08, 10:09
                        że na cywilizowanych rynkach prowizje w całości pokrywa SPRZEDAJĄCY.
                        Rzecz jasne na końcu płaci za to kupujący w cenie..
                        Ale teoretycznie - kupujący jest bez prowizji...
                        Mogła być ciekawa dyskusja...
                        Ale nie - nabijanie w butelkę, tylko idioci płacą..
                        Jasne - na rynku są sami kretyni i kilku oświeconych którzy nie
                        płacą..
                        szkoda
                        al
                        • amoniak2 Re: jeszcze dodam 25.07.08, 21:33
                          Faktycznie mogła być ciekawa dyskusja - Twoi "sędziowie NSA" a
                          wcześniej: "żałosny wywód"... Wybacz - ale komu zabrakło argumentów?

                          Przeczytaj sobie uważnie mój pierwszy post i odpowiedz mi szczerze
                          na pytanie - czy zwykły Polak-szarak sprzedający swoją zwykłą
                          niewypasioną nie superhiperdrogą nieruchomość powinien wogóle
                          korzystać z agencji?

                          Podaj mi argumenty. Przekonaj mnie.

                            • Gość: Tor Re: jeszcze dodam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 23:18
                              Dodam jeszcze...
                              Chodzi oczywiscie o "leczenie zęba..."
                              A tak w ogóle. Pamiętam doskonałego fachowca od naprawy pralek
                              automatycznych. Starego typu. Pamietacie? Wiatka itp.
                              Takowa pralka zepsuła mi się. Duża rodzina, dużo brudów do prania i
                              takie tam... Trzech kolejnych "fachowców" przekonywało mnie, że
                              pralka do kasacji i, że nie nie można naprawić.
                              Wezwałem czwartego fachowca. Naprawił. Wystawił rachunek. 150
                              złotych. Na moje pytanie, dlaczego taka kwota i tam takie pierdy,
                              że drogo. Odpowiedział: Część wymienna do pralki 2 złote, WIEDZA,
                              która to część i jak wymienić 148 złotych. Nic dodać nic ująć.
                              Korzystałem z pośrednika dwa razy. Sprzedawałem i kupowałem. I
                              zawsze skrupulatnie oraz sensownie wybierałem tego jednego. Udało
                              się.
                              Pozdrawiam,
                              Tor
                              • Gość: ŚwieżyPośrednik Re: jeszcze dodam IP: *.kos.vectranet.pl 26.07.08, 11:08
                                Do Ala: bardzo cenię twoje rzeczowe i treściwe odpowiedzi, bez zbędnego wodolejstwa, ale na temat wynagrodzenia mam chyba odmienne zdanie.....
                                Jestem licencjonowanym pośrednikiem, zaledwie od kilku miesięcy, mam własne zdanie na temat prowizji. Druga prowizja, od strony kupującego,zniknie rynku jak jakaś tymczasowa zaraza. Na rynkach zachodnich istnieje tylko prowizja od sprzedającego. Wysokość prowizji ustala sprzedający z pośrednikiem. I w tym wypadku pośrednik jest adwokatem dla sprzedającego przy czynnościach związanych z odszukaniem kupującego i doprowadzeniu do transakcji.
                                Czy kupujący powinien płacić dodatkową prowizję? A za co?
                                A w jakiej to branży usługodawca pobiera prowizję od dwóch stron? Może znacie taką branżę?
                                I dlaczego biura nieruchomości nie mają podane w ogłoszeniach, że do ceny należy jeszcze doliczyć prowizję?
                                Wyobrażacie sobie, że idziecie do sklepu rtv i zapytujecie o szczegóły telewizora za 4 tyś zł, a ekspedient po paru zdaniach wtrąca, że do ceny należy doliczyć jeszcze dodatkowo prowizję w wysokości 1 tyś zł "za rzeczową obsługę".
                                Szanowni pośrednicy, druga prowizja od kupującego zniknie z rynku niczym "zły sen", i nie trzeba być prorokiem aby to wiedzieć, wystarczy odrobina......
                          • Gość: mumin Re: jeszcze dodam IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.08, 14:06
                            wiesz, już widziałem mieszkanie, nieruchomość sprzedawane bez
                            pośrednictwa za 80 - 70% ceny.
                            kwestia rynku. i popytu
                            Kwestia kiedy Cie przypili, jak przypili wchodzisz nie powiem gdzie,
                            ale wtedy z regóły nie ma czasu.
                            Wiwiedzieć się w agencacjach o cenie mieszkania za free jest OK, ale
                            już zapłacić prowizjd to juz nie :-)

                            Rynek jest prosty, nie chcesz nie płacisz proste
                          • Gość: al9 eli63 IP: *.teleton.pl 29.07.08, 17:04
                            Rozczuliłeś mnie al9. Wyjaśnij mi, którą stronę reprezentujesz w
                            negocjacjach?
                            Obie na raz? A w karty grasz też sam ze sobą?


                            ---------
                            po pierwsze tylko 10% transakcji jest dokonywanych wewnątrz agencji
                            czyli bardzo rzadko reprezentuję obie strony. Poważne biura działają
                            w sieci mls i wiekszość transakcji odbywa się w obrębie
                            kilkudziesięciu współpracujących biur...
                            Ale jesli się to zdarza - pomoc polega na tonowaniu emocji.
                            Przekazywaniu propozycji kompromisu. Doradzaniu akceptacji lub nie
                            warunków brzegowych (cena to nie wszystko)
                            ale kończę.. nieprzekonanych nieprzekonam - zresztą nie mam takich
                            ambicji. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju. Nie chcesz pomocy
                            pośrednika - kupujesz czy sprzedajesz sam. I o to chodzi..
                            eot
                            al
      • Gość: maja Re: Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami - dł IP: *.centertel.pl 28.07.08, 00:45
        Sorry, "Trzeźwo Myśląca Osobo",
        w zeszłym roku kupowałam mieszkanie. Przez agencję. Ustaliliśmy, że
        prowizja zależeć będzie od ich wkładu pracy i czasu, jaki mi
        poświęcą, co oznaczało - jeśli kupię pierwsze mieszkanie 1,5%, jeśli
        dziesiąte 3%. Kupiłam pierwsze, ponieważ pośrednik trafił w
        dziesiątkę, jeśli chodzi o moje wymagania, zachciewajki i fanaberie.
        Później sprzedawali moje stare mieszkanko, a ja nie musiałam
        odbierać setek telefonów dzwoniących o każdej porze doby w najmniej
        odpowiedniej chwili i ganiać tam specjalnie, dezorganizując sobie
        czas, tylko po to, żeby mi ludzie w ostatniej chwili odwoływali
        spotkania (klucze dostało biuro). Cenię sobie swój czas, dokładnie
        tak samo jak pośrednicy. Mogłam oczywiście znaleźć mieszkanie
        bezpośrednio ale:
        nie mam czasu
        nie chce mi się codziennie wysiadywać na necie szukając ofert, wolę
        spędzić ten czas przyjemniej
        nie chce mi się jeździć bez sensu po mieście, tylko po to, żeby się
        przekonać, że mieszkanie, które wg rozmowy telefonicznej ze
        sprzedającym miało być "do odświeżenia" jest ruiną, a to "w
        spokojnym miejscu" ma obok knajpę, plac budowy i inne takie. Niech
        mi to najpierw zweryfikuje pośrednik.
        Nie chce mi się spędzać pół dnia w kolejce po odpis księgi. Raz już
        tam byłam, dziękuję.
        Nie mam ochoty wydawać kasy na telefony do sprzedających. Dzwoni DO
        MNIE pośrednik.
        Analogicznie - jak mi się nie chce (zazwyczaj) gotować w domu to idę
        do restauracji. Z pełna swiadomością, że taką samą zupę mogę zrobić
        w domu, co byłoby z pewnością tańsze, lub w barze mlecznym za 2
        złote. Jeszcze taniej.
        Mogę także pofarbować włosy w domu, ale wolę zapłacić fryzjerowi,
        niż mieć upapraną wannę. Albo iść do Pani Wiesi Fryzjerki, bo tańsza
        od innych, a że trochę włosy przypala przy trwałej, co tam, grunt,
        że tańsza. O! Zęby mogę leczyć na NFZ! Mogę wypić piwo w domu, niż
        wydawać kasę w knajpie. Mogę pojechać pod namiot na działkę do
        cioci, zamiast pozwiedzać Toskanię. Mogę się nauczyć kłaść panele i
        kafle, taniej mi wyjdzie przy remoncie. I może nawet bym sobie
        kominek zrobiła?
        Wiele rzeczy mogę i pewnie byłoby taniej. Jakby tak policzyć żarcie
        na mieście, wypady na piwo, kawkę, do kina, usługi fryzjersko -
        kosmetyczne, paliwo (mogę w sumie chodzić piechotą) i rozmaite
        przyjemności życiowe w ciągu na przykład roku, to myśląc tylko o
        kasie miałabym niewątpliwie problemy egzystencjalne. Ale nie
        chciałabym żyć myśląc tylko o tym, jak tu i na czym zaoszczędzić.
        Cieszę się, że mam możliwość wyboru. I jak mi się będzie chciało, to
        zapłacę pośrednikowi i 30 tys. Nie każdy, wbrew temu, co Ci się
        wydaje, spędza czas na liczeniu ile i na co wydał i czy nie dałoby
        się taniej. I bynajmniej nie dowodzi to braku świadomości, naiwności
        czy wręcz zidiocenia.
        Howgh
      • Gość: CV* Re: Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami - dł IP: *.eranet.pl 28.07.08, 17:38
        Trzeba być kompletnym decybelem, żeby jak niektórzy powyżej, porównywać profesję
        i umiejętności lekarza, adwokata, inżyniera czy jakiegokolwiek specjalisty do
        tzw. pośrednika nieruchomości. Sama nazwa jest uzurpacją, bo w sprzedaży
        nieruchomości pośredniczy *notariusz*, a nie tzw. pośrednik. Tzw. pośrednik jest
        wyłącznie hieną, która metodami na granicy prawa wyłudza haracz - za nic. Jest
        odpowiednikiem lichwiarza - w najgorszym tego słowa znaczeniu - tyle że lichwę
        uprawia nieruchomościami, a nie pieniędzmi.
        Żadna z czynności, które wykonuje tzw. pośrednik, nie wymaga specjalnych
        umiejętności. Żadna nie wymaga wykształcenia.
        Każdy nie-analfabeta może sprawdzić dokumenty w Urzędzie Miasta/gminy i księgę
        wieczystą, umówić się z kontrahentem i pokazać lub obejrzeć nieruchomość. Każdy
        nie-analfabeta mógłby z powodzeniem wykonywać ten zawód, jeśli tylko zniesiony
        byłby mafijny wymóg posiadania licencji.
        Zrezygnujcie z pośredników! Ciężko zarobione tysiące złotych godne są lepszego
        losu, niż sponsorowanie luksusów tej bandzie.
        • arfer Re: Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami - dł 28.07.08, 21:54
          Trzeba być kompletnym decybelem, by napisać takie brednie.

          Rozumiem, że właściwą sobie filozofię uskuteczniasz w kontaktach z
          np.warzywniakiem (bujasz się na wieś do "źródła", nie kupując u
          ohydnych spekulantów, którzy jeszcze - zgrozo - na tym zarabiają).

          Uważasz wiedzę za szkodliwe gó..o, za które nie warto płacić ?
          Współczuję Tobie i Twemu otoczeniu, Mistrzu.
              • Gość: al9 amoniak jak łysy grzywką o beton IP: *.teleton.pl 18.08.08, 10:08
                UREGULOWAĆ WYNAGRODZENIA POŚREDNIKÓW NIERUCHOMOŚCI!

                ???
                naprawdę tak myślisz?
                nie cenisz wolnego rynku?
                nie rozumiesz, że przedsiębuiorcy i jego Klientowi nie można
                narzucać wysokości ustalanej między nimi ceny...
                Nie wiesz, że rynek działa a wynagrodzenia pośredników spadają...
                Jak tego nie widzisz - oznacza że jesteś beznakdziejnym
                obserwatorem..
                Moze powinieneś zabierać głos np w sprawie cen skupu grzybów..

                CENY grzybów powinny być REGULOWANE!!!
                al
                • amoniak2 Re: amoniak jak łysy grzywką o beton 18.08.08, 11:21
                  Tak wierzysz w wolny rynek al? Ciekawe co byś mówił jeśli pojawiłby
                  się na rynku wyśmienity portal internetowy z bezpośrednimi ofertami
                  sprzedaży nieruchomości który zabrałby wam 3/4 tortu?

                  Już widzę jak załatwiacie sobie sprawnego lobbystę żeby zmienić
                  ustawę i załatwić sobie monopol na sprzedaż mieszkań. To tyle w
                  temacie wolny rynek - ale dalej siebie przekonuj że to co robisz
                  jest słuszne, etyczne. Udawaj aż Ci się uda!
                  • al9 amoniak teraz już przesadziłeś 18.08.08, 11:53
                    Już widzę jak załatwiacie sobie sprawnego lobbystę żeby zmienić
                    > ustawę i załatwić sobie monopol na sprzedaż mieszkań
                    --------------
                    ???
                    obowiązek korzystania z pośrednika...????
                    Chłopie skąd to wytrzasnąłęś???

                    abolutnie się mylisz
                    środowisko pośredników wcale nie ma zamiarów o których piszesz. Wiem
                    na pewno, bo jestem we władzach federacji...
                    co więcej - sam jestem przeciwnikiem licencji.. jak wielu moich
                    kolegów...
                    I zwolennikiem wolnego rynku

                    a portale o których mówisz - istnieją..
                    zobacz gratkę, tradera i allegro
                    setki tysięcy ofert
                    a Klienci - i tak przychodzą do mnie...
                    :-)
                    Potrzebują osobistego kontaktu. Starannej selekcji ofert.
                    oszczędzania ich cennego czasu...
                    Ale nie przekonujmy się.. Jeśli ktoś nie chce korzystać z usług
                    biura... Droga wolna..
                    al
                    • s-tudent Re: amoniak teraz już przesadziłeś 07.07.09, 16:32
                      Panowie widze ze obracacie sie w temacie potrzebuje kilku
                      odpowiedzi na pytania z pośrednictwa w obrocie nieruchomości a
                      dokładnie:
                      1. sformułuj warunek rozwiązujacy umowe przedwstępną sprzedaży
                      nieruchomości w przypadku nieotrzymania przez kupujacego kredytu
                      bankowego.
                      2. jaka jest odpowiedzialnośc sprzedającego nieruchomośc za wady
                      ukryte
                      3. opisać kolejne kroki pośrednika począwszy od próby pozyskanie
                      nieruch. do sprzedaży, az do sporządzenia protokołu przekazania
                      nieruchomości.
                      bardzo prosze o jakieś porady w bądz wytłumacznie zagadnień.
                      Z góry dziękuje
                      • jeepwdyzlu szybka odpowiedź 08.07.09, 14:34
                        1. sformułuj warunek rozwiązujacy umowe przedwstępną sprzedaży
                        nieruchomości w przypadku nieotrzymania przez kupujacego kredytu
                        bankowego.
                        -------
                        zapisy sa banalnie łatwe - niemniej posrednicy niechetnie je
                        stosują.. Czemu? bo to droga do rozwiązania umowy bez konsekwencji..
                        zawsze można "niedostać" kredyt..
                        2. jaka jest odpowiedzialnośc sprzedającego nieruchomośc za wady
                        ukryte
                        --------
                        kodeksowa. czyli art 568
                        teoretycznie mieszkanie - rok, budynek - trzy, chyba, że wada była
                        zatajona..
                        ALE - to sprawy trudne do udowodnienia. Lepiej oglądac nieruchomość
                        z zaufanym specjalistą..
                        3. opisać kolejne kroki pośrednika począwszy od próby pozyskanie
                        nieruch. do sprzedaży, az do sporządzenia protokołu przekazania
                        nieruchomości.
                        ----
                        bez żartów.. elaboraty mamy pisać? zadaj porządne pytanie -
                        odpowiemy..

                        pozdro
                        jeep
                        bardzo prosze o jakieś porady w bądz wytłumacznie zagadnień.
                        Z góry dziękuje
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka