zupełnie zielona...kupno mieszkania

13.08.08, 16:01
czytam cały dzień forum, znalazłam pare odpowiedzi na moje pytania,
jednak...
jestem po rozwodzie, były mąż mocno oskubał mnie z kasy którą
wtopiłam w remont mieszkania
po rozwodzie ani kasy ani mieszkania....sprawa nie do ruszenia,
pogodziłam się z tym, bywa....
Poznałam kogoś jak to zazwyczaj bywa w takich historiach i teraz
planujemy kupno mieszkania, jednak po ostatnim, niezbyt fortunnym
małżeństwie nigdy więcej nie mam ochoty fundować sobie podobnych
atrakcji i za mąż wychodzić nie chce
do czego zmierzam....
postanowiliśmy z moim facetem zaczynac wszystko od nowa w nowym
mieście i w nowym mieszkaniu....
kupujemy mieszkanie....
bez pośredników....
mój facet ma juz dwa mieszkania, jedno obciążone kredytem, 2 bez
kredytu
mieszkanie obciązone kredytem postanowił sprzedać, hipoteke
przenieść na 2 mieszkanie, 2 mieszkanie wynająć....pomimo kredytu na
mieszkanie, posiada jeszcze zdolność kredytową
ja...ja jestem na wypowiedzeniu, prace mam do końca września,
znalezienie nowej pracy raczej nie bedzie trudne, jednak osiągnięcie
takich dochodów jak obecnie zajmie mi chwilke, posiadam książeczke
mieszkaniową z premią gwarancyjną około 40 tyś....zdolność
kredytowa ...zerowa na tą chwile
NO i teraz znalazłam mieszkanie, bez pośredników za około 140 tyś
pytanie
JAK TO UGRYŹĆ?
w temacie nieruchomośći jestem zielona
owszem na dzień dzisiejszy nie mam zdolności kredytowej, ale tak
naprawde mój kredyt to 30 tysięcy, za rok może się to zmienić, czyli
będe dla banku normalnym klientem
Mój facet ma zdolnośc kredytową, ma zabezpieczenia, ma chęć wziąść
wszystko na siebie i zrobić ze mnie współwłaścicielke, mimo, ze
wnosze 40 tyś.....jednak ja wole dmuchac na zimne
możecie coś doradzić?
za wszystkie uwagi będe bardzo wdzięczna
no i pozatym jak zmajstrować umowe kupna sprzedaży, zeby mieć prawo
do wypłaty tej premii gwarancyjnej z mojej książeczki?
    • irma223 Zatrudnij pośrednika 14.08.08, 05:15
      To podejdź do biura pośrednictwa i poproś o doradztwo i
      przepilotowanie przez całą transakcję. Za uzgodnioną z pośrednikiem
      opłatą.
      • eli63 Re: Zatrudnij pośrednika - po co? 18.08.08, 02:24
        Nie wiem, co tutaj ma do roboty pośrednik. Poza skasowaniem pieniędzy.

        Rozumiem, że chcecie kupić mieszkanie na współwłasność z udziałami po 50%. Ty
        masz 40 tysięcy, brakuje Ci 30 tys, które twój facet gotów jest wyłożyć
        (pożyczyć). Więc załatw to w ten sposób, że w akcie notarialnym zobowiążesz się
        do spłaty tych 30 tys. "najpóźniej do dnia xx.xx.200x roku". Będziesz miała
        prawo do 1/2 udziału we własności i gwarancję, że facet nie "umniejszy" twojej
        części. A pieniądze wpłacaj mu przelewem z konta, żeby był papier.
        A premia Ci się należy, ale o szczegóły pytaj nie pośrednika, ale w banku i
        najlepiej w kilku oddziałach, żeby porównać wersje i nie dać się wyrolować.
        • a.b1 Re: Zatrudnij pośrednika - po co? 27.08.08, 15:17
          o dzięki, nie miałam pojęcia, ze tak mozna to rozwiązać
Pełna wersja