mariusz.28
27.08.08, 08:11
Wraz z dziewczyną szukamy kawalerki do wynajęcia. Kiedy już
znależliśmy coć w sam raz na naszą kieszeń okazało sie ze numer
kontaktowy jest do agencji nieruchomości. Zadzwoniłem, podpisałem
umowę, wzamian mialem zostać umówiony z właścicielem, mija juz
tydzień i nic. W umowie za którą zapłaciłem 240pln agencja
zobowiązała sie przekazywać Mi (przez okres 30 dni)najnowsze oferty
na rynku, jak sie mozna domysleć z mizernym skutkiem. Postanowiłem
się nie poddawać i szukać dalej na własną ręke jakież było moje
zdziwienie gdy natrafiłem na dziesiątki agencji które najpierw każą
sobie płacić aby obejżeć mieszkanie oczywiście nie podpisałem z
żadną kolejnej umowy. Drążąc tematznalazłem człowieka który czekał
dwa miesiące. jestem ciekaw czy jest nas więcej?